Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ciekawe fragmenty, ponadczasowe cytaty
Autor Wiadomość
utrivv 
Buła z czarnuszką


Posty: 3480
Skąd: City_17
Wysłany: 2010-07-14, 13:57   Ciekawe fragmenty, ponadczasowe cytaty

Mam propozycję by dzielić się fajnym fragmentem z czytanej książki ewentualnie ksiązki czytanej i zapamiętanej.
Zasady - cytat może być śmieszny może być smutny ale powinien być krótki.
Koniecznie podajcie autora i tytuł.

Jestem z tych co to interesuja się książką po pzreczytaniu fregmentu i liczę że już niedługo dostarczycie wiele ciekawych kąsków...

Na każdym zebraniu jest taka sytuacja że ktos musi zacząć pierwszy. <siada>
_________________
— Widziałeś jego oczy? Jak świdry…
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 3878
Wysłany: 2010-07-14, 20:58   

"Bycie wyrzutkiem to sztuka, bycie wariatem to umiejętność."
Jeff VanderMeer - "Shriek"
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Procella 


Posty: 1044
Skąd: L-space
Wysłany: 2010-07-18, 17:23   

Cytat:
(...)spytałem Glorię, czy woli iść do kina, czy posiedzieć w parku.
- W jakim parku?
- Tu niedaleko.
- Doskonale. (...) Chodź, siądziemy i będziemy nienawidzili ludzi.

Horace McCoy - Czyż nie dobija się koni?
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween
 
 
utrivv 
Buła z czarnuszką


Posty: 3480
Skąd: City_17
Wysłany: 2010-07-22, 07:33   

Cytat:
(...)miasto przeżywało wtedy okres pruderyjny i ludzie woleli nie wiedzieć o takich rzeczach.
- Niby o tym że mężczyźni mają stukacze? - zdziwił się doktor Hix. - Takie wieści zawsze wcześniej czy później się rozchodzą.

Terry Pratchett "Niewidoczni Akademicy"
_________________
— Widziałeś jego oczy? Jak świdry…
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2010-09-05, 13:30   Wielka Księga Fantstycznych Cytatów.

Wrzucamy ulubiony cytat (literatura, film, komiks, ogólnie pojęta fantastyka) i dokładamy krótki komentarz dlaczego nam się podoba.

"Graj muzyko!" ( Bonhart z wiedźmińskiej sagi A.S-a)

Krótko, zwięźle i na temat. Jak koleś to mówi, tzn. że za chwilę poleje się krew. A jeszcze do tego obraz sceny, w której typ stoi w kalesonach, z mieczem pod pachą, z nie dojedzonym jajkiem na twardo w dłoni, a naprzeciwko niego banda "Szczurów", przed którą drży cała okolica. Poezja! Kocham tą postać. Moja ulubiona z całej sagi.
 
 
kurrrak 


Posty: 244
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-09-05, 21:23   

"Ma biurko, na którym dałoby się wylądować myśliwcem."
Rzeka Bogów - Ian McDonald

Wyrwane gdzieś ze środka książki podczas pobieżnego przeglądania. Znak, że lektura zapowiada się smakowicie.

"Niebo miało kolor telewizora nastawionego na nieistniejący kanał."
Neuromancer - William Gibson

Sentymentalnie. Przypomina mi o początkach nowego rozdziału w podróży po gatunku SF.

Do głowy przychodzi mi jeszcze kilka cytatów, ale nie mam siły szukać ich teraz w książkach celem wiernego oddania treści.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7175
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-09-05, 21:43   

"O kurwa - rzekł Yarpen Zigrin w ciszy, która zapadła" (z pamięci, więc może być nieco zmieniony, ale sens pozostanie bez zmian)
Granica Możliwości - Andrzej Sapkowski

Uderzenie z siłą młota. Cytat, którego używałem wiele razy a jeszcze częściej słyszałem. Klasyk.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 4983
Skąd: tower, area x
Wysłany: 2010-09-05, 23:20   

A już myślałem, że ktoś mnie podsłuchiwał.


"Istnieją dowody na to, że Joanna D'Arc była mężczyzną."
Michael Blumlein, Szczurze mózgi w Kroki w nieznane 2005

Bardzo mocne otwarcie opowiadania, które mocno wryło mi się w pamięć.


I jeszcze drugi, sporo dłuższy.

"Drogi Szczodry Darczyńco- głosiła wiadomość. - Dziękujemy ci serdecznie za Twój hojny dar w postaci pół kubka nędznego ryżu. Nasze dzieci będą traktować jak skarb każde ziarenko. Nie omieszkaj podziękować Życzliwym Członkom Organizacji Koniec Z Głodem za to, że zachęcili swoich bogatych przyjaciół do wzięcia udziału w akcji obsypywania nas ryżem - oto zaleta zatrudniania opartego na wyzysku oraz rozbicia związków zawodowych. Dzięki temu stać ich na ryż dla nas, biedaków. Bez względu na to czym się zajmujesz, siedź na tyłku i nie zadawaj im żadnych pytań, zapewnij im dobre samopoczucie, nie agituj za opodatkowaniem wielkich korporacji bądź kontrolą pracowniczą ani niczym podobnym, co mogłoby zagrozić krociowym zyskom, które umożliwiają kupowanie nam Kubków Ryżu. Z uniżeniem i wdzięczności, Głodujący." China Mieville, Koniec Z Głodem w Kroki w nieznane 2005

Chyba w żadnym innym swoim tekście Mieville nie wyraził swoich poglądów tak jasno i otwarcie, a to jeden z tych fragmentów, gdzie robi to najdobitniej.
_________________
Rowdy, no!

Mars jest świnią.
Stanisław Lem, "Ananke"
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 599
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2010-09-05, 23:38   

Taki jeden co mi wpadł w oko ostatnio. Cytat z pamięci, bo nie mam ksiązki przy sobie:
Cytat:
- Hej, człowieku, jedziemy do Los Angeles! - zawołali jednocześnie
- I co tam będziecie robili?
- Kurza dupa, nie wiemy. Czy to ważne?

Jack Kerouac W drodze
I jeszcze jeden, może mój ulubiony filmowy. Albo jeden z ulubionych, to na pewno. Po angielsku mi lepiej brzmi niż w polskim tłumaczeniu, więc będzie po angielsku:
Cytat:
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I've watched c-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die.
_________________
Znalazłem swoją religię, nic ponad książkę nie wydawało mi się ważniejsze. Bibliotekę poczytywałem za świątynię.
J-P.S.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7175
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-09-05, 23:49   

Z cytatów filmowych IMO nic nie przebija rosyjskiego lektora w Czasie Apokalipsy:
"Ja liubliu wozduch napałma utrom"
Nie ma mocnych...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 4983
Skąd: tower, area x
Wysłany: 2010-09-06, 07:43   

Ja pamiętam Władcę Pierścieni w rosyjskiej/białoruskiej tv.

Ogr w Morii przebija Froda włócznią. Mówi Sam (był chyba dubbing):
"-Frodo! Och niet. "

Niestety, w tym przypadku same słowa nie są w stanie oddać magii cytatu. To trzeba usłyszeć.
_________________
Rowdy, no!

Mars jest świnią.
Stanisław Lem, "Ananke"
  
 
 
MrSpellu 
You talkin' to me?


Posty: 13051
Skąd: Taxi
Wysłany: 2010-09-06, 08:19   

To ja oglądałem Van Helsinga z włoskim dubbingiem. Tekst wrył mi się w pamięć:

VAN HELSING! ASSASSINO!!! :mrgreen:

Co do tekstów literackich, to jest tego trochę. Od Yarpenowskiego runicznego zaklęcia "Na pohybel skurwysynom" po "Miodowonne melony jej zadu" u Joyce'a.

Z takich co pamiętam (Pamięć podpieram wikicytatami):

Z Ulissesa, fragment ballady o drwiącym Jezusie:

Ja jestem najbardziej cudacznym chłopakiem
Mam matkę Żydówkę, a ojciec jest ptakiem.
Z tym cieślą Józefem, żyć w zgodzie nie mogę,
Więc zdrowie Kalwarii i uczniów i – w drogę.


Upodobania kulinarne Blooma:

Miał pan Leopold Bloom upodobanie do wewnętrznych organów bydła i drobiu. Lubił zawiesistą zupę z podróbek, orzechokształtne żołądki ptasie, nadziewane pieczone serca, płaty wątróbki podsmażane w tartej bułce, smażoną ikrę sztokfisza. A najbardziej lubił przypiekane nerki baranie, które napełniały jego podniebienie wyszukanym smakiem delikatnie pachnącego moczu.

Podsumowanie wieku:

Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.

Z Vonneguta też mam kilka perełek :mrgreen:

Z Galapagos:

CARSON: Jak duża jest marynarka wojenna Ekwadoru?
KAPITAN: Cztery łodzie podwodne. Stale znajdują się pod wodą. Nigdy nie wypływają.
CARSON: Nigdy?
KAPITAN: Nie, już od wielu, wielu lat.
CARSON: Ale utrzymujecie z nimi łączność radiową?
KAPITAN: Nie.

Hokus Pokus:

Była alkoholiczką. Nie winiłem się za to. Największym problemem w życiu alkoholików jest alkohol.

Kocia kołyska:

I przypomniałem sobie rozdział czternasty Księgi Bokonona, przeczytany w całości poprzedniego wieczora. Rozdział czternasty jest zatytułowany: Jaką nadzieję może żywić myślący człowiek co do przyszłości ludzkości, jeśli weźmie pod uwagę doświadczenia ostatniego miliona lat?
Na przeczytanie rozdziału czternastego nie trzeba zbyt wiele czasu. Składa się on z jednego tylko słowa i kropki. Oto ono:
„Żadnej.”


Pianola:

Módlmy się za tych, którzy utknęli na drutach kolczastych pola bitwy życia.

Rzeźnia numer pięć:

Ziemia jest jedyną planetą na której wspomina się o czymś takim jak wolna wola.

Śniadanie mistrzów (ta książka, to kopalnia fajnych cytatów):

Kicię wysłano do szkoły kadetów, instytucji zajmującej się ludobójstwem i absolutnie pozbawioną humoru dyscypliną, w wieku zaledwie dziesięciu lat. Dlaczego? Bo powiedział ojcu, że wolałby być kobietą, ponieważ to, co robią mężczyźni, bywa często okrutne i brzydkie.

Ta szczodra, zmysłowa kobieta, otrzymująca za swoją pracę zaledwie dziewięćdziesiąt sześć dolarów i jedenaście centów tygodniowo, straciła męża, Roberta Pefko, w Wietnamie. Miał penis długości sześciu i pół cala i o średnicy jednego i siedmiu ósmych cala.
Był absolwentem West Point, akademii wojskowej, która dla celów wojennych przerabiała młodych ludzi na maniakalnych morderców.


Zdobył te medale w drugiej wojnie światowej zorganizowanej przez roboty, żeby Dwayne Hoover mógł zademonstrować swoją reakcję na taką rzeź. Ta wojna była tak fantastycznym przedsięwzięciem, że chyba każdy robot na świecie miał w niej do odegrania jakąś rolę. Harold Newcomb Wilbur dostał swoje medale za zabijanie Japończyków. Były to żółte roboty napędzane ryżem.

Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: Byłem bardzo dobrym człowiekiem, choć w Ciebie nie wierzyłem.

Trzęsienie czasu:

Chcecie wiedzieć, dlaczego nie mam AIDS, dlaczego nie złapałem HIV jak tylu innych ludzi? Nie pierdolę się na lewo i prawo. To wszystko.

Kobieta była wdową. Kiedy poszła po ubranie męża, uciekinier rozebrał się do naga. Zanim zdążył się ubrać, policja zaczęła walić w drzwi pałami. Facet ukrył się na krokwi. Gdy kobieta wpuściła policjantów, jego ogromne jądra zwisały w pełnej krasie... Policja zapytała, gdzie jest uciekinier. Kobieta odparła, że nie wie, o kim mowa. Któryś z funkcjonariuszy zauważył zwisające jądra i zapytał co to jest? „Chińskie dzwonki kościelne” – wyjaśniła gospodyni. Policjant uwierzył. Powiedział, że zawsze chciał usłyszeć chińskie dzwonki kościelne.
Huknął w nie pałą, ale nic nie było słychać. Huknął jeszcze raz, znacznie mocniej, o wiele mocniej. Wiesz co wywrzeszczał uciekinier? ... Bim – bam – bom, ty sukinsynu! – wrzasnął Pstrąg Zabijucha.


Slapstick:

Faszyści to podludzie, którzy wierzą, gdy ktoś im wmawia, że są nadludźmi.

Tak ogólnie, Vonnegut jest moim ulubionym pisarzem. Szkoda, że zmarł.
_________________
Za mamusię, za tatusia, ZA IMPERATORA!!!
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 4983
Skąd: tower, area x
Wysłany: 2010-09-06, 08:27   

"Zdarza się" z Rzeźni numer pięć.

Bo się po prostu zdarza.
_________________
Rowdy, no!

Mars jest świnią.
Stanisław Lem, "Ananke"
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-09-06, 09:07   

Tak mi się przypomniało jako że ostatnio czytałam... N. Stephenson, Żywe Srebro, t.1.

-Wielkiego króla. Ludwika XIV. Jego oficjalna koronacja odbyła się w 1654 roku. Został namaszczony specjalnym anielskim balsamem, który liczy sobie tysiąc lat.
-Rety... Ależ musi cuchnąć!
-We Francji to rzecz względna.


:mrgreen:
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2010-09-06, 12:52   

"Miasto płonęło."

Dwa pierwsze słowa, pierwsze zdanie pierwszego tomu sagi wiedźmińskiej "Krew elfów".
Jest to zdanie, a potem już następny akapit. Wystarczy napisać coś takiego i już odpływasz w opowieść, porywa cię, wchłania. No ale co Mistrz to Mistrz.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 3703
Wysłany: 2010-09-06, 21:48   

"Gratuluję, dobry człowieku. Udało ci się mnie wkurwić". ( Z pamięci, więc nie ręczę za stuprocentową dokładność.)

A. Sapkowski "Lux perpetua"

Przyznam, iż czasem używam, kiedy komuś uda się mnie bardzo... zdenerwować ;)

Oprócz tego masa cytatów z "Przygód dobrego wojaka Szwejka". W ogóle mało kto (o ile w ogóle) przebija Haszka i jego przecudownie złośliwe poczucie humoru :mrgreen:

Z wiki:

Cytat:
– Chrystus Pan też był niewinny i też go ukrzyżowali. Nigdy nikomu nie zależało na jakimś tam niewinnym człowieku.


I ode mnie:
Cytat:
Dzisiaj, żołnierze, odchodzicie na front, i tam dalej. Zwracajcie się tedy ku Bogu, i tam dalej, że tak powiem. Nie wiecie, że tak powiem, co was spotka, i tam dalej


(Przemówienie kapelana polowego Ottona Katza do żołnierzy idących na front)

Cytat:
Taka tam panuje wolność, o jakiej nawet socjalistom się nie śniło


(Szwejk o domu wariatów)
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2010-09-06, 22:05   

Cytat:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.


James Joyce "Ulisses" - zdanie jak najbardziej trafione, mój ulubiony cytat.
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1655
Wysłany: 2010-09-09, 21:32   

Cytat:

Gdy czarownica ofiarowuje ci swoją miłość, musisz ją przyjąć. Jeśli postąpisz inaczej i później przydarzy ci się coś złego, możesz mieć pretensje tylko do siebie.
Alternatywa jest prosta: błogosławieństwo albo przekleństwo. Nie można uniknąć tego wyboru.


Jest mega. Ciekawe czy się sprawdzi. Strsznie mnie denerwuje że nie mieści się w podpisie na moim głównym forum.
(Oczywiście Mroczne materie Pullmana.)
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
Błyskotki martvej
 
 
Romulus 
Żniwiarz Smutku


Posty: 13338
Wysłany: 2010-10-30, 15:33   

"Jimnoci z Bozlena Dwa likwidują dziedzicznych zabójców z najbliższej rodziny nowego Rocznego Króla, topiąc ich w łzach Kontynentalnego Współczucia, na samym początku jego Pory Smutku" - Iain M. Banks "Wspomnij Phlebasa".

Po przeczytaniu tego zdania wiedziałem, że cokolwiek by się nie działo w tej powieści dalej, już zawsze będę ją oceniał przez jego pryzmat. Fantastyczne.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 3541
Skąd: Sin Tychy/Niewola
Wysłany: 2010-11-03, 13:40   

Edypa przystanęła na środku salonu, gdzie gapiło się na nią martwe zielone oko telewizora, wymówiła imię Boże i ze wszystkich sił spróbowała poczuć się pijana.


"49 idzie pod młotek" Pynchona. Miłość od pierwszego wejrzenia. Niedokonsumowana, z braku czasu i skupienia, niestety.

Nie odsunął się by ją przepuścić, tylko stał jak kretyn z wywalonymi gałami. Żeby utorować sobie przejście. musiała go popchnąć. Drzwi windy zasunęły się a dziewczyna znikneła za zakrętem korytarza, podczas gdy Simon stał jak zamurowany przed tablicą, na której migały podświetlone numery pięter. Ocknął się. bo coś stuknęło cichutko. Spuścił wzrok i zobaczył, jak guzik od jego koszuli, odbiwszy się od metalowych drzwi, toczy się po dywanie.
I właśnie wtedy, kiedy chciał sprawdzić, który to guzik odpadł, doznał największego wstrząsu w swoim życiu.
Dziewczyna zaraziła go biustem.



Topor mój ukochany, "Najpiękniejsza para piersi na świecie" .

— No więc, wiadomo już, co to takiego? — pyta baronowa, mierząc wskazującym palcem w poduszkę.
Baron wzrusza ramionami, on też nie wie. Aby się, dowiedzieć, sprowadzają z Paryża eksperta. Rzeczoznawca zanurza w tym palec, smakuje. W końcu ogłasza werdykt:
— Bez wątpienia jest to gówno, i to bardzo stare. Chętnie je nabędę.
Baron sprzedałby z ochotą, ale baronowa — w żadnym wypadku!


Topor takoż, ze zbiorku "Cztery róże dla Lucienne". Odświeżam sobie po kawałeczku. Waaaaaaaaaaaaaagh.
_________________
Dokładnie tak. Tak to zostawię. Bo jestem białym, heteroseksualnym, latającym mężczyzną, czyli jakby suszarnią w bloku ewolucji. I w przeciwieństwie do patałachów nic nie muszę udowadniać.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 3703
Wysłany: 2011-05-26, 17:57   

Ufff, szukając w "Przygodach dobrego wojaka Szwejka" ponadczasowego cytatu o przyłbicy świętego Wacława, natknęłam się na opis ołtarza polowego i po raz kolejny uszczęśliwił mnie bardzo. Jest to istna perła nad perłami, pozwolę więc sobie wkleić go w całości XD

Cytat:
Ów sławny ołtarz polowy pochodził z żydowskiej firmy „Moritz Mahler” w
Wiedniu, która wyrabiała wszelkie możliwe przedmioty kultu i dewocjonalia, jak
różańce, obrazki świętych itp.
Składał się on z trzech części i był bogato złocony sztucznym złotem, słowem, z
wierzchu tylko pozłacany, niczym chwała całego Kościoła Świętego.
Bez bujnej fantazji nie można było odgadnąć, co przedstawiają obrazy
namalowane na trzech częściach ołtarza. Pewne jest tylko, że był to ołtarz,
którego mogliby używać równie dobrze poganie z dorzecza Zambezi jak i
szamani Buriatów i Mongołów.
Namalowany krzyczącymi barwami wyglądał z daleka jak kolorowe tablice
przeznaczone do badania daltonizmu u kandydatów do służby kolejowej.
Wyróżniała się tam jedna figura. Był to jakiś nagi człowiek z aureolą nad
głową i ciałem koloru zielonkawego jak gęsi kuper, kiedy jest w rozkładzie i
zalatuje.
Temu świętemu nikt krzywdy nie czynił. Przeciwnie, po obu stronach był
otoczony jakimiś skrzydlatymi stworami, które miały przedstawiać aniołów.
Widz miał wrażenie, że ten święty mąż ryczy ze zgrozy nad społeczeństwem, które
go otacza. Anioły wyglądały na straszydła z bajek, coś tak jak uskrzydlony kot
czy też bestie apokaliptyczne.
Przeciwstawieniem tego obrazu był obraz mający przedstawiać Trójcę Świętą.
Jeśli chodzi o gołębicę, to malarz nie mógł sprawy zanadto pokpić. Namalował
jakiegoś ptaka, który mógł być równie dobrze gołębicą, jak też kwoką z rasy
białych wyandottów.
Za to Bóg Ojciec wyglądał jak zbój z Dzikiego Zachodu, taki, jakich się
widuje w filmach kowbojskich.
Syn Boży natomiast był przeciwstawieniem tamtego; młody, wesoły
mężczyzna z pięknym brzuszkiem, przysłoniętym czymś w rodzaju majteczek
kąpielowych. Robił wrażenie sportowca. Krzyż trzymał z taką gracją, jakby to
była rakieta tenisowa.
Z daleka wszystko to zlewało się w jedną całość i miało się wrażenie, że obraz
przedstawia pociąg wjeżdżający na stację.
Co miał przedstawiać trzeci obraz, nie można było w ogóle dociec.
Żołnierze kłócili się zawsze na ten temat i usiłowali rozwiązać ten rebus. Ktoś nawet
twierdził, że jest to krajobraz znad Sadzawy. Był wszakże pod tym napis:
„Heilige Maria, Mutter Gottes, erbarme unser.”
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
MrSpellu 
You talkin' to me?


Posty: 13051
Skąd: Taxi
Wysłany: 2011-07-04, 10:32   

O jeden most za daleko napisał/a:
Prawda polegała na tym, że Niemcy szybciej przegrywali, niż alianci mogli zwyciężać.
_________________
Za mamusię, za tatusia, ZA IMPERATORA!!!
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 4983
Skąd: tower, area x
Wysłany: 2012-07-09, 20:30   

"Gdy głód pchnął żołnierzy kompanii do tego czynu, w trosce o zasady Weltanschauung rozpoczęli oni debatę nad kwestią następującą: zjeść Rosjanina czy Niemca? Problem ideologiczny, który wtedy zaistniał, dotyczył słuszności zjedzenia Słowianina, bolszewickiego Untermenscha. Czy mięso to nie zaszkodzi niemieckim żołądkom? Ale zjedzenie martwego towarzysza to przecież dyshonor; tym, którzy polegli za Heimat, należał się szacunek, chociaż nie można ich już było pochować. Stanęło na tym, że zjedzą jednego z Hiwi, co w sumie było rozsądnym kompromisem, zważywszy na przedmiot debaty."
Łaskawe, Jonathan Littell
_________________
Rowdy, no!

Mars jest świnią.
Stanisław Lem, "Ananke"
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 5788
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2012-07-09, 21:19   

Stalingrad? :mrgreen:
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 4983
Skąd: tower, area x
Wysłany: 2012-07-09, 21:43   

Yep. Były też inne ciekawe, ale nie pozaznaczałem i przepadły.
_________________
Rowdy, no!

Mars jest świnią.
Stanisław Lem, "Ananke"
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 5788
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2012-07-09, 21:52   

Strasznie dobry był motyw ze śledziami, bodajże w Kijowie.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1490
Wysłany: 2012-07-18, 17:54   

"Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruje.
Nie każdą siłę starość zniszczy,
Korzeni w głębi lód nie skuje.
Z popiołów strzelą znów ogniska
I mrok rozświetlą błyskawice.
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król – tułacz wróci na stolicę."

Źródła ani autora chyba podawać nie trzeba. ;)

"Należy sobie powiedzieć uczciwie: gdyby przestępstwo się nie opłacało, byłoby naprawdę niewielu przestępców" - Laughton Lewis Burdock, "Cienie Imperium" (Steve Perry)

"Nie myli się tylko ten, co nic nie robi" - j/w.

"Chwała nie przyda się martwym" - Bane cytujący Revana, "Darth Bane: Droga zagłady".

"Podejmowanie walki, której nie mogę wygrać, nie ma nic wspólnego z odwagą. To po prostu głupota" - Lord Scourge, "The Old Republic: Revan".

"Równość to kłamstwo. To mit przeznaczony dla ciemnych mas. Spójrz wokół siebie, a sama się przekonasz, że to nieprawda. Istnieją osoby obdarzone potęgą, które mają dość siły woli, żeby zajmować najważniejsze stanowiska. Przeznaczeniem innych jest posłuszeństwo... oni nie są zdolni do niczego oprócz służby i ubogiej, bezwartościowej egzystencji. Równość to wypaczenie naturalnego porządku! Wiąże silnych ze słabymi. Słabi działają jak kotwice - ciągną tych wyjątkowych w dół, ku mierności, przeciętności. A wtedy ci, którzy zasługują na wielkość, przekonują się, że zostali jej pozbawieni. Cierpią w imię zachowywania poziomu przeciętniaków. Równość to łańcuch, tak samo zresztą jak posłuszeństwo, strach, niepewność czy zwątpienie w siebie. Ciemna Strona kruszy te łańcuchy." - Darth Bane do Zannah, "Darth Bane: Zasada dwóch".

"Tylko głupiec podejmuje walkę, której w żadnym razie nie może wygrać" - j/w.
_________________
Spokój to kłamstwo. Jest tylko pasja.
Dzięki pasji osiągam siłę.
Dzięki sile osiągam potęgę.
Dzięki potędze osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7175
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2012-07-19, 18:15   

"To oczywiste, że zorientowali się, że ktoś na n ich poluje. Dlatego wysłali jednego przodem, a dwóch pozostałych zaczekało z tyłu, by się przekonać, kim jest nieznany łowca, i załatwić się z nim w zwykły dla siebie sposób.
- Tak? No i chuj im to dało.
Przyglądał się jeszcze przez chwilę trzem ciałom. Cholera, w namiocie zrobi się ciasno."

Steven Erikson, Wicher śmierci. Ekspedycja.
Przemyślenia mieszańca lethrtyjsko-tarthenalskiego, który z polecenia arti-predy chronił nadzorcę Brohla Handara.
Lubię takie krótkie komentarze, szczególnie, kiedy występują w książkach, które nie epatują wulgaryzmami.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 3541
Skąd: Sin Tychy/Niewola
Wysłany: 2012-07-19, 20:40   

You Know My Name napisał/a:
Lubię takie krótkie komentarze, szczególnie, kiedy występują w książkach, które nie epatują wulgaryzmami.


"Nie pierdolże, mości Francisco" - cięta riposta kapitana Alatriste zmiażdżyła mi pytę swojego czasu //mysli . No i krótkie i na temat "O, kurwa" Yarpena Zigrina z "Granicy możliwości" bodajże //mysli
_________________
Dokładnie tak. Tak to zostawię. Bo jestem białym, heteroseksualnym, latającym mężczyzną, czyli jakby suszarnią w bloku ewolucji. I w przeciwieństwie do patałachów nic nie muszę udowadniać.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7175
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2012-07-19, 20:43   

o to to //orc
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Brama Światów | Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Wspieramy:
[ Pijany Krasnal ]

Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 12