Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wyobrażasz sobie NAWET hobbita?

Wyobrażasz sobie NAWET hobbita?
Tak.
42%
 42%  [ 6 ]
Nie.
7%
 7%  [ 1 ]
Jak się skupię.
28%
 28%  [ 4 ]
Bez wódki nie razbieriosz!
21%
 21%  [ 3 ]
Głosowań: 14
Wszystkich Głosów: 14

Autor Wiadomość
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2010-05-29, 12:31   Wyobrażasz sobie NAWET hobbita?

Temat inspirowany sentencją z bloga WO w którym napisał "Jako miłośnik fantastyki potrafię sobie wyobrazić nawet hobbita, ale mam kłopoty z wyobrażeniem sobie prawicowego blogera kupującego bilet do Muranowa na film von Triera." - sens tematu jest taki - gdzie kończy się wasza granica imaginacji pewnych konstruktów fantastycznych - i czy jest to już ten moment przed możliwością wyobrażenia sobie hobbita czy nawet gdzieś hen daleko, w abstrakcyjnych bytach posthobbitowskich.

Ja przyznam że miałem trudności z wyobrażeniem sobie budowy matemu z Peantemy - mimo iż autor podał bardzo skrupulatny opis, to jakoś nie mogłem zdobyć się na wysiłek by zwizualizować sobie to wszystko spójnie i jako zastepczy środek figurowała u mnie ilustracja okładkowa, łączona z wspomnieniami z gier komputerowych gdzie było dużo świątynno-zamkowo-monstyrowej architektury (np.Soul Reaver). Pamiętam też celowo zabiegi w "Innych Pieśniach" gdzie cała te rozmywanie się formy, też miało na celu zmuszenie wyobraźni czytelnika do większego wysiłku.

Co wy jeszcze możecie sobie wyobrazić i czego już nie, czy to z powodu abstrakcyjności opisu, czy z powodu głupiej wizji autora, czy z powodu niedostatecznych danych?
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-05-29, 13:01   

Nie jestem w stanie rozróżnić tak jak Ty wizualizacji "konstruktu" (tak to roboczo nazwijmy) opartej o różne wzorce zaszczepione nam przez kulturę od wyobraźni. Mam wrażenie, że wyobraźnia w wersji nie skalanej takimi "obrazami podstawowymi" (kolejne określenie robocze, być może nazbyt ogólnikowe, ale chyba zrozumiałe) jest baaardzo rzadkie. Na wyobraźnię, jak i na wiele innych obszarów naszej aktywości (wszystkie?), całość bagażu kulturowego przyswojonego w życiu ma przemożny wpływ. Taką czystą wyobraźnię można chyba porównać do objawień wiodących do epokowych odkryć (Newton, Mendelejew oraz być może Einstein - nie jestem pewien).
W związku z powyższym mogę stwierdzić, że wiele "konstruktów" stworzonych przez autorów jestem w stanie sobie wyobrazić/przybliżyć za pomocą różnych obrazów kojarzących się z danym "konstruktem".
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16904
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-29, 17:17   

Ł napisał/a:
Ja przyznam że miałem trudności z wyobrażeniem sobie budowy matemu z Peantemy - mimo iż autor podał bardzo skrupulatny opis, to jakoś nie mogłem zdobyć się na wysiłek by zwizualizować sobie to wszystko spójnie i jako zastepczy środek figurowała u mnie ilustracja okładkowa, łączona z wspomnieniami z gier komputerowych gdzie było dużo świątynno-zamkowo-monstyrowej architektury (np.Soul Reaver).

Matem wizualizowałem trochę jak widzianą z zewnątrz stolicę Cyrodiil z Obliviona.

Co do wizualizacji. Przyłapałem się na tym, że podczas czytania Sagi Sapkowskiego po skończeniu gry wizualizowałem postacie oraz świat przedstawiony przez pryzmat skończonej gry (opisałem to nawet w magisterce w kontekście podwójnego kodowania interpretowania intertekstu). Co jest w sumie odrobinę dziwne, bo przed grą Sagę czytałem sześć razy (średnio co dwa lata od trzynastego roku życia...) i gra całkowicie wyparła moje własne, wcześniejsze wyobrażenia "konstrukty" (prócz postaci, które nie występowały w grze).

Mag_Droon napisał/a:
W związku z powyższym mogę stwierdzić, że wiele "konstruktów" stworzonych przez autorów jestem w stanie sobie wyobrazić/przybliżyć za pomocą różnych obrazów kojarzących się z danym "konstruktem".

Całkowicie się zgadzam. Widzę to na przykładzie pisania systemu autorskiego. Z Żarnym* jesteśmy po tych samych filmach, lekturach, grach, graliśmy w te same systemy u tych samych MG i naprawdę myślimy bardzo podobnie. Potrafimy się bez problemu dogadać przy kreowaniu świata (Główną frakcję wizualizujemy jak Tamriel właśnie, ale bardziej z Morrowinda niż Onliviona - z drugiej strony, Żarny słabo zna legendy arturiański i inna frakcja sprawia mu problemy, bardziej posiłkuje się znajomością samego średniowiecza niż legendy). "Konstrukty" tworzymy przez pryzmat naszego kulturowego "doświadczenia". I tu Ameryki nie odkrywamy :)

*Mag poznał, Łak wie o co chodzi ;)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2010-05-30, 18:18   

Bez większych problemów wyobrażam sobie wszelkie formy humanoidalne -także hobbity ;) - oraz różne stworzenia zakorzenione mocno w kulturze - smoki, gryfy, trójgłowe psy i takie tam. Miałam trochę problemów z Chyżwarem, mimo, że był nieźle opisany, także z Entami i Lutymi (?). A już zupełnie przerosła mnie Solarisowa "galareta". Sam ocean potrafię sobie zwizualizować jako coś podobnego do półpłynnej żelatyny, natomiast zachowania, jakie podejmuje ten, hm, byt są poza zasięgiem mojej wyobraźni.
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-05-30, 18:41   

Kiedy czytałam, stosunkowo niedawno, 'Podziemia Veniss' przyznam, że miałam niezłą zabawę, czasami problem by wyobrazić sobie... to wszystko, stworzenia. s-f jest dla mnie dziwne, to było dziwne, ale i pobudzało wyobraźnię. Czytałam jadąc do/z uczelni (ponad 30 min) i potrafiłam przez 5-10 min gapić się w okno wyobrażając sobie ten świat ^_^
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Nomar 


Posty: 3
Wysłany: 2010-06-07, 20:33   

Wszystko zależy czy mam ochotę. Jak jestem bardzo zmęczony, a nie mogę się oderwać od fabuły, to czytam w ogóle sobie nie wyobrażając, na zasadzie takiej, hm, osmozy danych ;) . Hobbit, smok, gotycki zamek, miasto Króla Burz, ocean z Solaris - nie ma problemu. Tylko dwie rzeczy są dla mnie nie do przejścia: Duża ilość szczegółów (wymiękam przy opisach postaci u Eriksona) i ludzkie twarze. Za nic nie potrafię sobie wymyślić twarzy i najczęściej posiłkuję się gotowcami. Np. Konrada z "Dziadów" wyobrażałem sobie jako Mickiewicza ;) .
Ma to swoje dobre strony - nie mam problemów z akceptacją aktorów w ekranizacjach :-) .
_________________
"(...)jeżeli nie umiem się "skupić", jeżeli "gubię" się w bezznaczeniowości drobiazgów życia codziennego, jeżeli daję się "ścierać" przez różne drobne przeciwności życiowe(...) - wówczas powoli rozpadam się w czasie. Wówczas sam jego upływ mię niszczy "z dnia na dzień" coraz bardziej staję się "niczym"."
- Roman Ingarden
 
 
A-tinka 


Posty: 10
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-07-08, 16:02   

Bardzo rzadko wyobrażam sobie coś podczas czytania, jeśli chodzi o jakieś stworzenia typu hobbity, smoki to raczej nie mam problemu z wyobrażeniem ich sobie, ale to wyłącznie dzięki filmom. Jeśli pojawia się w książce jakieś stworzenie wymyślone przez autora to funkcjonuje w mojej głowie wyłącznie jako pojęcie. Z miejscami podobnie, choć czasami tworzę własny obraz niekoniecznie zgodny z opisem autora, ale oddający jakoś nastrój książki. Choć najgorzej jest z twarzami, za nic nie jestem w stanie wyobrazić sobie nawet tych najdokładniej opisanych, zresztą nawet zbytnio się nie staram i o ile jest to możliwe przybierają w mojej wyobraźni wygląd aktorów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 14