Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Tłumaczenia
Autor Wiadomość
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2015-02-20, 00:14   

Hmm... nie podoba mię się. Blaskowcy? A może odblaskowcy? :P

Błyskotliwość kojarzy mię się wyłącznie pozytywnie: z lotnością, finezją i dowcipem, łatwością i celnością kojarzenia, erudycją i elokwencją.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
AM

Posty: 1199
Wysłany: 2015-02-20, 01:16   

Kvothe napisał/a:
Pretekstem do napisania wiadomości jest nowa powieść Marcusa Sakeya, którego możecie znać jako autora "Dwukrotnej śmierci Daniela Hayesa". Z tego co wiem, to dotąd pan Sakey pisywał thrillery, teraz zebrało mu się na serię z elementami paranormalnymi. Jego nowe dzieło, "Brilliance" (wydane zostanie przez Rebis - planowo w kwietniu), zawiera nowy gatunek ludzi - skrzyżowanie geniuszy z X-menami. Posiadają oni przeróżne moce, od przewidywania schematów ruchu ludzi (co pomaga w tropieniu) po jakieś lewitacyjne, kamuflażowe cholera-wie-co.

Nazwiska tłumacza nie zdradzę. W każdym razie obmyślił sobie, że tych geniuszy (w oryginale nazwanych "brilliants") nazwie blaskowcami, zaś tytułowe "brilliance" przerobi na "blask". Moim skromnym zdaniem tłumaczenie to jest drętwe i skłaniałbym się bardziej nawet ku "geniuszom", choć zdaniem decydentów "blaskowcy są bardziej sajfaj". Co sądzicie?


Myślałem, że pracuje nad nią para tłumaczy. We dwójkę powinni sobie poradzić z "blaskowcami").
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5243
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-02-20, 07:29   

Bladawce, latawce, wiatr a chodzi o to aby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa:
A czasem był jak piorun jasny, prędki,
A czasem smutny jako pieśń stepowa,
A czasem jako skarga nimfy miętki,
A czasem piękny jak blaskowiec
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6582
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-02-20, 08:27   

To Szyndler? //mysli
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5243
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-02-20, 08:50   

Stary Ork napisał/a:
To Szyndler? //mysli
Graham K. Wielkie Myśli Szyndlera dzieła zebrane
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-03-01, 23:46   

Wywiad z Krzysztofem Sokołowskim który przypomniał mi, jak podobały mi się kwiaty dla Algernona i przemiany w bohaterze pokazane na poziomie językowy.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-04-17, 00:19   

Pollak o tym dlaczego tłumaczenie Marsjanina jest spierdzielone, przez co wywaliłem książkę z koszyka --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2016-04-17, 07:29   

Śliczności. Też zrezygnuję z lektury. Kurna, szkoda, miało być tak fajnie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1129
Wysłany: 2016-04-17, 10:06   

I tak całkiem fajnie się to czytało, choć tłumacza bronić nie zamierzam.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17450
Wysłany: 2016-04-17, 12:03   

To fakt. Aż wstyd się przyznać, że czytałem z entuzjazmem i generalnie powieść dała mi dużo frajdy. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2016-04-17, 14:08   

Czytacie na ilość, nie jakość, mimo, że jakość wmawiacie sobie przy każdej rozpoczętej pozycji.
Wyjątkiem jest @Fidel i jego telefon z opcją równoważników zdań.
Zakłada, że każda pozycja polecana przez innych jest stekiem bzdur, niegodnym jego cennego czasu.
Póki nie skrobnie recenzji, jaka to rzeczywistość jest nierealna.
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2016-04-17, 14:10   

Mówiłem od zarania, że badziew dla małolatów. Nie sądzę też, żeby dobre tłumaczenie mogło ten stan rzeczy zmienić.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2016-04-17, 14:35   

Kłopot w tym, że nawet w tak kiepskim tłumaczeniu, to całkiem dobra książka.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2016-04-17, 15:22   

Ale tak w dużej mierze wygląda całkiem spora liczba wydawanej u nas fantastyki. Z osobistych doświadczeń najbardziej pamiętam nędzę tłumaczenia Trylogii Ryfterów czy Star Carrier.

mad5killz napisał/a:
Zakłada, że każda pozycja polecana przez innych jest stekiem bzdur, niegodnym jego cennego czasu.
ekstrapolujesz swoją osobę na cały wszechświat
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2016-04-17, 15:29   

Fidel-F2 napisał/a:
mad5killz napisał/a:
Zakłada, że każda pozycja polecana przez innych jest stekiem bzdur, niegodnym jego cennego czasu.
ekstrapolujesz swoją osobę na cały wszechświat

Mógłbym nawet dalej, ale organizm nie przerabia.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2016-04-17, 15:42   

no i widzisz, nawet w tak prostej sprawie nie ogarniasz logiki, jak cię traktować poważnie?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-04-17, 15:45   

Ale pier.dole nie

Książka jest dobra i tyle. Niech Pollak sie cieszy że nie czytał książek w latach '90....
Fidel, Marsjanin przy Samostrze, jest przykładem wiruozerii tłumacza.
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2016-04-17, 15:59   

Fidel-F2 napisał/a:
no i widzisz, nawet w tak prostej sprawie nie ogarniasz logiki, jak cię traktować poważnie?

Właśnie dlatego marnuję dla Ciebie czas.
Codziennie masz urodziny.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2016-04-17, 16:01   

nie ustawaj w trudzie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1129
Wysłany: 2016-04-17, 18:07   

Beata napisał/a:
Kłopot w tym, że nawet w tak kiepskim tłumaczeniu, to całkiem dobra książka.


To jest wręcz paradoksalnie dobra książka, bo sporymi fragmentami nudna jak cholera, a jednak nie sposób jej nie skończyć:)
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2016-04-17, 19:29   

Ja bez sposobu Cintryjko, wsadziłem chabecie ostre w boki koło połowy - prrrr..... To niedobra książka. Przejrzyjta na oczy. Po połowie kartkowałem. Tak bym streścił ocenę. Ale - de gustibus!
A tłumaczenia - kto pamięta pierwsze Pana Światła, albo Mythago Wood Holdstocka, czy Simmonsa Pieśń Kali? O pomniejszych nie wiem i wiedzieć nie chcę.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-04-17, 19:40   

bio napisał/a:
A tłumaczenia - kto pamięta pierwsze Pana Światła, albo Mythago Wood Holdstock

Nie strasz mnie, bo ja mam Mythago w tłumaczeniu Michała Jakuszewskiego...
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-04-17, 22:28   

bio napisał/a:
Ja bez sposobu Cintryjko, wsadziłem chabecie ostre w boki koło połowy - prrrr..... To niedobra książka. Przejrzyjta na oczy. Po połowie kartkowałem. Tak bym streścił ocenę. Ale - de gustibus!
A tłumaczenia - kto pamięta pierwsze Pana Światła, albo Mythago Wood Holdstocka, czy Simmonsa Pieśń Kali? O pomniejszych nie wiem i wiedzieć nie chcę.


Słyszałem że Pan Światła wyd.Atlantis trafił do Sevres. Także kto nie zna - poznać
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2016-04-17, 22:44   

Innego przekładu Holdstocka nie było. A to, po prostu jest drętwe, jak drzewa w innym lesie. Zelaznego pierwsze trzeba zapomnieć. Chyba, że na kursach - jak tego nie robić - niech istnieje. Jako dowcip smutny. A Simmons w swej pierwszej powieści mnie zauroczył. A potem zrozumiałem, czemu nikt go u nas nie docenił. Bo przekład Zakrzewskiego z Krasnodębską jest do dupy. Partacze są wciąż górą. Tłumacze, redaktorzy, wydawcy, żarci grosza natychmiastowo. Ale są i inni. Wiemy kto, acz czasem popełniają błędy, które wybaczamy. Czytelnicy też błądzą.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-08, 21:35   

W temacie Marsjanina brak happy endu
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-06-08, 21:53   

hmm,
ciekawe - Arkadiusza Nakoniecznika pamiętam z tego że dobrze się czytało książki wychodzące spod jego tłumaczenia
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2016-06-09, 14:23   

Bo Arek jest bardzo dobrym tłumaczem. Natomiast najwyraźniej nie działa w wydawnictwie system weryfikacji i kontroli pracy zleconej na zewnątrz. Jakaś niekompetencja, bo znając Arka nie wierzę, by lekceważył czytelnika. Przy okazji spytam co się stało?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13