Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Self Publishing
Autor Wiadomość
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-10-17, 12:31   Self Publishing

Czyli o samodzielnym książki wydawaniu...
Namnożyło się ostatnio ofert wydawnictw oferujących samodzielne wydanie książki za jakiś niewielki procent zysku.
Czyżby to była szansa dla polskich Rowlingow? Czy też sprytne wyciąganie kasy od naiwnych? :roll:

Dyskusję czas zacząć 8)

(Tak na marginesie, za tydzień w klubie książki będzie dyskusja właśnie o Self Publishingu więc... --_- ).
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-10-18, 10:09   

Pierwsze podejście do czegoś wydanego tą drogą ("Senfiliada", Robert Zamorski, WFW) i od razu wielka wtopa, bo to jedna z najgorszych szmir, jakie w życiu czytałam i ani trochę się nie dziwię, że nie przeszła przez sito w żadnym "normalnym" wydawnictwie.
No i właśnie - taka opcja wydaje się być furtką dla tych, którzy są niezbicie przekonani o arcywysokiej wartości swojego "dzieła", a odrzucający je wydawcy na pewno nie znają się/nie zrozumieli (tkwienie w tym drugim przekonaniu wróży oczywiście gorzej), dla takich totalnie krytykoopornych pisarzyn, co jak ich drzwiami nie wpuszczą, to wejdą oknem. Zdaję sobie sprawę, że obecnie rynek wydawniczy nie jest szczególnie przyjazny dla debiutantów, ale self publishing szybko (jak tylko recenzenci wszelkiej maści dobrali się do kilku pozycji wydanych w ten sposób) przestał być postrzegany jako coś, co ma temu zaradzić, właśnie ze względu na jakość tego, co tym sposobem ujrzało światło dzienne (a nigdy nie powinno).

No i jest jeszcze druga kwestia - rzetelność samych "wydawców", co to podobno nierzadko kasę zgarniają i tyle ich pisarzyna widział.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16917
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-10-18, 10:12   

Jak ktoś ma kasę i nie wie co z nią zrobić, to ja tu nie widzę problemu.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Magnis 


Posty: 1080
Wysłany: 2013-10-18, 16:15   

MrSpellu napisał/a:
Jak ktoś ma kasę i nie wie co z nią zrobić, to ja tu nie widzę problemu.


Oddać tobie //mysli .
_________________
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Wielki Cthulhu i Wielki Staruch.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7068
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2013-10-18, 17:35   

Tixon napisał/a:
Czyżby to była szansa dla polskich Rowlingow? Czy też sprytne wyciąganie kasy od naiwnych?


Nakład własny autora mam za szalbierstwo od czasu lektury Wahadła Foucaulta //spell . Ale kto wie, może świat zdoła mnie jeszcze zaskoczyć //mysli .
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Sakwan 
Ten od postapo


Posty: 18
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-10-18, 22:00   

Mam na półce książkę wydaną w ten sposób z tą różnicą, że gość nie przebijał się do mainstreamu. Napisał powieść i stwierdził, że ją wyda i to zrobił. Wydrukował ponad setkę egzemplarzy i jak ktoś chce, to wysyła mu (za darmo). Jeszcze jej nie czytałem, ale autor nie wydawał się być "niedocenionym twórcą".
_________________
Blog
Fanpage
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2013-10-19, 14:51   

To ja się przeciwstawię. Czytałem jak narazie jeden self-publishing i jestem z niego zadowolony. Z tym, że nie była to fabuła a wpomnienia, które autor zawziął się wydać i zrobił to. Jako dokument z epoki pozycja była świetna.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16917
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-10-19, 18:59   

Magu, ale takie wspominki to insza inszość. U nas lokalnym rarytasem lata temu były wspomnienia faceta, który za bajtla zaliczył 1921, a później, już jako dojrzały facet odbył sześcioletnie tournee po Europie. W zasadzie Afrykę i Azję też zaliczył //mysli
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
tr 


Posty: 590
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2013-10-19, 20:28   

Ja tam uważam, że są dwa rodzaje selfpublishingu - papierowy i elektroniczny.

Elektroniczny jak na razie nie ma racji bytu na naszym rynku księgarskim, bo ebooki na razie sprzedają się w ilościach śladowych. Natomiast można zaobserwować jak to działa na rynku amerykańskim - Amazon, Kobo czy Smashwords umożliwiają autorom na dotarcie ze swoim dziełem do potencjalnie wielomilionowej rzeszy anglojęzycznych odbiorców. Oczywiście konkurencja jest olbrzymia i bardzo ciężko jest się przebić - trzeba znaleźć swoją niszę, zwrócić uwagę na książkę przez atrakcyjną okładkę, początkowo wręcz rozdawać swoje ebooki aby zdobyć komentarze czytelników. Autor nieustannie musi się udzielać na odpowiednich forach, swojej stronie internetowej, facebooku i co tam jeszcze inaczej nikt go nie przeczyta... Zaletą publikacji elektronicznej jest mały koszt przygotowania książki - płaci się przede wszystkim za projekt graficzny okładki i redakcję/korektę. Łamanie i skład książki autor może wykonać we własnym zakresie (epub czy mobi wiele tego nie potrzebuje). Co do przychodów - procentowo są o wiele większe niż w przypadku papieru. Np. Amazon oddaje autorowi 35% ceny jeśli książka kosztuje do 2,98 $ włącznie i 70% jeśli książka jest droższa. Jeśli autorowi uda napisać się bestseler zazwyczaj zgłaszają się do niego wydawnictwa z propozycją wydania go na papierze lub zamawiają u niego następny tytuł.
Z badań wynika, że połowa ebooków na Amazonie zarabia mniej niż 500 $, a 10% najlepszych autorów zgarnia 75% kasy. Ebooki to mniej niż 10% rynku książki na rynku anglojęzycznym.
Czyli jakaś droga do kariery i pieniędzy dla autora to jest, o ile pisze dobrze i po angielsku.


Co do selfpublishingu papierowego - według mnie nie rokuje on żadnych szans na sukces pisarza. Nie dość że płaci sporą kasę za druk, to jeszcze spada mu na głowę cała dystrybucja i sprzedaż. Droga tylko dla tych co marzą o założeniu własnego wydawnictwa, ewentualnie dla pasjonatów, którzy koniecznie chcą obdarować rodzinę, znajomych i współpasjonatów, swoją twórczością. Czyli to droga dla kogoś kto chce sprzedać 100-300, góra 500 egzemplarzy swojego dzieła. Aspirujący do wydania bestselera muszą niestety wybrać normalną drogę - przez wydawnictwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13