Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? [Zarchiwizowany]
Autor Wiadomość
Shadowmage 


Posty: 3136
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-08-10, 19:08   

Przypuszczam, że jest taka sama, jak inne książki Feista - leciutka i przyjemna, co może kojarzyć się z młodzieżówką.
Swoją drogą jestem ciekaw Łaku jak sobie radzisz nie znając kilkunastu wcześniejszych tomów :)
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-10, 19:35   

Cóż dużo do rozumienia to tam nie jest po prawdzie :mrgreen: poza tym to początek nowej pod-trylogii tytułem WOJNY MROKU, więc główne skrzypce grają nowi młodzi bohaterowie. Oczywiście są odwołania do poprzednich cześć i spady w postaci starszych bohaterów, ale te raczej nudzą niż są niezrozumiałe. W sumie najlepsza część książki to właśnie bieżące wydarzenia które są fajną ganiańką z zabójcami po wielkim mieście. Sama recenzja pewnie w wrześniowej Nowej Fantastyce.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2011-08-11, 18:23   

Przeczytałam wszystko Rankina, co po polsku wyszło i chcę więcej. Brakuje mi takiej lektury, z dystansem, absurdem i pokręconą logiką. I faktycznie, podobne do książek Douglasa Adamsa to jest, tyle tylko, że Adams wystrzelił z akcją w kosmos szybciutko, a Rankin pozostał na Ziemi. Smaczków więcej niż u Adamsa. A tutaj recenzja Dziewczyny Płaszczki.

Opowieści starego antykwariusza M.R. Jamesa. Solidna stylizacja na historie ze starych rękopisów wyczytane lub z życia antykwariuszy wzięte. I nie ma potworów (duchów) tak strasznych, że aż nie da się ich opisać, co skutecznie uleczyło mnie z polovercraftowskiej traumy. ;) )

Słońce Słońc Karla Schroedera. Może i przygodowe, może i młodzieżowe, ale świat intrygujący, momentami nawet bardzo, zwłaszcza zainteresowały mnie fragmenty o tym, co jest poza Virgą, czyli to, o czym autor marginalnie, bo sygnalizują całkiem frapujący kierunek rozwoju. Mam nadzieję, że ukażą się kolejne części, bo świat Virgi jest przemyślany i z przyjemnością poskładam sobie w całość kolejne kawałki układanki.

Krawędź czasu Krzysztofa Piskorskiego. Bardzo dobra rzecz. Zgadzam się z Shadowmagiem, że to najlepsza książka Piskorskiego. Zakończenie, które dotąd było piętą achillesową autora, tym razem jest OK. Zdecydowanie warto.

Zaczęłam lekturę trylogii policyjnej Perssona. Zbliżam się do finału pierwszego tomu i na razie na plus autorowi muszę zapisać bohaterów. Nie głównych (bo tu zaskoczeniem nie jest, że się autor stara), ale tych drugoplanowych, którym stosunkowo niewielkie role przypadły do odegrania - niektóre z tych postaci są obrzydliwe psychicznie i dotyczy to wcale nie przestępców, tylko policjantów. Na dodatek Persson nie portretuje w taki sposób jednego złego gliny, u niego taka jest większość: albo nieudolni karierowicze, albo prawie alkoholicy, albo pieczeniarze, albo homofoby i seksiści, albo jacyś dewianci. Zastanawiam się, na ile ten wizerunek jest prawdziwy. No bo autor jest z branży, więc chyba wie o czym pisze, ale z drugiej strony - żeby aż tyle zgniłych jabłek w jednym koszyku zgromadzić?

W ramach uzupełniania braków czytelniczych: Reguła baśniowego mroku Grzegorza Drukarczyka. Zbiór trzech opowiadań, z których Bajka o dzielnym Gregu i pięknej Kari podobała mię się najbardziej, gdyż autor nie mówi wszystkiego o świecie. Znaczy mówi dużo, ale zostawia miejsce na domysły i przypuszczenia dla czytelnika. Doskonałe są momenty, w których dziadek przechytrza (oszukuje?) maszyny - od razu mam przed oczami moje "kłótnie" z różnymi programami komputerowymi.

Tak jest dobrze Szczepana Twardocha. Rany! Ależ zagęszczenie emocji. Będę czytać jeszcze raz, spróbuję za jakiś czas podejścia na zimno, bo na razie obce uczucia (choć i kilka własnych wspomnienio-skojarzeń) wciąż mi się kłębią. W ogóle zastanawiam się czy możliwy jest całkiem nieosobisty odbiór tych tekstów.

Neonowy dwór Kate Griffin. Trzeci tom przygód Matthew Swifta trzyma poziom. Niektóre pomysły bardzo mi się: odczyt ostatniego tchnienia zmarłych czy sposób złapania nocnego autobusu i wyjaśnienie, dlaczego akurat ten sposób jest skuteczny. Mam wrażenie, że autorka założyła, że schemat konstrukcyjny (bohater najpierw solidnie obrywa, następnie usiłuje zorientować się, co się wokół niego kotłuje i na koniec, dosłownie w ostatniej chwili, wpada na rozwiązanie) będzie constans i taki jest. No i OK, nie ma przepaści między zamiarem i wykonaniem, a książka zapewnia parę godzin bezpretensjonalnej rozrywki.

Muza ognia Dana Simmonsa. Miodzio. Sztuki Szekspira w kosmosie. I mocne gorzkie zakończenie.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-08-11, 19:33   

Beata napisał/a:
Przeczytałam wszystko Rankina, co po polsku wyszło i chcę więcej. Brakuje mi takiej lektury, z dystansem, absurdem i pokręconą logiką. I faktycznie, podobne do książek Douglasa Adamsa to jest, tyle tylko, że Adams wystrzelił z akcją w kosmos szybciutko, a Rankin pozostał na Ziemi. Smaczków więcej niż u Adamsa. A tutaj recenzja Dziewczyny Płaszczki.

Ja przeczytałem Dziewczynę Płaszczkę i nie chcę więcej. Za dużo tego absurdu, abym traktował lekturę poważnie (nawet jako dowcip).
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Urshana 


Posty: 745
Skąd: Silesia
Wysłany: 2011-08-11, 20:18   

Beata napisał/a:
Muza ognia Dana Simmonsa. Miodzio. Sztuki Szekspira w kosmosie. I mocne gorzkie zakończenie.
- uwielbiam Szekspira i bardzo cenię sobie Simmonsa, a zwłaszcza to jak gra z kulturą, uważam, że Muza ognia jest bardzo przyjemna, choć bardziej podobał mi się, mimo strasznie depresyjnego nastroju Wydrążony człowiek. Właśnie zabieram się za pisanie recenzji o obu, tylko nie wiem, czy potrafię przelać chaos wrażeń w spójną wypowiedź.
_________________
Między książkami - próby blogowe
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2011-08-11, 20:29   

Ciekawe jakie byłyby moje wrażenia, gdybym czytała obie rzeczy razem. Gdyż Wydrążonego człowieka teraz po prostu ominęłam, jako rzecz przeczytaną wcześniej. Hmm... a może popełniłam błąd? Może powinnam sobie odświeżyć, spróbować odczytać na nowo... pomyślę.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
islu
złożona w ofierze ^^


Posty: 94
Wysłany: 2011-08-12, 16:14   

Zaczęłam czytać Opowieści sieroty tom 2.... Fakt są nawiązania i jest mhorczniejsza... Same słowa księcia na początku o tym świadczą.... DO tego ten kanibalizm i trupy dzieci 0.o.. Zdecydowanie nie do poczytania dziecku na dobranoc!
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-08-12, 17:06   

islu napisał/a:
Fakt są nawiązania i jest mhorczniejsza

Mhorczny to może być zmierzch. Opowieści zaś mają klimat. ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-12, 17:19   

Txion, co Ci mówiłem o argumencie ad climatum? :P
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-08-12, 17:21   

Powinienem teraz przeprosić i cicho schować się w kąt, ale mam taki imperatyw kategoryczny Cię pogryźć :>
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6624
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2011-08-12, 18:25   

Tańcz, tańcz, tańcz Murakamiego.
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-08-12, 18:33   

Życie owadów Pielewina. Jakoś mnie nie porywa. Choć rosyjski las był niezły.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11705
Skąd: -inąd
Wysłany: 2011-08-12, 18:44   

Mag_Droon napisał/a:
Życie owadów Pielewina. Jakoś mnie nie porywa. (..)


Mnie również nie porwało. Nawet nie doczytałem do końca. Daleko tej książce do najlepszych dokonań tego autora.
 
 
Urshana 


Posty: 745
Skąd: Silesia
Wysłany: 2011-08-12, 20:12   

Za mną Ameryka nie istnieje Wojciecha Orlińskiego. Bardzo przyjemny obraz podróży przez USA przefiltrowany przez obecne w nas mity, popkulturowe obrazy i oczekiwania. Orliński w ciekawy sposób ukazuje kultowe miejsca Stanów - na przykład Nowy Jork, LA, Las Vegas, Dolinę Krzemową czy nieistniejącą Route 66, odwołując się do historii, nagromadzonych wyobrażeń, przede wszystkim ze świata kultury - filmów, piosenek, komiksów i porównując ten obraz z zastaną rzeczywistością, zwykle bardzo odbiegającą od potocznej wiedzy na dany temat.
W kolejce Dukaj ze zbiorem W kraju niewiernych.
_________________
Między książkami - próby blogowe
 
 
Cain 


Posty: 71
Skąd: Zły Cień Złocienia
Wysłany: 2011-08-13, 14:08   

Po przeczytaniu pierwszego tomu Królów przeklętych - Król z żelaza - zabieram sie wreszcie do lektury Cryptonomiconu. A później Czarna Dalhia - Ellroy'a.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-08-13, 22:18   

Zawód : Wiedźma tom 1 i 2. Olga Gromyko
O dziwo, w tym przypadku rozumiem podzielenie (jeśli w oryginale była połączona) książki na dwie części - obie to oddzielnie zbudowane historie.
Wiedźma to taka dobra pulpowa fantasy. Bez skrępowania czerpie z tradycyjnych elementów fantasy, stawia na zabawne przetworzenie tego i charakterną rudą bohaterkę. I dobre, dowcipne dialogi. Do tego pisze w sposób komiksowy.
Było więc miło, chociaż trochę za skórą ma - kreacja innych ras jest zabawna, zwłaszcza w przypadku trolli - teoretycznie są bardzo wulgarne istoty, ale w drugiej części na questa do drużyny trafia troll właśnie i cóż... raz na jakiś czas rzuci przekleństwo w swoim języku, ale przez większość czasu to wypisz wymaluj typowy najmita. Inna rasa fail. Nie mówiąc już o wampirach, wobec jednego z nich, twarda bohaterka prawie że robi po nogach. Ech, kobiety, kobiety.
No i cierpi zakończenie 2 tomu. Konsternacja czytelnika plus rozwiązanie deus ex machina, plus piękny logiczny fail.

No ale jako przerywnik między cięższą lekturą, w sam raz.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-14, 17:54   

100 stron Welinu za mną. Na razie przypomina mi to Amerykańskich Bogów tyle że jest o niebo lepiej. No ale zostałem ostrzeżony że im dalej w ten tekst tym robi się większe zakręcololo i analololo co niektórych odrzuca, więc cały czas mam fajne napięcie że największe pierdolnięcie jeszcze przede mną. Fajny post-amberowski motyw przechodzenia między światami.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11705
Skąd: -inąd
Wysłany: 2011-08-14, 19:15   

Problem w tym, że autor bardzo często skacze z wątku na wątek, a że czyni to z prędkością serii wystrzeliwanych z pistoletu maszynowego, okazuje się to być ponad ludzką cierpliwość/wytrzymałość części czytelników, trudno wczuć się w treść przy takim jej rozproszeniu. ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,46 sekundy. Zapytań do SQL: 13