Zaginiona Biblioteka

Gry bez prądu - Podręczniki

Arlzermo - 2008-09-14, 11:59
: Temat postu: Podręczniki
Temat tyczy się podstawy każdego RPG'a - podręczników. Czy zdarzył się kiedyś taki, który was wprost zauroczył? A może podacie tytuł tego wzbudzającego u was grozę i odruchy wymiotne?
Jak wiadomo z kupowaniem podręczników różnie bywa. Ale jak jest u was? MG/Gracze kupują na własną rękę, czy składacie się na nie po równo? A może w ogóle nie nabywacie, tylko ściągacie z internetu, albo pożyczacie?

Pragnę tylko dodać, iż tutaj możecie omawiać wszelkie sprawy związane w jakikolwiek sposób z podręcznikami. Ale to chyba oczywiste... ^^"
You Know My Name - 2008-09-15, 08:26
:
Oczywiscie przenajmocniejszy efekt wywarl na mnie podr. do WFRP 1st Ed. - po prostu byl pierwszy.
A tak w ogolr to KAZDY podrecznik lubie czytac, glownie ze wzgledu na "fluff" a w szegolnosci historie wymyslonych swiatow.
Natomiast kazdy z nich powoduje we mnie odruch odrazy kiedy patrze na naklejke z cena - z reguly koncze na przegladaniu pozyczonych lub na kanapie w EMPIKu.
Asuryan - 2008-09-15, 12:22
:
Z racji pierwszeństwa największy efekt wywarł na mnie także podręcznik do WFRP 1st Ed. U mnie MG/gracze zawsze kupowali sobie podręczniki na własną rękę. Ja nadal kupuję, w tej chwili do 2nd Ed, choć drużyna się mi całkowicie rozpadła i już nie gram/prowadzę od ponad roku.
Tanit - 2008-09-15, 21:00
:
Chociaż chciałam nie udawało się zebrać ciekawej grupy do gry, takie środowisko dorastania a nie inne później nieco czasu brakowało i tak jest do teraz.
W zasadzie jedynym podręcznikiem z którym zawarłam bliższą znajomość była Maskarada. Podręcznik był jeden, zorganizowany przez MG z sieci. później koleżanka kupiła, trochę inny ale chyba lepszy, bardziej rozbudowany i grupa postanowiła się po trochu złożyć. Oczywiście grafika była nieporównywalna i jakość papieru...
Niestety szybko się rozpadło i każdy poszedł w swoją stronę v.v'

Inne podręczniki tylko przeglądałam w Empiku. Wolę kupić jednak dwie książki (albo 4 w antykwariacie) niż podręcznik, z którego i tak nie skorzystam.
Shadowrunner - 2008-09-15, 21:36
:
Ja pamiętam, że podręczniki do ZC zawsze wzbudzały moje emocje - może nie tyle nawet sam podręcznik główny, co podręczniki dodatkowe - Xięga Strażnika, Krainy Snów, Xięga Bestyj itp. Lovercraft i jego tzw. Liga napisali tylko niewielką część historii na których bazuje ZC - resztę w bardzo kreatywny sposób dopisali twórcy - i to na całkiem niezłym, klimatycznym poziomie.

Teraz już mnie to nie rajcuje, ale dawno temu, jak miałem 11-13 lat, zawsze gdy czytałem historie z podręcznika o jakiś zaginionych miastach na pustyni, dawno wymarłych rasach czy obcych światach strzegących starożytnych bibliotek i tajemniczych istotach w Górach Skalistych to miałem wypieki na twarzy i ciarki na plecach. Była w tym jakaś magia, choć teraz tu już tylko kolejna wymówka, żeby graczom urządzić krwawą jatkę ze zwłokami ich bohaterów w rolach głównych ;)
Arlzermo - 2008-09-25, 10:24
:
Podręczniczki moje kochane... :perv:
Jak dla mnie na obecną chwilę najlepiej prezentują się podręczniki do 2 ed. Warhammera. Ładne obrazki, fajna grafika w środku, a do tego teksty często pourozmawicane różnymi ciekawostkami. Solidnie wydane, tylko właśnie... cena. O_o Młotek to chyba najdroższy(a przynajmniej jeden z droższych) systemów.
Nie cierpiałem podręczników do DnD 3ed. Paskudne rysunki, toporny język, nieprzejrzyste, tabelkologia stosowana na każdym kroku. Jedyna zaleta - w miarę tanie. Może 4 ed. w tej kwestii coś zmieniła.
Bardzo miło się prezentują podręczniki do WoD'a. Zarówno tego starego jak i nowego. Choć czasami mam wrażenie, że rysunki w "Magu" są lekko toporne...
Z podręcznikiem podstawowym do Neuroshimy jest ciekawa historia. W kwestii wyglądu - przynajmniej dla mnie, nic ciekawego. Parę rysunków, miękka okładka, wszystko w konwencji postapokaliptyka. Standard. Natomiast treść... Cóż, Trzewiczek stworzył naprawdę fajną opowieść. Czyta się świetnie - o wiele lepiej niż inne podręczniki i za to mu chwała. Nie ma nadętego gderania czy suchej faktografii jak gdzie indziej. Wszystko ma formę opowiastki. Za to - wielki plus dla Neuro.
Ulubiony podręcznik? Chyba mimo wszystko "Bestiariusz Starego Świata" 2 ed. Młoteczka. Kto czytał - ten wie. Cudo. Zarówno graficznie, fabularnie, merytorycznie i pod każdym innym względem też. :)
You Know My Name - 2008-09-25, 11:13
:
Arlzermo napisał/a:
"Bestiariusz Starego Świata" 2 ed. Młoteczka. Kto czytał - ten wie. Cudo. Zarówno graficznie, fabularnie, merytorycznie i pod każdym innym względem też.
Faktycznie, szczegolnie to w jaki sposob kazda bestia jest klasyfikowana przez wybitnego specjaliste z klanu Eshin.
Sawassas - 2008-09-25, 18:00
:
ja mam tylko podręcznik do nowej WoD'y i mi się strasznie podoba. Widziałem jednak do DnD 3.5 i mi się także podobał, ale chyba jednak najlepszy był do Warmłotka, wiodziałem gdzieś w internecie (nie zdradzę gdzie, bo to byłby warez :-| )
Tyraela - 2008-09-26, 21:17
:
Podręczniki są zbyt grube, zbyt szczegółowe, są dla maniaków i zapaleńców, są drogie, są często nudne, są pełne zbędnych tabel. Jak dla mnie nowe systemy powinny być drukowane jako 20stronicowa broszurka xD
A tak bardziej serio (choć nie twierdzę, że to wyżej to 100% żart) to z podręczników korzystam rzadko, bo kocham storytellingi, to raz, dwa - nie lubię spamiętywać szczegółów potworów, ras, miast, bogów, broni. Polegam na swojej wyobraźni, rzekłabym, i tylko w przypadku braku pomysłu otwieram owe magiczne księgi.
W domu mam podręcznik do szczecińskiego systemu Avalon (teraz to już chyba okaz muzealny i niemalże biały kruk) odziedziczony po ciotce, reszta pożyczone, gdyż mi się bardziej przydawały niż innym xDDD
Shadowrunner - 2008-09-30, 11:30
:
Tyraela napisał/a:
teraz to już chyba okaz muzealny i niemalże biały kruk


Baaa, to jest zabytek klasy zerowej, wpisany na listę dziedzictwa kulturowego ludzkości, Tyr. :mrgreen:

Jakbyś go wystawiła na allegru to ludzie pewnie by się o niego pozabijali :P ;)
Ingvar - 2008-10-17, 05:46
:
No zgodzę się,podrećzniki do młotka są swietnie zrobione. Oprawa graficzna, opisy, całokrztałt. Chyba najbaridzej podoba mi się Rycerze Graala i Bestiariusz. Świetnie w każdym podreczniku autorzy stosują i wymyślają cytaty, które odzwierciedlają wszystko dużo lepiej niż normlany tekst.
stoniu - 2008-11-16, 00:43
:
Tak naprawdę tylko podręczniki do jedengo sytemu mnie zauroczyły do KULTa. Rysunkie pełne jakiejś cielesnej grozy wprost z Hellreisera. Stronice jakby skrwawione. Zresztą oprawa podręczników do KULTa oddaje klimat samej gry. A kojarzy ktoś podręcznik z "In nomine"? :badgrin:
Jander - 2008-11-16, 00:50
:
Jasne, że kojarzę In Nomine, nawet mam na chacie. :)
A Kult też jest bajeczny, szkoda, że nigdy nie dorwałem go w papierkowej wersji.
stoniu - 2008-11-16, 12:06
:
Ja miałem to szczęście oglądać większość podręczników do KULTa (w tym główny do pierwszej edycji). I tak naprawdę podręcznik do pierwszej edycji, ma dla mnie większy klimat, niż ten z trzeciej. Ale największym szczęściem było grać w niego. Co do podręczników z Portala (Monastyr, Neuroshima), są dość fajne, ale zbyt szybko się rozsypują.
Jonhson Mistrz - 2008-12-03, 19:42
:
Mnie zauroczyły podręczniki do D&D 3.0, a szczególnie te trzy podstawowe. Czyli Podręcznik Gracza, Przewodnik Mistrza Podziemi oraz Księga Potworów. Dzięki nim poznałem świat pięknej fantasty(dokładniej dzięki kuzynowi, ale to inny temat). ;) Obrazki mnie zauroczyły, były świetnie oprawione oraz (jak dla mnie) wybornie napisane. ;) Może dlatego mi się spodobały, że były to moje pierwsze...? Ostatnio przeglądałem Wiedźmina i szczerze mówiąc nie zachwycił mnie tak jak książka. Obrazki były gorsze lecz pisany był łatwiejszym i mniej mechanicznym językiem. Te trzy(wymienione powyżej) kupiłem na Allegro, teraz jak już jakiś kupuję to składamy się w czworo, a teraz może i nawet w pięciu. :P Młotka nigdy dotąd nie czytałem wasze opisy mi nie wystarczą. Zgadzacie się, że jest super. Ja też się zgodzę ponieważ słyszałem wile opinii, ale nie powstrzyma mnie to w zobaczeniu samemu... :-P
MrSpellu - 2008-12-03, 21:29
:
Warhammer 2 ed. Podręcznik zdecydowanie miażdży pytę ale pierwszy raz spotkałem się z dodatkiem lepszym od podstawki. Mam na myśli Księgę Spaczenia. Bez tego dodatku nie widzę już gry w młotka. Nie dość, że piękna wizualnie to jeszcze treść jest mocno sesjogenna. No i magia chaosu, opisane mutacje, profesje chaosu, norsmenów i ,skromnie bo skromnie, krasnoludów chaosu. Co do innych dodatków, to Imperium Sigmara kłóci się z moją wizją świata, odradzam. Królestwo Magii jest również pomocne, niemal na równi z Księgą Spaczenia. Zbrojownia i Bestiariusz są ok ale nie są niezbędne. Spotkałem się jeszcze z dodatkiem o religiach po angielsku, nie miałem czasu zbadać. Podobno przesada mała. Młotek się d&dekuje jeżeli chodzi o liczbę dodatków. Cóż. I tak na chwilę obecną jest to mój ulubiony system.