Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Józef Kuraś "Ogień"
Autor Wiadomość
BG 
Wyżełłak


Posty: 1763
Wysłany: 2007-11-12, 13:04   Józef Kuraś "Ogień"

Z wikipedii:

Józef Kuraś, ps. Orzeł, Ogień (ur. 23 października 1915 w Waksmundzie, zm. 22 lutego 1947 w Nowym Targu) – porucznik WP, partyzant na Podhalu w czasie II wojny światowej jeden z dowódców oddziałów podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego.

Urodził się w patriotycznej rodzinie góralskiej (jego trzej bracia brali udział w walkach o Lwów i w wojnie polsko-bolszewickiej). Ukończył szkołę powszechną, następnie uczył się w gimnazjum, które rzucił w 1933 po trzech latach nauki. 1936-1938 pełnił służbę wojskową - początkowo w 2 pułku strzelców podhalańskich, a następnie w Korpusie Ochrony Pogranicza.

Był absolwentem szkoły podoficerskiej Korpusu Ochrony Pogranicza. 13 lutego 1939 ożenił się z Elżbietą Chorąży, z którą miał syna Zbigniewa. Brał udział w kampanii wrześniowej jako żołnierz 1. pułku Strzelców Podhalańskich. 21 września, po kapitulacji pułku, próbował bezskutecznie przedostać się na Węgry; ostatecznie wrócił do rodzinnej wsi, gdzie zajął się pracą na roli. Od listopada 1939 był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej, od 1941 w Konfederacji Tatrzańskiej.

29 czerwca 1943 Niemcy z pomocą goralenvolkowców zamordowali jego ojca, żonę i 2,5-letniego syna, a następnie spalili jego dom. Przyjął wtedy nowy pseudonim "Ogień".

Po rozbiciu przez gestapo Konfederacji Tatrzańskiej podporządkował się AK. Stosunki kaprala Kurasia z przełożonymi w nowym oddziale układały się źle. W wyniku konspiracyjnego śledztwa został obarczony winą za samowolne zejście z warty czego konsekwencją stała się śmierć dwóch partyzantów i został skazany na karę śmierci. Uniknął jej przechodząc z częścią swego oddziału w maju 1944 do Batalionów Chłopskich. Prowadził skuteczną walkę z Niemcami. Jesienią 1944 roku, na polecenie ZP SL "Roch", nawiązał ścisłą współpracę z Armią Ludową i partyzantką sowiecką (w ramach tej współpracy prowadził również działania propagandowe skierowane przeciw AK, oskarżając ją o współpracę z Gestapo w zwalczaniu partyzantki sowieckiej) oraz uznał Krajową Radę Narodową.

Przez cały czas Kuraś aktywnie walczył z Niemcami, m.in. przeprowadził przez góry pododdziały Armii Czerwonej, umożliwiając wojskom sowieckim oskrzydlenie Nowego Tagru. Po zajęciu Nowego Targu podporządkował swój oddział sowieckiej komendaturze miasta i z jej ramienia otrzymał zadanie organizacji Milicji Obywatelskiej (MO) w Nowym Targu. Po kilku tygodniach decyzje władz sowieckich zostały zmienione przez ekipę przybyłąna Podhale z ramienia PKWN i "Ogień" oraz część jego ludzi zostali zwolnieni z MO. Na początku lutego 1945 pojechał do Lublina, a następnie do Warszawy, gdzie odbył rozmowy z przedstawicielami PPR, w tym z kierowniczką Wydziału Personalnego KC PPR Zofią Gomułkową i otrzymał od niej 10 marca 1945 nominację na szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu; nominacja ta nastąpiła wbrew opinii miejscowych władz MO i PPR; pod wpływem ich doniesień WUBP w Krakowie wszczął formalne śledztwo przeciw Kurasiowi, który 12 kwietnia zdezerterował z dużą częścią podkomendnych. Ostatecznie Kuraś został wezwany do krakowskiego WUBP jednak ostrzeżony w drodze lub, jak podają inne źródła, po otwarciu wiezionych przez siebie listów do WUBP (w których miało być polecenie aresztowania go), zawrócił z drogi i podjął decyzję o powrocie "do lasu"[1].

Działania "Ognia" w tym okresie nie do końca są wyjaśnione. Faktem jest, iż nie podporządkował się żadnemu z liczących się ówcześnie politycznych bądź militarnych ośrodków konspiracyjnych i działał całkowicie na własną rękę. Niejasna jest także sprawa stopnia wojskowego "Ognia" - w AK był kapralem, w BCh i UB porucznikiem zaś po dezercji z UB ogłosił się majorem.

W walce ze zgrupowaniem "Ognia" w latach 1945-1947 zginęło ponad 60 funkcjonariuszy UB, ponad 40 milicjantów oraz 27 funkcjonariuszy NKWD. Zginęło też kilkudziesięciu Żydów i wielu zwykłych mieszkańców Podhala, choć nie zostało wyjaśnione, czy zginęli z rąk partyzantów "Ognia".

Na przełomie 1945/1946 Zgrupowanie "Błyskawica" liczyło około 500 "leśnych" i kilkakrotnie więcej w siatce cywilnej. 21 kwietnia 1946 zawarł związek małżeński z Czesławą Polaczyk. Zarówno ślub w kościele w Ostrowsku, jak i odbywające się na drugi dzień wesele na Górze Waksmundzkiej było manifestacją siły "Ognia".

Jesienią 1946 organa bezpieczeństwa rozpoczęły ofensywę, a 21 lutego 1947 "Ogień" otoczony przez grupę operacyjną KBW w Ostrowsku usiłował popełnić samobójstwo. Zmarł w nocy na drugi dzień w szpitalu w Nowym Targu. Nigdy nie odnaleziono miejsca jego pochówku.
Pomnik Józefa Kurasia w Zakopanem
Pomnik Józefa Kurasia w Zakopanem

W okresie PRL-u silnie oczerniany, gdzie porównywano go do "bandyty" ze względu na akcje, które podejmował przeciwko działaczom komunistycznym i ich sprzymierzeńcom, w tym zabójstwa. Do dnia dzisiejszego pozostaje on kontrowersyjną postacią w niektórych środowiskach. Fakty mordowania Żydów przez oddziały Ognia potwierdza Żydowski Instytut Historyczny zaś według zastępcy "Ognia" Jana Kolasy "Powichra" jego ludzie walczyli "O Polskę bez Żydów i komunistów" Przy czym należy pamiętać, że w tamtym okresie "Żydzi" byli często utożsamiani z UB. Z drugiej strony część próbowała się wydostać z komunistycznego państwa, często nielegalnymi drogami, korzystając z pomocy funkcjonariuszy MO, UB i elementu przestępczego, co wielokrotnie kończyło się dla nich śmiercią lub w najlepszym wypadku rabunkiem. Większość z takich zbrodni propaganda komunistyczna przypisywała "Ogniowi", choć trudno znaleźć dobrze udokumentowane przykłady zbrodni na Żydach dokonywanych przez ludzi "Ognia" (znanych jest natomiast co najmniej kilka przykładów przypisania mu przestępstw przez niego nie popełnionych).

Co sądzicie o tej postaci?
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Terrapodian 


Posty: 75
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2007-11-12, 19:36   

Utopcie mnie, ale Wikipedia NIE JEST bezstronna. Ogólnie i za czasów PRL i teraz bezstronne opinie są rzadkie, a w mediach wręcz niespotykane. Sprawa jest zawsze wykręcona, albo na tą stronę, albo na drugą. Tak jest z Kurasiem.

Kurasiowi przyświecały ideały wyższe, tak samo jak przyświecały one wielu innym "obrońcom narodu". Oprócz tego chciał się zemścić za śmierć rodziny, więc postanowił walczyć z okupantami. Walczył dla dobra ojczyzny, ale jednak zaślepiony w zemście, z wyrokiem śmierć wydanym przez AK, za bardzo stawał się podobny do sowietów. Nie powinien być wzorem do naśladowania, ani tym bardziej osobą której powinno stawiać się pomniki, i nie mówię tego z pobudek politycznych, bo taką samą opinię mam o Che Guevarze. Nie chcę pisać dokładnie za co Kurasia nie lubię, bo przez to wywołam dyskusję, a aktualnie nie mam na takową ochoty. Potraktujcie to po prostu za moje stanowisko.
_________________
Bóg mi wybaczy. W końcu to jego fach. ~ Heinrich Heine na łożu śmierci
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1763
Wysłany: 2007-11-13, 11:34   

Terrapodian napisał/a:
Utopcie mnie, ale Wikipedia NIE JEST bezstronna

Ależ wiem, że wikipedia, w zwiazku z tym, że każdy internauta moze ją edytować, często jest tendencyjna czy wręcz stronnicza.
Terrapodian napisał/a:
Walczył dla dobra ojczyzny, ale jednak zaślepiony w zemście, z wyrokiem śmierć wydanym przez AK, za bardzo stawał się podobny do sowietów.

Nie aż tak podobny - bo jednak bez wyjątku tępił tylko NKWD-zistów, a ubeków i milicjantów zabijał tylko wtedy, kiedy uważał, że dany przypadek zastrzelenia ubeka czy milicjanta jest uzasadniony.
Terrapodian napisał/a:
Nie powinien być wzorem do naśladowania, ani tym bardziej osobą której powinno stawiać się pomniki, i nie mówię tego z pobudek politycznych, bo taką samą opinię mam o Che Guevarze

Czemu taką samą? Che Guevara osobiście zastrzelił dwa tysiące ludzi, i to głównie tych, którzy nic złgo nie zrobili. Kuraś to co innego.
Terrapodian napisał/a:
Nie chcę pisać dokładnie za co Kurasia nie lubię, bo przez to wywołam dyskusję, a aktualnie nie mam na takową ochoty.

Ale później napiszesz, za co dokładnie nie lubisz Kurasia? Chętnie się dowiem, dlaczego. I lubię dyskutować. Zresztą, to jest właśnie forum dyskusyjne.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Terrapodian 


Posty: 75
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2007-11-14, 18:23   

Cytat:
Ale później napiszesz, za co dokładnie nie lubisz Kurasia?


Spieszę z odpowiedzią. Każdy bojownik o wolność ma na swoich rękach krew przeciwników, jednak przelaną w słusznej sprawie. Sam więc fakt, że ktoś miał tyle ikry, żeby walczyć z Goliatem zasługuje na chwałę i zapamiętanie. Jednak Kuraś zachorował na coś, co nazwałem "Nacjo-szaleństwo", przez co popadł chociażby w niełaskę AK. Nie wahał się zabić nawet własnych rodaków, aby utorować sobie drogę do jakiegoś wyimaginowanego celu - zresztą wówczas służalców sowieckich było dużo i na jedno stanowisko przypadało kilku chętnych, więc taka walka przynosiła bardzo krótkotrwałe korzyści. Poza tym jeszcze mania na punkcie dyscypliny...

Inną sprawą był jego wyimaginowany wróg, w którym pewnie dopatrywał się kolaboracyjną ludność - inaczej nie mogę wytłumaczyć jego napadów na miasta, a także zabijanie Żydów. Nikt nie ma prawa odbierać życia ludności cywilnej, a tym bardziej osoba przez wielu uważana za bohatera. Tak postępowali hitlerowcy i sowieci, a więc zachowania takich "partyzantów" uważam za mało patriotyczne.

Źródła są dosyć skąpe, a o obiektywnych nie można mówić. Jednak mimo zasług Kurasia, nie jest to osoba, którą widziałbym np. jako patrona jakiejś szkoły. Jeśli chcesz zasłużoną osobę, która walczyła z najeźdźcą, to poznaj bliżej postać chociażby mjr. "Hubala" Dobrzańskiego.

A tak swoją drogą: to skąd wziąłeś informację o własnoręcznie zabitych "2000 ofiar" Che Guevary?
_________________
Bóg mi wybaczy. W końcu to jego fach. ~ Heinrich Heine na łożu śmierci
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1763
Wysłany: 2007-11-14, 20:27   

Terrapodian napisał/a:
Jednak Kuraś zachorował na coś, co nazwałem "Nacjo-szaleństwo", przez co popadł chociażby w niełaskę AK

Co rozumiesz przez określenie "nacjo-szaleństwo"?
Terrapodian napisał/a:
Nie wahał się zabić nawet własnych rodaków

AK-owcy też nie wahali się zabić własnych rodaków, którzy współpracowali z Gestapo lub z NKWD.
Terrapodian napisał/a:
Inną sprawą był jego wyimaginowany wróg, w którym pewnie dopatrywał się kolaboracyjną ludność

Dlaczego "wyimaginowany"? Sam napisałeś,że sowieckich służalców było dużo. I było bardzo wielu agentów UB, którzy wydawali ubekom partyzantów.
Terrapodian napisał/a:
inaczej nie mogę wytłumaczyć jego napadów na miasta

Na które miasta napadł Kuraś? Wiem tylko, że napadał na urzędy bezpieczeństwa w poszczególnych miastach - np z 17 na 18 kwietnia 1945 napadł na PUBP w Nowym Targu, zabił 4 ubeków i uwolnił 15 więźniów. Poza tym, wielu dowódców partyzanckich przejsciowo opanowywało mniejsze miasta w celu uwolnienia więźniów i wykonania wyoków na ubekach i zdrajcach.
Terrapodian napisał/a:
a także zabijanie Żydów.

Wiadomo, że Żydzi, których zabił na pewno, byli równocześnie działaczami PPR lub agentami UB. Kuraś nie kierował się narodowością przy wykonywaniu wyroków.
Terrapodian napisał/a:
Jeśli chcesz zasłużoną osobę, która walczyła z najeźdźcą, to poznaj bliżej postać chociażby mjr. "Hubala" Dobrzańskiego.

Od dawna znam tą postać, bo czytałem dużo zarówno o nim, jak i o wielu innych polskich partyzantach. W ogóle to mam w domu książkę Jerzego Ślaskiego "Żołnierze wyklęci".
Terrapodian napisał/a:
skąd wziąłeś informację o własnoręcznie zabitych "2000 ofiar" Che Guevary?

Nie pamietam już, gdzie to wyczytałem. Ale wystarczy poszukać, a się znajdzie.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3209
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-16, 23:57   

Bernardzie, jak sam napisałeś, Ogień zaczął zwalczać "czerwonych" dopiero po popadnięciu w niełaskę i wezwaniu go do krakowskiego WUBP. Zanim podpadł nowej władzy, jakoś z "czerwonymi" współpracował i to nawet przeciwko swym dawnym towarzyszom broni. Takiej chorągiewki na wietrze jaką był Kuraś nie ma za co lubić, ani tym bardziej stawiać jej pomniki. Ale cóż - Polacy lubią stawiać na piedestałach zdrajców.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1763
Wysłany: 2007-11-17, 10:55   

Asuryan napisał/a:
jak sam napisałeś, Ogień zaczął zwalczać "czerwonych" dopiero po popadnięciu w niełaskę i wezwaniu go do krakowskiego WUBP. Zanim podpadł nowej władzy, jakoś z "czerwonymi" współpracował i to nawet przeciwko swym dawnym towarzyszom broni

Kuraś współpracował z "czerwonymi" wraz z 17 swoimi podkomendnymi. Poza tym, skoro Kuraś wstąpił do UB za zgodą SL "Roch", to może po prostu był "wtyczką" opozycji w UB? I może od początku wiedział, że kiedy zostanie zdemaskowany, to podejmie otwartą walkę?
Tego właśnie nie wiem. Mogę najwyżej przypuszczać.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1763
Wysłany: 2008-03-20, 14:31   

Ostatnio zmieniłem nieco swoją opinię o "Ogniu".
Doszedłem do wniosku, że on w sumie nie był ani bohaterem, ani bandytą, tylko po prostu watażką, chcącym mieć tylko władzę, wpływy i sławę.
Przydałoby się parę sprostowań co do tego, co jest na jego temat w wikipedii i zarazem tego, co ja wcześniej sam na jego temat napisałem. Kurasiowi nikt nie nakazywał nawiązywać współpracy, tylko zalecało mu to Powiatowe Kierownictwo Ruchu Ludowego. Do UB też mu nikt nie kazał wstępować. Poza tym, nie ma żadnych dowodów na to, że "Ogień" był wtyczką podziemia. Ale jego postępowanie, kiedy się je porówna z postępowaniem rzeczywistych agentów podziemia, świadczy o tym, że jednak nie był. Bo np. Antoni Żybryd "Zuch", w czasie wojny żołnierz NSZ, który jesienią 1944 wstąpił do UB i został oficerem śledczym w Sanoku, nie torturował aresztowanych, tylko pomagał im w ucieczce i ostrzegał przed mającymi nastąpić aresztowaniami. Utrzymywał też kontakty z żołnierzem antykomunistycznego podziemia Józefem Czuchrą "Orskim". Kiedy w czerwcu 1945 Żubrydowi zagroziło aresztowanie, najpierw zażądał wydania mu więźniów, rzekomo w celu przwiezienia ich do innego więzienia, a potem ich wypuścił, po czym sam uciekł i wrócił do konspiracji. Natomiast "Ogień" uciekając w góry zostawił w areszcie uwięzionych więźniów. I dopiero kilka dni po tej ucieczce podlegający mu oddział Józefa Książka "Jastrzębia" - byłego żołnierza AK i funkcjonariusza PUBP w Nowym Targu - uwolnił więźniów z aresztu UB, ale doknał tego samowolnie. Nie wiadomo zresztą nic o tym, żeby "Ogień" dowodził osobiście którąkolwiek akcją przeciwko komunistom. Wszystkie znane przypadki miały miejsce bez jego udziału. Tak więc można przypuszczać, że on był tchórzem, który wolał wysługiwać się swoimi podkomendnymi, zamiast samemu brać na siebie odpowiedzialność. Zresztą, "Ogień", mimo że miał stopień porucznika, po dezerci z UB ogłosił się majorem. Sam.
Z drugiej strony wiadomo na pewno, że zdecydowana większosć przypadków pospolitych zbrodni przypisywanych jemu nie była jego dziełem. Oczywiście w jego ugrupowaniu byli i zwykli bandyci, jak np. wspomniany "Jastrząb", który po akcji na PUBP w Nowym Targu całkowicie odłączył się od zgrupowania "Ognia", po czym zaczął rabować zwykłych, niewinnych Polaków i Słowaków. Alewiadomo, że generalnie "Ogień" kazał swoim ludziom zwalczać pospolity bandytyzm.
Czyli wychodzi na to, że zwykły watażka, który chciał, żeby Podhale wyglądało tak, jak on chce.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14