Zaginiona Biblioteka

Polityka - Hameryka

ManJAk - 2011-02-15, 09:45
: Temat postu: Hameryka
Trafiłem na uroczy filmik XD
http://www.youtube.com/wa...=1&feature=fvwp

ale w sumie jest on dobrym początkiem do założenia dyskusji odnośnie polityki USA, opini o ich działaniach czy to za oceanem czy też bliżej Jerosolimy ;)
Romulus - 2012-01-21, 12:28
:
To z innej beczki, bo temat nie ruszył.

Śledzę prawybory w Partii Republikańskiej i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Barack Obama wygra wybory w cuglach. Bo co jeden potencjalny konkurent od Republikanów to gorszy. W zasadzie to Obama powinien podziękować za wystawienie co najmniej dwóch durni i jednego "nawiedzonego".

Mitt Romney - nie wiem, jak on się wybroni w kampanii swoim majątkiem, sposobem, w jaki go zdobył (choć legalny to przecież w dobie kryzysu będą bić w niego Demokraci aż miło). A ponadto: konta w rajach podatkowych (Kajmany). A do tego przeprowadził w swoim stanie Massachusetts reformę służby zdrowia taką, jaką w skali makro przeprowadził Obama. No i nie jest popierany przez Tea Party i ma dosyć centrowe poglądy (co może mu pomóc chyba).

Newt Gingrich - facet stworzony do tego, żeby atakować go za pomocą czarnego PR. Hipokryta. Typ kolesia, który ci zakarze seksu przedmałżeńskiego a sam 3-krotnie żonaty (każdą żonę zdradzał z kolejną) i będzie - pardon my French - dymał laski ile wlezie za plecami żony i bredził o wartościach moralnych. Niemal archetyp zakłamenego Republikanina. Kombinator, który brał kasę za lobbing na rzecz funduszy hipotecznych Fannie Mae i Freddie Mac, które były jedną ze "składowych" przyczyn kryzysu.

Na tle tych dwóch Ron Paul jawi się niemal jako głos rozsądku i rozwagi. Ale zniszczą go jego własne poglądy na gospodarkę, których większość społeczeństwa może nie kupić. W sumie, obstawiałbym jego. Po to, aby w razie zwycięstwa zobaczyć jak rozjeżdżają się jego wizje z możliwościami, grupami nacisku, oporem własnej partii.

Tak, czy siak - w przypadku zwycięstwa któregokolwiek z nich z Obamą najlepiej na tym wyjdą ci, którzy zrobią im zwycięską kampanię.
Stary Ork - 2012-01-21, 12:34
:
Romulus napisał/a:
Mitt Romney - nie wiem, jak on się wybroni w kampanii swoim majątkiem, sposobem, w jaki go zdobył (choć legalny to przecież w dobie kryzysu będą bić w niego Demokraci aż miło). A ponadto: konta w rajach podatkowych (Kajmany). A do tego przeprowadził w swoim stanie Massachusetts reformę służby zdrowia taką, jaką w skali makro przeprowadził Obama. No i nie jest popierany przez Tea Party i ma dosyć centrowe poglądy (co może mu pomóc chyba).


Grzechem pierworodnym Romneya, przy którym inne ciemne sprawki to małe miki, jest to, że nie jest w oczach konserwatywnej Ameryki chrześcijaninem //mysli . W Bible Belt wybaczą mu wszystko, ale nie to.


Romulus napisał/a:
Newt Gingrich - facet stworzony do tego, żeby atakować go za pomocą czarnego PR. Hipokryta. Typ kolesia, który ci zakarze seksu przedmałżeńskiego a sam 3-krotnie żonaty (każdą żonę zdradzał z kolejną) i będzie - pardon my French - dymał laski ile wlezie za plecami żony i bredził o wartościach moralnych. Niemal archetyp zakłamenego Republikanina. Kombinator, który brał kasę za lobbing na rzecz funduszy hipotecznych Fannie Mae i Freddie Mac, które były jedną ze "składowych" przyczyn kryzysu.


Aż przypomina mi się monolog Billa Mahera o naturalnych przyczynach śmierci wśród republikanów :badgrin:
Ł - 2012-01-21, 13:05
:
Watts ostatnio zablogował fajnie, może nie bezpośrednio na temat wyborów ale http://www.rifters.com/crawl/?p=2644
MORT - 2012-01-21, 13:44
:
Romulus napisał/a:
Śledzę prawybory w Partii Republikańskiej i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Barack Obama wygra wybory w cuglach. Bo co jeden potencjalny konkurent od Republikanów to gorszy. W zasadzie to Obama powinien podziękować za wystawienie co najmniej dwóch durni i jednego "nawiedzonego".

Też obserwowałem, ale z czasem zrobiło się nudno. Skończyłem mniej więcej w momencie oskarżeń Caina o molestowanie.

Choć najwięcej ubawu było z tego, jak media ignorowały egzystencję Rona Paula. Lubię gościa, choć ma pewne ekstremalne/przestarzałe poglądy. Też z chęcią zobaczyłbym jak się rozbija o Kongres.

Romney z kolei należy do jednej z najzabawniejszych religii. Też chciałbym zobaczyć go w akcji ;)
Romulus - 2012-01-24, 20:01
:
Newt Gingrich wygrał prawybory w Karolinie Płd. Ha! Walka o nominację Republikanów coraz bardziej przypomina konkurencję "Jak haniebnie przegrać z Obamą". Choć Newt Gingrich jest niezatapialny. Facet, który proponował drugiej żonie otwarty związek z późniejszą trzecią żoną - ma jeszcze czelność pomstować na "liberalne wartości" i mienić się obrońcą tradycyjnych. Kuźwa, Republikanie mają naprawdę poczucie humoru, że wybierają tego pajaca :) Jeśli na Florydzie Romney go nie pogoni, to chyba już będzie kiepsko z nim. Nie wiem, ile jeszcze konwencji przed nimi, ale jeśli Newt złapie "falę wznoszącą" to stanie do pojedynku z Obamą. Ależ to będzie ciekawa kampania. Choć z Romneyem też chyba by taka była. Ale ciekawiej, mimo wszystko, będzie z Gingrichem. Jeśli on pokona Obamę, to będzie cyrk. Prawicowy prezydent-jebaka. :)
stian - 2012-01-24, 20:04
:
Trzymam kciuki za Gingricha. Przynajmniej nie bedzie nudno :mrgreen:

Cynik, hipokryta i doskonały fighter wiec bedzie co ogladac w debatach z Obama. Ostatnio takim łobuziakiem byl Rysiek Nixon :)
You Know My Name - 2012-01-25, 09:58
:
Romulus napisał/a:
Facet, który proponował drugiej żonie otwarty związek z późniejszą trzecią żoną - ma jeszcze czelność pomstować na "liberalne wartości" i mienić się obrońcą tradycyjnych. Kuźwa, Republikanie mają naprawdę poczucie humoru, że wybierają tego pajaca
Nie rozumiem Cię Romku, od wieków mężczyźni zdradzali swe "bieżące" partnerki z "przyszłymi". Dopóki nie mówi się o tym otwarcie jest to element etyki konserwatywnej. Dopiero postawienie sprawy jasno, że można się pieprzyć z kim ma się ochotę jest elementem liberalnym, nie?
Tomasz - 2012-01-25, 17:42
:
You Know My Name przekonałeś mnie. Serio.
Romulus - 2012-01-25, 18:46
:
You Know My Name napisał/a:
Romulus napisał/a:
Facet, który proponował drugiej żonie otwarty związek z późniejszą trzecią żoną - ma jeszcze czelność pomstować na "liberalne wartości" i mienić się obrońcą tradycyjnych. Kuźwa, Republikanie mają naprawdę poczucie humoru, że wybierają tego pajaca
Nie rozumiem Cię Romku, od wieków mężczyźni zdradzali swe "bieżące" partnerki z "przyszłymi". Dopóki nie mówi się o tym otwarcie jest to element etyki konserwatywnej.

Raczej kołtuńskiej :) Ale fakt, będąc "człowiekiem z zasadami" jest się na bank hipokrytą. A że się konserwatyści zawsze napuszają pod tym względem jak indory, to i śmiechu z tego co niemiara.
You Know My Name napisał/a:
Dopiero postawienie sprawy jasno, że można się pieprzyć z kim ma się ochotę jest elementem liberalnym, nie?

I uczciwym :) Wobec siebie i wobec innych.
Ale, w sumie smutne jest to, że pod każdą szerokością geograficzną prawica/konserwatyści mają największe tendencje do robienia z siebie żenujących pajaców.
Stary Ork - 2012-01-25, 19:46
:
Romulus napisał/a:
Ale, w sumie smutne jest to, że pod każdą szerokością geograficzną prawica/konserwatyści mają największe tendencje do robienia z siebie żenujących pajaców.


Jako stary, zgorzkniały i cyniczny lewak muszę stanąc w obronie mojej strony sceny politycznej, którą pod tym względem lekceważysz i krzywdząco niedoceniasz jej potencjału do żenady. Że wspomnę przyjeżdżanie na manify limuzynami. --_-
Chociaż Gingricha trudno przebić w nadstawianiu rzyci pod bat //mysli
Tomasz - 2012-01-25, 23:05
:
Orku, ale żenada na lewicy to znak rozpoznawczy, a lewicowcy jakoś się tym chlubią nawet. Tymczasem konserwy latają ze sztandarami: MASZ BYĆ DZIEWICĄ!!! a potem z demonstracji potajemnie na połów nieletnich do czynności lubieżnych. Czytaj: konserwatystę musisz nakryć z jego hipokryzją, a lewica zrobiła z niej sztandar.
Jander - 2012-01-25, 23:07
:
Tomasz napisał/a:
Czytaj: konserwatystę musisz nakryć z jego hipokryzją, a lewica zrobiła z niej sztandar.

Jaguar dla każdego? Lol.
Tomasz - 2012-01-26, 07:26
:
Jander napisał/a:
Jaguar dla każdego? Lol.


nie, tylko dla nich, reszta musi sobie na niego zarobić :) taka lewica w praktyce
You Know My Name - 2012-02-10, 13:19
:
Republikanie robią co mogą, aby nie dać rady Obamie, ale ten ostatni też nie chce odstawać od reszty towarzystwa:
http://wiadomosci.gazeta...._wykupywac.html
Romulus - 2012-02-10, 18:22
:
Ha! A czy to na pewno zaszkodzi Obamie? Pewnie tak, ale u radykalnej prawicy i tak ma przerąbane czegokolwiek by nie zrobił. Trochę straci elektoratu wśród religijnych Demokratów, bo ta ustawa - czegokolwiek by o niej nie pisać - jest po prostu niewiarygodnie głupia.

Ale komu to zaszkodzi bardziej? Zakładam się o browara, że Romneyowi. Bo był raczej umiarkowany w poglądach na aborcję (umiarkowany przy tym hipokrycie Gingrichu, a przy Santorumie to już z niego lewak prawdziwy). Teraz Santorum, który wyprzedził Gingricha, może dostać wiatru w żagle. A Santorum jako przeciwnik Obamy w kampanii to chyba dla obecnej administracji wymarzony konkurent.
You Know My Name - 2012-02-12, 20:18
:
Romulus napisał/a:
bo ta ustawa - czegokolwiek by o niej nie pisać - jest po prostu niewiarygodnie głupia
To wygląda na wyścig o najgłupszy element kampanii.
Romulus - 2012-03-10, 08:41
:
Obserwuję walkę w obozie Republikanów i zastanawiam się, czy naprawdę to Romney albo Santorum dostaną nominację na ogólnonarodowej konwencji tej partii. Cały czas gdzieś przewija się jeszcze Sarah Palin. Nie znam zasad wyłaniania kandydatów więc strzelam ślepo. Czy w przypadku, kiedy na florydę dobiegną wycieńczeni i nie budzący entuzjazmu całej partii Santorum i Romney, to właśnie Palin mogłaby jako czarny koń wyłonić się z tej politycznej mgły? Bo przecież na konwencji narodowej też głosują delegaci? Fakt, że Romney i Santorum zbierają ich głosy w poszczególnych stanach, ale ciekawe, czy mogliby się delegaci od nich odwrócić i zagłosować na panią Palin?

BTW: dziś chyba premiera filmu HBO "Game Change" http://www.youtube.com/watch?v=IPhh7mch5zo
sanatok - 2012-03-10, 09:44
:
Ja po ostatnich ekscesach Rush Limbaugh'a uświadomiłem sobie, że z poziomem naszej publicystyki jeszcze chyba nie jest tak źle, i możliwa jest jeszcze długa droga w dół do takiego bagna.

A wyborami średnio się emocjonuje, ale myślę żę Romney ma nominacje w kieszeni, nikt inny nie może chyba nawiązać walki z Obama (Sarah Palin and Tea Party?) tyle że może okazać się zbyt centryczny dla ortodoksyjnych republikanów, a przy tym jednak zbyt radykalny dla niezdecydowanych, a przy tym chłopak wybitnie nie ma szczęścia w PR (jak z jego żoną i dwoma cadillacami).
Romulus - 2012-03-11, 18:22
:
Nasza publicystyka to rzeczywiście przedszkole, jeśli chodzi o "ostrość". W Ameryce dopiero takie ekscesy jak ten Rusha Limbaugh ("mówi to, co myślą, ci, którzy nie myślą" :) to nie o nim, ale pasuje) budzą oburzenie. A większość naszego "przemysłu pogardy", który tak "udręczył" prawicową publicystykę w USA to chleb powszedni. I ostra broń właśnie prawicowych publicystów.

Grzebię i grzebię szukając odpowiedzi na pytanie, czy np. Sarah Palin mogłaby zgłosić swoją kandydaturę na konwencji ogólnonarodowej Republikanów i czy miałaby szansę.
Stary Ork - 2012-03-11, 18:33
:
W sumie Romney już jest w ogródku, już wita się z gąską, ale cztery lata temu McCain też chyba zaczął późno finiszować, więc sprawa wciąż nie rozstrzygnięta? //mysli

W ogóle w dojrzalszych demokracjach uchodzi w debacie publicznej to, za co u nas chętnie szykowano by dół z wapnem i nagana do strzału w potylicę (nazywanie się debilami, kretynami, politycznymi i innymi dziwkami, podobne kwiatki), pocieszam się, że to dowód zachowania dobrych obyczajów w porównaniu ze zgniłym, zepsutym Zachodem //mysli .
Romulus - 2012-05-30, 10:14
:
Na kanwie gafy Obamy o "polskich obozach": http://piotrmilewski.nate...orancja-to-sila
Romulus - 2012-05-31, 20:26
:
Zakończę ten średnio udany dzień hejtowania dwoma linkami.

Wpadka Baracka Obamy pretekstem do hejtowania PiS? A czemu nie: http://www.tokfm.pl/Tokfm...oja_swoich.html Zasłużenie, trzeba przyznać, bo Prezes wystartował z grubej rury i się nie obcyndalał. Ale jednak poświęcanie temu audycji zamiast problemowi jakim jest obarczanie Polski odpowiedzialnością za Holokaust (bo przecież ta wpadka nie wzięła się z kosmosu)...

Niektórzy komentatorzy: nic się nie stało, to zwykła pomyłka, dajcie spokój.

Fakty TVN z innej mańki: http://fakty.tvn24.pl/polska-i-swiat,254920.html

Widać, w samej Ameryce potraktowano to poważniej, nawet jeśli również wykorzystywano tą wpadkę do tradycyjnego hejtowania (Limbaugh). Jeśli "The Washington Post", którego o sprzyjanie Republikanom nie da rady oskarżyć wrzuca takie komentarze, to chyba nie da się tego w Polsce zagłuszyć przez... hmmm... dziennikarzy.
sanatok - 2012-06-28, 20:10
:
Ot ciekawostka :)
Romulus - 2012-06-28, 20:31
:
Ja uwielbiam amerykańskie podziały, bo nie są one tak jednoznacznie, jak wydają się z naszego punktu widzenia.
Dla przykładu - Obama prowadzi znacznie bardziej krwawą rozprawę w Afganistanie niż Bush. Bush "otworzył" Guantanamo i tam trzymali "podejrzanych" o terroryzm. Nadal trzymają. Co robi Obama? Stosuje taktykę "zabić wszystkich". I podobno osobiście zatwierdza listy ludzi do zabicia. Nie do uprowadzenia, nie do przesłuchania, nie do udowodnienia winy. Do zabicia. A jak zginie przy okazji rodzina, to cóż, shit happens :)

Z bronią jest tam tak samo. I Demokraci i Republikanie siedzą w kieszeni NRA, ale, faktycznie, Republikanie mają bardziej nas..ne z głowach z tym niedorzecznym - z mojego punktu widzenia - konstytucyjnym prawem.

EDIT: BTW, dziś przeczytane w "The Atlantic" http://www.theatlanticcit...ured-live/2403/
Tixon - 2012-06-28, 21:49
:
Romulus napisał/a:
niedorzecznym - z mojego punktu widzenia - konstytucyjnym prawem.

Ok, już od jakiegoś czasu mnie to zastanawia - dlaczego?
Romulus - 2012-06-29, 06:14
:
Ponieważ to historyczny relikt, który jest nadal traktowany jak gwarant American Way of Life. Nie chodzi mi o zakazanie posiadania broni. Tylko o histerię, jaka się wywiązuje przy każdej racjonalnej próbie ograniczenia jej sprzedaży, czy samego posiadania. Ton tej histerii zawsze ten sam: niemal zamach stanu i wprowadzanie faszyzmu :)
MORT - 2012-06-29, 23:18
:
sanatok napisał/a:
Ot ciekawostka :)

Ale ona się zawsze ciągnie i dłuży. Do tego stopnia, że przestaje być zabawna. Wolę, gdy jest gościem w innych programach.
A tak, wolę już oglądać fake news.

http://www.thedailyshow.c...he-women-s-vote - women's vote :mrgreen:
http://www.thedailyshow.c...2012/bro-choice - bro-chocie :badgrin:
Romulus - 2012-07-02, 14:38
:
Z cyklu, "Ameryka to dziwny kraj": http://wyborcza.pl/1,7596...al_Ameryke.html
Z mojego, europejskiego, punktu widzenia, to zakrawa niemal na psychozę strachu przed "faszystowskimi" rządami Obamy. Bogate cwaniaki kontra biedne głupole. Kiedy czytałem, co Rush Limbaugh bredził na temat reformy Obamy, to gdybym był Amerykaninem to od razu bym ją poparł. Bo ktoś, kto opowiada takie brednie dla ciemnoty po prostu musi kłamać. Choć w sumie złośliwi o Limbaugh mówią, że mówi on to, co myślą ci, którzy nie myślą :)
Młodzik - 2012-07-02, 15:31
:
GW napisał/a:
Oczywiście najbardziej uczciwie byłoby, gdyby ludzi bez pieniędzy w ogóle nie leczyć i gdyby zdychali przed szpitalami jak zwierzęta. Niestety, na całkowitą sprawiedliwość w dzisiejszych czasach nie można już liczyć.

Nie bardzo wiem jak mam interpretować ten akapit: głupi żart, czy skrajne skretynienie?
Luinloth - 2012-07-02, 15:38
:
To nie jest głupi żart, tylko po prostu ironia...
Młodzik - 2012-07-02, 15:59
:
O tak, faktycznie. Już na moment straciłem wiarę w ludzi :)
Tixon - 2012-07-02, 17:37
:
Młodzik napisał/a:
GW napisał/a:
Oczywiście najbardziej uczciwie byłoby, gdyby ludzi bez pieniędzy w ogóle nie leczyć i gdyby zdychali przed szpitalami jak zwierzęta. Niestety, na całkowitą sprawiedliwość w dzisiejszych czasach nie można już liczyć.

Nie bardzo wiem jak mam interpretować ten akapit: głupi żart, czy skrajne skretynienie?

Ironia, niestety. Dlaczego niestety? Bo odpowiedz na pytanie : czy Ty za swoje zarobione własną pracą pieniądze, będziesz sponsorował leczenie obcej osoby?
Zdychający ludzie przez szpitalem to bardzo chwytliwy obrazek, ale pytanie brzmi - co z tego?
MORT - 2012-07-02, 20:00
:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.
You Know My Name - 2012-07-02, 20:31
:
MORT, +11111!!!!!1111
Romulus - 2012-07-02, 20:32
:
MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Starzeję się :mrgreen: W końcu młode wilki wygryzą stare :( Ale nie poddam się bez walki. Temat amerykańskiej służby zdrowia i ubezpieczenia za nią jest wart dobrego zagryzania gardeł :mrgreen:

Aczkolwiek w tym przypadku muszę bronić reformy Obamy. Jednak europejski socjalizm wgryzł mi się pod skórę za głęboko :)
MrSpellu - 2012-07-03, 07:55
:
MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Romulus - 2012-08-29, 07:16
:
http://www.tvn24.pl/najle...a,273573,s.html
Wygrana Obamy wcale nie jest przesądzona, bo Romney rośnie w siłę, zbiera więcej funduszy na kampanię i w sondażach są niewielkie wahania między nim a prezydentem. To byłaby spora sensacja, gdyby zwyciężył.
MORT - 2012-08-29, 10:52
:
Nie mówiąc o tym, jak Republikanie utrudniają głosowanie elektoratowi Obamy...
MrSpellu - 2012-08-29, 11:30
:
MORT napisał/a:
Nie mówiąc o tym, jak Republikanie utrudniają głosowanie elektoratowi Obamy...

Przeczytałem Reptilianie --_-
Romulus - 2012-08-29, 11:39
:
MrSpellu napisał/a:
MORT napisał/a:
Nie mówiąc o tym, jak Republikanie utrudniają głosowanie elektoratowi Obamy...

Przeczytałem Reptilianie --_-

Dalszy spam będzie kasowany bez uprzedzania.

A jak utrudniają głosowanie elektoratowi Obamy? No chyba nie linczują :)
MORT - 2012-08-29, 14:59
:
MrSpellu napisał/a:
MORT napisał/a:
Nie mówiąc o tym, jak Republikanie utrudniają głosowanie elektoratowi Obamy...

Przeczytałem Reptilianie --_-

Nie zdziwiłbym się :badgrin:
Romulus napisał/a:
A jak utrudniają głosowanie elektoratowi Obamy? No chyba nie linczują :)

Republikanie już od jakiegoś czasu przepychają tzw. voter ID laws. W szczególności w swing states. Rzekomo, aby walczyć z oszustwami, których odnotowano ledwie pojedyncze przypadki od 2000 roku w całym USA. A prawa te uderzą najbardziej w elektorat Obamy.
Ujmując to słowami Rep. z Pensylwanii: http://www.youtube.com/wa...feature=related

W Ohio było jeszcze zabawniej - Republikanie chcieli skrócić wczesne godziny głosowań w okręgach popierających Demokratów, a zarazem przedłużyć ten czas w okręgach republikańskich. Ale jak się o tym głośno zrobiło, byli zmuszeni to ujednolicić dla wszystkich.
Romulus - 2012-09-11, 21:03
:
W finale 1 sezonu "Newsroomu" też poświęcili sporo miejsca tej kwestii. Poszedłem tropem linków i poczytałem. Rzeczywiście, republikańskie smutasy brzydko się bawią. Próbują de facto ograniczać prawa obywatelskie za wymówkę przyjmując wydumany problem. A prym wiodą religijni fanatycy z Tea Party.

Ha! Wielu dziennikarzy, ale i twórców przepowiada zniszczenie Partii Republikańskiej przez religijnych pojebów z TP. Gdzie nie wsadzę nocha od niedawna, tam widzę ostrzeżenia przed TP. I to nie ze strony "liberałów", ale od takich ludzi jak Steve Schmidt, który kierował kampanią McCaina.

Tea Party to w ogóle fenomen. Banda ciemnych amerykańskich ludzików, wierzących w Boski Plan (odrzucających ewolucję) i tak głupich, że aż boli, kiedy się ich słucha. A przy tym manipulowanych przez cwańszych od siebie (jak zwykle). I taki obraz, pewnie w wielu miejscach niesłuszny, utrwala się już wszędzie. Nie tylko w "Newsroomie", ale i w faktograficznych filmach takich jak "Game Change", czy w dokumencie córki Nancy Pelosi (którego tytułu zapomniałem).

Kilka tygodni temu był artykuł w "Wyborczej" o braciach Koch (finansowaniu przez nich Tea Party, którą sobie wymyślili i kupili poświęcony był jeden z odcinków "Newsroomu" i przewijało się to przez cały serial):
http://wyborcza.pl/magazy...hsmiornica.html
http://supernius.pl/story...tii-herbacianej
To zresztą dobry przykład, jak te biedne prawicowe rednecki są manipulowane przez Naprawdę Poważnych Cwaniaków.

I nie dziwię się, że próbują zablokować ludziom prawa wyborcze. Wcale a wcale. Dziwi mnie tylko to, że oni sami siebie nazywają obrońcami wolności. Ale to, że mnie to dziwi, jest najbardziej zadziwiające :)
MORT - 2012-09-13, 12:24
:



:badgrin:
MrSpellu - 2012-09-18, 09:31
:
Tak jakoś temat wydaje mi się adekwatny:

Cytat:
Niedawno, kiedy pracowałam w ogródku, moi sąsiedzi, wracający ze spaceru, zatrzymali się na pogawędkę. Podczas rozmowy zapytałam ich córeczkę, kim chciałaby być, gdy dorośnie. Powiedziała, że chce zostać prezydentem. Jej rodzice oboje są postępowymi demokratami, zapytałam więc, "Gdybyś była prezydentem, co zrobiłabyś w pierwszej kolejności?" Odpowiedziała, "Dałabym jedzenie i domy wszystkim bezdomnym ludziom." Jej rodzice nie kryli dumy! "Cóż za szczytny cel! - powiedziałam - Ale nie musisz zwlekać, aż zostaniesz prezydentem, by to uczynić!". "Jak to?" zapytała. Odpowiedziałam jej, "Możesz przyjść do mnie, skosić mój trawnik, powyrywać chwasty i przyciąć żywopłot, a ja zapłacę ci 50 dolarów. Potem będziesz mogła pójść pod supermarket, gdzie kręci się bezdomny i dać mu te 50 dolarów, by odłożył na jedzenie i dom." Dziewczynka zastanowiła się przez chwilę, po czym spojrzała mi prosto w oczy i zapytała, "A dlaczego ten bezdomny nie przyjdzie do pani i nie zrobi tych wszystkich rzeczy, a pani po prostu jemu da te pieniądze?" Powiedziałam "Witaj w Partii Republikańskiej". Jej rodzice już się do mnie nie odzywają.

Tomasz - 2012-09-18, 10:20
:
Świetne :mrgreen:
Plejbek - 2012-09-19, 08:51
:
Spellu, podzielę się Twą przypowieścią ze znajomymi w necie.
Jak chcesz jakieś tantiemy to pisz.
Rewelacyjne.
MrSpellu - 2012-09-19, 09:23
:
To jest z JoeMonstera ;)
Jachu - 2012-09-25, 14:25
:
http://wiadomosci.gazeta....otwieraja_.html

Umarłem :mrgreen:
You Know My Name - 2012-09-25, 14:30
:
O FAK!
A ja myślałem, widząc linka, że to jakaś skomplikowana przenośnia... wiara w zdrowy rozsądek polityków zawiedzie mnie kiedyś do zguby...
stian - 2012-09-25, 14:30
:
Ostatni naprawde inteligentny prezydent USA z Partii Republikanskiej to byl Richard Nixon. Ale mial on inne wady :mrgreen:
MORT - 2012-09-25, 14:42
:
A myślałem, że już mnie Romney niczym nie zdziwi...
MrSpellu - 2012-09-25, 14:58
:
I daj takiemu atomowy guzik.

"Korea, Polska - jeden wuj" --_-
Ł - 2012-09-25, 18:52
:
stian napisał/a:
Ostatni naprawde inteligentny prezydent USA z Partii Republikanskiej to byl Richard Nixon. Ale mial on inne wady :mrgreen:


Tricky Dick. :mrgreen:
Romulus - 2012-10-11, 16:22
:
Widzę, że temat amerykańskiej polityki nie rusza zbytnio.
Ciekawe, czy wygrana debata z Obamą da Romneyowi zwycięstwo, bo wiatru w skrzydła dodała na pewno. Z tego co obserwuję to Obama od tamtej pory jest w defensywie i nawet "sprawa Wielkiego Ptaka" nie pozwala mu odebrać inicjatywy przeciwnikowi. A już wszyscy myśleli, że Obama "pozamiatał" Romneya po konwencji Demokratów i kilku kolejnych wpadkach Romneya.

A z innej beczki: http://wiadomosci.gazeta....la__Sprawa.html
Upadek akcji afirmatywnej byłby z pewnością historycznym wydarzeniem w USA.
Asuryan - 2012-10-11, 19:10
:
Najlepszy na tej stronie jest ten komentarz:
Cytat:
"Przypomniało mi się, jak Murzynka , tfu Afroamerykanka wygrała wewnętrzny konkurs w FBI na "wtyczkę" do struktur Ku Klux Klan, bo nie było odważnego, żeby w wymogach dla kandydata wpisać, że to musi być BIAŁY. "

:DDD
BG - 2012-10-22, 11:58
:
Za to drugą debatę wygrał według komentatorów Obama, a to Romney był tym razem w defensywie. A sondaże po tej debacie wskazują na wyrównane szanse obu kandydatów.

Ciekaw jestem, kto wygra. W sumie to wolałbym, żeby wygrał Romney, bo Obama to populista i keynesista, który w 2008 nie przedstawił żadnego konkretnego programu, tylko wygłosił kilka ładnych przemówień, rzucił hasło "Yes, we can!" i nie był Bushem. I za nie-bycie Bushem dostał pokojowego Nobla-śmobla. Romney to nie kandydat moich marzeń, ale wolę jego od Obamy. Choć wolałbym, żeby do rozgrywki wszedł i wygrał ktoś taki jak Ron Paul czy Bob Barr.
nosiwoda - 2012-10-22, 12:02
:
Albo Howard Stern.
Tixon - 2012-10-22, 12:50
:

;)
Romulus - 2012-10-22, 13:18
:
BG napisał/a:
Ciekaw jestem, kto wygra. W sumie to wolałbym, żeby wygrał Romney, bo Obama to populista i keynesista, który w 2008 nie przedstawił żadnego konkretnego programu, tylko wygłosił kilka ładnych przemówień, rzucił hasło "Yes, we can!" i nie był Bushem. I za nie-bycie Bushem dostał pokojowego Nobla-śmobla.

To myślisz, że Romney będzie inny? Seriously? Nie podejrzewałem cię o taką naiwność :)

BG napisał/a:
Romney to nie kandydat moich marzeń, ale wolę jego od Obamy. Choć wolałbym, żeby do rozgrywki wszedł i wygrał ktoś taki jak Ron Paul czy Bob Barr.

Podejrzewam, że zwycięstwo Romneya może dać wiatr w skrzydła religijnym kołtunom z Tea Party, ale jak sobie Ameryka pościele, tak sobie wyśpi. Będzie więcej konserwatystów słyszących głos Boga :) i chodzących na pasku wielkich korporacji, które doprowadziły do kryzysu i walczą o zachowanie status quo (poczytaj o braciach Koch finansujących tą "oddolną" i "niezależną" inicjatywę). Choć i Romney jest centrystą, któremu bliżej do Obamy niz do swojego kandydata na wiceprezydenta.

Jeśli wygra Obama, to mi będzie Romneya nieco szkoda. Bo chłop naprawdę mocno nad sobą pracował. Szedł od wpadki do wpadki, ale uczył się na błędach, ciężko walcząc. Aż mu się to opłaciło, bo po pierwszej debacie z Obamą pokazał się jak potencjalny prezydent, równy Obamie.

Walka będzie ostra i do ostatniego stanu. Co jest najciekawsze w tym wszystkim, to to, że Romney może zebrać więcej głosów niż Obama, ale i tak przegra. Bo decydują przecież głosy elektorskie stanów. Czytałem o tym chyba w The Atlantic po ostatnim sondażu z poparciem rozkładającym się między stanami. Ciekawe to. Ale chyba i nie pierwszy raz to się może przydarzyć.
MORT - 2012-10-24, 11:48
:
Romulus napisał/a:

To myślisz, że Romney będzie inny? Seriously? Nie podejrzewałem cię o taką naiwność :)

A nom. Romney zmieniał zdanie większą ilość razy, niż jestem w stanie policzyć i często bardzo wyraźnie po to, żeby zdobyć nowe głosy. Jest w stanie każdemu powiedzieć to co ten chce usłyszeć*, jak każdy polityk.

*no, z wyjątkiem tego jednego razu, kiedy podszedł do faceta w barze, weterana z Wietnamu, który jednak okazał się również gejem :badgrin:

Cytat:

BG napisał/a:
Romney to nie kandydat moich marzeń, ale wolę jego od Obamy. Choć wolałbym, żeby do rozgrywki wszedł i wygrał ktoś taki jak Ron Paul czy Bob Barr.

Podejrzewam, że zwycięstwo Romneya może dać wiatr w skrzydła religijnym kołtunom z Tea Party,

Może, choć ja odnoszę wrażenie, że generalnie wszyscy zmuszają się do lubienia Romneya. A szczególnie teabaggerzy, którzy uważają mormonów za szatanistyczny kult, nie mający nic wspólnego z chrześcijaństwem :P (Gdyby jednak Romney wygrał, możliwe że chcieliby na tym coś ugrać). Również podczas debat GOP o nominację, wielu republikanów jechało po Romneyu jak mogło. Teraz nagle zmienili zdanie.

Cytat:
Choć i Romney jest centrystą, któremu bliżej do Obamy niz do swojego kandydata na wiceprezydenta.

Tak przy okazji. Debata wiceprezydentów była dobra. Joe Biden pojechał po Ryanie. Nie bał się wytykać wszystkich głupot i przekłamań drugiej strony, a przy okazji tak się z nich obśmiewał, że humorystycznie się zrobiło.

Cytat:
Walka będzie ostra i do ostatniego stanu. Co jest najciekawsze w tym wszystkim, to to, że Romney może zebrać więcej głosów niż Obama, ale i tak przegra. Bo decydują przecież głosy elektorskie stanów.
Też o tym słyszałem. I pewnie tak się właśnie skończy.
dworkin - 2012-10-24, 12:40
:
Clint woli Mitta: http://www.youtube.com/wa...d&v=klXTb-s7d9A

Pewnie przysporzy mu trochę głosów.
MORT - 2012-10-24, 13:01
:
Zrobił też wcześniej numer na republikańskim konwencie, gdzie rozmawiał z niewidzialnym Obamą siedzącym obok na krześle, ale mu nie wyszło za bardzo.

Chuck Norris też popiera Romneya, jak już przy tym jesteśmy, bo koniec Ameryki nadchodzi, a może i coś gorszego. :badgrin:
http://www.youtube.com/watch?v=Wg14hRntRpg
MrSpellu - 2012-10-24, 13:13
:
Chuck Norris nie popiera Romneya. To Romney popiera Norrisa --_-
Romulus - 2012-10-24, 13:56
:
dworkin napisał/a:
Clint woli Mitta: http://www.youtube.com/wa...d&v=klXTb-s7d9A

Ale to już propaganda :) Zresztą, nieobca także Demokratom, ktorzy tak samo potrafili kopać Romneya, albo jeszcze gorzej :)
Niemniej jednak, straszenie Chińczykami to lekka przesada. Czytałem niedawno, że firmy amerykańskie zaczynają wracać z Chin do USA. Bo produkowanie tam i sprowadzanie towarów do Europy i Ameryki przestaje być opłacalne (szczególnie w przypadku Ameryki). Koszty pracy w Chinach wzrosły znacznie. A w USA mają coraz tańszą energię dzięki eksploatacji złóż gazu łupkowego (którego tak boją się komuniści z Komisji Europejskiej). A poza tym w USA zaczęło być modne kupowanie towarów z metką "made in USA". Nawet koncerny samochodowe (Hyundai albo Toyota) rozważają przeniesienie (a jeden już chyba przeniósł) swoich fabryk do USA.

Jeśli Obama wygra a ten "trend" się utrzyma, może odchodzić w 2 kadencji w glorii zbawcy narodu.

Tak samo z Romneyem, będzie mógł się pochwalić już podczas pierwszej kadencji, że wyciagnął Amerykę z kryzysu. Choć niczego przy tym nie będzie musiał robić :)
BG - 2012-10-24, 21:18
:
Howard Stern to też byłby dobry kandydat. :)
Romulus napisał/a:
To myślisz, że Romney będzie inny? Seriously?

Na ekonomii zna się lepiej.
Romulus napisał/a:
może dać wiatr w skrzydła religijnym kołtunom z Tea Party

Dlaczego religijnych kołtunów łączysz z Tea Party? To partia libertariańska. A jedną z jej działaczek była Marilyn Chambers, którą trudno podejrzewać o bycie religijnym kołtunem. ;)
Romulus napisał/a:
Romney może zebrać więcej głosów niż Obama, ale i tak przegra. Bo decydują przecież głosy elektorskie stanów.

Nie rozumiem, o co chodzi. Co to są te "głosy elektorskie stanów".
MORT napisał/a:
kiedy podszedł do faceta w barze, weterana z Wietnamu, który jednak okazał się również gejem

Dlaczego "również"? To Romney też jest homo? o_O
MORT napisał/a:
Chuck Norris też popiera Romneya

Nawet Jenna Jameson poparła Romneya. ;) Ciekawe, czy może to wpłynąć na wynik wyborów. :)
Jander - 2012-10-24, 21:25
:
BG napisał/a:
Nie rozumiem, o co chodzi. Co to są te "głosy elektorskie stanów".

W USA nie głosujesz bezpośrednio na prezydenta, ale pośrednio. Wybierasz elektorów, których ilość w każdym stanie jest inna. Taka sytuacja dopuszcza możliwość, że nawet jeśli większość głosów obywateli zdobędzie jeden kandydat, to może wygrać drugi, ponieważ zdobył więcej głosów elektorskich.
W 2000 roku Al Gore zdobył więcej głosów obywateli (50,999,897, ale 266 głosów elektoskich) , ale George W. Bush wygrał wybory (50,456,002, ale 271 głosów elektorskich).
toto - 2012-10-24, 21:30
:
BG napisał/a:
Nie rozumiem, o co chodzi. Co to są te "głosy elektorskie stanów".

BG napisał/a:
Dlaczego "również"? To Romney też jest homo? o_O

MORT - 2012-10-24, 22:01
:
BG napisał/a:

Nie rozumiem, o co chodzi. Co to są te "głosy elektorskie stanów".

A tu masz jeszcze mapkę poglądową:
http://elections.huffingt...oral-map?hw#map

Cytat:
MORT napisał/a:
kiedy podszedł do faceta w barze, weterana z Wietnamu, który jednak okazał się również gejem

Dlaczego "również"? To Romney też jest homo? o_O

Umm.... nie. Romney jest tylko mormo.
Weteran był "również" gejem, oprócz bycia weteranem...:
http://www.youtube.com/watch?v=GRN9Y5Nvdqk
Cytat:

MORT napisał/a:
Chuck Norris też popiera Romneya

Nawet Jenna Jameson poparła Romneya. ;) Ciekawe, czy może to wpłynąć na wynik wyborów. :)

Tego nie wiem. Na pewno może mieć jednak wpływ na postrzeganie tych osób.
Romulus - 2012-10-25, 07:11
:
BG napisał/a:
Romulus napisał/a:
To myślisz, że Romney będzie inny? Seriously?

Na ekonomii zna się lepiej.

Wprawdzie mu ta wiedza nie zaszkodzi, ale na tym stanowisku jakoś mu też nie pomoże. Prezydent to polityk a nie ekonomista czy manager. Od zarządzania personelem ma szefa sztabu, a od zarządzania gospodarką odpowiedniego sekretarza, a poza tym istnieje jeszcze system rezerwy federalnej. No i Kongres, który musi akceptować jego poczynania.
BG napisał/a:
Romulus napisał/a:
może dać wiatr w skrzydła religijnym kołtunom z Tea Party

Dlaczego religijnych kołtunów łączysz z Tea Party? To partia libertariańska. A jedną z jej działaczek była Marilyn Chambers, którą trudno podejrzewać o bycie religijnym kołtunem. ;)

To nie jest jednororodny ideologicznie ruch. z Tea Party wywodzi się także Michelle Bachman, która słyszy głos Boga, jak i Ron Paul który go nie słyszy, a jak słyszy to nie słucha ;) "Ideologami" są takie cwaniaki jak Glenn Beck.
sanatok - 2012-10-29, 13:27
:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=6TiXUF9xbTo[/youtube]
Romulus - 2012-11-02, 13:52
:
http://piotrtarczynski.na...m-elektorskiego
Słów kilka o systemie wyborczym w USA. Całkiem fajne :)
MORT - 2012-11-06, 21:56
:
http://www.youtube.com/wa...d&v=QdpGd74DrBM :badgrin:
Romulus - 2012-11-07, 07:01
:
No i chyba Obama wygrał.
Jander - 2012-11-07, 09:10
:
Bardzo bym się zdziwił, gdyby było inaczej.
Stary Ork - 2012-11-07, 09:14
:
Też byłeś na zlocie klubu Bilderberg? Nie widziałem Cię //mysli .
adamo0 - 2012-11-07, 09:21
:
W mojej loży masońskiej już dawno wszyscy wiedzieli, że Obawa (33 stopień wtajemniczenia) wygra.

666
Jander - 2012-11-07, 09:24
:
Na tym polega klub Bilderberg.
ps: dobrze, że mnie nie widziałeś, wypiłem za dużo Porto.
MrSpellu - 2012-11-07, 09:30
:
Jander napisał/a:
ps: dobrze, że mnie nie widziałeś, wypiłem za dużo Porto.

A jak myślisz, kto zabrał zapiekankę? --_-
Stary Ork - 2012-11-07, 09:36
:
Hmm, widziałem w kuluarach jakiegos jewreja rzygającego porto i zapiekanką, ale pomyslałem sobie "Nieeee, Jąder by się tak nie sponiewierał" //mysli
sanatok - 2012-11-07, 09:37
:
No to załatwiliście nam kolejny koniec cywilizacji białego człowieka :/
Pijcie mniej to może następnym razem zamiast muzułmanina wybierzecie mormona.
Jander - 2012-11-07, 09:38
:
To nie byłem ja - ja nigdy nie dotarłem do zapiekanki.
MrSpellu - 2012-11-07, 09:40
:
No, odpadł po trzeciej butelce.
Jander - 2012-11-07, 09:44
:
Przedwczoraj odpadłem po dwóch piwach i ćwiartce. Starzeję się, za niedługo z życiowych przyjemności zostanie mi tylko rządzenie światem.
Stary Ork - 2012-11-07, 09:45
:
To się nie nudzi. Jak cycki //spell
Jachu - 2012-11-07, 09:46
:
Stary Ork napisał/a:
To się nie nudzi. Jak cycki //spell
Szkoda, że nie można "lajkować" wypowiedzi, bo ta jest świetna :mrgreen:
Romulus - 2012-11-07, 10:07
:
Co dalej z Ameryką - żeby skończyć ten spam.
MORT - 2012-11-07, 10:44
:
Cztery kolejne lata rządów progejowskiego ukrytego muslima, ateisty, Antychrysta (coś pominąłem?).
The End Is Nigh! :mrgreen:
Romulus - 2012-11-07, 10:45
:
Tak: że nie jest Amerykaninem :)
MrSpellu - 2012-11-07, 10:52
:
Chyba Tixon już linkował:


toto - 2012-11-07, 19:05
:
Otchłań też ocenia wyniki wyborów. Cztery lata temu Obamę utożsamiali z Antychrystem, dzisiaj jest już tylko Żydem. Podobnie jak Romney. I właściwie nie ma między nimi różnicy, bo obaj oznaczają drogę do piekła. Można było wybrać jedynie drzwi, przez które się tam wejdzie.
MrSpellu - 2012-11-07, 21:15
:
toto napisał/a:
dzisiaj jest już tylko Żydem

W sensie felaszem?
toto - 2012-11-07, 21:59
:
Nie precyzują. Po prostu pojawia się jedno z haseł-kluczy - judeo-sataniści. No i że USA to żydowska kolonia. //spell
MrSpellu - 2012-11-08, 10:18
:
Nowy Jork ma pecha. Wpierw Sandy, a teraz śnieżyca. To kara z niebios za Obamę i aborcje --_-
nosiwoda - 2012-11-08, 10:40
:
MrSpellu napisał/a:
To kara z niebios za Obamę i aborcje --_-
GAYS CAUSE HURRICANS
Romulus - 2012-11-09, 22:38
:
Zapomnieliście o kontaktach Obamy z Billem Ayersem http://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Ayers , lewicowym terrorystą ze "słynnej" organizacji Weather Underground: http://en.wikipedia.org/wiki/Weather_Underground

A w ogóle, czas wrócić na poważne i nudne tory:


Romulus - 2012-12-15, 19:32
:
W Hameryce kolejna masakra przeprowadzona przez kolejnego z.ebanego młodzieńca, który doszedł do wniosku, że strzelanie do małych dzieci będzie pewnie całkiem zajfajną zabawą. To se sięgnął po arsenał, poszedł i rozstrzelał trochę dzieciaczków. A potem tchórzliwie strzelił sobie w swój pusty, zbrodniczy łeb.

No i wybuchła tradycyjna dyskusja o ograniczaniu prawa dostępu do broni. Która skończy się tym samym co zawsze, czyli niczym. NRA wyda może trochę więcej pieniędzy na kongresmanów, prawica się zmobilizuje i uzna - sama z siebie i swojej własnej głupoty, więc nie trzeba będzie jej dolarami podsypywać - że to zamach na Amerykańskie Wartości. Obama nie da rady, zmagając się z prawicą w kolejnej batalii budżetowej, przeforsować tego ograniczenia. I tak do następnej masakry. Może tym razem Amerykańskie Wartości pozwolą wejść jakiemuś szaleńcowi do przedszkola. Do przedszkolaków chyba jeszcze nikt nie strzelał. Zatem miejsce na podium nadal pozostaje wolne.

Według Brady Campaign w "starciach" z użyciem broni zginęło:
- w Finlandii 17 osób
- w Australii 35 osób
- w Anglii i Walii 39 osób
- w Hiszpanii 60 osób
- w Niemczech 194 osoby
- w Kanadzie 200 osób
- w USA 9484 osoby
http://www.bradycampaign.org/facts?s=1
Jander - 2012-12-15, 19:36
:
Romulus napisał/a:
strzelanie do małych dzieci będzie pewnie całkiem zajfajną zabawą

To wina tego, że w niektórych grach nie da się zabijać dzieci.
Tixon - 2012-12-15, 19:41
:
Ograniczenie praw dostępu do broni coś zmieni?
Jander napisał/a:
To wina tego, że w niektórych grach nie da się zabijać dzieci.

Są na to mody do Skyrim.
Romulus - 2012-12-15, 19:45
:
Tixon napisał/a:
Ograniczenie praw dostępu do broni coś zmieni?

Z pewnością nie zaszkodzi. Skoro w Teksasie wystarczy mieć prawo jazdy, żeby kupić sobie automat i nawet nie trzeba go rejestrować, to trudno nie widzieć tu ogromnego pola do nadużyć. Wielkiego jak cały stan :) W "Ameksyce" Vuillamy, z tego co pamiętam, ładnie opisał proceder handlu bronią z Meksykiem. A kiedy sobie to przypominam, to widzę, że marne są szanse na ograniczenie dostępu do broni w USA. Nawet zabicie dwa razy więcej dzieci nic nie zmieni.
Tixon - 2012-12-15, 19:47
:
Romulus napisał/a:
Z pewnością nie zaszkodzi.

Brak możliwości skutecznej obrony.
Sabetha - 2012-12-15, 19:51
:
Tixon napisał/a:
Brak możliwości skutecznej obrony.


Czujesz się tak zagrożony, że potrzebna Ci broń? :P
toto - 2012-12-15, 19:55
:
Tixon napisał/a:
Brak możliwości skutecznej obrony.
Chcesz pójść tą drogą, że gdyby broń mieli wszyscy, to byłoby większe prawdopodobieństwo, że ofiar byłoby mniej, bo ktoś by szaleńca sprzątnął odpowiednio wcześniej? :-?
Jander - 2012-12-15, 19:56
:
Posiadanie broni nie oznacza, że potrafisz z niej korzystać i skorzystałbyś z niej w sytuacji tego wymagającej.
Zresztą nie kojarzę sprawy, żeby Porządny Obywatel poczuł się i zastrzelił zamachowca. Robi to policja.
adamo0 - 2012-12-15, 20:01
:
Tixon napisał/a:
Brak możliwości skutecznej obrony.


U nas jakoś to działa. Nie mam broni a czuję się bezpiecznie.
Co prawda nie mamy w Polsce wojen gangów, setek narodowości mieszających się w jednym kotle i tylu świrów na 1m2, ale i u nas są takie dzielnice w które lepiej się nie zapuszczać, a w których żyją także Porządni Obywatele, którzy broni nie mają i jakoś dają radę.

Broń to duża odpowiedzialność, a bez odpowiedniego nadzoru nad tym i przez powszechną dostępność (szkoda że nie mają jeszcze automatów z bronią - wrzucasz dziesięć dolarów, przekręcasz i wypada jakiś colt czy magnum...) dochodzi do takich sytuacji jak ostatnio w USA. Jak ktoś będzie bardzo chciał to i tak broń kupi z nielegalnego źródła, ale ja uważam że lepiej utrudniać niż ułatwiać wszelkiej maści wykolejeńcom bieganie po ulicach z kałaszami i innymi bazookami.
Jander - 2012-12-15, 20:04
:
Swoją drogą:

(od 1:05)
Tixon - 2012-12-15, 20:16
:
Cytat:
Chcesz pójść tą drogą, że gdyby broń mieli wszyscy, to byłoby większe prawdopodobieństwo, że ofiar byłoby mniej, bo ktoś by szaleńca sprzątnął odpowiednio wcześniej?

W szkole podstawowej? Wątpię.
Nie mam pomysłu jak taki problem rozwiązać.
Jander napisał/a:
Posiadanie broni nie oznacza, że potrafisz z niej korzystać i skorzystałbyś z niej w sytuacji tego wymagającej.

Owszem, ale tylko Ty o tym wiesz. Sama możliwość obrony ma swoją wartość.
toto - 2012-12-15, 20:22
:
Tixon napisał/a:
Owszem, ale tylko Ty o tym wiesz. Sama możliwość obrony ma swoją wartość.

Romulus napisał/a:
Według Brady Campaign w "starciach" z użyciem broni zginęło:
(...)
- w USA 9484 osoby

Tixon - 2012-12-15, 20:26
:
Wiem, wiem. Łatwiej jest pokazać ilu ludzi zginęło z tego powodu, niż ilu uniknęło śmierci.
Jander - 2012-12-15, 20:27
:
Tixon napisał/a:
Owszem, ale tylko Ty o tym wiesz. Sama możliwość obrony ma swoją wartość.

Nie, jeśli nie potrafisz korzystać z broni to się nią nie obronisz. Wyciągając broń Twoje szanse mogą nawet zmaleć, spójrz na zalinkowany przeze mnie fragment Newsroom.
Tixon - 2012-12-15, 20:30
:
Jander napisał/a:
Nie, jeśli nie potrafisz korzystać z broni to się nią nie obronisz. Wyciągając broń Twoje szanse mogą nawet zmaleć, spójrz na zalinkowany przeze mnie fragment Newsroom.

Odstraszę samym posiadaniem. Wystraszę wyjmując. Przepędzę oddając strzał ostrzegawczy bądź niecelny.
Zalinkowany fragment ukazuje co może się stać na bliski dystans.
toto - 2012-12-15, 20:33
:
Tixon napisał/a:
Wiem, wiem. Łatwiej jest pokazać ilu ludzi zginęło z tego powodu, niż ilu uniknęło śmierci.
Omójborze. Nie mam więcej pytań.
Jander - 2012-12-15, 20:36
:
Tixon napisał/a:
Zalinkowany fragment ukazuje co może się stać na bliski dystans.

Rzadko możesz liczyć na sytuację, gdy osoba po drugiej stronie ulicy krzyknie "ej, biegnę Ci wpierdolić!".
Inaczej mówiąc, zwykle nie zdążysz nawet wyciągnąć broni, a co dopiero ją odbezpieczyć i strzelić, nim dystans stanie się bliski. A przy minimalnym zaangażowaniu drugiej strony po prostu będziesz już unieruchomiony.
Romulus - 2012-12-15, 20:41
:
Tixon napisał/a:
Jander napisał/a:
Nie, jeśli nie potrafisz korzystać z broni to się nią nie obronisz. Wyciągając broń Twoje szanse mogą nawet zmaleć, spójrz na zalinkowany przeze mnie fragment Newsroom.

Odstraszę samym posiadaniem. Wystraszę wyjmując. Przepędzę oddając strzał ostrzegawczy bądź niecelny.
Zalinkowany fragment ukazuje co może się stać na bliski dystans.

Gdyby to miało takie znaczenie w praktyce, to w USA nie było zabójstw przy użyciu broni palnej. Tak by wszyscy czuli się odstraszeni :)
Tixon - 2012-12-15, 20:42
:


Romulus napisał/a:
Gdyby to miało takie znaczenie w praktyce, to w USA nie było zabójstw przy użyciu broni palnej. Tak by wszyscy czuli się odstraszeni


Wariat tu, wariat tam...

Tymczasem w Szwajcarii
toto - 2012-12-15, 20:43
:
Tixon napisał/a:
Wariat tu, wariat tam...
Jeden wariat z bronią wyrządzi mniej szkody niż 1 mln wariatów z bronią.
Sabetha - 2012-12-15, 20:51
:
Romulus napisał/a:
Gdyby to miało takie znaczenie w praktyce, to w USA nie było zabójstw przy użyciu broni palnej. Tak by wszyscy czuli się odstraszeni :)


Gdyby dostęp do broni posiadali tylko ludzie szlachetni, sprawiedliwi i dobrzy, reszta pewnie by się czuła odstraszona. Problem w tym, że w Stanach owa reszta też ma do broni dostęp, a śmiem podejrzewać, że w wielu (kto wie, czy nie większości) przypadkach posługuje się nią sprawniej. Odstraszyć się więc nie bardzo daje, za to jest bardziej skłonna strzelać do uzbrojonego sprawiedliwego i dobrego.

I żeby nie było - uważam, że zakaz posiadania broni nie rozwiązuje problemu, ale odrobinę utrudnia wszelkiej maści czubom strzelanie do dzieci w szkołach.
Tixon - 2012-12-15, 21:01
:
Sabetha napisał/a:
odrobinę utrudnia wszelkiej maści czubom strzelanie do dzieci w szkołach.

Zdecydowanie jednak utrudnia obronę przed czubami, którzy broń zdobyli.
toto - 2012-12-15, 21:05
:
Tixon napisał/a:
Zdecydowanie jednak utrudnia obronę przed czubami, którzy broń zdobyli.
Jeden wariat z bronią wyrządzi mniej szkody niż 1 mln wariatów z bronią.
Tixon - 2012-12-15, 21:08
:
Ty tak na poważnie, czy też jest to zaproszenie do potrolowania?
Sabetha - 2012-12-15, 21:12
:
Tix napisał/a:
Zdecydowanie jednak utrudnia obronę przed czubami, którzy broń zdobyli.


Nie oszukujmy się - prędzej taki wariat by mnie zastrzelił, niż ja jego, nawet gdybym miała broń. Bo:
a) nie miałby wymalowane na czole "uwaga, wariat z bronią"
b) wpadając do szkoły, byłby zdeterminowany mnie zabić. Ja musiałabym się przełamać. W rezultacie nie żyłabym, zanim bym przezwyciężyła moralne rozterki.

Ergo, na nic mi broń.
Jander - 2012-12-15, 21:19
:
Tixon napisał/a:
Tymczasem w Szwajcarii

Przeszkoleni mężczyźni w społeczeństwie, które jest podobne do amerykańskiego, jak do szympansów.
Tu nie chodzi o zakazywanie, tylko odpowiednią regulację - testy psychologiczne, wywiad, przeszkolenie, egzaminy. A nie "dzieńdobry, bo ja mam dużo murzynów w okolicy, jaki kaliber pan poleca?".
toto - 2012-12-15, 21:21
:
Tixon napisał/a:
Ty tak na poważnie, czy też jest to zaproszenie do potrolowania?
Wystarczająco poważnie, żeby odczytać moje stanowisko w tej sprawie. Powszechny dostęp do broni globalnie spowoduje więcej ofiar niż znacznie ograniczony dostęp do broni.

e:
Zgadzam się z Janderem.
Beata - 2012-12-15, 21:24
:
I jeszcze musiałabyś wyciągnąć tę broń z torebki czy czego tam, używanego do noszenia broni, wytrząsnąć z lufy okruszki, przypomnieć sobie, który guziczek nacisnąć, by odbezpieczyć... strasznie dużo rzeczy trzeba, żeby strzelać. :mrgreen:
A o wycelowaniu do człowieka z zamiarem pozbawienia go życia już nie wspominam. Pewnie przy tej okazji strzeliłabym sobie w stopę, bo tak by mi się ręce trzęsły.
W efekcie przypuszczam, że po desperackiej i bezskutecznej próbie wąchałabym kwiatki od spodu, a moja broń powiększyłaby tylko arsenał sprawcy.

Edit: pisałam w nadziei, że bezpośrednio pod postem Sabethy się ukaże, ale - jak widać - za dużo czasu mi to zajęło.
You Know My Name - 2012-12-15, 22:27
:
Tixon napisał/a:
Przepędzę oddając strzał ostrzegawczy bądź niecelny.
Trafiając w głowę jakąś młodą matkę na piętrze galerii handlowej np. Możliwe?
Ciekaw jestem swoją drogą jakie są statystyki z RPA, Kolumbii, fawelii brazylijskich sprzed dwu-trzech lat. To dopiero pokazuje co znaczy sprawiedliwość spod znaku silnorękich z bronią automatyczną.
Tixon - 2012-12-16, 00:03
:
You Know My Name napisał/a:
Trafiając w głowę jakąś młodą matkę na piętrze galerii handlowej np. Możliwe?

No tu trzeba samemu zdecydować, czy używając broni palnej w miejscu publicznym stwarzam większe zagrożenie, niż jest to warte. Odpowiedzialność idzie w parze z wolnością.
Sabetha, Beata - na nic wam broń, a co z innymi? Z tymi, którzy mogli by i wykorzystali by do ochrony siebie i innych?
toto napisał/a:
Powszechny dostęp do broni globalnie spowoduje więcej ofiar niż znacznie ograniczony dostęp do broni.

Najmniej ofiar spowoduje umieszczenie ludzi w zbiornikach i odpalenie im symulacji.
To jest w sumie proste - jeśli ktoś chce zabić, to zabije. Bronią mniej lub bardziej skuteczną, mniej lub bardziej legalną. Ograniczy się tylko prawo człowieka do obrony.
Młodzik - 2012-12-16, 00:27
:
Podejrzewam, że jednak, gdyby taki psychol miał tylko nóż, to nie udałoby się mu zrobić takiej masakry.
Jander - 2012-12-16, 00:37
:
Tixon napisał/a:
No tu trzeba samemu zdecydować, czy używając broni palnej w miejscu publicznym stwarzam większe zagrożenie, niż jest to warte. Odpowiedzialność idzie w parze z wolnością.

Tak, stwarzasz. Tu nie ma większej filozofii. I nie mogę dać Ci władzy do tego, żebyś sam mógł zdecydować czy masz większą szansę zabić złoczyńcę czy postronną osobę. Tą władzę daję służbom mundurowym, ufając że nie zesrają się w gacie w sytuacji krytycznej dla mojego życia. A pan Henio spod trójki, fan broni palnej, przypomni sobie że ma żonę i dwójkę dzieci i woli spierdolić niż ryzykować. Zadziała instynkt, jak u każdego normalnego człowieka.
MORT - 2012-12-16, 03:32
:
Tixon znowu redneckuje.

Btw, w przypadku szaleńca wpadającego do szkolnej klasy, najpierw zastrzeli dorosłego - bo ten może sprawić najwięcej kłopotu (w szkolnych strzelaninach nauczyciele w klasie praktycznie zawsze giną), po drugie próbując odszukać broń i wyciągając ją, nauczyciel tylko zwróci na siebie uwagę ;)
Fidel-F2 - 2012-12-16, 06:37
:
Niedawno w Sandomierzu czterech przygłupów zasztyletowało mojego znajomego. Gdyby wszyscy mieli broń palną być może statystki wkazałyby jedną ofiarę a być może cztery.
toto - 2012-12-16, 09:07
:
Tixon napisał/a:
To jest w sumie proste - jeśli ktoś chce zabić, to zabije. Bronią mniej lub bardziej skuteczną, mniej lub bardziej legalną. Ograniczy się tylko prawo człowieka do obrony.
Tixon, nie twierdzę, że w jakiejś konkretnej sytuacji to by nie uratowało komuś życia. Ale globalnie byłoby więcej ofiar - zamiast wpierdolu od dresów, pojawiłyby się jeszcze, co jakiś czas, kulki od dresów. Ić pan fchuj z taką wolnością.

Tixon napisał/a:
Najmniej ofiar spowoduje umieszczenie ludzi w zbiornikach i odpalenie im symulacji.
Tixon, tu Ziemia. Jak mnie słyszysz? Powtarzam, jak mnie słyszysz, Tixon? Odbiór.
Sabetha - 2012-12-16, 09:16
:
Beata napisał/a:
I jeszcze musiałabyś wyciągnąć tę broń z torebki czy czego tam, używanego do noszenia broni, wytrząsnąć z lufy okruszki, przypomnieć sobie, który guziczek nacisnąć, by odbezpieczyć... strasznie dużo rzeczy trzeba, żeby strzelać. :mrgreen:


Nie wspominając już o tym, że wszystkie rzeczy rzadko używane poniewierają się w torbie na samym spodzie, przywalone książkami, papierami, piórnikiem i innymi cudami. Już prędzej zabiłabym napastnika zszywaczem, niż wyciągnęła broń na czas.

Poza wszystkim, ciekawa jestem, jak u nich wyglądają statystyki dotyczące na przykład postrzelenia siebie/kogoś przez dzieci, które dobrały się do źle zabezpieczonej strzelby tatusia.
adamo0 - 2012-12-16, 11:28
:
Mocny koniec roku ze strony Tixona. Najpierw Batman, teraz to.
Odsapnij chłopie.
Asuryan - 2012-12-16, 12:08
:
toto napisał/a:
Ale globalnie byłoby więcej ofiar - zamiast wpierdolu od dresów, pojawiłyby się jeszcze, co jakiś czas, kulki od dresów.

Nie częściej niż teraz trafia się kosa od dresów.
Romulus - 2012-12-16, 12:21
:
Jander napisał/a:
Tu nie chodzi o zakazywanie, tylko odpowiednią regulację - testy psychologiczne, wywiad, przeszkolenie, egzaminy. A nie "dzieńdobry, bo ja mam dużo murzynów w okolicy, jaki kaliber pan poleca?".

No właśnie. Dlatego nie rozumiem tej histerii w Ameryce, kiedy przychodzi do dyskusji o regulacji dostępu do broni. Rozumiem argumenty NRA, a w zasadzie jeden, o którym nie mówią: mniejsze wpływy na producentów broni. Dziwię się ludziom, którzy przywiązują taką wagę do, w gruncie rzeczy, mającego jedynie wartość historyczną zapisu w amerykańskiej konstytucji.
Tixon - 2012-12-16, 12:46
:
adamo0 napisał/a:
Mocny koniec roku ze strony Tixona. Najpierw Batman, teraz to.
Odsapnij chłopie.

Nie rozumiem, co mocnego jest w uznawaniu prawa do ochrony, do posiadania broni?
Bo milion wariatów? Bo dzieci mogą użyć? No proszę ja was. Do pierwszego - samochód też jest groźny, jak taki wariat pędzi 120 w mieście. Do drugiego - nożem też można sobie zrobić krzywdę, o wiele łatwiej niż bronią palną. Więc co? Regulujemy dostęp do samochodów i zakazujemy używania noży?

Młodzik napisał/a:
Podejrzewam, że jednak, gdyby taki psychol miał tylko nóż, to nie udałoby się mu zrobić takiej masakry.

Jest w tym sens. Słabsza broń = mniejszy zasięg oddziaływania. Ale on nie miał noża, on miał broń palną. Pytanie - dlatego, że mógł, czy dlatego, że chciał?
toto - 2012-12-16, 12:54
:
Tixon napisał/a:
Bo milion wariatów? Bo dzieci mogą użyć? No proszę ja was. Do pierwszego - samochód też jest groźny, jak taki wariat pędzi 120 w mieście. Do drugiego - nożem też można sobie zrobić krzywdę, o wiele łatwiej niż bronią palną. Więc co? Regulujemy dostęp do samochodów i zakazujemy używania noży?
Naprawdę chcesz porównać samochód z bronią? Spróbujmy. Słyszałeś o prawie jazdy? Co do noża, nie wiem jak w Pile, ale u mnie policja by zareagowała na gościa chodzącego po ulicy z nożem łapie.
Młodzik - 2012-12-16, 12:56
:
Broń była zarejestrowana na jego matkę, ale jakoś nie chce mi sie wierzyć, że to matka wyposażyła się aż w kilka egzemplarzy. Czyli broń nabyta legalnie, czyli odpowiedź brzmi: "mógł".
Zauważ, że w Polsce nie słyszy się o takich strzelaninach, choć przecież nikt nie powie, że brakuje u nas psycholi. Pewnie chcą, ale nie mogą :P .

A nie, przepraszam, to jednak matka miała nasrane we łbie i kupiła wszystkie te spluwy.
Tixon - 2012-12-16, 13:12
:
toto napisał/a:
Naprawdę chcesz porównać samochód z bronią? Spróbujmy. Słyszałeś o prawie jazdy?

Naprawdę. Potrzebujesz prawa jazdy, by kupić samochód?
toto napisał/a:
Co do noża, nie wiem jak w Pile, ale u mnie policja by zareagowała na gościa chodzącego po ulicy z nożem łapie.

Kontekst - dziecko dobierające się do źle zabezpieczonej strzelby tatusia.
MORT - 2012-12-16, 13:38
:
Romulus napisał/a:
mniejsze wpływy na producentów broni.

Od czasu kiedy Obama objął urząd po raz pierwszy, sprzedaż broni wzrosła astronomicznie :badgrin:
You Know My Name - 2012-12-16, 13:42
:
Myślę, że powszechny dostęp do broni w Polsce doprowadziłby do znaczącego wzrostu ofiar śmiertelnych. Pierwsze - eskalacja zwykłych awantur, szczególnie tych po pijaku. Dwa wzrost ilości śmierci przypadkowych - dres za pomocą kosy nie trafi przypadkowo kilku osób stojących za ofiarą, mając automat zrobi to napewno. Przestępcy mając świadomość, że potencjalna ofiara jest uzbrojona będą najpierw strzelać a potem zwiedzać (portfele). Może Ty Tixon masz jeszcze mało do stracenia, ale to się zmieni, i nie sądzę też, byś był tak twardy by zawsze zdążyć przed przestępcą wyciągnąć gnata, odbezpieczyć, oddać strzał ostrzegawczy zanim zarobisz kulkę. Poćwicz na strzelnicy, aha zabierz ze sobą zdjęcia w formacie 1:1 swoich bliskich, bo strzelać do kilku koncentrycznych okręgów na tekturce jest łatwo.
adamo0 - 2012-12-16, 15:17
:
Tixon napisał/a:
Nie rozumiem, co mocnego jest w uznawaniu prawa do ochrony, do posiadania broni?


Prawo do obrony. Bardzo ciekawe. Prawo do posiadania broni. Jeszcze ciekawsze.
Sam wymyśliłeś te terminy, czy jak? --_-

Auto czy nóż to przedmioty codziennego użytku, które mogą być tragicznie wykorzystane.
Natomiast cechą broni jest to, że jej używanie zgodnie z przeznaczeniem i istotą zakłada od razu odbieranie komuś życia. Pistolet nie jest produkowany - w odróżnieniu na przykład do gazu pieprzowego - do samoobrony tylko po to żeby kogoś śmiertelnie zranić. Kapujesz różnicę?

Oczywiście możesz dalej stosować chorą logikę: skoro autem można zabić to zakażmy też jazdy samochodami!!11!!111!11!! ale jest ona skrajnie głupia i pokazuje że nie rozumiesz podstawowych różnic i pozujesz.
Tixon - 2012-12-16, 15:19
:
adamo0 napisał/a:
Natomiast cechą broni jest to, że jej używanie zgodnie z przeznaczeniem i istotą zakłada od razu odbieranie komuś życia. Pistolet nie jest produkowany - w odróżnieniu na przykład do gazu pieprzowego - do samoobrony tylko po to żeby kogoś śmiertelnie zranić. Kapujesz różnicę?

Bzdura.
adamo0 - 2012-12-16, 15:23
:
Bo? Masz coś więcej do napisania w temacie?
Udowodnij, że się mylę.





























Proszę.
Fidel-F2 - 2012-12-16, 15:27
:
adamo0, udowodnij, że masz rację
Tixon - 2012-12-16, 15:30
:
adamo0 napisał/a:
Udowodnij, że się mylę.

Policjanci.
adamo0 - 2012-12-16, 15:30
:
Nóż służy do krojenia.
Auto do jeżdżenia.
Pistolet do zabijania.

Taki jest cel i przeznaczenie tych przedmiotów.
W takim celu producent wytwarza te przedmioty.
Każdy z nic może być użyty w sposób odbiegający od 'standardu'.

Papierem toaletowym też na siłę bym kogoś zabił. ZAKAŻMY UŻYWANIA PAPIERU TOALETOWEGO!

Tixon, z tego co wiem, jeżeli Policjant decyduje się wyciągnąć broń z kabury to w celu żeby delikwenta wyeliminować. Do obrony używają raczej pałek, kajdanek i innych.
Fidel-F2 - 2012-12-16, 15:42
:
adamo0 napisał/a:
ego co wiem, jeżeli Policjant decyduje się wyciągnąć broń z kabury to w celu żeby delikwenta wyeliminować.
:mrgreen:

adamo0 napisał/a:
Nóż służy do krojenia.
Auto do jeżdżenia.
Pistolet do zabijania.
Idziesz na mnie z pałką do samoobrony. Wyciągam pistolet i mierzę do Ciebie. Co robisz?
adamo0 - 2012-12-16, 15:48
:
I po co wstawiasz uśmieszki skoro nie znasz się na temacie, w którym się wypowiadasz?
W praktyce spotykam się na co dzień (może nie codziennie, ale często) z przykładami używania broni. Zapewniam Cie, że tym celem nie jest obrona jak chcesz udowodnić.

Gdyby tak było, to mój wuj biegły sądowy - balistyk, straciłby dawno pracę, a ma jej aż za dużo. Również ja mógłbym mieć problem zmniejszonych dochodów w takiej sytuacji.

Nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz Fidel, ale ja nie byłem nigdy w sytuacji gdy ktoś 'szedł na mnie z nożem' cokolwiek by to miało znaczyć. Dlatego nie potrafię Ci odpowiedzieć.

Za wiem, że w przeważającej części przypadków 'jak ktoś idzie na kogoś z pistoletem' to dla tej drugiej osoby kończy się to tragicznie.

" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: "
Fidel-F2 - 2012-12-16, 15:55
:
ok
toto - 2012-12-16, 16:34
:
Tixon napisał/a:
Naprawdę. Potrzebujesz prawa jazdy, by kupić samochód?
Żeby legalnie używać na drogach publicznych, tak. Ba, samochód trzeba jeszcze zarejestrować i dodatkowo wykupić OC, zapłacić za tablice, mieć ważne badanie techniczne. Te ograniczenia nie zawsze wystarczą, żeby wyeliminować osoby, które nie powinny używać samochodu. Naprawdę chcesz, żeby do zakupu i używania broni wystarczało mieć skończone 18 czy dwadzieścia kilka lat? Świadomość, że każdy może mieć broń sprawi, że poczujesz się w tym kraju bezpieczniej? Serio? Zdaje się, że w Somalii nie ma takich ograniczeń dotyczących broni. Może tam poczujesz się bezpieczniej?
MORT - 2012-12-16, 16:41
:
Powszechność broni palnej ma także inne, nieprzyjemne efekty. Nie bez przyczyny policja w Stanach stała się tak brutalna.
Tixon - 2012-12-16, 17:06
:
toto napisał/a:
Żeby legalnie używać na drogach publicznych, tak

Odpowiadasz na inne pytanie, byle tylko móc powiedzieć "tak"?
toto napisał/a:
Naprawdę chcesz, żeby do zakupu i używania broni wystarczało mieć skończone 18 czy dwadzieścia kilka lat? Świadomość, że każdy może mieć broń sprawi, że poczujesz się w tym kraju bezpieczniej? Serio?

Szwajcaria.
Na pewno większą od tej, gdy przestępca będzie miał broń, a zwykły obywatel nie.
You Know My Name napisał/a:
Myślę, że powszechny dostęp do broni w Polsce doprowadziłby do znaczącego wzrostu ofiar śmiertelnych. Pierwsze - eskalacja zwykłych awantur, szczególnie tych po pijaku

No tak, bo zamiast siekiery czy noża weźmie pistolet. Załaduje, odbezpieczy, wyceluje, strzeli. Z jednej strony dostaję, że panie powyżej nie były by w stanie się bronią posłużyć, z drugiej, że jednak ludzie (nawet po pijaku) będą. No to jest trochę kuriozalne.
You Know My Name napisał/a:
Przestępcy mając świadomość, że potencjalna ofiara jest uzbrojona będą najpierw strzelać a potem zwiedzać (portfele).

Zabójstwo stoi trochę wyżej niż napaść. Jesteś przekonany, że człowiek gotowy do napaści (za portfel) będzie gotowy również do zabójstwa?
adamo0 - 2012-12-16, 17:16
:
Tixon napisał/a:
Odpowiadasz na inne pytanie, byle tylko móc powiedzieć "tak"?


To po co Ci możliwość kupna i posiadania broni skoro nie zrobisz z niej legalnego użytku?

Tixon napisał/a:
Jesteś przekonany, że człowiek gotowy do napaści (za portfel) będzie gotowy również do zabójstwa?


A nie słyszałeś nigdy jak "człowiek gotowy do napaści (za portfel)" zabijali za 10 groszy? Bo ktoś nie miał więcej w portfelu?
Sabetha - 2012-12-16, 17:33
:
Tix napisał/a:
No tak, bo zamiast siekiery czy noża weźmie pistolet. Załaduje, odbezpieczy, wyceluje, strzeli. Z jednej strony dostaję, że panie powyżej nie były by w stanie się bronią posłużyć, z drugiej, że jednak ludzie (nawet po pijaku) będą. No to jest trochę kuriozalne.


Z Twojej wypowiedzi wynika, że panie powyżej nie są ludźmi :lol:

Po pijaku ludzie robią różne rzeczy, których na trzeźwo by nie zrobili, to raz. Dwa, "panie powyżej" próbowały sobie wyobrazić własne działania w sytuacji skrajnie stresogennej, w obliczu zagrożenia życia. Znaczy kiedy trzeba odszukać i odbezpieczyć pistolet, ręce się trzęsą, a przeciwnik z odbezpieczoną bronią już trzyma nas na muszce. Wybacz, ale nie postawiłabym wtedy na siebie zgniłego pomidora.
Gdybym zaś była zalana w trupa, kto wie? Jednostki nietrzeźwe dokonują rzeczy, o których nie śniło się filozofom //mysli
Jander - 2012-12-16, 17:46
:
Tixon napisał/a:
Szwajcaria.

Obowiązek (tak, obowiązek, a nie prawo) posiadania tam broni wynika z polityki obronności, którą Szwajcaria prowadzi od... 300 lat?
A wg. wiki tylko policja i siły specjalne mają prawo posiadać amunicję. Więc się nie obronisz, chyba że na wypadek wojny.
Beata - 2012-12-16, 19:52
:
Jako "nieludź i pani powyżej" podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisała Sabetha. Zgniły pomidor, dobre. :mrgreen:

A w kwestii Szwajcarii dodam tylko (bo Jander nie powiedział tego wyraźnie), że nie każdy Szwajcar może mieć broń w domu. To prawo dotyczy tylko tych, którzy objęci są służbą wojskową.
Romulus - 2012-12-16, 20:05
:
Jander napisał/a:
Tixon napisał/a:
Szwajcaria.

Obowiązek (tak, obowiązek, a nie prawo) posiadania tam broni wynika z polityki obronności, którą Szwajcaria prowadzi od... 300 lat?
A wg. wiki tylko policja i siły specjalne mają prawo posiadać amunicję. Więc się nie obronisz, chyba że na wypadek wojny.

Dodajmy jeszcze mentalność, kulturę społeczeństwa. Nie ma, według mnie, porównania do USA. Gdzie kupujesz spluwę i to wszystko, jakbyś kupił bochenek chleba. Nikt od ciebie niczego w związku z tym nie wymaga.
Fidel-F2 - 2012-12-16, 20:13
:
znaczy nie rejestrujesz jej w żaden sposób?
Romulus - 2012-12-16, 20:23
:
W Teksasie nie ma rejestru kupowanej broni. Chyba tylko w Nowym Jorku jest. I w kilku innych stanach. Wszystko chyba zależy od legislacji stanowej, skoro są takie skrajności jak Teksas i Floryda a na przeciwko Nowy Jork.
MORT - 2012-12-16, 20:26
:
W hipermarketach nawet sprzedają :mrgreen:
Fidel-F2 - 2012-12-16, 20:29
:
cholera, jakim cudem te stany jeszcze istnieją?
Sabetha - 2012-12-16, 20:35
:
Ja się raczej dziwię, że ktokolwiek chce tam pracować jako nauczyciel :P
Fidel-F2 - 2012-12-16, 20:49
:
i głupi Ci Amerykanie, w ogóle nie chcą, żeby im się poprawiło
toto - 2012-12-16, 20:49
:
W sumie to Teksas (częściowo chyba też Kalifonia, Arizona i Nowy Meksyk) "eksportuje" broń do Meksyku, gdzie używana jest w wojnach karteli narkotykowych. Fidelu, my tu nie mówimy, że powszechny dostęp do broni będzie skutkował tym, że kraj się rozpadnie i w ogóle totalna apokalipsa. Chodzi o to, że więcej broni na ulicach nie oznacza większego bezpieczeństwa. Raczej doprowadzi to do użycia broni w sytuacjach, gdzie wcześniej w ruch szły pięści, kamienie, noże. Tylko tyle i aż tyle.
Fidel-F2 - 2012-12-16, 20:56
:
Cytat:
Żeby legalnie używać na drogach publicznych, tak. Ba, samochód trzeba jeszcze zarejestrować i dodatkowo wykupić OC, zapłacić za tablice, mieć ważne badanie techniczne. Te ograniczenia nie zawsze wystarczą, żeby wyeliminować osoby, które nie powinny używać samochodu. Naprawdę chcesz, żeby do zakupu i używania broni wystarczało mieć skończone 18 czy dwadzieścia kilka lat?
te przerażające bariery skutkują niezwykłą rzadkością występowania zjawiska w postaci samochodu na drogach współczesnej cywilizacji
Romulus - 2012-12-16, 21:01
:
toto napisał/a:
W sumie to Teksas (częściowo chyba też Kalifonia, Arizona i Nowy Meksyk) "eksportuje" broń do Meksyku, gdzie używana jest w wojnach karteli narkotykowych. Fidelu, my tu nie mówimy, że powszechny dostęp do broni będzie skutkował tym, że kraj się rozpadnie i w ogóle totalna apokalipsa. Chodzi o to, że więcej broni na ulicach nie oznacza większego bezpieczeństwa. Raczej doprowadzi to do użycia broni w sytuacjach, gdzie wcześniej w ruch szły pięści, kamienie, noże. Tylko tyle i aż tyle.

Dokładnie tak.
W Polsce są dosyć restrykcyjne wymogi posiadania broni. Ja nawet bym je poluzował nieco, ale nie zrezygnowałbym z regulacji tej kwestii.
utrivv - 2012-12-17, 08:42
:
Myślę że można by mimo wszystko podjąć się regulacji - np. Wprowadzić bronie z elektronicznym chipem (w samochodach elektronika króluje od lat i nikt się nie burzy) a w szkołach itp wysyłać sygnał wyłączający funkcjonalność.
Kolejny krok to oczywiście zabronić posiadania broni bez chipów bezpieczeństwa.

Oczywiście każde zabezpieczenie można obejść albo wypaczyć jednak ogólnie poziom bezpieczeństwa imo by wzrósł.
Tomasz - 2012-12-17, 09:05
:
Po pierwsze to błędne jest założenie, że legalnym użyciem broni jest strzelanie do kogoś. Jest po prostu strzelanie. Do tarczy dla przykładu.
Po drugie statystyki to głupota. Statystycznie w USA na 100% więcej osób ginie w wypadkach samochodowych niż od broni i jakoś nikt nie chce zakazać jeżdżenia samochodami.
Oczywiście w USA co do broni jest w niektórych stanach zbyt liberalnie.
Ale aktualnie w Polsce posiadanie broni z tego co kojarzę jest uzależnione od kogoś tam kto może podpisać papierek albo go nie podpisać.
Broń powinna być rejestrowana, powinny być i są wymogi odnośnie ilości ćwiczeń na strzelnicach itd. Ale dostęp powinien być dużo łatwiejszy.
I jedno a propos strzelaniny w szkole, otóż ten kto strzelał, zabijał, robił to nie dlatego, że miał dostęp do broni tylko, że coś z nim było nie tak. Sensowne jest zastanawianie się co z nim było nie tak, zmiany które to by zmieniły, które umożliwiłyby wyłowienie z anonimowego tłumu kogoś z takimi problemami, a nie trąbienie przy okazji o dostępie do broni. Bo to było tylko narzędzie, a nie przyczyna.

I jeszcze o statystyce, jak dobrze kojarzę, to bodajże w Nowym Jorku jest najwięcej przestępstw z użyciem broni, a prawo dotyczące jej posiadania jest najbardziej surowe w USA. W Teksasie za to jest dokładnie odwrotnie.
Poza tym zwiększony legalny dostęp do broni nie zwiększy w równym stopniu bandziorów z pukawkami, bo bandzior potrzebuje broni nielegalnej, nierejestrowanej, a nie kupionej na siebie legalnie, zarejestrowanej i pod kontrolą. Zwiększy tylko odsetek normalnych, zwyczajnych, zdrowych psychicznie obywateli posiadających broń. Jakąś komunistyczną pozostałością musi być przekonanie, że to bardzo źle.
MrSpellu - 2012-12-17, 09:27
:
Tomasz napisał/a:
I jedno a propos strzelaniny w szkole, otóż ten kto strzelał, zabijał, robił to nie dlatego, że miał dostęp do broni tylko, że coś z nim było nie tak.

I gdyby dostępu nie miał, to mógłby użyć chociażby butelek z benzyną. Lub stu innych, łatwo dostępnych rzeczy, którymi można zabić.
utrivv - 2012-12-17, 12:22
:
MrSpellu napisał/a:
Tomasz napisał/a:
I jedno a propos strzelaniny w szkole, otóż ten kto strzelał, zabijał, robił to nie dlatego, że miał dostęp do broni tylko, że coś z nim było nie tak.

I gdyby dostępu nie miał, to mógłby użyć chociażby butelek z benzyną. Lub stu innych, łatwo dostępnych rzeczy, którymi można zabić.

Których gromadzenie umknęłoby uwadze pobłażliwych i liberalnych amerykańskich służb. Myślę że zamiast się męczyć z planowaniem, gromadzeniem, rzucaniem itp szaleniec wybrałby widowiskowe samobójstwo albo pocelował w okno z procy.
MrSpellu - 2012-12-17, 12:32
:
utrivv napisał/a:
Których gromadzenie umknęłoby uwadze pobłażliwych i liberalnych amerykańskich służb.

Tak ciężko "niepostrzeżenie" zdobyć kanister benzyny? Bo albo mój detektor sarkazmu zrobił się nadwrażliwy, albo nie rozumiem.
nosiwoda - 2012-12-17, 12:41
:
Tomasz napisał/a:
otóż ten kto strzelał, zabijał, robił to nie dlatego, że miał dostęp do broni tylko, że coś z nim było nie tak. Sensowne jest zastanawianie się co z nim było nie tak, zmiany które to by zmieniły, które umożliwiłyby wyłowienie z anonimowego tłumu kogoś z takimi problemami, a nie trąbienie przy okazji o dostępie do broni. Bo to było tylko narzędzie, a nie przyczyna.
Tja. Narzędzie, dzięki któremu nie zabił kilku osób, tylko 27.
On nie miał broni (w sensie narzędzia do obrony) - niestety, nie mamy dobrego innego słowa. On miał "assault-rifle", półautomat, który jeszcze przerobił, żeby był lepszy efekt.
Trąbienie o dostępie do takich maszynek do zabijania, które nie mają NIC wspólnego z obroną ani z polowaniem, jest jak najbardziej na miejscu i sensowne przy tego typu masakrach.
Siekierą, nożem, łomem czy nawet rewolwerem zabiłby w najgorszym wypadku kilka osób. Zabił 27 - bo miał dostęp do półautomatycznego karabinu. Jego matka miała pięć sztuk broni, w tym właśnie karabin, strzelbę i pistolety.
dziki - 2012-12-17, 13:02
:
Nie wyobrażam sobie, bym miał chodzić po mieście, do sklepu, do szkoły, do pracy, do kościoła czy gdziekolwiek indziej z pistoletem za pazuchą. Czy z nożem. Ot tak, na wszelki wypadek. Takie zachowanie wydaje mi się nienormalne. Ok, w Stanach mówią co niektórzy, że jakby był tam ktoś inny z bronią pod ręką, to ten dobry i szlachetny mógłby zabić świra, zanim by doszło do masakry. Tylko jakoś o tym się nie słyszy. Więc mimo tej całej łatwości uzyskania gnata to albo ci biedni nauczyciele nie potrafią się nim obsługiwać albo myślą podobnie do mnie - że to nienormalne. I go nie noszą.

Bo pitoląc takie dogmaty można łatwo przejść z prawa do noszenia broni do obowiązku posiadania takiej broni przez szkoły. Automat w każdej klasie, gdzieś koło gaśnicy. W razie potrzeby stłuc szybkę.

Dla mnie to groteska, ale czasem się dziwię, że na to nie wpadli. I gospodarka by drgnęła...
utrivv - 2012-12-17, 13:56
:
MrSpellu napisał/a:
utrivv napisał/a:
Których gromadzenie umknęłoby uwadze pobłażliwych i liberalnych amerykańskich służb.

Tak ciężko "niepostrzeżenie" zdobyć kanister benzyny? Bo albo mój detektor sarkazmu zrobił się nadwrażliwy, albo nie rozumiem.

Myślałem że masz na myśli raczej nawozy sztuczne, kanister jako narzędzie mordu?

Tomasz - 2012-12-17, 14:50
:
nosiwoda napisał/a:
Tomasz napisał/a:
otóż ten kto strzelał, zabijał, robił to nie dlatego, że miał dostęp do broni tylko, że coś z nim było nie tak. Sensowne jest zastanawianie się co z nim było nie tak, zmiany które to by zmieniły, które umożliwiłyby wyłowienie z anonimowego tłumu kogoś z takimi problemami, a nie trąbienie przy okazji o dostępie do broni. Bo to było tylko narzędzie, a nie przyczyna.
Tja. Narzędzie, dzięki któremu nie zabił kilku osób, tylko 27.
On nie miał broni (w sensie narzędzia do obrony) - niestety, nie mamy dobrego innego słowa. On miał "assault-rifle", półautomat, który jeszcze przerobił, żeby był lepszy efekt.
Trąbienie o dostępie do takich maszynek do zabijania, które nie mają NIC wspólnego z obroną ani z polowaniem, jest jak najbardziej na miejscu i sensowne przy tego typu masakrach.
Siekierą, nożem, łomem czy nawet rewolwerem zabiłby w najgorszym wypadku kilka osób. Zabił 27 - bo miał dostęp do półautomatycznego karabinu. Jego matka miała pięć sztuk broni, w tym właśnie karabin, strzelbę i pistolety.


Masz rację po części w tym co piszesz. Tyle, że ja wskazuję, że możliwość sięgnięcia po broń to nie podstawowy powód dla którego takie rzeczy się dzieją. Najpierw jest coś nie tak, takie czy inne problemy itd, a dopiero potem ktoś się bierze za taki szalony gest. A skoro to był przerobiony półautomat, to w ogóle nie to samo, bo to już amerykańska przesada.
Romulus - 2012-12-17, 15:12
:
Tomasz napisał/a:
nosiwoda napisał/a:
Tomasz napisał/a:
otóż ten kto strzelał, zabijał, robił to nie dlatego, że miał dostęp do broni tylko, że coś z nim było nie tak. Sensowne jest zastanawianie się co z nim było nie tak, zmiany które to by zmieniły, które umożliwiłyby wyłowienie z anonimowego tłumu kogoś z takimi problemami, a nie trąbienie przy okazji o dostępie do broni. Bo to było tylko narzędzie, a nie przyczyna.
Tja. Narzędzie, dzięki któremu nie zabił kilku osób, tylko 27.
On nie miał broni (w sensie narzędzia do obrony) - niestety, nie mamy dobrego innego słowa. On miał "assault-rifle", półautomat, który jeszcze przerobił, żeby był lepszy efekt.
Trąbienie o dostępie do takich maszynek do zabijania, które nie mają NIC wspólnego z obroną ani z polowaniem, jest jak najbardziej na miejscu i sensowne przy tego typu masakrach.
Siekierą, nożem, łomem czy nawet rewolwerem zabiłby w najgorszym wypadku kilka osób. Zabił 27 - bo miał dostęp do półautomatycznego karabinu. Jego matka miała pięć sztuk broni, w tym właśnie karabin, strzelbę i pistolety.


Masz rację po części w tym co piszesz. Tyle, że ja wskazuję, że możliwość sięgnięcia po broń to nie podstawowy powód dla którego takie rzeczy się dzieją. Najpierw jest coś nie tak, takie czy inne problemy itd, a dopiero potem ktoś się bierze za taki szalony gest. A skoro to był przerobiony półautomat, to w ogóle nie to samo, bo to już amerykańska przesada.

Szczerze pisząc, to nie są ważne powody, kiedy sięga się po broń, chyba że to samoobrona albo polowanie na zwierzęta w lesie. Na Florydzie wprowadzono prawo, które pozwala na prewencyjne użycie broni palnej w samoobronie. Wystarczy, że się nie spodobasz :) Zginął tak czarnoskóry nastolatek, który wracał do domu. "Samoobrońca" uważał, że chłopak "coś kombinował", sięgnął po broń i go zabił. Początkowo policja nawet go nie aresztowała, ale kiedy sprawa została nagłośniona przez media koleś trafił wreszcie za kratki. Ale powoływał się na wprowadzone prawo do samoobrony. A przez internet jemu podobni organizowali zbiórkę pieniędzy

Pod względem broni Ameryka to z.ebany kraj. Niezależnie od tego, jak szlachetnie mozna przedstawić ich prawo do posiadania broni - wcale tam przez to, że wszyscy ją mają, nie jest bezpieczniej.
nosiwoda - 2012-12-17, 16:03
:
Tomasz napisał/a:
Tyle, że ja wskazuję, że możliwość sięgnięcia po broń to nie podstawowy powód dla którego takie rzeczy się dzieją. Najpierw jest coś nie tak, takie czy inne problemy itd, a dopiero potem ktoś się bierze za taki szalony gest.
OK. Ale zabrać potencjalnemu szaleńcowi narzędzie mordu nie jest poronionym pomysłem, prawda? A wprowadzenie regulowanego i ograniczonego dostępu do broni palnej jest jednak łatwiejsze i skuteczniejsze niż bojawiem przesiewowe badania psychiatryczne całej populacji. Poza tym to dopiero byłoby ograniczenie praw obywatelskich i człowieczych!
Stary Ork - 2012-12-17, 16:32
:
Romulus napisał/a:
Szczerze pisząc, to nie są ważne powody, kiedy sięga się po broń, chyba że to samoobrona albo polowanie na zwierzęta w lesie. Na Florydzie wprowadzono prawo, które pozwala na prewencyjne użycie broni palnej w samoobronie. Wystarczy, że się nie spodobasz Zginął tak czarnoskóry nastolatek, który wracał do domu. "Samoobrońca" uważał, że chłopak "coś kombinował", sięgnął po broń i go zabił. Początkowo policja nawet go nie aresztowała, ale kiedy sprawa została nagłośniona przez media koleś trafił wreszcie za kratki. Ale powoływał się na wprowadzone prawo do samoobrony. A przez internet jemu podobni organizowali zbiórkę pieniędzy


Dlatego między innymi uważam, że łatwiej będzie rozbroić Pasztunów niż Amerykanów //mysli Przywiązanie do broni i skłonność do przemocy takie same, ale Amerykanie mają na głowie NRA i całe lobby wpływające na legislatywę, no i rynek handlu bronią też nie w kij dmuchał.
Romulus - 2012-12-18, 18:20
:
http://www.tvn24.pl/po-ma...n,295279,s.html
I tyle w temacie :badgrin: Na szczęscie my nie som Amerykany :)

No nic, pewnie do tego wrócimy, kiedy ktoś postanowi rozstrzelać przedszkolaków.
Jander - 2012-12-18, 18:26
:
Czyli masakra to po prostu reklama broni?
Pasuje.
Ciekawe ile Breivik dostał $$$. :mrgreen:
Romulus - 2012-12-18, 20:02
:
Ten kraj jest pod tym względem niereformowalny, więc chyba nawet szkoda sobie głowę zawracać poważnymi dyskusjami o ograniczeniach w posiadaniu broni :)
toto - 2012-12-18, 20:46
:
Zestawienie z kilku ostatnich lat na podstawie ogólnodostępnych danych. W pierwszej kolumnie rok. Dalej liczba ofiar wypadków drogowych na 100 tys. mieszkańców w USA (druga kolumna) i Polsce (trzecia kolumna), liczba ofiar wypadków samochodowych przypadających na liczbę ofiar zabójstw z użyciem broni palnej w USA (czwarta kolumna) i Polsce (piąta kolumna). Dwie ostatnie kolumny mówią dużo. Na podstawie danych Policji i Centers for Disease Control and Prevention. Dla uproszczenia przyjąłem, że liczba ludności w USA to 308 mln, w Polsce 38 mln.

2005 14,18 14,33 3,54 brak
2006 14,18 13,80 3,41 109,23
2007 13,65 14,69 3,33 103,39
2008 12,33 14,31 3,12 169,91
2009 11,20 12,03 3,00 130,63
2010 10,94 10,28 3,04 130,23

Wnioski pozostawię wam.
nosiwoda - 2012-12-19, 16:27
:
Wniosek mam taki, że te kolumny są kompletnie nieczytelne.
toto - 2012-12-19, 20:33
:
Płyńcie łzy moje, rzekł policjant.








Na każde 100 tys. osób w Polsce i USA w wypadkach drogowych (w latach 2005-2010, danych z wcześniejszych lat wygrzebywać mi się nie chciało) ginie niemal tyle samo osób. W obu krajach jest zauważalna tendencja spadkowa. Na każde 100 tys. mieszkańców w USA jest kilkadziesiąt razy więcej ofiar zabójstw z użyciem broni palnej niż w Polsce. U nas rocznie ginie kilka, kilkanaście osób na 10 mln mieszkańców (bliżej 2000 roku było to nawet powyżej 20 osób na 10 mln mieszkańców), w USA jest to od ok. 360 (w roku 2010) do ok. 400 (w roku 2005) osób na 10 mln mieszkańców (3,6 - 4 na 100 tys.). Tyle miałem do powiedzenia.
dworkin - 2013-03-25, 19:24
:
http://www.rp.pl/artykul/...s--dolarow.html

Mimo wielu plusów, nie jest to najróżowszy z systemów. Delikatnie mówiąc.
Romulus - 2013-03-25, 20:29
:
Minus - ława przysięgłych.
Ale w Polsce, gdyby policja i prokuratura "skręciły" dowody w ten sposób, to też pewnie zapadłby wyrok skazujący.
You Know My Name - 2013-04-19, 14:32
:
Zidentyfikowano podejrzanych o zamach w Bostonie. Zadziwia post factum njus sprzed dwu dni chyba, kiedy to Putin zadeklarował pomoc w śledztwie. A dziś okazują się zamachowcami dwaj "ch.j-wie-czy-nie-islamiści" z południowej Rosji...
Romulus - 2013-04-19, 15:47
:
Też tak pomyślałem :) Jak nic przyczynek do teorii spiskowych :) Których i tak się już namnożyło sporo po tym zamachu :) BTW: monitoring jednak robi swoje. Szybko wytypowano i namierzono sprawców i, jak się okazuje - była to robota bez pudła. Ciekawe, czy dopadną tego drugiego żywego.
wred - 2013-04-19, 23:24
:
Podoba mi się skuteczność i szybkość działania, bardzo podoba mi się jawność informacji.
Od razu wizerunek - duże zdjęcia wszędzie, pełne dane.
Gość nie ma gdzie się schować.
Jander - 2013-04-19, 23:33
:
Romulus napisał/a:
Szybko wytypowano i namierzono sprawców

Ciekawe czy właściwych.
Romulus - 2013-04-20, 10:52
:
Jeśli nie oni - to ciężko im będzie teraz udowodnić, że to nie oni, po tym jak rozrabiali :) Aczkolwiek Hameryka to kraj ludzi ostro z.ebanych na punkcie posiadania broni, więc to, że strzelali do policji mogło nie mieć nic wspólnego z zamachem :)
No i złapali drugiego: http://www.tokfm.pl/Tokfm...a_drugiego.html Żywego, więc sukces. I jaki będzie spektakl na jego procesie!
MORT - 2013-04-20, 10:58
:
Obstawiamy ile ran postrzałowych miał pierwszy z nich?

[ed: w setkach :badgrin: ]
Romulus - 2013-05-02, 14:06
:
Spluwa dla pięciolatka. Co za rozkoszny pomysł:
http://wyborcza.pl/1,7524...a_dzieciom.html
Cytat:
Kristian Sparks (lat 5) i jego młodsza siostra Caroline (2 latka) zostali na kilka minut sami, gdy ich matka robiła porządki na ganku. Chłopiec bawił się strzelbą dla dzieci (ale na ostrą amunicję), którą dostał w zeszłym roku na urodziny. Pech chciał, że była nabita. Kula kalibru 6,7 mm przestrzeliła klatkę piersiową Caroline - dziewczynka zmarła w szpitalu. Policja uznała, że Kristian zabił ją niechcący.


- Po prostu chłopiec wziął karabin i wypalił, zanim zdołał się zorientować - opowiadała dziennikarzom lokalnej stacji telewizyjnej Linda Riddle, babcia małoletniego zabójcy. Twierdziła, że jest wstrząśnięta, ale pociesza się myślą, że wnuczka jest już w lepszym świecie.

- Cóż, taka była wola boska. Najwyraźniej przyszedł na nią czas - mówiła babcia. - Wiem, że jest teraz w niebie i znajduje się w dobrych rękach, pod opieką Boga...

- To był wypadek. Na coś takiego nie można się przygotować - wtórował jej wujek David Mann.

Nie pojawiła się dosyć oczywista w tych okolicznościach refleksja, że można było np. nie kupować karabinu pięcioletniemu dziecku. A przynajmniej nie została przez nikogo wyartykułowana. Wręcz przeciwnie, miejscowi policjanci wyjaśniali dziennikarzom, że w tym rejonie kraju - do wypadku doszło w dwutysięcznym miasteczku Burkesville w stanie Kentucky - nie jest niczym dziwnym, że pięciolatki mają broń.

- U nas karabiny przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a strzelanie, polowanie i te sprawy zaczyna się w młodym wieku - mówił koroner Gary White. W lokalnych gazetach publikuje się zdjęcia dzieci, które dumnie pozują z zabitą przez siebie zwierzyną.

- Jesteśmy w szoku. Nikt się tego nie spodziewał - zwierza się dziennikarzom agencji AP miejscowy sędzia John Phelps.

Nie ustalono, kto kupił Kristianowi strzelbę na urodziny, ale wiadomo, kto ją wyprodukował. To firma Keystone Sporting Arms, która specjalizuje się w jednostrzałowych karabinach dla dzieci i reklamuje je hasłem "Moja pierwsza strzelba".

Dla dziewczynek oferowane są modele w kolorze różowym, chłopcy najczęściej wybierają czarne lub niebieskie. Wszystkie strzelają ostrą amunicją. Na jej stronie internetowej są zdjęcia dzieci z karabinami (w zakładce "Kids Corner") oraz liczne opinie zadowolonych rodziców.

Niejaki Travis pisze: "Chciałem tylko powiedzieć, że wasz produkt jest super. Właśnie kupiłem dwa karabiny, różowy i czarny. Są wyjątkowo precyzyjne i w idealnym rozmiarze dla moich dzieci w wieku pięciu i siedmiu lat. Karabiny są wspaniałe i nie moglibyśmy być bardziej szczęśliwi. Wielkie dzięki!".

Inny tata, który się nie przedstawił, również jest zachwycony: "Moja czteroipółletnia córeczka uważała, że różowy jest dużo lepszy niż czarny, i jak mogłam z nią dyskutować? Nigdy bym nie przypuszczał, że w moim stojaku z bronią będzie różowa strzelba! Nie mogę się doczekać, aż córeczka będzie troszkę starsza i rozpocznie przygodę z wspaniałym sportem strzeleckim".

Firma produkuje rocznie około 60 tys. karabinów dla dzieci. Na portalu podane są dane kontaktowe, ale wczoraj nikt nie odpowiadał na telefony ani e-maile "Gazety" z prośbą o komentarz do śmierci dwuletniej Caroline.

- To jeden z tych koszmarnych przypadków, które czasem zdarzają się za naszymi plecami - mówił tymczasem policjant Billy Gregory. I trudno nie przyznać mu racji - w Ameryce takie przypadki zdarzają się często.

Dwa tygodnie temu pewien czterolatek w stanie New Jersey zastrzelił sześciolatka, z którym się bawił na podwórku. Obaj byli dobrymi kolegami.

Trzy tygodnie temu inny czterolatek z Tennessee zastrzelił własną ciotkę z pistoletu, który znalazł porzucony na łóżku w sypialni wujostwa. Wypalił tylko raz, ale bardzo celnie - kobieta padła trupem na miejscu. Dodatkową niefortunną okolicznością w tej sprawie był fakt, że mąż zabitej, czyli wujek zabójcy, jest zastępcą szeryfa. Do lokalnej telewizji wysłał e-mail z wyjaśnieniem: "Chciałbym zapewnić telewidzów, że policjanci z hrabstwa Wilson nie mają w zwyczaju porzucać byle gdzie nabitej broni". Wyjaśniał, że w jego domu pokój z bronią jest zawsze zamknięty na klucz, ale akurat był otwarty, bo pokazywał komuś swoją kolekcję broni.

Szeryf Robert Bryan poparł podwładnego w całej rozciągłości: - Mój zastępca dopełnia wszelkich procedur bezpieczeństwa, bo jest dobrze wyszkolonym oficerem i ma doświadczenie z bronią... To się może zdarzyć każdemu! Sekunda i już...


No zdarza się, no :) Dorosły moze się zagapić, a co dopiero pięciolatek :mrgreen:

Tak sobie myślę, że NRA miała rację proponując zamiast ograniczania prawa do posiadania broni w USA (co szkodziłoby jej interesom) raczej uzbrojenie wszystkich nauczycieli.

No i cóż. Przy takim arsenale takie przypadki jak pięciolatek zabijący babcię, czy siostrę, to naprawdę tylko i wyłącznie niegroźna anomalia statystyczna :mrgreen:

Gdybym był wsiurem z Kentucky to kupiłbym chrześnicy na pierwszą komunię jakiś "rozpylacz". Na przykład uzi. Na bezpańskie psy i koty, oczywiście ;)
MORT - 2013-05-02, 15:24
:
Tym czasem:

Cytat:
With a homemade 3-D printer, you can print a gun using ABS plastic, the same material that LEGOS are made out of. You can even use nylon, and that's pretty tough," he says. "You won't be able to make a sniper rifle with a 3-D printer and it won't shoot 10 rounds a second, but the gun you can make could be dangerous. And a high-capacity magazine is nothing more than a strong plastic box with a spring. It's trivial to print.


:mrgreen:

http://www.sciencedaily.c...30211162114.htm
Romulus - 2013-05-27, 17:15
:
Chcąc nie chcąc Facebook się czasem przydaje, bo ni z gruszki ni z pietruszki ktoś odwali "robotę", której mi się nie chciało robić
http://wo.blox.pl/2013/02...jace-dachy.html
Kiedy czytałem też artykuł M. Zawadzkiego w "Wyborczej", jak sypie się infrastruktura w USA, niekiedy nie znająca remontu od czasów powstania w epoce New Dealu :)
Romulus - 2013-06-08, 08:21
:
W sumie nie wiem, po co to wrzucam:
http://www.tvn24.pl/strza...e,331466,s.html
Ot, zwykły dzień w kraju wolnych ludzi :) Gdzie broń to fetysz i apele o uzbrajanie nauczycieli w szkołach i przedszkolach są traktowane poważnie :)

Aaaa, może dlatego, że to bydlę nosiło kamizelkę kuloodporną. Hmm... Ciekawe, co NRA wymyśli teraz: barykady w szkołach?

W USA "zabito" jeden z argumentów posiadaczy broni: że jeśli broń jest tak groźna to ograniczmy też posiadanie samochodu, bo w wypadkach ginie równie dużo ludzi.

Jak czytałem, ktoś wpadł na prosty pomysł. Skoro samochody są równie niebezpieczne jak broń, to wprowadźmy obowiązkowe OC dla każdego posiadacza broni, tak jak to jest u właścicieli samochodów. I cisza zapadła :-P Na jakiś czas, oczywiście.
Stary Ork - 2013-06-08, 09:08
:
Nie można ograniczyć posiadania broni, bo wtedy obywatele stracą możliwość obrony przed tyranią rządu federalnego. Należy wprowadzić przymus posiadania broni. I zakaz posiadania kamizelek kuloodpornych. Wtedy wolni, uzbrojeni obywatele będą mogli zastrzelić zamachowca sami. I będzie można całkowicie zlikwidować policję. //mysli
Stary Ork - 2013-07-03, 10:59
:
No i to jest skandal, mam za małą głowę żeby to pomieścić: http://wiadomosci.gazeta....4212408.html#MT . Zwłaszcza, że takie rzeczy jak sprawa Snowdena się zdarzały nieraz, ale bitch please, CIA, NSA i departament stanu chyba skoczyły na głowę ze Statui Wolności, skoro sprawę próbuje się załatwiać w tak prostacki i prymitywny sposób. //mysli .
Fidel-F2 - 2013-07-03, 11:04
:
faktycznie grubo, ale moje jest najmojsze to reguła która działa od zawsze i nigdy nie przestanie
Jander - 2013-07-03, 11:04
:
Ciekawe jak długo się zastanawiali, czy po prostu nie sprowadzić go na ziemię gdzieś w okolicach oceanu atlantyckiego. //mysli
Stary Ork - 2013-07-03, 11:10
:
Fidel-F2 napisał/a:
faktycznie grubo, ale moje jest najmojsze to reguła która działa od zawsze i nigdy nie przestanie


Fidelu, ja się nie dziwię, że coś takiego się robi, ja się dziwię, że coś takiego się robi jawnie i w biały dzień :mrgreen: . To jest jeśli się nie mylę akt naszczania na buty głowie suwerennego państwa, przy kamerach i świadkach, i liczenie na to że obeszczany się z tego ucieszy.
nosiwoda - 2013-07-03, 11:10
:
To sobie to poczytajcie: http://wyborcza.pl/1,7547...traktowali.html
Fidel-F2 - 2013-07-03, 11:17
:
nosiwoda, uratowali mu życie, gdyby dokończyli leczenie w Stanach gość nie wyszedłby z pierdla (za długi) do końca życia.

Stary Ork, każdy może się pomylić :mrgreen: , zwłaszcza w desperacji. I sam przyznaj, czy 'prezydent Morales' brzmi jak coś rzeczywistego i wartego uwagi? I co to, kurwa, jest ta Boliwia? Jakaś organizacja dobroczynna?
nosiwoda - 2013-07-03, 11:22
:
Temu facetowi nie jest potrzebne leczenie, jemu jest potrzebna opieka w placówce. Poza tym - deportacja człowieka-warzywo przez szpital? Prawo imigracyjne to raz, ale co z przysięgą Hipokratesa?
dworkin - 2013-07-03, 11:22
:
Stary Ork napisał/a:
No i to jest skandal, mam za małą głowę żeby to pomieścić: http://wiadomosci.gazeta....4212408.html#MT . Zwłaszcza, że takie rzeczy jak sprawa Snowdena się zdarzały nieraz, ale bitch please, CIA, NSA i departament stanu chyba skoczyły na głowę ze Statui Wolności, skoro sprawę próbuje się załatwiać w tak prostacki i prymitywny sposób. //mysli .

dworkin napisał/a:
Po lekturze tego artykułu stwierdzenie "na pasku USA" zdaje się wcale nieprzesadzone. Nie sądziłem, że Stany mogą aż tak dalece wpłynąć na zachód Europy.

Fidel-F2 - 2013-07-03, 11:23
:
Cytat:
ale co z przysięgą Hipokratesa?
zaszkodzili?
nosiwoda - 2013-07-03, 11:24
:
Takiego Greka z Massachussets, miał zakład fryzjerski i amatorsko wyrywał zęby.
oj, zedytował, to ja też.
Biorąc pod uwagę dostępne terapie w USA i u nas, to raczej nie pomogli.
Stary Ork - 2013-07-03, 11:25
:
Fidel-F2 napisał/a:
Stary Ork, każdy może się pomylić , zwłaszcza w desperacji. I sam przyznaj, czy 'prezydent Morales' brzmi jak coś rzeczywistego i wartego uwagi? I co to, kurwa, jest ta Boliwia? Jakaś organizacja dobroczynna?


Przychodzi mi na myśl puenta kapitalnego Tajne przez poufne Cohenów, kiedy szef CIA pyta podwładnego "A co myśmy właściwie zrobili?: :mrgreen: . Zdaje się, że USAńce po prostu stracili głowę i zamiast pozostawić sprawę do przyschnięcia i załatwić ją po cichu panikują i na wszelki wypadek strzelają do wszystkich. A Morales ich strolował jak gówniarzy :mrgreen:
Jander - 2013-07-03, 11:53
:
Stary Ork napisał/a:
To jest jeśli się nie mylę akt naszczania na buty głowie suwerennego państwa, przy kamerach i świadkach, i liczenie na to że obeszczany się z tego ucieszy.

Ależ Morales należy do "osi zła", podobnie jak należał do niej Hugo Chavez. To były dwie pieczenie na jednym ogniu.
Fidel-F2 - 2013-07-03, 12:01
:
niemniej obie lekko przypalone, ale znowu, komu to przeszkadza? kto z nas nie jadł przypalonego dania? zapamietaliście to jakoś specjalnie?
Romulus - 2013-07-03, 17:17
:
Gdyby tak potraktowano ten samolot w Polsce to byłoby mi wstyd za mój kraj. Nie mówię o przeszukaniu (bo ponoć go nie było), ale takim chamskim uziemieniu.

Po namyśle, sądzę, że w Polsce też by tak zrobili. Kiedy fax Snowdena o azyl wpłynął do nas, to MSZ mało nie ocipiało z radości mogąc powiedzieć, że i tak by wniosku o azyl nie uwzględniono. I coś tam o interesie kraju.

Pomijam polskie prawo - czy wniosek nadawał się do uwzględnienia, czy nie. Chodzi m. in. o tłumaczenie, że jesteśmy wiernym sojusznikiem USA. Kuźwa, najpierw lizali tyłki Sowietom przez 40 kilka lat, teraz robią to Amerykanom.
Tixon - 2013-07-03, 17:28
:
Pogadamy, jak będziesz Krukiem, jednoosobowym i suwerennym państwem.
Romulus - 2013-07-03, 17:40
:
Myślę, że można być wiernym sojusznikiem USA nie trzymając im języka głęboko w tyłku :)
Stary Ork - 2013-07-03, 18:01
:
Romulus napisał/a:
Myślę, że można być wiernym sojusznikiem USA nie trzymając im języka głęboko w tyłku :)


Yup, bardziej na zasadzie Bend Over Here It Comes Again //spell
dworkin - 2013-07-12, 13:14
:
http://gamefaction.pl/ano...azanego-gracza/

Cytat:
Podczas kłótni z innym graczem League of Legends, który stwierdził, że Carter jest nienormalny, chłopak odpowiedział ironicznie: "Zgadza się, jestem tak porąbany, że wystrzelałbym wszystkie dzieci w najbliższym przedszkolu spoglądając na lejącą się krew. Zjadłbym nawet bijące serce jednego z nich" (...) Ojciec chłopaka dodał, że kolejna wiadomość zawierała dopisek „lol” i „JK”, co oznacza „tylko żartowałem”.

(...)

To jedno zdanie napisane w ciągu kilku sekund doprowadziło do aresztowania Justina, któremu zarzucono przestępstwo trzeciego stopnia w postaci składania gróźb o podłożu terrorystycznym. Chłopak spędził już w więzieniu 4 miesiące. To jednak dopiero początek, rozprawa odbędzie się 16 lipca i w najgorszym wypadku Carter może trafić do więzienia na 10 lat.

Gdyby wszystkie służby były tak restrykcyjne, to 90% populacji graczy online siedziałoby za kratami.
nosiwoda - 2013-07-12, 13:52
:
Dzisiaj jakiś anonim wpłacił za niego kaucję, bodajże 100 tys. USD.
Romulus - 2013-07-14, 16:12
:
Skończył się kolejny "proces stulecia" w USA. George Zimmerman został uniewinniony
http://www.tvn24.pl/zastr...y,339530,s.html

Przerzucam komentarze i dzielą się, bez niespodzianek, na przychylne i nieprzychylne rozstrzygnięciu. Ale najlepszy komentarz znalazłem w "The Atlantic". Szczególnie podoba mi się w nim zdanie, które warto przycztoczyc, bo oddaje jedną z fundamentalnych różnic między naszym i amerykańskim procesem:
Cytat:
Criminal trials are not searches for the truth, the whole truth, and nothing but the truth. They never have been. Our rules of evidence and the Bill of Rights preclude it. Our trials are instead tests of only that limited evidence a judge declares fit to be shared with jurors, who in turn are then admonished daily, hourly even, not to look beyond the corners of what they've seen or heard in court.

http://www.theatlantic.co...mmerman/277772/
Romulus - 2013-07-15, 21:01
:
I jeszcze o sprawie George'a Zimmermana: http://livewire.talkingpo...ok-deal?ref=fpb
Naprawdę, jak tu wierzyć w sprawiedliwość ławy przysięgłych? To swietna fucha, jeśli trafisz na medialny proces. Zero odpowiedzialności. Nie musisz się z niczego tłumaczyć. Nie musisz pisać uzasadnień z tłumaczeniami dlaczego taki wyrok a nie inny. Nikt tych uzasadnień nie podważa. A na koniec podpisujesz umowę z agentem, który ci załatwia kontrakt na książkę :)
Romulus - 2013-10-01, 06:39
:
No i mamy shutdown w Ameryce. Republikanie są naprawdę niesamowici w swoim zaślepieniu.
http://wyborcza.pl/1,7547..._pieniedzy.html

Podoba mi się ten komentarz dziennikarza Wyborczej:
http://wyborcza.pl/1,7547...u.html#TRrelSST
Cytat:
Niektórzy narzekają na rzekomo niski poziom kultury politycznej w Polsce, ale na całe szczęście dzielą nas jeszcze lata świetlne od politycznego chamstwa i kretynizmu, jakich świadkami jesteśmy obecnie w Waszyngtonie.
Nie każdy to zauważa, bowiem amerykańscy politycy nie przybierają zaciekłego wyrazu twarzy, nie gardłują i nie zapluwają się, tylko wyprawiają swoje brewerie w nieskazitelnych garniturach i z uśmiechem na ustach.

Erupcja absurdu na Kapitolu jest wynikiem niefortunnego splotu dwóch okoliczności, mianowicie we wtorek równocześnie kończy się w USA rok budżetowy i wchodzi w życie osławiona reforma ubezpieczeń zdrowotnych zwana - od nazwiska jej pomysłodawcy i promotora - Obamacare.
Republikanie nienawidzą Obamacare ze względów ideologicznych. W Ameryce nie ma powszechnych ani obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Tymczasem reforma Obamy przewiduje kary, czyli podwyższone podatki dla wszystkich, którzy nie kupią ubezpieczenia, choć mają dosyć pieniędzy. Taki przymus, jak twierdzą Republikanie, narusza świętą wolność obywatelską.

Oczywiście to bzdura, bo wolność wyboru w sprawie zdrowia jest fikcją. Jak wpadniesz pod samochód, to zabiorą cię na pogotowie i uratują. Jeśli potem okaże się, że nie byłeś ubezpieczony, to są dwie możliwości: albo masz dosyć majątku, żeby pokryć koszty leczenia (i wtedy ci go bezlitośnie zabierają), albo nie masz z czego zapłacić i koniec kropka. Nic ci nie zrobią.

Fikcji nie byłoby tylko wtedy, gdybyś - nie mając pieniędzy - powiedział zaraz po wypadku: Nie bierzcie mnie na pogotowie, bo podjąłem świadome ryzyko i nie chciałem ubezpieczenia!

Jeszcze lepiej, żebyś to miał wytatuowane na czole, bo możesz być przecież nieprzytomny. A nie ubezpieczając się, oszukujesz wszystkich innych, którzy w razie czego muszą zrzucić się na twoje leczenie. Takie są przecież normy moralne, że ludzi ciężko rannych nie zostawia się na ulicy.

Odkładając na bok spory ideologiczne, warto zwrócić uwagę na jedno: Obamacare została przyjęta przez Kongres trzy lata temu i jest obowiązującym prawem.

Republikanie nie mają wystarczającej większości w obecnym Kongresie, żeby ją obalić. Mieli nadzieję, że zrobi to sąd najwyższy, ale - niespodzianka! - najważniejsi sędziowie w Ameryce zawyrokowali rok temu, że Obamacare jest OK.

Dlatego Republikanie ogłosili teraz, tuż przed startem reformy, następujące ultimatum: rząd Obamy dostanie pieniądze na następny rok tylko pod warunkiem, że nie będzie realizował Obamacare, czyli - innymi słowy - pod warunkiem, że nie będzie egzekwował obowiązującego prawa.

Spisali to ultimatum w projekcie budżetu, który zakazuje finansowania Obamacare.

Obama nie chce ulec szantażystom i odrzuca projekt. Dlatego od wtorku, kiedy zaczyna się nowy rok budżetowy, wszystkie instytucje państwowe w USA stracą źródło finansowania. Setki tysięcy urzędników zostanie odesłanych do domu, a parki narodowe się pozamyka; żołnierze przestaną dostawać żołd, ale będę musieli dalej pracować - np. walczyć w Afganistanie - za darmo. Podobnie jak straż graniczna, FBI czy CIA.

Mamy zatem do czynienia z samobójczym szantażem w rodzaju: Obamo, jeśli nie spełnisz naszych żądań, to wszyscy utoniemy! Z taką skłonnością do samookaleczania się Republikanie wydają się zaskakująco podobni do muzułmańskich radykałów, których tak bardzo nie znoszą.

Jednak samobójstwo kongresmenów może być jeszcze bardziej efektowne.

Jak powszechnie wiadomo, Ameryka żyje na kredyt. Żeby mieć na bieżące wydatki - emerytury dla milionów Amerykanów czy spłatę odsetek od zagranicznych długów - departament skarbu musi emitować i sprzedawać obligacje, czyli zaciągać nowe długi. Ale 17 października zostanie osiągnięty wyznaczony przez Kongres limit długu publicznego, czyli 16,7 bln dolarów.

Republikanie zapowiadają, że zwiększą limit i zgodzą się na emisję kolejnych obligacji tylko pod warunkiem, że Obama zrezygnuje z Obamacare. Jeśli wytrwają w swoim postanowieniu, za kilka tygodni Ameryka może przestać wypłacać emerytury lub spłacać zagraniczne długi.

A przecież Republikanie sami wielokrotnie głosowali za zaciąganiem długów, przyjmując poprzednie budżety z wielkimi deficytami. Także ostatni budżet, który doprowadził Amerykę do bariery 16,7 bln.

Tym sposobem ludzie, którzy wyzywają Obamę od socjalistów, sami stosują metody bolszewickie. Jak powszechnie wiadomo, po rewolucji październikowej Włodzimierz Iljicz Lenin ogłosił, że nie będzie spłacał zagranicznych długów cara. Republikanie są nawet dużo gorsi, bo przecież Lenin przynajmniej nie głosował za zaciąganiem pożyczek, których potem postanowił nie spłacać.

- Musimy przestać być partią głupków! - mówił kilka miesięcy temu młody gubernator Luizjany Bobby Jindal, wschodząca gwiazda Republikanów. Jak widać, ten ambitny cel pozostaje wciąż nieuchwytny.

Jander - 2013-10-01, 10:44
:
No to już wiemy o czym będzie przynajmniej jeden odcinek następnego sezonu Newsroom. :mrgreen:
MrSpellu - 2013-10-01, 12:19
:
Teraz pytanie komu szybciej spadną słupki //spell
Jander - 2013-10-01, 12:52
:
Podobno zamknięcie USA to efekt końca Breaking Bad.
Stary Ork - 2013-10-01, 13:47
:
[Macierewicz=on] Ja myślę, że ktoś z Wall Street gra na zniżki //mysli [/Macierewicz]
MORT - 2013-10-01, 16:05
:
Republikanie to takie trolle. Za to Demokraci często dają się trollować.
dworkin - 2013-10-10, 17:39
:
http://www.southparkstudi...d-war-zimmerman - najnowszy "South Park" - świetna satyra na amerykańskie prawo do posiadania broni i używania jej, z lekkim rasizmem w tle. Na kanwie głośnego procesu Georga Zimmermana, który został uniewinniony po zastrzeleniu czarnoskórego licealisty, oraz "World War Z".
Stary Ork - 2013-11-11, 10:52
:
http://m.huffpost.com/us/entry/4251625/

Nikt nam nie wmówi że białe jest białe, a czarne jest czarne :badgrin:
utrivv - 2014-01-10, 08:07
:
Prasa pisze że nie byliśmy na celowniku NSA. Skandal, nie jesteśmy dla nich ważni?!? //pisowcy Proponuję blokadę McDonalda //utrivv
Romulus - 2014-01-17, 10:24
:
W Amerykańcach fascynuje i przeraża mnie to, jak bardzo potrafią się nie certolić: http://www.tvn24.pl/wiado...cja,388627.html
Romulus - 2014-04-24, 16:14
:
http://www.tvn24.pl/wiado...usa,421525.html
To chyba dla Republikanów byłby dobry kandydat na prezydenta. I może dla ciołków z Tea Party również strawny. Marc Rubio, z racji pochodzenia, może mu odebrać kilka atutów (latynoamerykańskich). A pozostali hipotetyczni pretendenci wydają mi się nieco egzotyczni. A Jeb Bush to chyba ten mądrzejszy z synów Busha seniora.
Stary Ork - 2014-04-24, 16:43
:
Zobaczymy, kogo wskażą bracia Koch :badgrin: Swoją drogą umiarkowane skrzydło GOP zaczyna chyba powoli mieć dość podlizywania się teabaggerom i akcji w stylu blokowania nominacji sędziowskich Obamy "because fuck you, that's why", już nie wspominam o numerach z wysadzaniem administracji w powietrze przez blokowanie budżetu. Niestety, mój osobisty faworyt Ted Cruz nie może startować, bo urodził się w Kanadzie, smuteczek :(
Nawiasem, Romku, jeśli nie odstręcza Cię rynsztokowe słownictwo i kloaczny humor (ok, przesadzam), a masz ochotę wejrzeć w amerykańską politykę z lewicowej perspektywy, to polecam blog wonkette.com . Ubaw po pachwiny, baki zrywać. //orc
Romulus - 2014-04-24, 17:58
:
Rzeczywiście :) http://wonkette.com/54746...t-faith-healing
Stary Ork - 2014-05-24, 11:50
:
K*rwinie, ucz się //spell
Beata - 2014-05-24, 19:32
:
No qurczę, kolejny mędral. Ciekawość, jakim jeździ samochodem? Bo jeśli czerwonym sportowym, to myślę, że wiem, skąd mu takie głupstwa do głowy przychodzą.
Asuryan - 2014-05-24, 19:46
:
Teksas to w ogóle ciekawy stan - http://www.newslo.com/tex...-its-nighttime/
You Know My Name - 2014-05-24, 20:44
:
Wyeksportujmy tam K*rwina i z głowy, on będzie szczęśliwy, my też.
Romulus - 2014-06-26, 15:53
:
Czasem, aby nie wyjść na jakiegoś lewaka, warto po prostu dać spróbować każdemu próbki amerykańskiej "myśli" konserwatywnej. Ann Coulter jest Rushem Limbaugh w spódniczce. A zatem jest kobietą, która jak ten pan, mówi to, co myślą ci, którzy nie myślą: http://www.clarionledger....decay/11372137/
I piszę to ja, człowiek, który zasnąłby z nudy na finale Ligi Mistrzów :)
Czyż nasze prawicowe głuptasy z Niezależnych Od Rozumu mediów nie mają pięknych wzorców, aby z nich czerpać? :)
John Oliver mógłby ją obśmiać w kolejnym programie :) To taka łatwizna :)
Stary Ork - 2014-06-26, 16:47
:
Romku, ucieszyłes mnie, bo Ann Coulter w takiej formie nie czytałem dawno //spell Musi fejk :badgrin: A skakanie ludziom po głowach ze względu na to, jaką dyscyplinę sportu lubią? Psia mać, to takie...polskie właściwie... Jednak ludzie na całym świecie są tacy sami :badgrin:
You Know My Name - 2014-06-26, 18:30
:
Ja tam w drugiej połowie słyszałem wyraźne strzały...
toto - 2014-06-26, 20:15
:
Cytat:
Any growing interest in soccer can only be a sign of the nation's moral decay.
//spell //spell //spell
Tomasz - 2014-06-26, 21:22
:
You Know My Name napisał/a:
Ja tam w drugiej połowie słyszałem wyraźne strzały...


To nie były strzały jeno brzoza. Zwykła amerykańska brzoza.
Stary Ork - 2014-06-26, 21:24
:
Kula jest jedna, a brzozy są dwie... //mysli
MrSpellu - 2014-06-26, 21:33
:
Tomasz napisał/a:
You Know My Name napisał/a:
Ja tam w drugiej połowie słyszałem wyraźne strzały...


To nie były strzały jeno brzoza. Zwykła amerykańska brzoza.


Nie widzicie tej mgły? A nie, to metanol //spell
Romulus - 2014-06-27, 05:51
:
Żeby ktoś czasem nie pomyślał, że Ann Coulter jest osamotniona w swoich poglądach, to uderzam z innej strony. Za polecanym przez Orka Wonkette.com: http://wonkette.com/55293...d-to-help-obama

Spiseg. "Nasi" to chociaż myślą w większej skali o spiskach. Chociaż, czy organizacja Mundialu to czasem nie większa skala od Smoleńska?
Romulus - 2014-07-03, 16:23
:
Nie wiem, skąd to się u Amerykanów bierze: jakieś dążenie do personifikacji korporacji. Orzeczenia tamtejszego Sądu Najwyższego spowodowały, że przedsiębiorstwa tak naprawdę "żywe istoty", albo jako takie powinny być traktowane. Korporacja mająca sumienie? Dlaczego nie: http://www.theatlantic.co...n-obama/373853/
Tu po polsku, jakby się komuś nie chciało przebijać: http://zurawik.blox.pl/20...woja-firma.html

Bo, dlaczego nie:


Stary Ork - 2014-07-03, 16:47
:
Właśnie miałem to samo orzeczenie skomentować :mrgreen: USA mają już czarnego prezydenta, mieli już katolika, pewnie dorobią się kobiety, Latynosa, może - kto wie - geja albo muslima. Ale nigdy, nigdy, nigdy, przenigdy nie będzie w USA prezydenta-ateisty. Sorry, taki mamy klimat. //mysli
sanatok - 2014-07-03, 17:24
:
Exxon na prezydenta? --_-
utrivv - 2014-07-03, 22:05
:
btw
Cytat:
a lekarze z profesorskimi tytułami odmawiają przeprowadzenia zabiegów
polegających na zabiciu żywej istoty w możliwie bolesny sposób ale to przecież nieważne
Romulus - 2014-07-04, 05:37
:
sanatok napisał/a:
Exxon na prezydenta? --_-

General Motors - bo to, co jest dobre dla GM, jest dobre dla Ameryki :-P
Romulus - 2014-10-29, 16:48
:
Niezłe
Cytat:
Po II wojnie światowej CIA, FBI i wywiad wojskowy USA zatrudniały około tysiąca nazistów jako szpiegów i lojalnie ich chroniły - wynika z opublikowanej we wtorek książki reportera "New York Timesa"

Powszechnie znane są kulisy operacji "Spinacz", w ramach której przerzucono do Ameryki wybitnych niemieckich naukowców pracujących dla Hitlera, m.in. Wernhera von Brauna i doktora Hubertusa Strug-holda. Dzięki nim Stany Zjednoczone, choć początkowo przegrywały z ZSRR wyścig kosmiczny, ostatecznie zwyciężyły, czego triumfalnym zwieńczeniem było lądowanie na Księżycu w 1969 r.

Operację "Spinacz" usprawiedliwiano tym, że naukowcy ci nie brali aktywnego udziału w zbrodniach III Rzeszy, jedynie nominalnie byli członkami NSDAP i oficerami SS. Dopiero później wysunięto wiarygodne oskarżenia, że doktor Strughold, tzw. ojciec medycyny kosmicznej, prowadził eksperymenty na ludziach. W efekcie kilka amerykańskich instytucji i nagród przestano nazywać jego imieniem. A eksperci rakietowi, w tym von Braun, "ojciec przemysłu rakietowego", zapewne wiedzieli o strasznych warunkach, w jakich pracowali przymusowi robotnicy w Mittelwerk, ich głównym ośrodku badawczym.

Do jakiego stopnia Amerykanie byli tego świadomi, pozostaje niejasne. Na pewno wiedzieli o przeszłości Klausa Barbiego, osławionego szefa gestapo z Lyonu, odpowiedzialnego za śmierć tysięcy Żydów. Zaraz po II wojnie armia USA najpierw zatrudniła go jako szpiega, a potem ułatwiła mu ucieczkę do Ameryki Łacińskiej.

Barbie wydawał się jednak "wypadkiem przy pracy". Że to nieprawda, dowodzi opublikowana we wtorek w USA książka "The Nazis Next Door: How America Became a Safe Haven for Hitler's Men" autorstwa Erica Lichtblaua, nagrodzonego Pulitzerem reportera "New York Timesa". CIA, FBI i wywiad wojskowy zatrudniały jako szpiegów około tysiąca nazistów, często wiedząc o ich zbrodniach. I chroniły ich, kiedy groziło im zdemaskowanie.

Patronat ten brał się z przeświadczenia, że ZSRR jest największym złem i zagrożeniem, dlatego trzeba czasami przymknąć oko na mniejsze - i już pokonane - zło z czasów Hitlera. Taki pogląd podzielali szef FBI J. Edgar Hoover i szef CIA Allen Dulles. Pierwszy kazał w 1968 r. obserwować dziennikarkę, która tropiła niemieckich zbrodniarzy w USA, i uznał ją za "zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa". Drugi używał sformułowania "umiarkowani naziści". W latach 50. zaakceptował zatrudnienie dawnego oficera SS jako szpiega CIA, choć - jak zapisano w wewnętrznych raportach agencji - był on winien "niewielkich zbrodni wojennych".

W 1980 r., wiele lat po odejściu Dullesa i Hoovera, FBI odmówiło współpracy w śledztwach Departamentu Sprawiedliwości USA przeciwko 16 nazistom mieszkającym w USA, bo byli "zasłużonymi informatorami".

- W latach 40. i 50. nie było moralnych dylematów. W służbach panowała powszechna panika, że komuniści są coraz potężniejsi - mówi Richard Breitman, badacz Holocaustu z waszyngtońskiego American University, który był członkiem rządowej komisji ds. ujawniania archiwów.

Kiedy w 1960 r. izraelski wywiad uprowadził z Argentyny Adolfa Eichmanna, organizatora "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej", w CIA zastanawiano się, co robić, jeśli Izraelczycy upomną się o jednego z jego najbliższych współpracowników - Otto von Bolschwinga. Był on szpiegiem CIA w Europie po wojnie, a w 1954 r. załatwiono mu przeprowadzkę do Nowego Jorku. W 1961 r. dwóch agentów zapewniło von Bolschwinga, że jego związki z Eichmannem nie zostaną ujawnione. Stało się to dopiero 20 lat później, gdy zainteresował się nim prokurator.

W 1994 r. amerykańscy prokuratorzy ustalili, że emeryt z Bostonu, niejaki Aleksandras Lileikis, odpowiada za rozstrzelanie tysięcy Żydów na Litwie. Kiedy chcieli go deportować, do Departamentu Sprawiedliwości zadzwonił prawnik CIA i stwierdził: "Nie możecie ruszać tej sprawy". Okazało się, że w latach 1952-56 Lileikis był szpiegiem CIA w NRD, potem załatwiono mu emigrację do USA. Ostatecznie deportowano go na Litwę, ale umarł, zanim zakończył się jego proces.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7547...l#ixzz3HY7ivi8L

Choć nie zaskakujące.
Ale do Amerykanów pretensji nie mam. Ani w potępienie nie zamierzam wpadać. Robili to, co leżało w ich interesie. Przygarnęli użytecznych nazistów i zrobili z nich użytek. Jednak zaraz pewnie zacznie się przepraszanie i pozywanie.
Stary Ork - 2014-10-29, 17:03
:
Inna sprawa, że Ameryka lat 50-tych i Ameryka współczesna to jednak trochę inne matriksy i przykładanie dzisiejszych standardów do tamtych lat - i odwrotnie - to jednak karkołomne zadanie. To jednak czasy mccartyzmu, eksperymentu Tuskegee, dziewiątki z Little Rock - zobacz jaki przełom w stosunku opinii publicznej do takich spraw dokonał się na przełomie lat 50-tych i 60-tych. Obstawiam, że gdyby afera Iran-Contras wydarzyła się w roku 1952, pies z kulawą pytą by się nią nie zainteresował. //mysli .

EDIT: Pod wpływem ostatniego wpisu Trystero naszła mnie refleksja nad głośnymi jakieś pół roku temu w USA aferami związanymi z McDonald's i WalMartem, a konkretnie z płacami ich pracowników. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek świata na specjalnej stronie internetowej doradzała pracownikom jak, w skrócie, wieść lepsze życie: m.in. zamieszczono instrukcje jak ubiegać się o bony żywnościowe z opieki społecznej, radzono dzielić jedzenie na mniejsze porcje co zmniejszało uczucie głodu i zalecano zwiększoną aktywność religijną, żeby odsunąć od siebie czarne myśli związane z zarabianiem poniżej kosztów. Z kolei WalMart - sieć handlowa która mogłaby czapką nakryć Jeronimo Martins, Lidla, Kaufland, Auchan, Carrefour i tak dalej, w swoich sklepach organizowała zbiórkę żywności - dla własnych pracowników zarabiających poniżej kosztów utrzymania. Zastanawiam się czy taka skurwysyńska bezczelność to tylko domena USA, czy do nas to też dotarło? Bo że zarabiamy miernie, to wiadomo.
Tixon - 2014-11-02, 13:02
:
Działą to wszędzie gdzie korporacje mają zdecydowaną przewagę.
Stary Ork - 2014-11-02, 14:03
:
Tixon napisał/a:
Działą to wszędzie.


Poprawiłem //spell Tix, ty mi nie musisz wyjaśniać rzeczywistości, chodzi mi o nasze przykłady działalności na poziomie zbiórek żywności dla własnych pracowników.
Romulus - 2014-11-03, 20:31
:
Hameryka i śfęte prawo własności.
Do przemyślenia dla tych, ktorzy chcieliby, aby w Polsce panowały amerykańskie zasady i szybkość egzekucji prawa:
Cytat:
Okazuje się, że amerykańska policja - ochoczo korzystając z praw nadanych jej w ramach tzw. wojny z narkotykami - na masową skalę konfiskuje własność obywateli, którzy potem nie zostają o nic oskarżeni.

W sierpniu 2012 roku niejaki Mandrel Stuart, lat 35, został zatrzymany przez patrol drogowy w Fairfax w stanie Wirginia. Znaleziono przy nim 17 550 dolarów, które - jak utrzymywał - zamierzał przeznaczyć na zakup wyposażenia do swojej restauracji. Policjant nie uwierzył. Uznał, że pieniądze "prawdopodobnie pochodzą z handlu narkotykami". Dlatego je skonfiskował. I tak okazał się łaskawy, bo mógł jeszcze skonfiskować samochód - jako "prawdopodobne narzędzie w handlu narkotykami".

Stuart nigdy nie został o nic oskarżony. Wynajął prawnika, żeby odzyskać pieniądze. Policja zaproponowała mu - to chyba najbardziej zdumiewający zwrot w tej historii - że odda połowę. Pod warunkiem że Stuart nie będzie dochodził całości w sądzie.

Trzeba być wyjątkowo bezczelnym - albo obdarzonym specyficznym poczuciem humoru - żeby zaproponować taką ugodę. Albo pieniądze pochodzą z narkotyków i wtedy istotnie należało je skonfiskować, albo nie pochodzą z narkotyków, i wtedy nie wolno ich skonfiskować. Uparty Stuart nie zgodził się i wywalczył w sądzie całe 17 550 dolarów, plus 12 tys. na pokrycie kosztów prawników. W międzyczasie jednak jego restauracja upadła, bo nie miał pieniędzy na wyposażenie i rachunki.

Stuart i tak miał szczęście, bo nie każdy sędzia nakazuje zwrot kosztów procesu. Przekonał się o tym niejaki Matt Lee, lat 31, niekarany, zatrzymany na autostradzie w stanie Nevada. Miał przy sobie 2,5 tys. dolarów. Wyjaśniał, że pożyczył je od rodziców - jechał do Kalifornii, gdzie dostał pracę, i miał zacząć nowe życie. Policjant uznał jednak, że "zatrzymany miał za mało bagażu". Dlatego skonfiskował pieniądze jako "prawdopodobnie pochodzące z narkotyków".

Lee złożył skargę w sądzie i wygrał, ale prawnikowi musiał zapłacić 1269 dolarów. Zatem stracił połowę (co po części wyjaśnia, dlaczego policja w przypadku Stuarta zaproponowała dziwaczną ugodę).

Jak ustalił "Washington Post", od 2001 roku amerykańska policja dokonała 62 tys. konfiskat na łączną sumę ponad 2,5 mld dol. (chodzi tutaj o ludzi, którzy potem nie zostali oskarżeni). Stuart i Lee są wyjątkami w tym sensie, że tylko co szósty "obrabowany" próbuje odzyskać gotówkę w sądzie. Przy czym procedura sądowa jest w takich przypadkach postawiona na głowie - to obywatel musi udowodnić swoją niewinność, tzn. że pieniądze nie miały nic wspólnego z działalnością kryminalną. Policja, aby wygrać, musi udowodnić, że istnieje "wysokie prawdopodobieństwo", że było przeciwnie.

Najprzyjemniejszą - z punktu widzenia policji - okolicznością w konfiskatach jest fakt, że pieniądze może ona sobie zatrzymać! Zasilają budżet lokalnej komendy. Po czym są wydawane na nowe samochody patrolowe, helikoptery, snajperskie karabiny, nawet wozy bojowe - wszystko, co wymarzy sobie szeryf (z wyjątkiem pensji policjantów).

- To dzieje się na tak wielką skalę, że zapiera dech w piersiach - mówi Scott Bullock z organizacji Institute for Justice, która od lat apeluje o zmianę prawa o konfiskatach.

W miasteczku Braselton w stanie Georgia konfiskaty stanowią 20 proc. budżetu lokalnej policji. W Amarillo w Teksasie policjanci są najwyraźniej smakoszami kawy, bo za skonfiskowane 637 dolarów kupili ekspres. W hrabstwie Montgomery, również w Teksasie, nabyli maszynę do robienia drinków margarita. Z kolei w Sparkles w stanie Ohio za skonfiskowane 225 dolarów wynajęto klauna, który miał poprawić wizerunek policji wśród lokalnej społeczności.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7596...l#ixzz3I2GHNzAa

Rzecz wybitnie dobitna.
A wrzucę jeszcze niezastąpionego Johna Olivera. U niego jest mocniej i zabawniej, żeby było mniej strasznie :)

https://www.youtube.com/watch?v=3kEpZWGgJks
Stary Ork - 2014-12-22, 10:59
:
Romku, a propos hamerykańskich organów ścigania, nie wiem czy znasz sprawę? Rozruchy w Ferguson są na tapecie od dawna, ale to rzuca trochę światła na problem. Bo ja czytałem i przecierałem oczy ze zdumienia. Chociaż w sumie nawet mnie to nie dziwi jakoś tak //mysli .
dworkin - 2014-12-22, 11:11
:
Powtórzę się, ale skoro rzecz znowu na czasie, obejrzyjcie to doskonałe podsumowanie: http://tinyurl.com/n5c7w3k
Stary Ork - 2015-02-06, 17:07
:
W sumie nie wiedziałem czy sprawę poruszać tutaj czy w kilku innych działach - od kilku tygodni z mieszaniną rozbawienia i zgrozy obserwuję USAńską debatę publiczną w temacie szczepionek i wpędzam się coraz głębiej w stupor. A czemu? W dużym skrócie - ruch antyszczepionkowy, czyli banda kretynów, szkodników i kandydatów do zbiorowej nagrody Darwina, ostro wszedł w amerykański polityczny mainstream zyskując sojuszników wśród republikanów i korzystając z tradycyjnej niechęci prawego (najprawilniejszego) skrzydła ameykańskiej sceny politycznej do jakichkolwiek form federalnej czy stanowej regulacji. Skutek? Odra, w praktyce wyeliminowana w USA w 2000 r. przez powszechne szczepienia, w 2014 roku zaliczyła spektakularny comeback - w tym roku zanotowano najwięcej zachorowań od 20 lat; odsetek dzieci w wieku przedszkolnym zaszczepionych szczepionką MMR (odra, świnka, różyczka) spadł poniżej 95% (poziom krajów Trzeciego świata), w niektórych stanach dobijając do dna na poziomie 82%. Żeby było zabawniej, stanowe legislatywy zaczynają zauważać rosnącą irracjonalną, kretyńską i szkodliwą niechęć rodziców do szczepień - i tańczą do ich melodii - głównym argumentem jest WOLNOŚĆ, bo przecież żaden rząd nie ma prawa zakazywać nam robienia krzywdy własnym dzieciom w imię jakiegoś marksistowskiego dobra publicznego. Szybko podchwycili to obrońcy wolności z FOX News, zaczynają się wokół tematu kręcić teabaggerzy, a potencjalni kandydaci na kandydatów GOP do wyścigu prezydenckiego jak jeden mąż zajmują w sprawie zdecydowane stanowisko: Co prawda szczepionki są w sumie dobre i wogle, ale nikt nie ma prawa ograniczać wolności rodziców i prawa do decydowania o własnych dzieciach, więc szczepcie się abo nie, bo drzewo wolności najlepiej rozkwita podlewane wybroczynami chorych dzieciakow. Kurwa --_- . Odra już wróciła, teraz czekamy na triumfalny powrót polio. A może, jak Bóg da, także ospy. --_-

A żeby było zabawniej i z innej beczki: stan Vermont nie miał do tej pory łacińskiej dewizy.
I nie będzie miał //spell
Romulus - 2015-02-06, 17:13
:
Rand Paul - idol libertarian, rzekł, że to rodzice powinni decydować, czy szczepić dziecko. Bo, jak to ująłeś, WOLNOŚĆ.

Czytałem wczoraj, że prezydent Obama nie chce się jasno wypowiedzieć w kwestii szczepień dzieci, bo dla wielu przeciwników z prawicy będzie to oznaka, że to Szatan przemawia i namawia do szczepień. Znaczy: szczepienia to ZUO.

Libertarianizm, jak uważam od niedawna słuchając i czytając co "światlejszych" przedstawicieli tego nurtu, to jednak schorzenie umysłowe o cechach choroby psychicznej :) Rand Paul tego przykładem. A on nawet nie jest jeszcze z nich najgłupszy.

Dodać do tego trzeba stację Fox News, której komentatorzy prześcigają się w przebijaniu sufitów głupoty - i voila, Ameryka W Rozpadzie :)

Wolę być faszystowskim lewakiem, niż libertarianinem. Bo jednak, żeby być faszystowskim lewakiem, trzeba czytać książki i używać rozumu. Do bycia libertarianinem wystarczy negować fakty i naukę, czy też - dawać prymat WOLNOŚCI nad rozumem. To też jakiegoś wysiłku intelektualnego pewnie wymaga. Ale nie chcę się przekonać :)
Stary Ork - 2015-02-06, 17:59
:
Rand Paul jest moją wielką niespełnioną miłością //slina . Sam nie wiem czy bardziej kocham jego czy jednak Teda Cruza - wyobraź sobie, Romku, jakie mieliby piękne dzieci //spell Rand Paul jednak wysunął się dzięki szczepionkom na niewielkie prowadzenie, głównie dlatego, że wspiera antyszczepionkowców będąc z wykształcenia lekarzem. Czy to kwestia słabości amerykańskiego systemu edukacji, czy efekt cynicznego skurwysynstwa, czy wrodzonej głupoty - pozostaje dla mnie tajemnicą.
W temacie szczepionek zabłysnął też mój kolejny obiekt skrytych westchnień, Louie Gohmert, który o epidemię odry obwinił nielegalnych imigrantów z Ameryki Łacińskiej (hint: jest taki kraj ze świętem narodowym obchodzonym 5 maja, cóż, że mają tam wyszczepialność rzędu 98%? Żaden prawicowy polityk nie uległ jeszcze lewackim wynalazkom takim jak fakty //spell ).
Inna ciekawa sprawa - do tej pory ruch antyszczepionkowy był kojarzony głównie z lewym skrzydłem Otchłani, czyli z czubami obwiniającymi Big Pharmę o zarażanie naszych dzieci AUTYZMEM!!!!11111111ONEONEONE!!!!! . A tymczasem mamy mariaż antyszczepionkowców ze stronnictwem kojarzonym raczej ze służalczym wylizywaniem Big Pharmie (i w ogóle wielkim korporacjom) gonad i wydechu. Dziwny jest ten świat.
MrSpellu - 2015-02-06, 19:50
:
Wy się jeszcze, kurwełe, śmiejecie? Mi tam nie jest do śmiechu, towarzysze. Ze zgrozy aż mi zwieracze ściska, palce u stóp drętwieją i włosy na plecach dęba stają, przez co wyglądam jak jakiś czarny baranek. Trwoga ma bierze się stąd, że naprzeciwko mego domostwa jest dom sąsiada. Jest to siedlisko wegetarian, homeopatów, antyaborcjonistów i chrześcijańskich fundamentalistów w jednym. Sąsiad jest bardzo w porządku, ale ma dwie córki. Jedna jest w moim wieku (psiapsióła z piaskownicy), a druga ma chyba dwadzieścia lat. Dziewczyny te mają już dzieci. Starsza ma trójkę, a młodsza chwilowo jedno. Ale tylko chwilowo. Dwa bajtle to roczniki mojego syna. Dzieciaki jak jeden mąż nieszczepione, bo koncerny, bo szatan, bo autyzm, bo to drogie jest. I ok, nie mieszkają tutaj, ale bardzo często przyjeżdżają. Na weekendy, na wakacje etc. Teraz każdy kto ma dzieci i wyobraźnię (choć wyobraźnia pewnie wystarczy) będzie w stanie zgadnąć co się będzie działo za 8-10 lat. Ba, nawet wcześniej bo już teraz mój syn za 4-5 lat na dziesięciu poznanych dzieciaków, pozna jednego, którego rodzice byli skończonymi idiotami. A to już znacząco obniża szansę na to, że epidemia danego choróbska nie wybuchnie. A czemu się lękam? Abo nie chorowałem ani na ospę, ani na świnkę :-?
Młodzik - 2015-02-06, 20:45
:
A półpasiec miałeś?
Oj tak, takich alternatywnych ludzi powinno się odizolować, oczywiście dla ich własnego dobra. Wszakże społeczeństwo promieniuje chemią, niezdrowym odżywianiem i szczepionkami, a to źle wpływa na skuteczność homeopatii. Zresztą, ciekaw jestem, ile by wytrzymali w takim getcie, gdzie żyliby tylko zgodnie z własnymi zasadami :) ?
MrSpellu - 2015-02-06, 21:54
:
Też nie. Ale jest szansa, że mam wrodzoną odporność. Moja matka miała półpaśca, gdy była w dość zaawansowanej ciąży :)
Tixon - 2015-02-06, 22:45
:
Romulus napisał/a:
Rand Paul - idol libertarian, rzekł, że to rodzice powinni decydować, czy szczepić dziecko. Bo, jak to ująłeś, WOLNOŚĆ.

Do stu elfich pederastów, Romulus! Nie pisz w jednym zdaniu o decydowaniu za kogoś w ramach wolności, bo za grosz w tym libertarianizmu. Bo z jakiej paki wolność rodzica do decydowania ma być postawiona wyżej od wolności dziecka do zdrowia?
Młodzik - 2015-02-06, 22:57
:
MrSpellu napisał/a:
Też nie. Ale jest szansa, że mam wrodzoną odporność. Moja matka miała półpaśca, gdy była w dość zaawansowanej ciąży :)

Jeśli jesteś odporny na półpasiec, to ci ospa wietrzna nie grozi. To jest to samo cholerstwo :) .
Romulus - 2015-02-06, 23:06
:
Tixon napisał/a:
Romulus napisał/a:
Rand Paul - idol libertarian, rzekł, że to rodzice powinni decydować, czy szczepić dziecko. Bo, jak to ująłeś, WOLNOŚĆ.

Do stu elfich pederastów, Romulus! Nie pisz w jednym zdaniu o decydowaniu za kogoś w ramach wolności, bo za grosz w tym libertarianizmu. Bo z jakiej paki wolność rodzica do decydowania ma być postawiona wyżej od wolności dziecka do zdrowia?

Hahaha. Ale to pytanie do głąbów z Tea Party i libertarian :) Albo - skoro już powołałem tego "ociężałego", do Randa Paula :0 Aczkolwiek, aby być sprawiedliwym, on szczepienia popiera.
Cytat:
Mr Paul, a Duke University-trained ophthalmologist, favours vaccination. But he questioned the wisdom of vaccinating infants and worried aloud about "tragic cases of walking, talking normal children who wound up with profound mental disorders after vaccines". Mr Paul earned a lot of flack for this remark, which flouts the medical consensus about the risks of vaccination. He tried to tamp down the controversy on Tuesday by inviting a reporter and photographer to watch him get a booster shot for Hepatitis A. "I think the science is clear that if you compare the risks of taking a vaccine to the ill effects of taking a vaccine, [the benefits of vaccinations are] overwhelming", he said at the photo-op, back-pedalling from his earlier remarks. The question of the risks of vaccination aside, Mr Paul maintains that voluntary vaccination has worked well in the past, and that the sudden efflorescence of formerly subdued communicable diseases ought to be met with greater public awareness of the benefits of vaccination.

Mr Paul's case for voluntary vaccination is not only pragmatic but principled. "The state doesn't own your children," he said in his exchange with Kelly Evans, the CNBC presenter. "Parents own the children, and it is an issue of freedom". After a beat Mr Paul hastily added, "And public health". Apparently freedom comes before public health in Mr Paul's mind.

When Mr Paul says "the state doesn't own your children", he seems to be saying that the state has no standing to override or undermine the authority of parents by telling them what to do with their kids. The language of ownership is unfortunate. We don't own our children. Even if we did, however, it wouldn't follow that ownership implies that the state can't justifiably tell us what to do with our property. I literally own my dog. He is chattel. (Sorry, Winston!) I can have him euthanised pretty well whenever I like. (Don't worry, Winston!) Nevertheless, I am required by law to have him vaccinated for rabies, and rightly so. This does not imply that the state owns my dog. Property in the real world always comes attached with all sort of liabilities that smooth the tensions between private control and public welfare.

http://www.economist.com/...aul-vaccination
Tyle że nie popiera przymusu szczepienia.
Spryciula :)
Tixon - 2015-02-06, 23:20
:
Tixon's solution in 5 steps:
1) Beat that asshole. Hard, but dont kill him.
2) Change compulsion to right .
3) Change words from 'own' to 'take care'.
4) Change the order so you will have: If parents dont take care of the children, the state has to.
5) Beat everybody who disagrees.
MrSpellu - 2015-02-06, 23:29
:
Młodzik napisał/a:
Jeśli jesteś odporny na półpasiec, to ci ospa wietrzna nie grozi. To jest to samo cholerstwo


Ale ja nie wiem czy ja jestem :P Furda ospa, ja tam bardziej świnki się boję :/
Stary Ork - 2015-02-06, 23:58
:
Tixon napisał/a:
Romulus napisał/a:
Rand Paul - idol libertarian, rzekł, że to rodzice powinni decydować, czy szczepić dziecko. Bo, jak to ująłeś, WOLNOŚĆ.

Do stu elfich pederastów, Romulus! Nie pisz w jednym zdaniu o decydowaniu za kogoś w ramach wolności, bo za grosz w tym libertarianizmu. Bo z jakiej paki wolność rodzica do decydowania ma być postawiona wyżej od wolności dziecka do zdrowia?


Tix, ale akurat takie podejście ładnie się wpisuje w nurt paleolibertariański, mocno trzymający się na prawicy w USA. Z resztą zobacz co np. o dzieciach sądził Rothbard,którego za typowego paleolibertarianina trudno uważać - uważał że rodzice co prawda nie mogą aktywnie robić krzywdy dzieciom, ale nie mogą być zmuszani do opieki nad nimi i karani jeśli je np.porzucą, zaglodzą albo w inny sposób zaniedbają - bo to ogranicza ich wolność. --_-
MrSpellu - 2015-02-07, 00:10
:
Dokonując aborcji ograniczasz wolność płodu. Taki płód nie ma perspektyw i nie będą z niego ludzie --_-
Stary Ork - 2015-02-07, 18:08
:
Naści kolejny odcinek wojny ze zdrowym rozsądkiem (mieliśmy Wojnę z Terrorem, Wojnę z Narkotykami, nadszedł czas na Wojnę z Higieną Osobistą , because FREEDOM!!!111!!!111 //spell ). Czy tylko mi się wydaje że ktoś tu ma porządnego pierdolca na punkcie deregulacji i walki z Wielkim Rządem? //orc
jewgienij - 2015-02-09, 14:49
:
MrSpellu napisał/a:
Dokonując aborcji ograniczasz wolność płodu. Taki płód nie ma perspektyw i nie będą z niego ludzie --_-


Ale płodowi przynależy w dalszym ciągu wolna wola, jako istocie ludzkiej. Bóg dał człowiekowi wolną wolę, płód jest człowiekiem, ergo - posiada wolną wolę.
Fidel-F2 - 2015-02-09, 16:29
:
jewgienij, albo wolna wola albo bóg, te pojęcia się wykluczają.
Romulus - 2015-02-09, 17:35
:
A to jest temat o Ameryce więc: do rzeczy.
Stary Ork - 2015-03-10, 18:00
:
Mrożek by tego nie wymyślił, ale od czego mamy GOP: na Florydzie zabroniono urzędnikom ze stanowego Wydziału Ochrony Środowiska uzywać sformułowań globalne ocieplenie i zmiany klimatu , naści artykuł z MoJo . W sumie jeśli republikanie zamkną oczy, zatkają uszy i będą głośno krzyczeć LALALALALALALALA, I CAN'T HEAR YOU!, może nie zwrócą uwagi na Miami i Tampę niknące pod wodą //mysli
Romulus - 2015-03-10, 20:32
:
Teraz kolej na ewolucję. Zwłaszcza że dinozaury dla bogobojnych co niektórych, są już politycznie podejrzane (bo to ściema z tym, że istniały). Prawico do boju!
Romulus - 2015-03-24, 06:38
:
Ted Cruz wystartował w wyścigu po nominację Partii Republikańskiej. Przy nim Jeb Bush to lewak. Ciekawe, czy Bush się zdecyduje. Ted Cruz odbierze mu atut w postaci "przełożenia" na Latynosów. Bush włada hiszpańskim, a jego żona jest latynoską. Ted Cruz zaś to... Ted Cruz :mrgreen: Ultraprawica, która rozerwać może GOP. Ale i po stronie Demokratów gwiazda Hillary Clinton trochę przybladła.
MadMill - 2015-03-24, 08:07
:
Na pewno wybory wygra republikanin, tylko pytanie teraz którego wystawią.
Stary Ork - 2015-03-24, 11:13
:
MadMill napisał/a:
Na pewno wybory wygra republikanin, tylko pytanie teraz którego wystawią.


To nie jest takie pewne. Na razie mamy trzech kandydatów do nominacji - Teda Cruza, na prawo od którego tylko ściana, Randa Paula, na prawo od którego tylko Ted Cruz, i Scotta Walkera, na prawo od którego tylko dwaj poprzedni, a to może być niewystarczający potencjał do zgarnięcia głosów ze swing states. Wszyscy będą musieli w kampanii ostro spuścić z tonu, bo na razie mogą liczyć głównie na głosy teabaggerów, ammoseksualistów, amerykańskich kuców i, od niedawna, pewnie też antyszczepionkowców - zwłaszcza że wszyscy jadą ostro na haśle "Precz z Obamacare!", a Obamacare na razie okazuje się, cóż, sukcesem. Wszystkich może pogodzić Jeb Bush, o ile się zdecyduje, bo na tle tej całej menażerii wypada niemal jak umiarkowany mąż stanu.
Demokraci na razie mają kłopot, bo Hillary od dawna jest prześladowana przez amerykański Smoleńsk, czyli aferę z Benghazi, a od niedawna też przez aferę mailową; innych pretendentów nie widać - co prawda pojawiły się głosy wzywające Elizabeth Warren do startu, ale to z kolei postać zbyt lewicowa jak na amerykański rynek wyborczy, w dodatku mocno podpadła Wall Street i innym możnym tego świata.
Ale specyfika amerykańskiej kampanii wyborczej jest taka, że w walce o nominację partyjną w ostatniej chwili może wyskoczyć jakiś diabełek z pudełka (jak to było z McCainem), a przy odpowiednich nakładach nawet drewniaka unikającego płacenia podatków w USA i otwarcie gardzącego biednymi można wypromować na gwiazdę sceny politycznej (tak, to o tobie, Mitt). W każdym razie będzie dużo ciekawiej niż w naszych wyborach //spell .

EDIT: Nawiasem mówiąc od dawna toczy się w USA debata o ułatwieniu rejestracji wyborców i samego głosowania (rejestracja nie jest automatyczna, w niektórych stanach trzeba się osobiście zgłaszać do odpowiednich urzędów minimum 30 dni przed wyborami, a same wybory odbywają się w dniu roboczym - we wtorek). Republikanie dość ostro zwalczają te próby, wyższa frekwencja wiąże się zwykle z większym poparciem dla demokratów (zresztą w FOX ktoś ostatnio otwartym tekstem przyznał, że nie wszyscy powinni głosować - czyli każdy ma prawo głosu, chyba że jest kobietą, czarnym, pedałem albo demokratą //spell ) - afera z utrąceniem fundacji ACORN dobitnie to pokazuje. A frekwencję w wyborach USA średnio mają niższą niż Indie //mysli .
Stary Ork - 2015-03-25, 14:00
:
Kto ma uszy od słuchania niechaj słucha: musiałem walnąć lufę jak o tym przeczytałem a potem potwierdzić z siedmiu innych źródeł, a i tak czuję fejka: Ted Cruz zapisał się do Obamacare //spell W dalszej części programu: piekło zamarzło, Maciarewicz nie wierzy w zamach, John Lennon nadal nie żyje //spell
MrSpellu - 2015-03-25, 14:05
:
Pics or GTFO --_-
You Know My Name - 2015-03-25, 14:27
:
Fak, nie mam fotki martwego Lennona...
Romulus - 2015-03-25, 18:18
:
Stary Ork napisał/a:
Kto ma uszy od słuchania niechaj słucha: musiałem walnąć lufę jak o tym przeczytałem a potem potwierdzić z siedmiu innych źródeł, a i tak czuję fejka: Ted Cruz zapisał się do Obamacare //spell W dalszej części programu: piekło zamarzło, Maciarewicz nie wierzy w zamach, John Lennon nadal nie żyje //spell

Ayn Rand też korzystała z publicznej służby zdrowia. To i uwierzę, że Teddy się do Obamacare zapisał :mrgreen:
Stary Ork - 2015-03-25, 22:25
:
Ale w przypadku Rand to była drobniutka hipokryzyjka w sytuacji podbramkowej, a dla Cruza to nawet nie jest piarowy strzał w stopę, to piarowe wkręcenie sobie moszny w pilarkę łańcuchową. Rand Paul go zeżre w prawyborach, a bracia Koch wydziedziczą. Jeśli to nie jest jakiś szczwany master plan, to Cruz sfrajerzył się za parę zaoszczędzonych na prywatnym ubezpieczeniu dolców //mysli . Znaczy, pomijając fakt że z każdego punktu widzenia poza ideologiczno-propagandowym zrobił dobrze //spell Ale i tak po takich wiadomościach ma się ochotę nie tylko uwierzyć w Boga ale nawet go polubić, bo sukinsyn ma cięty dowcip //spell
Romulus - 2015-03-27, 06:53
:
:-P :-P :-P
http://wonkette.com/58092...an-know-not-him
Próby tłumaczenia, że się dopiero "rozważa opcje" się są chyba bardziej kompromitujące niż zapisanie się do Obamacare :)

Ale przecież facet "zbiedniał", żona nie jest już managing director u banksterów z Goldman Sachs :)
Cytat:
When his wife left her lofty perch as a managing director at Goldman Sachs in order to follow her husband’s book tour, the Cruz family lost their health insurance. Senator Cruz, a signatory to all 37 attempts to repeal the Affordable Care Act, has now purchased insurance through his job in the federal government. His hypocrisy knows no bounds.

http://www.occupydemocrat...ting-obamacare/
Stary Ork - 2015-03-27, 10:29
:
A z tej samej beczki , czyli Jak bardzo można skurwić się by sprzedać swą muzykę : Rand Paul, zaprzysięgły pacyfista który od lat obiecywał drastyczne cięcia wydatków zbrojeniowych, lekką rączką zaproponował zwiększenie przyszłorocznych wydatków na "obronność" o 90+ dużych baniek (Obama prosił kongres o marne 50 miliardów więcej, a co to jest 50 miliardów? ). Nawiasem, plany budżetowe GOP na przyszły rok zapowiadają się zgodnie z przewidywaniami: cięcia podatków dla najbogatszych, wzrost wydatków na armię, deregulacja rynków finansowych. Obstawiam, że ustawa Dodda-Franka nie przetrwa kadencji Obamy - czas szykować się na następny globalny kryzys finansowy.
Romulus - 2015-03-31, 08:54
:
Jako że głupota pleni się w zastraszającym tempie, niedługo i do nas zawitają takie "kwiatki". Tylko wyglądać aż ojciec świętyTerlikowski się ożywi:
Cytat:
Ustawa o przywróceniu wolności religijnej, którą w zeszłym tygodniu podpisał gubernator Indiany Mike Pence, została skrytykowana m.in. przez Tima Cooka, szefa Apple'a. "Coś bardzo złego dzieje się w naszym kraju. Seria ustaw, przyjęta lub rozważana w ponad 24 stanach, umożliwi ludziom dyskryminowanie sąsiadów. W imieniu firmy Apple oświadczam, że jesteśmy temu przeciwni" - napisał w dzienniku "Washington Post" Cook (który w zeszłym roku ogłosił, że jest gejem).

Republikanie bronią się przed "homoseksualną falą"

O co konkretnie chodzi? Otóż sklepy, biznesy i przedsiębiorstwa z Indiany mogą teraz odmawiać sprzedaży lub usług niektórym klientom - jeśli uznają, że jest to sprzeczne z ich przekonaniami religijnymi. Katolicka kwiaciarka może odmówić sprzedaży bukietu ślubnego parze gejów, fotograf może odrzucić ich zlecenie na ślubne zdjęcia itp. Być może nawet, jak twierdzą niektórzy prawnicy, restauracja, której właścicielami są pobożni chrześcijanie, może odmówić obsługi parze ostentacyjnie homoseksualnej.

W niedzielę w telewizji ABC gubernator Pence, republikanin, był pięciokrotnie pytany, czy faktycznie ustawa daje takie możliwości i czy z taką świadomością ją podpisywał. I pięciokrotnie uchylił się od odpowiedzi. - Tutaj nie chodzi o dyskryminację, tylko o ochronę obywateli przed nadużywaniem władzy przez państwo - wyjaśniał mętnie.

Proponując ustawę republikanie z Indiany bronili się przed falą, która zalewa Amerykę. Obecnie śluby homoseksualne są legalne w 37 stanach - w tym w Indianie od października ub.r. - i stołecznym dystrykcie Kolumbia. Po ubiegłorocznym wyroku sądu najwyższego w Waszyngtonie jest nieuchronne, że wkrótce będą legalne wszędzie.

Autorzy ustawy z Indiany nie przewidzieli jednak jaką wywoła ona awanturę.

Dylemat: wartości religijne czy pieniądze

Apple to symbol amerykańskiego sukcesu i innowacyjności, prawie każdy Amerykanin pożąda Iphonów, Ipadów i MacBooków. Ale na Apple'u się nie kończy. Przeciwko ustawie wypowiedziały się również: koncern farmaceutyczny Eli Lilly, który ma siedzibę w Indiannapolis, Twitter i władze studenckiej ligi koszykówki (w Ameryce tak samo popularnej jak NBA), która w najbliższy weekend będzie miała finał w Indiannapolis. Firma Angie's List, która stworzyła stronę internetową z rankingiem różnego rodzaju drobnych przedsiębiorców, ogłosiła, że anuluje plany rozbudowy swojego oddziału w Indiannapolis. Zespół rockowy Wilco już anulował koncert w Indiannapolis. Gubernator stanu Connecticut Dan Malloy zakazał wszelkich podróży do Indiany finansowanych ze stanowych pieniędzy (podobne zakazy wydali burmistrzowie San Francisco, Seattle i Portland).

Nagle okazało się, że obrona pobożnych sklepikarzy i przedsiębiorców będzie kosztować stan Indiana dziesiątki milionów dolarów w straconych inwestycjach, kontraktach, imprezach sportowych itp. Postawieni przed takim dylematem - wartości religijne albo pieniądze - republikanie z Indiany wybierają pieniądze. W poniedziałek ogłosili, że w trybie pilnym przygotowują poprawkę do właśnie uchwalonej ustawy, która zabezpieczy gejów i lesbijki przed dyskryminacją.

Sondaż: Amerykanie popierają prawo do odmowy

A co w tej sprawie sądzi amerykańska opinia publiczna? W ubiegłorocznym sondażu Washington Post i telewizji ABC 69 proc. ankietowanych stwierdziło, że sklep nie może odmawiać sprzedaży lub usługi homoseksualistom, nawet jeśli kłóci się to z poglądami religijnymi właściciela sklepu. Ale dla przedsiębiorstw oferujących usługi ślubne Amerykanie robią wyjątek. W sondażu dla agencji Associated Press 57 proc. ankietowanych odpowiedziało, że kwiaciarka czy fotograf powinni mieć prawo odmowy wykonania zlecenia od homoseksualistów.

Dość podobna sprawa, również dotycząca pobożnych przedsiębiorców, stanęła w zeszłym roku na wokandzie sądu najwyższego w Waszyngtonie. Przedmiotem sporu była ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych (tzw. Obamacare), która obliguje duże firmy, żeby oferowały pracownikom polisę obejmującą również antykoncepcję, w tym pigułkę "dzień po". Chrześcijańscy właściciele sieci sklepów Hobby Lobby skarżyli się, że są zmuszani przez państwo do łamania boskich przykazań. Sąd najwyższy stosunkiem głosów pięć do czterech przyznał im rację i zwolnił ich z obowiązku zapewniania pracownicom antykoncepcji.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7547...l#ixzz3Vwp3Jwjc

Stary Ork - 2015-03-31, 09:17
:
No i skutek już mają: GenCon wynosi się z Indianapolis kiedy tylko wygasną im umowy //spell

EDIT: Poza tym korzystając z ochrony wierzeń i obrzędów religijnych jakieś zgrywusy już zarejestrowały Kościół Ziela czy jak im tam //spell
Romulus - 2015-04-28, 18:18
:
Kipi w tej Ameryce, że hoho. Wystarczy, że policja rąbnie jakiegoś młodego czarnego i zaraz zamieszki. Teraz kolej na Baltimore. Słowo daję, kiedy przeczytałem rano o zamieszkach to pomyślałem, że jest to jakieś nawiązanie w realu do ponurej diagnozy demokracji w serialu "The Wire". Potem przeczytałem, że David Simon też się odniósł do zamieszek, co akurat jest naturalne http://www.rollingstone.c...please-20150428
Wydaje mi się, właśnie mając na uwadze ten serial, że sprowadzanie wszystkiego do napięć rasowych jest uproszczeniem i zamazywaniem prawdziwego tła problemu, którym jest pogłębiająca się nierówność społeczna. W Baltimore, co tak sugestywnie i wybitnie zostało pokazano w serialu, istnieją całe dzielnice nędzy zamieszkane przez czarnoskórych obywateli, powielających schemat biedy i beznadziei już kolejne pokolenie. Rasa też ma znaczenie - policja jest widziana głównie jako zbrojne ramię establishmentu, utrzymująca porządek siłą, z natury wroga i oskarżana o rasizm. A w tych dzielnicach policja służy tylko do okazjonalnych pacyfikacji gangów, na pokaz (znowu odsyłam do "The Wire").
Stary Ork - 2015-04-28, 21:44
:
Ale Ameryka ma też poważny problem z policją, zwłaszcza w relacjach z czarnymi. W samym Baltimore policja musiała w ciągu ostatnich cztetech lat wyplacić odszkodowania w ponad stu sprawach związanych z bezzasadnym zatrzymaniem i nadużyciem siły. Przypadki takie jak Baltimore, Ferguson czy Nowy Jork to nie są, no właśnie - przypadki. Jeśli do tego dołożymy profilowanie rasowe (driving while black //spell ), to obraz robi się dość ponury. Zdaje mi się że po Ferguson przekroczono pewną masę krytyczną i czarna społeczność będzie coraz częściej reagowała w ten sposób //mysli
Romulus - 2015-05-07, 14:22
:
Ameryka. Kraj, gdzie wolność, wolność, k.rwa!!!

Floryda. Para uprawiała seks na plaży. Zobaczyło to dziecko i zapytało babuleńki, co ci państwo robią. Babcia chwyciła za telefon i nagrała pornosa, który posłużył jako dowód w sądzie, przeciwko parze. Banał, jakich wiele. W Polsce to też podpada pod "paragraf".
Tyle że w Polsce jest to wykroczenie z art. 140 kodeksu wykroczeń. Grozi za to kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł lub kara nagany. Na Florydzie grozi za to kara 15 lat pozbawienia wolności i wpisanie na listę przestępców seksualnych z pedofilami i gwałcicielami.
http://www.theatlantic.co...utm_source=SFFB

Zagraj to jeszcze raz, Hugh :)
https://www.youtube.com/watch?v=lyHSjv9gxlE
MORT - 2015-05-07, 16:56
:
Przebijam: https://www.youtube.com/watch?v=7R5A0pg4oN8
Sabetha - 2015-05-07, 17:54
:
Piętnaście lat mamra za seks? Urocze :roll:
Romulus - 2015-07-16, 17:58
:
http://wyborcza.pl/1,7547...ela-teksas.html

Łuehehehehehehehehehehehe :-P :-P :-P
Cytat:
Polska teoria o zamachu smoleńskim to pryszcz w porównaniu z tym, co można usłyszeć w Teksasie. Krążą tam plotki o przygotowywanym przez prezydenta Obamę stanie wojennym, masowych aresztowaniach i konfiskacie broni.

Zaczęło się prawdopodobnie od mapy, którą dowództwo ds. operacji specjalnych w armii USA (ang. US Army Special Operations Command) nieopatrznie pokazało mediom późną wiosną. Teksas, jeden z kilku stanów, w których zaplanowano dwumiesięczne manewry, został na tej mapie zaznaczony jako "wrogie terytorium". Dało to do myślenia tym Teksańczykom, którzy podejrzewają rząd federalny w Waszyngtonie o wszystko co najgorsze.

Manewry, w których uczestniczyć ma 1200 żołnierzy sił specjalnych - m.in. zielonych beretów i komandosów SEALS z marynarki wojennej - opatrzono kryptonimem "Jade Helm", czyli Jadeitowy Ster (co wszakże nie jest dziwne, bo wojskowi na całym świecie mają upodobanie do idiotycznych kryptonimów). Już bardziej zaskakujący jest fakt, że Departament Obrony nie zezwolił żadnym dziennikarzom na obserwowanie Jadeitowego Steru.

Więzienia w supermarketach, zwłoki w furgonetkach z lodami

W internecie pojawiły się plotki, że pod płaszczykiem manewrów Barack Obama przygotowuje wprowadzenie stanu wojennego. Po co? Tutaj zdania są podzielone. Według jednych chce ogłosić dyktaturę, dlatego musi stłamsić najbardziej niepokorne i przywiązane do autonomii stany, takie jak Teksas. Według innych chce siłą odebrać obywatelom broń (w USA w rękach prywatnych jest około 300 mln sztuk broni).

Nawet słynny aktor Chuck Norris powiedział, że "to musi być coś więcej niż zwykłe manewry".

Jak komandosi wysłani przez podstępnego Obamę mają pacyfikować Teksas? Rzekomo potajemnie już przerobili dwa supermarkety sieci Walmart w tym stanie, nagle zamknięte kilka tygodni temu, na gigantyczne tajne więzienia. W nich będą przetrzymywani najdzielniejsi obywatele, którzy przeciwstawią się inwazji wojsk federalnych. Wprawdzie Walmart ogłosił, że zamyka sklepy ze względu na konieczne prace hydrauliczne, ale zwolennicy teorii o więzieniach uznali to naturalnie za ostateczne jej potwierdzenie.

Po szosach Teksasu mają też jeździć małe ciężarówki wędrownych sprzedawców lodów dla dzieci - taka forma sprzedaży lodów jest w całej Ameryce bardzo popularna - firmy Blue Bell Ice Cream. Będzie to jednak tylko przykrywka. W rzeczywistości owe ciężarówki to będą zakamuflowane mobilne kostnice, w których żołnierze będą ukrywać zamordowanych obywateli.

Teoria o mobilnych kostnicach była tak popularna w internecie, że firma Blue Bell - faktycznie sprzedająca lody - uznała za stosowne ją zdementować: "Istotnie zdarzyło się niedawno, że nasze ciężarówki z lodami jechały tą samą drogą co konwój wojskowy, ale był to jedynie przypadek i nie mamy nic wspólnego z manewrami". Oczywiście takie dementi uznano w internecie za szczególnie podejrzane.

Ktoś powie zapewne, że wyznawcy teorii spiskowych są wszędzie, ale zwykle stanowią margines. Jednakże w tym przypadku nie chodzi o bajdurzenia niewielkiej grupki szaleńców. Miesiąc temu University of Texas i gazeta "Texas Tribune" zleciły sondaż, w którym 44 proc. ankietowanych Teksańczyków twierdzi, że może chodzić o stan wojenny, a 43 proc. - że o masową konfiskatę broni. Przebadano 1200 osób, a więc wystarczająco wiele, żeby wyniki były miarodajne (błąd statystyczny sondażu wynosi plus minus 3 proc.).

Amerykanie monitorują US Army

Najbardziej zaniepokojeni obywatele Teksasu organizują ochotnicze patrole, które mają bacznie obserwować manewry. - Jeśli ktoś z mojej drużyny zobaczy w mieście dwa wozy bojowe humvee pełne żołnierzy, wtedy będzie za nimi jechał i podawał przez radio ich pozycje - mówi gazecie "Houston Chronicle" Eric Johnston, który stoi na czele 20 ochotników w miasteczku Bastrop. Jeden z jego ludzi ma mały prywatny samolot i planuje wykonywać loty patrolowe.

W skali całego Teksasu obserwację Jadeitowego Steru mają prowadzić setki ochotników.

Jakby tego wszystkiego było mało, podejrzliwość Teksańczyków udzieliła się również ich gubernatorowi Gregowi Abbottowi. Nakazał on stanowej gwardii "monitorowanie" manewrów Jadeitowy Ster. - Teksańczycy muszą mieć pewność, że ich bezpieczeństwo, konstytucyjne wolności i prawa obywatelskie nie zostaną naruszone - wyjaśniał Abbot w liście do dowódcy gwardii.

Pytania dziennikarzy, jak owo "monitorowanie" wojsk USA ma w praktyce wyglądać, pozostają bez odpowiedzi. "Nie komentujemy bieżących operacji" - wyjaśnia rzecznik teksaskiej gwardii.

We wspomnianym wcześniej sondażu 39 proc. Teksańczyków poparło decyzję gubernatora Abbotta, a 28 proc. uznało "monitorowanie" za niepotrzebne (reszta nie ma zdania). Ale nawet to jeszcze nie wszystko!

Senator Ted Cruz, republikanin z Teksasu, który kandyduje w wyborach prezydenckich 2016 roku, skontaktował się z Departamentem Obrony, żeby uzyskać oficjalne wyjaśnienie w kwestii Jadeitowego Steru. - Zapewniono mnie, że to jedynie standardowe manewry wojskowe - mówił Cruz w telewizji. - Nie mam powodu nie wierzyć tym zapewnieniom, ale rozumiem wszystkich, którzy podejrzewają rząd Obamy, bo jest on zupełnie niewiarygodny...

Minister zaprzecza

Decyzja Abbotta i zapytanie Cruza wywołały oddźwięk już nie tylko w teksaskich gazetach i telewizjach, ale w mediach ogólnokrajowych. W popularnym programie satyrycznym "Daily Show" prowadzący Jon Stewart przypominał, że rząd w Waszyngtonie nie musi dokonywać inwazji na Teksas, bo kontroluje ten stan od 1846 roku.

- Czy podczas operacji Jadeitowy Ster siły zbrojne USA planują zajęcie Teksasu? - takie pytanie padło w maju w Waszyngtonie na konferencji prasowej sekretarza obrony Ashtona Cartera. A towarzyszyły mu, jak łatwo się domyślić, chichoty z sali. - Nie! - odpowiedział z całkowitą powagą Carter, co wywołało jeszcze większą salwę śmiechu.

Jaki z tego wszystkiego morał? Chyba tylko taki, żeby przy następnych manewrach wojskowych w Teksasie nie oznaczać tego dumnego stanu jako wyimaginowane "wrogie terytorium", a przynajmniej pod żadnym pozorem nie przyznawać się do tego dziennikarzom.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7547...l#ixzz3g4gD8EsJ

Amerykański konserwatysta. Człowiek okaleczony bardzo głęboko. Na rozumie.
Stary Ork - 2015-07-16, 19:24
:
Operacja Jade Helm 15? //spell
dworkin - 2015-07-20, 08:53
:
Wracając na chwilę do służby zdrowia - ukąszenie grzechotnika i http://i.imgur.com/BbQgU8a.jpg - gg no re
Romulus - 2015-07-20, 10:01
:
Się nie chciało Obamacare, to się ma wolny rynek :) Ale co tam. Najwyżej dzieciak na studia nie pójdzie :)
Romulus - 2015-08-08, 18:06
:
http://www.theguardian.co...lawmaker-affair
Czytam i nie mogę wyjść z podziwu :mrgreen: Nad swoistym przechujstwem pana.

Konserwatysta. I to jeszcze z najgłupszego i najbardziej radykalnego skrzydła GOP: Tea Party. Moralista. Można rzec: typowy prawicowy hipokryta. Ojciec czworga. A romansował z matką trojga.

I żeby to ukryć - lub wywabić przeciwnika, który go miał "zaatakować" wiedzą o tym romansie - rozpuścił przeciwko sobie kampanię, że ma romans z męską prostytutką.

Poddaję się.

Może tylko Donald Trump jest głupszy. Ku uciesze Demokratów, bo prowadzi w wyścigu o nominację prezydencką Republikanów. Jak z niego kłopot dla Republikanów, to temat na inną dyskusję w tym temacie.
tr - 2015-08-09, 06:00
:
Mocny zawodnik :mrgreen:
Romulus - 2015-08-20, 19:16
:
#OjciecDyrektorToCebulak https://www.youtube.com/watch?v=7y1xJAVZxXg :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Czyli o wolności wyznania w praktyce :mrgreen:
Romulus - 2016-05-04, 18:10
:
Trump nie ma już przeciwników w wyścigu po nominację Republikanów.
Ten wielki bałwan o wyglądzie spoconego pedofila będzie walczył z Hillary Clinton.
Jeśli wygra, to... koniec świata. :mrgreen: Nawet nie umiem sobie serio tego wyobrazić.
Fidel-F2 - 2016-05-04, 18:29
:
jak wygra to następnym prezydentem usa będzie żółta lesbijka
toto - 2016-05-04, 18:32
:
W następnych wyborach prezydenckich zagłosuję na Biedronia, jeśli tylko wystartuję. Nie, nie dla beki.
martva - 2016-05-04, 19:00
:
Ale w Ameryce?
toto - 2016-05-04, 19:04
:
Ech, czy zawsze trzeba pisać, że "tak mi się skojarzyło z sytuacją u nas i"?
Trojan - 2016-05-04, 19:10
:
Jeśli (a wygra) to ciekawe czy Standard&Poor's nada im status "unpredictable"

Z drugiej strony to chciałbym żeby wygrał :)

PS. Gdyby wystartował to chyba też bym na Biedronia zagłosował. Ciekawe czy protokół d. jest przygotowany na taką okazję :)
MORT - 2016-05-04, 21:51
:
Trojan napisał/a:
Z drugiej strony to chciałbym żeby wygrał :)

<Zimny dreszcz.>
Tixon - 2016-05-04, 22:08
:
Trojan napisał/a:
Z drugiej strony to chciałbym żeby wygrał

Czy jest jakiś powód poza chęcią aby Mad Max dostał Oskara za najlepszy film dokumentalny?
Jachu - 2016-05-04, 22:17
:
Tix :badgrin: :mrgreen:
Trojan - 2016-05-05, 00:27
:
Szkoda że już nie możemy liczyć na komentarze Władysław Broniarka.

Czemu?
A czemu nie? Bo mimo wszystko jest w opozycji (a przynajmniej tak to wygląda zza Polskiego węgła) do hamerykanskiego esablishmentu. Bo wszyscy prezydenci co innego mówią a co innego robią. Bo prezentuje się na takiego że jak coś nie teges to ci po prostu je.b nie w twarz, a nie wbije nóż w plecy. Bo jeżeli faktycznie bedzie takim prezydentem na jakiego się teraz prezentuje, to może powstaną podwaliny systemu który zastąpi obecną demokrację.
Jest mnóstwo powodów. A może odwrócić pytanie. Dlaczego nie?
Romulus - 2016-05-05, 06:34
:
Trojan napisał/a:
Szkoda że już nie możemy liczyć na komentarze Władysław Broniarka.

Czemu?
A czemu nie? Bo mimo wszystko jest w opozycji (a przynajmniej tak to wygląda zza Polskiego węgła) do hamerykanskiego esablishmentu. Bo wszyscy prezydenci co innego mówią a co innego robią. Bo prezentuje się na takiego że jak coś nie teges to ci po prostu je.b nie w twarz, a nie wbije nóż w plecy. Bo jeżeli faktycznie bedzie takim prezydentem na jakiego się teraz prezentuje, to może powstaną podwaliny systemu który zastąpi obecną demokrację.
Jest mnóstwo powodów. A może odwrócić pytanie. Dlaczego nie?

Zatem i ty dałeś się nabrać na imydż ałtsajdera?

John Oliver, jak zwykle, w sposób bezpardonowy obnażył tego amerykańskiego Dyzmę.
Tu w ogólności: https://www.youtube.com/watch?v=DnpO_RTSNmQ W zasadzie, jak w "Misiu": "Ten człowiek nigdy słowa prawdy nie powiedział". :mrgreen:

A tu już wbił go w glebę, jeśli chodzi o idiotyzm z budową muru: https://www.youtube.com/watch?v=vU8dCYocuyI
Trojan - 2016-05-05, 09:36
:
John Oliver obnaża hamerykę w pełnej krasie. W zasadzie robi za 5 kolumnę na tyłach wroga. Ostatnio mam nieco zaległości w jego "felietonach", więc o Dyźmie nie widziałem.

Ale to bez znaczenia - jak napisałem wcześniej, i tak wszyscy co innego mówią a co innego robią - nie ma znaczenia czy faktycznie jest k.utasem-outsiderem czy tylko k.utasem przebranym w skórkę banana. Liczę na to że w obu przypadkach po prostu będzie mega h.ujnia.

przeca demokracja w obecnej formie zabrnęła w ślepy róg, po czubek włosów tonie w gó.wnie - zataczamy jakieś obłędne koło.
Hitler też został wybrany w demokratycznych wyborach.

ale wracam do mojego pytania - dlaczego nie ? to że prezentuje się na pół-debila nie dyskredytuje go do urzędu - że przypomnę Juniora.... i to dwa razy.

z Ronalda Rewolwerowca też można powycinać takie kawałki że za głowę się tylko łapać.
bio - 2016-05-11, 21:19
:
Powiem tak: znudzony jezdem. Niech będzie Trump. A co do Biedronia, to całkiem poważnie bym za, ale niestety nie będzie mu dane. Za fajny Robercik jest. Na 100 % poważnie. Szkoda go.
Trojan - 2016-05-11, 21:57
:
bio napisał/a:
A co do Biedronia, to całkiem poważnie bym za, ale niestety nie będzie mu dane. Za fajny Robercik jest. Na 100 % poważnie. Szkoda go.


why not? jeszcze kawał czasu .... zgada się z Razem...
ktoś dawał jakieś szanse Kukizowi ? ba ! Dudzie ?
Tixon - 2016-05-11, 22:43
:
Duda był namaszczonym przez prezia drugiej politycznej siły w Polsce. A pierwsza w ciągu ośmiu lat zdążyła wkurzyć wystarczająco wiele osób. Na czym i taki Kukiz zyskał.
Biedroń to sympatyczny gościu, sam bym na niego głosował, ale i on, i Razem, musieli by mocno urosnąć w sympatyków.
A łatwiej zbudować sobie elektorat na bazie niechęci niż tolerancji.
Trojan - 2016-05-12, 09:14
:
Tixon napisał/a:

A łatwiej zbudować sobie elektorat na bazie niechęci niż tolerancji.


no i tu niestety masz rację
dworkin - 2016-05-12, 10:16
:
Jak to Trump czyni, wielokrotnie przekraczając polskich polityków. Jednak nie mówmy, że wystarczy być fajnym gościem, celebrytą, by być skutecznym politykiem i władcą. Trzeba mieć siłę przebicia, umiejętność narzucania woli, do tego umiejętność poruszania się w gąszczu personalnych i instytucjonalnych koneksji, wykorzystywania ich, a na koniec trzeba mieć kompetencje, nawet niekoniecznie w zarządzanej dziedzinie, ale w kwestiach ogólnie organizacyjnych (od razu zaznaczę - te właściwości Dudy nie pochodzą od Dudy). Chęć szczera to trochę za mało. Biedroń nie ma żadnej z tych rzeczy, choć pewnie się uczy, a jego wiedza polityczna była jeszcze niedawno żałosna. Zandberg ma przynajmniej kompetencje i godną szacunku wiedzę, choć głównie teoretyczną. Razem to partia na którą patrzę dosyć przychylnie, ale zastanawia mnie, jak w swojej niewinności przetrwają w bagnie prawdziwej polityki, gdzie nie ma już pardonu.
Trojan - 2016-05-12, 13:22
:
wiesz, jest szansa że PIS z PO się wzajemnie zaszlachtują:)
Trojan - 2016-06-02, 23:12
:
Oglądałem dzisiaj J.Olivera, odcinek poświęcony Drumpfowi

tak mnie nasunęło - jak już zostanie preziem, to możemy zaoferować Oliverowi azyl
dworkin - 2016-11-06, 19:26
:
https://www.youtube.com/watch?v=TlqKFlU7YAs - wszystko o wtorkowej alternatywie :mrgreen:
Romulus - 2016-11-06, 20:30
:
Między Hilarią a Łoniakiem jest taki wybór, jak między PO a PiS. :mrgreen: Ale chyba wybrałbym Hilarię. Choćby dlatego, że Łoniak jest bardzo na rękę Kremlowi. A poza tym ten człowiek nie ma żadnych kwalifikacji do kierowania państwem. A to powinno mieć jednak znaczenie. Hilaria jest zakłamana, jak każdy polityk, ale ma pojęcie o rządzeniu. Ten idiota to prosta droga do tego, aby Ameryka upadła. Poza tym z mizogina, rasisty, bankruta, kłamcy i seksisty nie może być dobry prezydent. To się po prostu w żaden sposób nie równoważy z talentem do rządzenia. W jego przypadku. :mrgreen: Bo kto wie, gdyby oponentem był kto inny...

Ale Hilaria, jeśli wygra, ma tak samo przechlapane, jak Obama. Albo bardziej. Łoniak w tej kampanii budził i pobudzał najgorsze emocje, populizm, który może przejść do nowożytnej historii politycznej. Tego nie da się ugasić tak łatwo.

Chyba że Republikanie przy okazji zbiorą bęcki w wyborach. Zasłużyli na to, po tym jak przejęli rząd dusz w tej partii religijni fanatycy. Bo bez większości w dwóch izbach, Hilaria będzie mogła zajmować się tylko "pokojem na świecie". A to chyba scenariusz gorszy od zwycięstwa Łoniaka.
Trojan - 2016-11-06, 20:46
:
widzę pewne wspólny mianownik wyborów w USA i wyborów w Polsce.
ktokolwiek wygra będzie ujowo

ps. widzę że w sumie wszyscy mamy podobne zdanie.

pss. Wybory w USA, "ojczyźnie demokracji" pokazują w jakim kierunku poszła ta "nasza" demokracja
dworkin - 2016-11-07, 12:16
:
To symptom kryzysu demokracji, jakiego doswiadcza caly zachodni swiat. Kryzysu zbytniego odklejenia elit od reszty spoleczenstwa. Elit z pogranicza polityki i biznesu. Elit, ktore forsuja rozwiazania dla szarakow coraz bardziej niezrozumiale i na poziomie instynktownym odpychajace. Wybory w USA sa tego dobitnym przykladem. Jakim cudem figura taka jak Trump stala sie glownym pretendentem Republikanow? Bo ludzie przestali czuc, ze kandydaci establishmentu to ich kandydaci. Przeciez Trump to zal silnia, ale ma szanse, bo Hillary jest beznadziejna do szescianu. Polowa Amerykanow nie moze na nia patrzec, az wladze partii musialy forsowac ja nieuczciwie i wbrew spoleczenstwu. Wg doniesien WikiLeaks Komitet Narodowy Demokratow gral stronniczo na Clinton, usuwajac jej z drogi przeszkody i kontrkandydatow. Gdyby nie to, na jej miejscu stalby pewnie Sanders.

Cytat:
Władze partii w ujawnionych przez Wikileaks e-mailach naradzały się, jak najskuteczniej "obsmarować" Berniego Sandersa i jak pomóc sztabowi Hillary Clinton, który, swoją drogą, określono jako "dzieci we mgle".
http://fakty.interia.pl/r...ory,nId,2241373

Wynik wyborow zdaje mi sie przez to obojetny. Odrzucam wartosci reprezentowane przez Trumpa, jednak chcialbym tez zobaczyc utarte nosy finansowej oligarchii USA.
Trojan - 2016-11-07, 13:03
:
problem w tym że demokracja zawsze ciąży w tym kierunku,

z podobnych powodu też "kibicuje" Trumpowi :)

wczoraj gadałem /przy okazji gry w BloodBowla/ z gościem z hameryki - ma dokładnie to samo zdanie. Ale oczywiście idzie głosować :)
Romulus - 2016-11-07, 15:59
:
Ale przyznacie, że to trochę niepoważne: na złość mamie odmrożę sobie uszy.

Społeczeństwo jest samo sobie winne. Bo się dało tym elitom zapędzić w czarno białe podziały. Przecież Republikanie blokowali Obamę nie dlatego, że się nie zgadzali z nim, tylko dlatego, że mogli. Sprawa obsadzenia wolnego wakatu w Sądzie Najwyższym jest tego jaskrawym przykładem. To po prawej stronie trwa "moralne wzmożenie", bo Obama to Lucyfer, muzułmanin i - najgorsze z najgorszych - socjalista. Nie ma już dyskusji. Jest tylko wróg.

Dlatego trzymam kciuki za Demokratów. Nie dlatego, że z nimi sympatyzuję, bo bliżej mi do umiarkowanych Republikanów, którzy są niszczeni przez religijnych, czy po prostu prawicowych debili z radykalnego skrzydła. Ale przejęcie władzy przez Demokratów w Białym Domu i na Kapitolu da im władzę do tego, aby zmieniać kraj, który zmian potrzebuje. Tak samo jak kiedyś Tuskowi i PO dano pełnię władzy. I nic z nią nie zrobili. Jeśli Demokraci tak postąpią, to będzie jak w Polsce - do władzy dojdzie religijna tłuszcza i "apolityczny" prezydent, którzy każdego kto myśli inaczej najchętniej wzięliby pod buta.
dworkin - 2016-11-07, 16:58
:
Romulus napisał/a:
Ale przyznacie, że to trochę niepoważne: na złość mamie odmrożę sobie uszy.

Alez taki wybor ma znacznie wieksza wartosc. Wartosc postawienia sie polityczno-biznesowym elitom. Wartosc zdyscyplinowania ich. Wartosc holdu dla prawdziwej (prawdziwszej) demokracji i wlasnego na nia wplywu. Starajac sie myslec jak przecietny Amerykanin - nie bylbym pewien, czy nie przechyla ona braku kompetencji Trumpa i potencjalnych (czyli niepewnych) strat spowodowanych jego rzadami. Mi to na razie zwisa.
dworkin - 2016-11-08, 09:47
:
To normalnie wyglada na spisek, zreszta juz po czesci udowodniony przez WikiLeaks. Bernie usuniety, a po drugiej stronie najgorszy mozliwy kandydat, Hillary musi wygrac. Tak? No to patrzcie, jak glosujemy na najgorszego kandydata! To chyba jedyna linia obrony przed taka manipulacja i brakiem powazania dla zasad demokracji czyli znakomiej wiekszosci spoleczenstwa (przeciez motloch nie bedzie decydowal).

Oczywiscie ktos, kto naprawde popiera Clinton lub jest przeciwny Trumpowi, moze zaaprobowac te sytuacje, bo jest ona mu na reke. Dzisiaj. Nastepnym razem decyzja zapadnie poza nim i wbrew niemu. Jako zwolennik Unii z UK powinienem byc zadowolony z mozliwosci olania ichniego referendum przez ichni parlament. W spoleczenstwie wygral Brexit, w parlamencie wiecej jest jego przeciwnikow. Ale czy bylby to bezpieczny precedens? Moim zdaniem bezposredniego glosu mas nie wolno wladzom ignorowac, to podstawa dzisiejszej demokracji. I dlatego lepiej nie organizowac referendow.

Dotad ten tok rozumowania nie pozwalal mi przyjac zdecydowanego stanowiska, dzisiaj jednak zmienilem zdanie. Wystarczy przesledzic nastroje panujace w Rosji, gdzie wiara w Trumpa i poparcie dla niego sa wrecz miazdzace. Analizy i wypowiedzi nie byly dla mnie tak jednoznaczne i nie robily takiego wrazenia, jak glos prostych Rosjan, doskonale odbijajacy polityke Kremla. A wiem jedno - co dobre dla Rosji w jej obecnej formie, nigdy nie bedzie dobre dla Polski.
Romulus - 2016-11-08, 11:13
:
dworkin napisał/a:
Wystarczy przesledzic nastroje panujace w Rosji, gdzie wiara w Trumpa i poparcie dla niego sa wrecz miazdzace. Analizy i wypowiedzi nie byly dla mnie tak jednoznaczne i nie robily takiego wrazenia, jak glos prostych Rosjan, doskonale odbijajacy polityke Kremla. A wiem jedno - co dobre dla Rosji w jej obecnej formie, nigdy nie bedzie dobre dla Polski.

Tu się z tobą zgadzam. Choć ja wolałbym prezydenta republikanina, bo ci również Rosji nie kochają. Obama był, z naszego punktu widzenia, zbyt miękki dla Rosji. Nie z miłości, ale miał z nią inne interesy, istotniejsze od przejmowania się Polską. Słuchając senatora McCaina czułbym się bezpieczniej wiedząc, że ktoś taki jak on stoi u steru amerykańskiego rządu. Ale i senator już za stary na kandydowanie. A co więksi realiści w GOP zostali zakrzyczeni przez Trumpa i partyjnych pomagierów z radykalnego skrzydła. Plus Fox News. Gdyby kontrkandydatem Hilary był jakiś umiarkowany konserwatysta, choćby i Jeb Bush, to miałby mój "głos".

Ale skoro ma wygrać Hillary, to niech wygrają i Demokraci, bo klincz na styku władzy wykonawczej i ustawodawczej sparaliżuje jej rządy.
Tixon - 2016-11-09, 00:06
:
Martwi mnie perspektywa zwycięstwa T. bo luz dla Rosji i dociśnięcie dla Chin (czyli też luz dla Rosji) to nie wesołe nowiny dla kraju, w którym żyję.

Ale wygrana C. to kosa w plecy dla demokracji, zarówno tej amerykańskiej, jak i światowej.
Trojan - 2016-11-09, 02:54
:
O 2:50 nie wygląda to za wesoło. Z 270 głosów do zwycięstwa Hilary ma na razie 68 a Donald 66, i co gorsza na ta chwile trogoldyta prowadzi na Florydzie gdzie jest 29 głosów.

:)
Obaczymy w jakim świecie się obudze

Aha T 50% głosów H 45%
Romulus - 2016-11-09, 06:36
:
Prawdopodobnie Amerykanie są takimi durniami za jakich ich uważałem. Chciałbym nie mieć racji w tym przypadku. Ale cóż.
Jachu - 2016-11-09, 07:55
:
Wszystko wskazuje na to, że Trump będzie nowym Prezydentem //spell
dworkin - 2016-11-09, 08:47
:
No i nienawisc do zaklamanej Hillary okazala sie silniejsza niz odraza do buraka Trumpa. Dobra robota, Demokraci. Tak bardzo chcieliscie niechcianego kandydata, ze podarowaliscie zwyciestwo przeciwnikowi. Oto przebrzmiewa ostatni akord waszego odklejenia od rzeczywistosci mas.

Moze przynajmniej elity w koncu otrzezwieja.
utrivv - 2016-11-09, 09:21
:
Czy jelita mogą się zmienić? Łatwiej byłoby dogadać się PiSowi z PO
adamo0 - 2016-11-09, 09:22
:
Może otrzeźwieją, ale czy dla nas i dla Polski nie będzie za późno? Polecam wszystkim lekturę książki 2017: Wojna z Rosją. Zarysowany tam scenariusz teraz wydaje się jeszcze bardziej możliwy.
Trojan - 2016-11-09, 09:59
:
złoto poszło w górę ;)


a gazeta swoje - tytuł artykułu: o 3 w nocy Clinton mocno prowadziła


dworkin:

Cytat:
- Najważniejsze jest to, że okazało się, że Stany Zjednoczone są poważnie podzielone. Nie ma podziału Republikanie-Demokraci. Jest podział wieś-miasto, ludzie wykształceni-niewykształceni. Ludzie są niepewni, nie mają nadziei na przyszłość, nie mają poczucia, że mają takie szanse na inni - komentował Housh.


wykształciuchy...
Romulus - 2016-11-09, 10:57
:
Trojan napisał/a:
złoto poszło w górę ;)


a gazeta swoje - tytuł artykułu: o 3 w nocy Clinton mocno prowadziła


dworkin:

Cytat:
- Najważniejsze jest to, że okazało się, że Stany Zjednoczone są poważnie podzielone. Nie ma podziału Republikanie-Demokraci. Jest podział wieś-miasto, ludzie wykształceni-niewykształceni. Ludzie są niepewni, nie mają nadziei na przyszłość, nie mają poczucia, że mają takie szanse na inni - komentował Housh.


wykształciuchy...

A jakie są wyniki pozostałych wyborów? Bo jeśli Republikanie się umocnili, to będę dalej forsował swoją tezę, że wygrała głupota. Bo właśnie Republikanie chcą ludziom ubogim odebrać Obamacare. Chcą dalej obniżać podatki bogaczom, choć biedni na tym nie zyskują. Chcą mniejszego rządu, tradycyjnie, a zatem nie będzie kasiory na remonty infrastruktury, która w USA jest na niskim poziomie. I tak dalej. Zatem o ile jeszcze zwycięstwo Trumpa mogę uznać za bunt przeciwko elitom, to jednak zwycięstwo Republikanów tezie tej przeczy.

A poza tym wybory te są triumfem Szlamu: stabloidyzowanych mediów i internetowego bagna.
dworkin - 2016-11-09, 11:11
:
Ignorowanie przez establishment prawdziwych potrzeb nizszych klas jest symptomem tego samego odklejenia, dlatego zaglosowaly one przeciwko establishmentowi. To byl jedyny sposob, by zwrocic na siebie uwage. Gazeta.pl caly czas podkreslala, ze Trumpa popieraja niziny spoleczne. Kto powiedzial jednak, ze sytuowani i lepiej wyksztalceni wybieraja dobrze dla biedniejszych i gorzej wyedukowanych? Choc srednio widze, by konserwatywny miliarder, ktory wzbogacil sie na subsydiach i neoliberalnej polityce podatkowej, zainaugurowal jakis transfer socjalny z gory w dol. Odpowiednim czlowiekiem dla mas zdawal sie Bernie Sanders, lecz demokrackie elity go nie chcialy. Takie przynajmniej bylo moje marzenie - Bernie na stolcu i Demokraci w kongresie.

Najogolniej rzecz biorac - to wszystko owoce neoklasycznej polityki gospodarczej zainaugurowanej w latach 80-tych przez Reagana i Thatcher. Polityki, ktora po dekadach stabilnego rozwoju i szybkiego wzrostu zaczela rozszerzac podzialy, wynoszac bogatych jeszcze bardziej w gore i spychajac gorzej sytuowanych w coraz wiekszy dol. Oto jej finisz.
Trojan - 2016-11-09, 11:52
:
Romku... zdaje się że republikanie wzięli wszystko...

niestety - nazywasz to triumfem szlamu, a dla mnie to postępujący upadek demokracji - systemu w którym zwykły człowiek nie jest w stanie i nie posiada wiedzy która pozwoliłaby mu dokonać prawidłowej oceny kandydata, jego intencji, umiejętności i wiedzy do wykonania powierzonego mandatu.

Elity już jakiś czas temu doszły do tych wniosków i zwulgaryzowały kampanie zaciemniając faktyczną pracę w sprawowaniu władzy i tworząc nową oligarchię - wszystkie te działania za pośrednictwem massmediów.

część społeczeństwa / ta świadoma / się temu sprzeciwia - głosując przeciw polityce dynastycznej - w tym przypadku Clintonom/Obamom
natomiast - jedna ważna sprawa o której się nie mówi... część głosujących poszła głosować na "innych" kandydatów którzy w tych wyborach osiągnęli wynik nie notowany od czasów Rossa Perota(1996 -8%) - teraz Gary Johnson osiągnął 3%(libertarianie) a kandydatka Zielonych 1%. Być to mogło języczkiem uwagi. Trochę jak z rodzimym Kukizem / ja głosowałem bo nie chciałem ani gajowego ani podnóżka / - taki sprzeciw wobec systemowi.
Romulus - 2016-11-09, 12:59
:
dworkin napisał/a:
Ignorowanie przez establishment prawdziwych potrzeb nizszych klas jest symptomem tego samego odklejenia, dlatego zaglosowaly one przeciwko establishmentowi. To byl jedyny sposob, by zwrocic na siebie uwage. Gazeta.pl caly czas podkreslala, ze Trumpa popieraly niziny spoleczne. Kto powiedzial jednak, ze sytuowani i lepiej wyksztalceni wybieraja dobrze dla biedniejszych i gorzej wyedukowanych? Choc srednio widze, by konserwatywny miliarder, ktory wzbogacil sie na subsydiach i neoliberalnej polityce podatkowej, zainaugurowal jakis transfer socjalny z gory w dol. Odpowiednim czlowiekiem dla mas zdawal sie Bernie Sanders, lecz demokrackie elity go nie chcialy. Takie przynajmniej bylo moje marzenie - Bernie na stolcu i Demokraci w kongresie.

Najogolniej rzecz biorac - to wszystko owoce neoklasycznej polityki gospodarczej zainaugurowanej w latach 80-tych przez Reagana i Tatcher. Polityki, ktora po dekadach stabilnego rozwoju i szybkiego wzrostu zaczela rozszerzac podzialy, wynoszac bogatych jeszcze bardziej w gore i spychajac gorzej sytuowanych w coraz wiekszy dol. Oto jej finisz.

Nawet mogę się z tobą zgodzić. Tylko zastanawiam się, co im dał ten bunt. Poza prztyczkiem w nos "elitom". Satysfakcję? Jeśli Trump obali Obamacare, a to zapowiadał, to ten "lud" straci na tym od razu i uderzy go to po kieszeni boleśnie. Jeśli Trump będzie zabiegał o głosy Republikanów - poświęci więcej z tych z trudem wywalczonych praw, które dawały uboższym jakąś namiastkę choćby godności. Jeśli będzie obniżał podatki bogatym i ograniczał wydatki budżetu, to kasa będzie szła na armię, ale nie na krajową infrastrukturę, nie na programy socjalne.

Oczywiście, Trump obiecywał różne rzeczy, stojące ze sobą w sprzeczności niekiedy. Zatem nie ma co się przejmować jego obietnicami.

A poza tym USA to nie Polska, tam jednak przywiązanie do instytucji demokratycznych jest większe niż w Polsce kiedykolwiek było. Myślę, że i one będą go w stanie powstrzymać. Częściowo.

Do tego wielki biznes - Trump nie jest idealistą tylko populistą. I to wywodzącym się z wielkiego biznesu. Jakoś nie wierzę, że swoim ziomkom z Goldmana, czy innego funduszu, banku, które finansują jego biznesy, będzie chciał robić krzywdę. Ale to też się okaże.

Do tego Amerykanie woleli skorumpowanego, szemranego biznesmena, rasitę, bigota i seksistę od "tylko" skorumpowanej Hilarii. To też wiele mówi o tym społeczeństwie.

Trojan napisał/a:

Romku... zdaje się że republikanie wzięli wszystko...

niestety - nazywasz to triumfem szlamu, a dla mnie to postępujący upadek demokracji - systemu w którym zwykły człowiek nie jest w stanie i nie posiada wiedzy która pozwoliłaby mu dokonać prawidłowej oceny kandydata, jego intencji, umiejętności i wiedzy do wykonania powierzonego mandatu.

Elity już jakiś czas temu doszły do tych wniosków i zwulgaryzowały kampanie zaciemniając faktyczną pracę w sprawowaniu władzy i tworząc nową oligarchię - wszystkie te działania za pośrednictwem massmediów.

część społeczeństwa / ta świadoma / się temu sprzeciwia - głosując przeciw polityce dynastycznej - w tym przypadku Clintonom/Obamom
natomiast - jedna ważna sprawa o której się nie mówi... część głosujących poszła głosować na "innych" kandydatów którzy w tych wyborach osiągnęli wynik nie notowany od czasów Rossa Perota(1996 -8%) - teraz Gary Johnson osiągnął 3%(libertarianie) a kandydatka Zielonych 1%. Być to mogło języczkiem uwagi. Trochę jak z rodzimym Kukizem / ja głosowałem bo nie chciałem ani gajowego ani podnóżka / - taki sprzeciw wobec systemowi.

Zrzucanie wszystkiego na "elity" to też nie jest odpowiedź. Chyba że mówimy o elitach biznesu. Który trzęsie mediami. Te wybory to nie tylko triumf Trumpa, ale i Szlamu, o którym pisałem. To Szlam karmił Trumpa. A że zrobił z demokracji cyrk, w którym żaden program nie ma znaczenia, liczą się tylko emocje - to możesz i nazywać to także upadkiem demokracji. Nie w sensie podważenia procedur demokratycznych, co pozbawienia demokracji treści poprzez sprowadzenie jej do hejtu, kłamstw, bezrefleksyjnego powtarzania głupot i tarzania się w nich. To wszystko emocje. I u nas tak jest, i na całym świecie. Internet i media zinfantylizują nas do cna.
dworkin - 2016-11-09, 13:03
:
Trojan - nie nazwalbym tego sprzeciwu wybuchem swiadomosci obywatelskiej. To nie racjonalny, a emocjonalny bunt. Ale zawsze bunt. Racjonalne byloby stopniowe weto wobec panujacej mysli ekonomicznej, moze wybor Sandersa, lecz musialoby odbyc sie przy wsparciu partyjnych elit. Elity nie byly zainteresowane zmiana, wiec oto droga bolu. Zwyciestwo Clinton mialo byc przeciez zwyciestwem status quo, dalszym trwaniem, a nawet poglebianiem sie tego samego. Bezsilne klasy nizsze wybraly wiec jedyna istniejaca droge sprzeciwu. To im dzisiaj nie da zmiany, ale byc moze otworzy do niej drzwi na przyszlosc. Gdy finansisci zrozumieja, ze nie da sie kontynuowac polityki chciwosci przy tak niestabilnych nastrojach.
MadMill - 2016-11-09, 14:34
:
Histeryzujecie.
MrSpellu - 2016-11-09, 14:42
:
Bunt buntem, ale tak patrząc racjonalnie. Czy Trump będzie znacznie gorszy od Busha juniora?
Trojan - 2016-11-09, 15:45
:
MrSpellu napisał/a:
Bunt buntem, ale tak patrząc racjonalnie. Czy Trump będzie znacznie gorszy od Busha juniora?



Jeba ? masz na myśli ?:) bo ten też jest zdrowo jeb.nięty

Gerge W Bush jr. był mierny, ale w sumie nie wychylał się z tym za bardzo. No i potrafił zachować kamienna twarz w każdych okolicznościach.
MrSpellu - 2016-11-09, 16:11
:
A Jeb był prezydentem? Z kontekstu wynika, że chodziło o sprawującego wcześniej urząd. Dla mnie Trump to taki podkoloryzowany Bush właśnie. Choć z drugiej strony Kałboj był jednak bardziej sterowany.
toto - 2016-11-09, 16:30
:
Rozpaczacie nad USA, a sami, jako społeczeństwo, wybraliśmy Macierewicza do rządu. Może więcej pokory przy krytykowaniu wyników wyborów w innych krajach.
ASX76 - 2016-11-09, 16:46
:
Macierewicza do rządu wybrał Kaczenka :-P
Ja tam nie miałem z tym nic wspólnego ;)
toto - 2016-11-09, 16:53
:
Niech odpowie Kazik, kiedy jeszcze nagrywał fajne kawałki: https://www.youtube.com/w...outu.be&t=1m44s
dworkin - 2016-11-09, 16:59
:
Czytajac kolejne newsy zaczynam sadzic, ze to bylo nieuniknione, a nawet, ze nalezalo im sie. Przeciez obserwujac naglowki mozna dojsc do wniosku, ze istnieja dwa rownolegle swiaty. Swiat ludzi, ktorzy wybrali Trumpa i swiat mediow, gdzie nastapila katastrofa. Znakomita wiekszosc liczacych sie dziennikow i portali oglosila dzis armageddon. Spoleczenstwo zyje w swiecie, jaki wybralo, a promil elit w swiecie postapo.

Forbes napisał/a:
Sfrustrowani, biali, niewykształceni Amerykanie, siedzący całymi dniami przed telewizorami w swoich przyczepach, w dużej mierze zdecydowali o losie USA i świata. Przez lata ignorowani, marginalizowani i pogardzani wreszcie dali o sobie usłyszeć.

Znajdziesz go w obdartej przyczepie za miastem. Pewnie ogląda teraz „The Jerry Springer Show”, kołtuński talk-show z dziko ryczącą publicznością, w którym rozmówcy bez żenady piorą na wizji swoje brudy i okładają się po twarzach ku nieskrywanej satysfakcji prowadzącego. Raczej nie czyta gazet. Nie chodził do szkoły średniej. Jest białym mężczyzną w wieku produkcyjnym, ale pracy nie ma, bo nikogo nie interesują jego kwalifikacje. Czy może raczej ich brak. Kiedyś pracował przy taśmie produkcyjnej. Ale ta jego taśma się zatrzymała lata temu. A może mu się po prostu nie chce nic robić? Gdy go zapytasz, skąd pochodzili jego przodkowie, nie odpowie, że z Niemiec czy z Anglii. O nie, oni byli z Ameryki. Z Ameryki! Może mieszka w Ohio, Michigan, Pensylwanii, a może jeszcze gdzieś indziej. Nazwij go, jak chcesz. Johnson, Williams, Brown. A może to pan Moore?

Dawno nie slyszalem z ich strony tak prostackiego hejtu. To wszystko, ta pogarda, ten caly bol dupy swiadcza chyba, ze oni jednak nic nie rozumieja. Fajnie, bym nie musial za to placic.

Nawiasem mowiac, wsrod osob z wyzszym wyksztalceniem Hillary wygrala 49 do 45.
Stary Ork - 2016-11-09, 19:52
:
Kłopot w tym, że ten Johnson, Williams, Brown gówno na Trumpie zyska bo w Kongresie i w Senacie będzie business as usual i cięcia podatkowe dla najbogatszych. Trump będzie mógł z gracją 110-procentowego macho powywijać pytą przed światem, napompować sobie ego srając publicznie w jakiś fortepian i przy okazji zrobić konkretny zamęt w sytuacji międzynarodowej (wojska lądowe w Syrii, anyone?), ale jego i jego ekipę świeżaków w Waszyngtonie zeżrą i wysrają jak ekipę Jimmiego Cartera.
bio - 2016-11-09, 20:31
:
Si vis pacem, para bellum. Może i pora. Dla Europy. Ruszyć dupę i nie liczyć na UeSa.
Trojan - 2016-11-09, 22:41
:
ano dokładnie - może to będzie w końcu impuls dla Starego żeby się wziąć za siebie i coś k. zrobić. a nie paczać na hameryke
Romulus - 2016-11-10, 07:54
:
Stary Ork napisał/a:
Kłopot w tym, że ten Johnson, Williams, Brown gówno na Trumpie zyska bo w Kongresie i w Senacie będzie business as usual i cięcia podatkowe dla najbogatszych. Trump będzie mógł z gracją 110-procentowego macho powywijać pytą przed światem, napompować sobie ego srając publicznie w jakiś fortepian i przy okazji zrobić konkretny zamęt w sytuacji międzynarodowej (wojska lądowe w Syrii, anyone?), ale jego i jego ekipę świeżaków w Waszyngtonie zeżrą i wysrają jak ekipę Jimmiego Cartera.

Dokładnie. Ten bunt przeciko "elitom" skończy się niestrawnością dla buntowników. Ale mają co chcieli.
MadMill - 2016-11-10, 09:09
:
Najgorsze będzie to, że jeżeli Trumph zrobi to co zamierza i nie będzie III wojny światowej i pięćsetnego kryzysu światowej gospodarki, a jeszcze najgorsze jak w USA zacznie się żyć lepiej i będzie prosperity to wtedy okaże się że największy kryzys i armagedon przeżyją osoby powiązane z gtw ;)
dworkin - 2016-11-10, 09:37
:
Romulus napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Kłopot w tym, że ten Johnson, Williams, Brown gówno na Trumpie zyska bo w Kongresie i w Senacie będzie business as usual i cięcia podatkowe dla najbogatszych. Trump będzie mógł z gracją 110-procentowego macho powywijać pytą przed światem, napompować sobie ego srając publicznie w jakiś fortepian i przy okazji zrobić konkretny zamęt w sytuacji międzynarodowej (wojska lądowe w Syrii, anyone?), ale jego i jego ekipę świeżaków w Waszyngtonie zeżrą i wysrają jak ekipę Jimmiego Cartera.

Dokładnie. Ten bunt przeciko "elitom" skończy się niestrawnością dla buntowników. Ale mają co chcieli.

Zatem to konflikt wartosci. Miedzy wartoscia buntu, a wartoscia teoretycznie bardziej kompetentnego glosu. Jesli tylko ta druga ma znaczenie, to szantazem "nasz kandydat albo tamten burak" mozna juz zawsze ustawiac wybory. Z Twojej wypowiedzi wynika, ze nie ma innej alternatywy. Ale tez swiadomosc ksztaltuje u Ciebie byt, ktorego ekonomiczne status quo nie rusza, a nawet moze byc mu na reke.

Bo bedac mieszkancem centralnych stanow lub tzw. pasa rdzy, od 30 lat coraz bardziej olewanym przez coraz bardziej wycofujace sie panstwo, porzuconych przez wielki biznes i przemysl, wciaz leczacym rany po kryzysie 2008 roku, co mam do stracenia? Obamacare? Nie bylo go wczesniej, nie bedzie i pozniej. Procent, ktory na jego wycofaniu naprawde oberwie jest w mniejszosci. Inne profity? Od czasow Reagana panstwo wycofalo sie stad juz tak bardzo, ze nie ma co dalej zabierac. To jaki mam wybor?

Mysle, ze taki tok rozumowania mial wplyw na wyniki wtorkowej elekcji, a mieszkancy obrzeznych stanow, zurbanizowanych i naszpikowanych wielkim biznesem, powinni sprobowac go zrozumiec.
Asuryan - 2016-11-10, 13:15
:

dworkin - 2016-11-10, 13:27
:
btw - Žižek pije dzisiaj szampana
Romulus - 2016-11-10, 14:58
:
dworkin napisał/a:

Zatem to konflikt wartosci. Miedzy wartoscia buntu, a wartoscia teoretycznie bardziej kompetentnego glosu. Jesli tylko ta druga ma znaczenie, to szantazem "nasz kandydat albo tamten burak" mozna juz zawsze ustawiac wybory. Z Twojej wypowiedzi wynika, ze nie ma innej alternatywy. Ale tez swiadomosc ksztaltuje u Ciebie byt, ktorego ekonomiczne status quo nie rusza, a nawet moze byc mu na reke.

Bo bedac mieszkancem centralnych stanow lub tzw. pasa rdzy, od 30 lat coraz bardziej olewanym przez coraz bardziej wycofujace sie panstwo, porzuconych przez wielki biznes i przemysl, wciaz leczacym rany po kryzysie 2008 roku, co mam do stracenia? Obamacare? Nie bylo go wczesniej, nie bedzie i pozniej. Procent, ktory na jego wycofaniu naprawde oberwie jest w mniejszosci. Inne profity? Od czasow Reagana panstwo wycofalo sie stad juz tak bardzo, ze nie ma co dalej zabierac. To jaki mam wybor?

Mysle, ze taki tok rozumowania mial wplyw na wyniki wtorkowej elekcji, a mieszkancy obrzeznych stanow, zurbanizowanych i naszpikowanych wielkim biznesem, powinni sprobowac go zrozumiec.

Częściowo jestem skłonny się zgodzić z tezą o buncie. Ale tylko w odniesieniu do wspomnianego przez ciebie Pasa Rdzy.

Czytam dziś, że Hillary Clinton zdobyła 59,4 mln głosów. Zaś Donald Trump 59,2 mln. Biorąc pod uwagę ilość oddanych głosów, Clinton wygrała. Zwycięstwo odebrał jej system elektorski i przegrana w Pasie Rdzy, który był rozpoznany jako pewniak dla niej. Kampania Clinton nie skupiała się na tych stanach, bo i tak głosy elektorskie stamtąd miały przypaść jej. Trump zakończył tam kampanię i być może to przechyliło szalę na jego korzyść i zgarnął głosy elektorskie od żelaznych pewniaków Demokratów (nazywanych Reaganowskimi demokratami). Właśnie to olewanie tych stanów i traktowanie ich z góry jak swoich pogrzebało chyba Demokratów i Hillary.

Więc jeśli to bunt, to tylko w tym przypadku. Na małą skalę. Ale, finalnie, istotną.

Poza tym, jak podają media, większość ludzi biednych głosowała na Clinton, a na Trumpa większość bogatych. Co również osłabia tezę o buncie ludu. Ale poczytam sobie jeszcze dokładnie rozkład głosów w poszczególnych grupach społecznych.

Bo, zdaje się, że Trump zgarnął sporo głosów Latynosów, których przecież chce deportować i których wielokrotnie obrażał. Choć to akurat nie dziwi. Do tej pory na Republikanów głosowało wielu ludzi, przeciwko interesom których Republikanie zawsze występowali.
dworkin - 2016-11-10, 17:04
:
Romulus napisał/a:
Poza tym, jak podają media, większość ludzi biednych głosowała na Clinton, a na Trumpa większość bogatych. Co również osłabia tezę o buncie ludu. Ale poczytam sobie jeszcze dokładnie rozkład głosów w poszczególnych grupach społecznych.

Bo to byl bunt "biednych" bialych. Czarni zaglosowali w 92% na Clinton, latynosi "tylko" w 71%. Sredni dochod jej wyborcow jest zaledwie o 1-2% nizszy, wiec prawie rowny. Bo choc na Hillary zaglosowali biali o wyzszym dochodzie, to zebrala tez glosy najbiedniejszych kolorowych i imigrantow.

Ogolnie rozumiem tok myslenia Zizka. Z ta roznica, ze jako Polak mam wiecej do stracenia.
utrivv - 2016-11-13, 19:52
:
Nie wiem czy to nie jakiś żart, siostra podesłała:
http://edition.cnn.com/vi...-orig-vstan.cnn
bio - 2016-11-14, 20:50
:
Wszyscy tak gadają jakby prezydent USA był samodzierżawcą, jak jaki król Persji i wszystko co mu się uroi może przeprowadzić. Tak dobrze nie ma. Nikt nie wie, co będzie. To dobrze, bo nie byłoby napięcia w scenariuszu. Poszlaki mówią, że to chuj, a nie prezydent, ale życie jest złośliwe i pomysłowe. Pożyjemy, to może dożyjemy.
utrivv - 2016-11-17, 09:24
:
Słyszeliście o 2 nowych teoriach spiskowych? Zabójstwo Juliana Assange oraz #pizzagate?
Wszystko układa się w logiczną całość ale zawsze tak jest z teoriami spiskowymi...
Trojan - 2016-11-17, 10:49
:
to Assange nie żyje ?
utrivv - 2016-11-17, 11:08
:
Trojan napisał/a:
to Assange nie żyje ?
Właśnie nie wiadomo
Cytat:
18 października sekretarz stanu USA John Kerry rozmawiać miał z władzami Ekwadoru, by powstrzymały Assange’a przed opublikowaniem wycieków dokumentów o Hillary Clinton w trakcie trwających rozmów z kolumbijską partyzantką FARC.

19 października znany działacz na rzecz praw człowieka Craig Murray napisał na swoim blogu, że był na spotkaniu z Julianem Assange – pili razem do północy. Określił stan założyciela Wikileaks jako bardzo dobry. I prawdopodobnie był to ostatni raz, kiedy znana, zaufana osoba widziała Juliana Assange’a żywego.

20 października na Twitterze @cryptomeorg zaćwierkał enigmatycznie: Wrong building for Assange’s EC bolt hole. Orator perch still waving flag. 51°29’56.62” N 0°09’40.51” W. Te współrzędne geograficzne wskazują na ambasadę Ekwadoru i Kolumbii. Tweet został usunięty po kilku godzinach. Później na koncie @wikileaks pojawiają się wpisy z błędami. Na 8chanie anonimowi twierdzą, że to kod sugerujący, że stało się coś złego.

21 października Wikileaks ćwierka: Pan Assange wciąż żyje, a Wikileaks wciąż działa. Prosimy popierające nas osoby by przestały blokować amerykański internet – dowiedliście swojej racji. Jest to bowiem dzień potężnego ataku DDoS na serwery DNS firmy Dyn, który rozłożył najpopularniejsze amerykańskie serwisy. Kilka godzin później pojawia się zdjęcie mające przedstawiać zmilitaryzowaną policję, która pojawiła się przed ambasadą Ekwadoru.

26 października Kim Dotcom jako pierwszy deklaruje, że Wikileaks usunęło najbardziej problematyczne e-maile ze swojego wycieku.

28 października Wikileaks donosi, że szwedzka prokuratura odrzuciła prośbę Juliana Assange’a o zgodę na udanie się na pogrzeb Gavina MacFadyena pod eskortą policji. Tego samego dnia opublikowane zostaje oświadczenie, w którym Assange ubolewa nad decyzją. Wciąż nikt go nie widzi.

31 października pojawia się na Wikileaks sonda z pytaniem, kogo prezydent Barack Obama powinien ułaskawić na koniec swojej kadencji za rozpowszechnianie poufnych dokumentów. Do wyboru mamy Chelseę Manning, Juliana Assange’a, Edwarda Snowdena oraz… Hillary Clinton. 68% głosuje za ułaskawieniem Clinton.

14 listopada, Reuters donosi, że szwedzcy prokuratorzy przesłuchali Juliana Assange’a w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Tyle przynajmniej w pierwszym akapicie. Dalej bowiem możemy się dowiedzieć, że prokurator Ingrid Isgren spędziła w ambasadzie 4 godziny, gdzie przekazała pytania przez ekwadorskiego prokuratora, a następnie opuściła ambasadę bez komentarza. Co więcej, przy całym spotkaniu nie brał udziału szwedzki prawnik Assange’a, Per Samuelson – nawet nie poinformowano go o mającym się odbyć przesłuchaniu.

14 listopada Pamela Anderson publikuje na swoim blogu wpis, opowiadający, jak to się spotkała z Julianem. Ilustruje go zdjęciem Juliana spoglądającego przez okno – zdjęcie z 5 lutego 2016 r.

Anonimowi z /pol/ na 8chanie zauważyli jako pierwsi, że ostatnio opublikowane pliki „ubezpieczające”, które zostały opublikowane przez Wikileaks, nie zgadzają się z sumami SHA256, które zostały wyćwierkane w październiku. To pierwszy taki wypadek – wszystkie dotychczas publikowane pliki „ubezpieczające” miały skróty zgodne z tym, co było wcześniej zapowiadane.

To nie koniec zmian. Dotychczas publikowane torrenty z wyciekami były podpisane, teraz podpisów nie ma. Co więcej, jeden z najnowszych plików torrent hostowanych na witrynie wikileaks.org, saudi-database, ma zupełnie inny format daty, niż pozostałe (09-Nov-438498967 06:00). Tak samo nowe pliki nie zostały posolone, podczas gdy do tej pory zawsze były solone. Opustoszał także czat, działający jako ukryta usługa w sieci Tor, przez który dotąd można było sobie bezpiecznie porozmawiać z załogą Wikileaks.org.

Co się faktycznie stało? Pięć dni temu ludzie podający się jako zespół Wikileaks przeprowadzili sesję pytań i odpowiedzi na reddicie (/r/IAmA). Trudno powiedzieć, kim faktycznie byli. Pewne rozbawienie wzbudził fakt, że polecili do pobrania torrentów wikileaks klienta µTorrent, o którym trudno mówić, by był bezpieczny. Co więcej, na samym subreddicie /r/WikiLeaks pojawił się wpis z linkami do „użytecznych zasobów darkwebu”. To co tam opublikowano najlepiej podsumowuje komentarz jednego z użytkowników: Nice try NSA:).




Jeżeli żyje to gdzie? W Guantanamo? W Moskwie? W Pekinie?
Trojan - 2016-11-17, 11:25
:
to dobry chłopak był i mało pił ...
dworkin - 2016-11-27, 17:04
:
Jesli zwyciestwo Trumpa bylo buntem bialych gorzej sytuowanych przeciwko ekonomicznej polityce ostanich dekad, polityce jaką zafundowala swiatu anglosaska finansjera, to mozna powiedziec, ze myszy wybraly kota :mrgreen:

http://wiadomosci.wp.pl/g...pa,galeria.html
Romulus - 2016-11-27, 20:18
:
Coś takiego. :) Nie wierzę, że ktoś wierzył w rewolucję przeciwko elitom pod wodzą Trumpa. Jeśli już, to wybrali go na złość elicie. A że wybrali członka tej elity, który swoim kumplom krzywdy nie zrobi (bo kto będzie latał na partyjkę golfa na jego polach w Szkocji, przecież nie Szkoci :) )...

A ponoć Łoniak zaczął już wykorzystywać zdobyty urząd do załatwiania swoich spraw biznesowych. Z panią prezydent Argentyny załatwił zezwolenie na budowę. :)

Ech, głupi ci Amerykanie. Jak buty. Mają szczęście, że mają własny kontynent do dyspozycji, bo by ich już podbito i przerobiono na niewolników. Zidiocieli do reszty.

Ale podobno sztab Clinton nie składa broni i będzie przeliczanie ręczne w stanach, w których Hillary miała wygrać, a nie wygrała.

Nawet się nie dziwię. Zdobyła większość głosów w tych wyborach. A pokonały ją głosy elektorskie. To jest, jeszcze nie pokonały. Bo elektorzy mogą wybrać ją, a nie Łoniaka.

Podoba mi się amerykański system wyborczy. Ojcowie Założyciele tak go pomyśleli, żeby ludowi się w głowach nie przewróciło i nie wybrali właśnie tak, jak teraz: skorumpowanego przekręciarza. Dlatego wymyślili głosy elektorskie przydzielane poszczególnym stanom. Jako swoisty bezpiecznik, gdyby lud ogłupiał doszczętnie.

Pytanie, czy ten system zadziała i elektorzy się zbuntują. Clinton ma jeszcze jako takie szanse na zwycięstwo. Choć może wygra Tradycja i złoży broń. Ale po co miałaby to robić? Złożyć broń zgodnie z Tradycją, aby zatriumfował Trump?
dworkin - 2016-11-27, 22:17
:
Sek w tym, ze Clinton to zaden aniol zbawiciel Ameryki przed Trumpem. To niewiele mniejsza ohyda. Na pewno nie na tyle mniejsza, by zbawicielem byc. Demokraci przegrali na wlasne zyczenie, cala elita polityczna przegrala na wlasne zyczenie. Z buty, ze "jak nie my, to kto?". Bezposrednia demokracja to byl jedyny sposob, by sie temu przeciwstawic.

A mowienie o wielkim zagrozeniu, ktore przetoczy USA, to (prawie) myslenie literatura political fiction. W realu nie ma takiego zagrozenia. Niechec to za malo, by mowic o koniecznosci ratowania Ameryki. Zwlaszcza, ze zaglosowac wiarolomnie musialoby 37 elektorow. Niemozliwe. Gdyby tak sie stalo, mielibysmy automatycznie najwiekszy kryzys demokracji w historii swiata.

Tylko wykazanie przewagi w stanach, w ktorych miala wygrac, a nie wygrala, moze dac Clinton zwyciestwo. To jednak malo prawdopodobne.
ASX76 - 2016-11-27, 22:48
:
Toż przecie na Clinton głosowało ponad 2 mln więcej wyborców, niż na Trumpa...
Proszę zatem nie wyciągnąć dziwnych wniosków na podstawie wygranej tegoż osobnika przez absurdalny system liczenia głosów :-P
Fidel-F2 - 2016-11-27, 23:02
:
nie jest absurdalny, jest logiczną konsekwencją pewnego widzenia świata
Romulus - 2016-11-28, 07:03
:
dworkin napisał/a:
Sek w tym, ze Clinton to zaden aniol zbawiciel Ameryki przed Trumpem. To nie(wiele) mniejsza ohyda. Na pewno nie na tyle mniejsza, by zbawicielem byc. Demokraci przegrali na wlasne zyczenie, cala elita polityczna przegrala na wlasne zyczenie. Z buty, ze "jak nie my, to kto?". Bezposrednia demokracja to byl jedyny sposob, by sie temu przeciwstawic.

Zgadza się, Clinton była mniejszym złem. Też była skorumpowana przez swoich darczyńców z fundacji. Nie mam wątpliwości. Tyle że u niej wszystko to jakieś bardziej eleganckie, zachowujące pozory. U Trumpa zero refleksji nad tym, że jest skorumpowany. Co więcej, załatwia z urzędu swoje prywatne biznesy naruszając fundamentalny zakaz konfliktu interesów. Bowiem nie chce oddać swojego majątku w ręce ślepego funduszu powierniczego. Ani on ani jego rodzina.

Zatem będzie kabaret nie prezydentura.

Sekretarzem edukacji ma zostać u niego pani wierząca w kreacjonizm.

Jeszcze szefem od zdrowia niech zostanie antyszczepionkowiec. :mrgreen:
dworkin - 2016-11-28, 09:34
:
ASX76 napisał/a:
Toż przecie na Clinton głosowało ponad 2 mln więcej wyborców, niż na Trumpa...
Proszę zatem nie wyciągnąć dziwnych wniosków na podstawie wygranej tegoż osobnika przez absurdalny system liczenia głosów :-P

Typowy dla Europejczyka blad poznawczy, polegajacy na postrzeganiu USA jako jednolitego kraju w stylu kontynentalnym. A przeciez to chyba najbardziej federalne panstwo swiata. Kazdy jego stan ma autonomie wieksza niz niemiecki land w RFN. Autonomia ta polega m. in. na tym, ze kazdy stan oddzielnie wskazuje swojego kandydata na prezydenta, wg wlasnych zasad. Na mocy umowy ogolnej przyjete jest tylko, ze wybieraja wspolnego prezydenta i jaką kazdy ma liczbe elektorow, czyli sile glosu (liczba ta jest proporcjonalna do liczby ludnosci, dlatego Alaska ma 3 a Kalifornia 55 elektorow). Wiekszosc stanow wysyla tylko elektorow swojego zwyciezcy (chocby Trump wygral tam 1 glosem, dostaje wszystkich), kilka wysyla elektorow na obydwu kandydatow, wg liczby glosow, jakie w nich zdobyli. Niewazne wiec, ze Clinton zgarnela milion glosow wiecej w Kaliforni, skoro w innych stanach przegrala.

Sam nie rozumiem tylko trzymanie sie anachronicznej juz dzisiaj tradycji dodatkowego glosowania elektorskiego. Wszystko powinno byc jasne po glosowaniu bezposrednim.
Romulus - 2016-11-28, 16:22
:
dworkin napisał/a:
Sam nie rozumiem tylko trzymanie sie anachronicznej juz dzisiaj tradycji dodatkowego glosowania elektorskiego. Wszystko powinno byc jasne po glosowaniu bezposrednim.

I byłoby jasne i oczywiste. Tyle, że Ojcowie Założyciele wcale nie chcieli oddawać władzy ludowi. Choćby nie wiem, jak szlachetnie brzmiały piękne deklaracje w Deklaracji i Konstytucji. Elektorzy de facto mieli kontrolować wybór ludu. Gdyby ludowi "odbiło", to mogli korygować wynik. Rzadko się to zdarzało, choć ponoć się zdarzyło (ale nie wgłębiałem się w historię tak mocno). Dlatego dziś, z racji Tradycji (przyjęło się, że elektorzy głosują tak jak lud), to rzeczywiście anachronizm. Ale im to nie przeszkadza i czyni starcie wyborcze ciekawszym. :-P Choć niekoniecznie "normalniejszym", czy "sprawiedliwszym".
Tixon - 2016-11-29, 18:41
:
Romulus napisał/a:
Clinton była mniejszym złem.

:badgrin:
dworkin - 2016-12-09, 13:07
:
http://www.rp.pl/Polityka...erowi.html#ap-1

Cytat:
Szef sieci tanich restauracji szybkiej obsługi (CKE Restaurants), krytyk podniesienia pensji minimalnej w USA oraz regulacji chroniących pracowników Andrew Puzder ma być szefem Departamentu Pracy w administracji prezydenta elekta Donalda Trumpa.

Juz tylko szef Philip Morris do Departamentu Zdrowia i niech stanie sie rzad.
Romulus - 2016-12-09, 15:16
:
Za edukację ponoć ma odpowiadać milionerka, która nie wierzy :badgrin: w ewolucję :badgrin: Za zdrowie niech da antyszczepionkowca i mamy komplecik.
MORT - 2016-12-13, 11:51
:
Pamiętam Trumpa w kampanii mówiącego o składzie swojego potencjalnego przyszłego rządu coś w stylu "nie uwierzycie jakich ja mam ludzi! Będę miał najlepszych ludzi!".
W połowie miał rację.
dworkin - 2016-12-18, 20:42
:
Chodza plotki, ze kilkudziesieciu elektorow mialoby sie zbuntowac. Wciaz uwazam za malo prawdopodobne, by az 37 z nich sprzeniewierzylo sie przysiedze, ale... Dalej nie przekonuje mnie argumentacja wg ktorej trzeba poprawic wybor glupiego spoleczenstwa (to zaprzeczenie demokracji), lecz powolanie sie na fakt rosyjskich atakow cybernetycznych (w tym publikacje wrazliwych informacji) juz do mnie przemawia. Prawdopodobnym jest, by te ataki wplynely na pare procent glosujacych na tyle, by zmienic ostateczny wynik wyborow. A to juz jest podstawa na jakas tego wyniku weryfikacje. Obce panstwo wplywajace na kluczowe decyzje?
Tixon - 2017-01-06, 01:59
:
I po Obamacare --_-
Romulus - 2017-01-06, 09:26
:
Biedni, bezrobotni mają co chcieli. Niech chorują i umierają na własny rachunek. :-P A nie na rachunek państwa.

Nic a nic im nie współczuję. Bo jakże im współczuć, skoro tego chcieli?
Trojan - 2017-01-06, 14:08
:
Bez dwóch zdań hamerykanski sen wciąż trzyma w swych okowach. :)
Jachu - 2017-01-11, 12:57
:
Prezydent Lech Wałęsa pewnie żałuje, że rządził tylko jedną kadencję. Zabraknie 3 lat doświadczenia w rządzeniu państwem, żeby aplikować ;)
Ale wymóg Nagrody Nobla jest spełniony...

http://www.billboard.com/...ob-barack-obama
Romulus - 2017-01-14, 08:58
:
Dumbass vs. Chiny: http://www.newsweek.pl/sw...y,403433,1.html
Wydaje mi się, że po rozpoczęciu kadencji Dumbass się wyciszy i nie będzie fikał do Chińczyków. Ale z drugiej strony, ulubioną zabawką tego durnia jest Tłiter, więc niczego wykluczyć nie można. Zawsze mu się mogą klawisze lub urządzenia pomylić. :)
Trojan - 2017-01-14, 12:45
:
Wiesz, na razie są na etapie rozstawiania pionów :-)
BG - 2017-01-30, 10:20
:
Prezydent USA postanowił nie wpuszczać do USA obywateli Iraku, Syrii, Iranu, Jemenu, Sudanu, Somalii i Libii, z powodu "zagrożenia terroryzmem".

Zakaz ten objął również m.in. tych Irakijczyków, którzy współpracowali z armią USA w operacjach przeciw rebeliantom w Iraku, oraz irańskiego reżysera Asghara Farhadi'ego - laureata Oscara i nominowanego do tegorocznego Oscara.

Natomiast zakaz w ogóle nie objął obywateli Arabii Saudyjskiej - mimo że 11 września 2001 samoloty zostały porwane właśnie przez Saudyjczyków.

Za to, o ile wiadomo, jeszcze żaden Irańczyk nie dopuścił się aktu terroryzmu w USA.

No ale Arabia Saudyjska to formalnie sojusznik USA, z którym USA robią interesy. A Iran to przecież sojusznik Rosji Putina i Syrii Asada. Co z tego, że Arabia Saudyjska jest wylęgarnią i faktycznym sponsorem terrorystów, a Iran walczy z ISIS?

Trump strzelił sobie w stopę takim postępowaniem, i podkopał wiarygodność USA. Ciekawe, kiedy wszczą procedurę impeachmentu wobec niego.
dworkin - 2017-05-05, 19:37
:
http://wyborcza.pl/7,7539...-obamacare.html

Cytat:
Dzięki reformie systemu ubezpieczeń zdrowotnych przeprowadzonej przez Baracka Obamę w 2010 roku dostęp do ubezpieczenia zyskały miliony ludzi, których wcześniej nie było na nie stać - często z powodu “istniejących schorzeń”, czyli przewlekłych chorób, które sprawiały, że koszty ochrony ich zdrowia, a co za tym idzie również ubezpieczenia, były bardzo wysokie. Oryginalna wersja Obamacare zobowiązuje ubezpieczycieli do zapewnienia świadczeń również takim osobom, a ciężar finansowy rozkłada na całą grupę ubezpieczonych. To jeden z silnie krytykowanych na prawicy zapisów, bo w dużej mierze przyczynił się do ogólnie wysokich kosztów polis.

Zgodnie z najnowszą wersją ustawy prawo nie będzie już chronić osób przewlekle chorych przed rosnącymi kosztami ubezpieczenia, a ubezpieczyciele będą mogli od nich żądać wyższych stawek. Poszczególne stany będą mogły zdecydować się na takie rozwiązanie, jeśli jednocześnie stworzą fundusz dla „osób wysokiego ryzyka”, który pomoże im pokryć wyższe wydatki. Nowy projekt Republikanów przewiduje na ten cel kolejne 8 mld dol. w ciągu pięciu lat (wcześniejsze poprawki już zagwarantowały 130 mld) (...)

Dodatkowe fundusze dla przewlekle chorych to ukłon w stronę umiarkowanych Republikanów. Poparcie konserwatystów zagwarantował zapis dający stanom możliwość odstąpienia od gwarancji podstawowych świadczeń (takich jak ochrona zdrowia psychicznego czy opieka okołoporodowa), jeśli udowodnią, że w ten sposób obniżą koszty świadczeń.

Nie da się ukryć, że zaproponowana ustawa to reforma, a nie obalenie Obamacare, które zgodnie obiecywali Republikanie i prezydent Trump w kampanii wyborczej. Z oryginalnych, kluczowych zapisów ustawy niezmienione pozostają dwa (do ukończenia 26. roku życia dzieci korzystają z ubezpieczenia rodziców, a ubezpieczyciele nie mogą sami ustanawiać sobie limitu wydatków), a wypadają trzy (obowiązek wykupu ubezpieczenia pod karą grzywny, obowiązek zapewnienia ubezpieczenia przez dużych pracodawców oraz nowe podatki). Reszta zapisów została zreformowana w sposób, który inaczej rozkłada społeczne koszty ubezpieczenia większej liczby osób. - Dyskusja toczyła się nad sposobem, w jaki opłacić należy społeczny cel, który wyznaczyła nam ustawa Affordable Care Act.

Kształt reformy nie podoba się jednak organizacjom broniącym praw pacjentów, a nawet samym ubezpieczycielom. Podstawowy zarzut: pieniądze, które gwarantuje na pokrycie kosztów osób przewlekle chorych, są niewystarczające - potrzeba nie 8 mld na pięć lat, ale 20 mld co roku. Za nimi ten argument podnoszą Demokraci. Ich przewodnicząca w Izbie Nancy Pelosi pytała Republikanów, jak mogą głosować za ustawą, która niczego nie poprawia, odbiera szansę na ubezpieczenie milionom chorych ludzi, a w dodatku ma nikłe szanse przejść przez Senat.


Romulus - 2017-05-05, 20:15
:
Niech bóg błogosławi prawicę. Niech żyje wolność! :mrgreen:

https://www.youtube.com/watch?v=MmWWoMcGmo0
Nie choruj. A jak jesteś dzieckiem biedaków, to masz - pardon my French - przejebane.
No i w USA nie ma Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prawdziwa wolność.
Trojan - 2017-05-05, 22:49
:
Sami se wybrali. Przywilej demos cratos. Sami będą ponosić tego konsekwencje.
Trojan - 2017-05-12, 20:40
:
TVP 1 powinno wykupić program J.Olivera i puszczać go przed Wiadomościami,
od razu by się im parę prawdziwych % podskoczylo, a ludzie by gadali że mamy w sumie normalny rząd, wporzo prezydenta, i świetnego sternika.


Ja pie $/^&* . Co tam się dzieje. Obamacare już praktycznie wyłączona, a teraz biorą się za neutralność internetu.
Romulus - 2017-05-12, 21:22
:
Po co im Obamacare? Dzieciak urodzi się chory? Niech się weźmie do pracy i zarobi na składkę. Proste. Socjalistyczne eksperymenty, aby ludziom biednym finansować opiekę medyczną kończą się, jak wszyscy wiemy, holokaustem. :-)
Romulus - 2017-05-18, 18:02
:
http://jagiellonski24.pl/...torej-nie-bylo/
Fajny tekst o prezydenturze Trumpa (i Obamy także, jeśli chodzi o uleganie rynkom finansowym). Generalnie, to nie wróżę temu krajowi dobrze. Po Trumpie każdy kolejny prezydent może być już gorszy. I mam nadzieję, że się mylę tak bardzo, jak mam nadzieję, że Trump nie dotrwa do końca kadencji. "Umoczenie" jego i jego otoczenia w nielegalne kontakty z Rosjanami już nie śmierdzi tylko idiotom.
dworkin - 2017-05-18, 19:03
:
Zgadzam się z tym artykułem w 100%. Obama zawiódł nadzieje, ale Trump nie jest wyjściem, choć był nieunikniony. To Sanders powinien być prezydentem:
Cytat:
O niezadowoleniu czy wręcz desperacji Amerykanów świadczy fakt, że dwoma najpopularniejszymi kandydatami okazali się gwiazda reality show, odwołujący się do antyestablishmentowej retoryki Donald Trump i mocno lewicowy nawet według europejskiej miary Bernie Sanders. Ten ostatni prawdopodobnie zostałby kandydatem Demokratów, gdyby nie nadużycia w czasie primaries, np. przekazywanie Hilary Clinton z wyprzedzeniem pytań na debaty.

A poza meritum to też ostry pojazd po neoliberalizmie:
Cytat:
Deregulacja rynku, powiązana z brakiem poczucia odpowiedzialności (czy wręcz zwykłą nieuczciwością) bankierów nie wróżyła nic dobrego. W oparciu o śmieciowe aktywa hipoteczne warte 1,4 biliona dolarów alchemicy z Wall Street wypreparowali instrumenty finansowe warte 10 razy tyle, sprzedając je często niczego nie świadomym inwestorom na całym świecie. Załamanie rynku nieruchomości w Stanach poderwało całą tę wielopiętrową konstrukcję.

Wobec zagrożenia bankructwami największych graczy na Wall Street, administracja prezydenta Busha (w osobie sekretarza skarbu Henry’ego Paulsona, wcześniej bankiera – jakżeby inaczej – Goldman Sachs) dokonała na ich rzecz gigantycznego „bailoutu”.

Ocenia się, że największe amerykańskie banki, określane czasem jako „wielka szóstka” (JP Morgan Chase, Bank of America, Citigroup, Wells Fargo, Goldman Sachs i Morgan Stanley), otrzymały 870 miliardów dolarów, nie licząc idących w biliony dolarów pośrednich form wsparcia, jak gwarancje ze strony rządu federalnego, czy dostęp do kredytowania na preferencyjnych warunkach z Rezerwy Federalnej (...)

Elita Wall Street wykazywała się tymczasem niebywałą wręcz arogancją. Mimo wątpliwego moralnie zachowania i częściowej odpowiedzialności za kryzys, bankierzy skrzętnie przyjęli rządowe subsydia i nie widzieli nic niestosownego w wypłaceniu sobie gigantycznych bonusów za osiągnięcia w czasie kryzysu (w latach 2008 i 2009 odpowiednio 18,4 miliarda dolarów i 20,3 miliarda dolarów) (...)

Jedyną receptą amerykańskich władz na ożywienie gospodarki po załamaniu okazało zapewnienie rynkom finansowym olbrzymich ilości taniego pieniądza. Rezerwa Federalna zastosowała niemającą precedensu politykę, ścinając stopy procentowe do zera i utrzymując je na tym poziomie ad infinitum. Dodatkowo, „do pieca” dokładano kolejnymi falami „luzowania ilościowego” (czyli współczesną wersją dodruku waluty) (...)

Mimo dobrych wskaźników sektora finansowego, w amerykańskiej gospodarce zaczęło się jednak dziać coś niedobrego. Tani kredyt zapewniany przez FED nie był dostępny dla każdego, a jedynie dla ścisłej finansowej elity. Przeciętni obywatele mają do niego dostęp na znacznie gorszych warunkach.

W rezultacie, od 2009 do 2015 roku dochody 1% najbogatszych Amerykanów wzrosły o 37% procent, podczas gdy dla pozostałych 99% o skromne 7,8%, pozostając wciąż znacznie poniżej poziomu sprzed kryzysu. Większość Amerykanów nie odnosi korzyści z luźnej polityki monetarnej, musi sobie natomiast radzić ze stale rosnącymi kosztami życia.

W latach 2000 - 2015 czynsze w amerykańskich miastach wzrosły o 56%. W ostatnim ćwierćwieczu przeciętne wynagrodzenie absolwenta studiów stało w miejscu (wzrost o skromne 1,6%) podczas, gdy wysokość studenckiej pożyczki, którą musi spłacić urosła o 163,8%. Koszty opieki zdrowotnej w Stanach w porównaniu z rokiem 1960 wzrosły do roku 2011 o porażające 818%, wielokrotnie przekraczając dynamikę wzrostu PKB. W rezultacie większość Amerykanów musi żyć z dnia na dzień – według ostatnich badań 6 na 10 z nich w razie nagłej potrzeby nie byłaby w stanie wyasygnować, skromnej nawet na polskie warunki, kwoty 500 dolarów.

Thanks, Reagan!

Ale, ale...
Cytat:
Jednym z retorycznych hitów kampanii Trumpa było zapowiadane przez niego „suszenie bagna”, czyli zerwanie z praktyką licznych, korupcjogennych powiązań między amerykańskimi elitami politycznymi i finansowymi. Polityka obecnego prezydenta wskazuje jednak, że Trump nie tyle zamierza się owego „bagna” pozbywać, lecz jedynie zaktualizować nieco listę jego mieszkańców.

Gdyby to Hillary Clinton wygrała wybory, a następnie wyznaczyła bankierów z Goldman Sachs na stanowiska sekretarza skarbu, głównego doradcy ekonomicznego i zastępcy głównego doradcy ds. bezpieczeństwa, elektorat Trumpa zapewne uznałby to za koronny dowód zblatowania amerykańskich elit politycznych i finansowych. W rzeczywistości to właśnie Donald Trump tak dobrał najbliższych współpracowników, zapraszając do swojej administracji Steve’a Mnuchina, Gary’ego Cohna i Dinę Powell.

Jeśli chodzi o konkretne rozwiązania legislacyjne, Donald Trump zapowiedział znaczną obniżkę podatków i deregulację, choć plany te pozostają w dalszym ciągu dość efemeryczne. Nowy prezydent zmienił natomiast zdanie w kwestii polityki monetarnej prowadzonej przez Rezerwę Federalną. Polityka ta nie uległa bowiem żadnym istotnym zmianom. Wobec rosnących obaw opinii publicznej, Fed podniósł co prawda nieznacznie stopy procentowe (obecnie podstawowa stopa funduszy federalnych wynosi 0,75-1,00%), co było jednak w istocie tylko ruchem pozornym. Biorąc pod uwagę rosnącą inflację (obecnie, według oficjalnych pomiarów, na poziomie ok. 2%), Fed utrzymując stopy na poziomie 1% w istocie kontynuuje politykę nie tyle zerowych, co wręcz ujemnych stóp procentowych.

Donald Trump, oskarżający w kampanii Janet Yellen o stworzenie taką właśnie polityką „fałszywej gospodarki”, stał się teraz zwolennikiem szefowej Rezerwy Federalnej. W wywiadzie dla Wall Street Journal stwierdził, że „lubi i szanuje” Yellen, a ponadto wyznał: „Naprawdę lubię politykę niskich stóp procentowych, muszę być z wami szczery”. Zmiana preferencji Trumpa jest poniekąd zrozumiała. Jako kandydat, zarzucał Fedowi sztuczne podtrzymywanie gospodarki poprzez zapewnienie jej taniego pieniądza, tak by Obama spokojnie dożeglował do końca kadencji.

Trojan - 2017-05-18, 19:24
:
Fascynujące w jakim kierunku to wszystko się toczy :)
Cały czas jestem przekonany że dożyjemy czegoś na kształt rewolucji październikowej :)

Ostatnio wpadła mi w oko końcówka filmu o Tytanicu (kolejny) - pod koniec było podsumowanie, praktycznie wszyscy zamieszani w sprawę zostali w jakiś sposób ukarani -np. żaden z oficerów którzy przeżyli nigdy nie został kapitanem.
Dwie osoby uniknely jakiekolwiek odpowiedzalnosci - Armator/właściciel Tytanica oraz Wielki Konstruktor. :)
Trojan - 2017-05-18, 20:43
:
Ten kraj jest chory.
utrivv - 2017-05-18, 21:00
:
Trojan napisał/a:
Ten kraj jest chory.
Ten czyli który? :roll:
Trojan - 2017-05-18, 21:27
:
No przecież jesteśmy w Hameryce.
bio - 2017-05-18, 22:31
:
A znasz do końca zdrowe kraje Poza Utopiami?
Trojan - 2017-05-18, 22:42
:
No za oceanem nie byłem. W sumie zza Bugiem tyz nie bardzo.
Romulus - 2017-05-19, 05:59
:
Do Stanów planuję się wybrać kiedyś. Wyłącznie turystycznie. Mógłbym tam mieszkać pod warunkiem, że miałbym dużo pieniędzy. To nie jest kraj dla biednych ludzi.
utrivv - 2017-05-19, 06:34
:
Romulus napisał/a:
pod warunkiem, że miałbym dużo pieniędzy..
Przecież wystarczy awokado nie kupować i nie brać kawy na wynos --_-
dworkin - 2017-05-23, 15:35
:
http://biznes.onet.pl/wia...a-trumpa/h5xz9q

Cytat:
Budżet autorstwa Donalda Trumpa odzwierciedla przede wszystkim jego obietnice wyborcze. Plan zakłada wzrost dynamiki PKB do 3 proc. rocznie w 2021 r. i obniżkę podatków. Spekuluje się, że propozycje prezydenta dotkną głównie najmniej zamożnych Amerykanów. Trump chce zaproponować cięcie wydatków na różne programy socjalne w wysokości 1,7 bln dol. w ciągu najbliższej dekady. Celem jest zbilansowanie budżetu.

W ramach wymienionej kwoty, 800 mld dol. (niektóre źródła podają 600 mld dol.) cięć będzie dotyczyć Medicaid – programu ochrony zdrowia dla najuboższych. O niemal 200 mld dol. mają zostać obcięte wydatki na kartki żywnościowe dla osób biednych. Cięcia dotkną także studentów – wydatki na pożyczki studenckie spadną o 143 mld dol.

O kolejne 76 mld dol. mniej zostanie przeznaczone na programy pomocy niepełnosprawnym. Administracja USA wyda także mniej na programy emerytalne (o 63 mld dol.).

Jak ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to może już ich nie mieć.
utrivv - 2017-05-24, 06:06
:
Jak się do tego doda wzrost wydatków socjalnych w Polsce to myślę już niedługo możemy się spodziewać napływu amerykańskich imigrantów --_-
Za 100 lat mniejszość amerykańska w Polsce osiągnie już ponad 5 mln
Romulus - 2017-05-24, 07:26
:
Hahahaha. Raczej nie. Oni tam są od maleńkiego szczuci mitem, że każdy może zostać milionerem. I że dzielą się na milionerów i na tych, którzy milionerami zostaną. A jak nie zostaną, to są nieudacznikami i leniami.

Dorzućmy do tego - zapomniałem jak to się ładnie nazywa - "syndrom" tradycyjnego głosowania warstw najuboższych wbrew własnym interesom. Co w zasadzie łączy się z tym szczuciem od maleńkości na amerykański sen.
Trojan - 2017-05-24, 08:50
:
niestety obserwujemy pożeranie człowieka przez "wolnościowy system gospodarczy" niczym w chowie brojlerów.
dworkin - 2017-05-26, 07:16
:


Boss, cham, prostak - cały Trump //spell
utrivv - 2017-05-26, 07:34
:
dworkin napisał/a:


Boss, cham, prostak - cały Trump //spell

Ciekawe czy gdyby to był Rosjanin albo Turek doszło by do rękoczynów?
dworkin - 2017-05-26, 07:39
:
Tusk próbował do niego podbić, ale został potraktowany jak giermek. Którym przecież jest. Po co Redface miał gadać z figurantem, skoro obok stał Juncker?
Romulus - 2017-05-27, 19:53
:
Tak trochę poza tematem, to zachowanie "Adriana" budziło wesołość. I on też, bidulek, jak w serialu, nie dostał szansy u Dumbassa.
Trojan - 2017-05-27, 23:28
:
Ja się zastanawiam jak Adrian znalazł się w tym miejscu.
Asuryan - 2017-05-28, 12:03
:
Zabłądził przypadkiem :mrgreen:
Fidel-F2 - 2017-05-28, 12:47
:
udawał kelnera
Stary Ork - 2017-05-28, 13:12
:
Cytat:
Według sondażu przeprowadzonego przez IBRIS, 64% Polaków uważa, że Prezydent Andrzej Duda jest niesamodzielny. Pozostałe 36% uważa, że Prezydent ma na imię Adrian.
//spell

EDIT: To za blogiem Piknik na skraju głupoty, Ork poleca //orc
dworkin - 2017-06-20, 12:31
:
Ekonomia skapywania w praktyce - https://www.washingtonpos...m=.75d9f3960583

1. Bądź republikańskim gubernatorem Kansas przy republikańskej większości w stanowym kongresie
2. Powiedz: Czas na "zastrzyk adrenaliny w serce ekonomii Kansas"
3. Obniż podatki stanowe dla samozatrudnionych (owner-operator business) z 5.7% do 4.6% oraz zredukuj wydatki publiczne
4. Czekaj...
5. Czekaj...
6. Czekaj jeszcze trochę...
7. Po 5 latach obudź się z 1 mld $ deficytu
8. Patrz, jak sąd stanowy uznaje twoje cięcia wydatków na edukację za niekonstytucyjne
9. Patrz, jak republikańska większość w stanowym kongresie mimo twego weta przywraca poprzednią stawkę podatkową (5.7%)

Wyjaśnienie zdaje się proste - samymi tylko niskimi podatkami można zachęcić tylko przemysł niskich kwalifikacji, bazujący na mniej wybrednej najtańszej sile roboczej. Ale nawet i to nie jest pewne. Pracownicy, zwłaszcza specjaliści, oczekują rozwiniętej infrastruktury, dobrych szkół i szpitali, a to wszystko wymaga wydatków publicznych, a więc i wpływów do budżetu. Dlaczego najwięcej specjalistów i wielkich firm w USA znajduje się w Nowym Yorku, Texasie i Kalifornii? Bo to trzy stany o najwyższych zwrotach podatkowych. W Texasie co prawda nie ma podatku dochodowego, ale są wysokie podatki od sprzedaży oraz liczba takich transakcji.

Trump zaś mimo wszystko planuje obniżyć podatek dochodowy dla samozatrudnionych. Wiadomo, zastrzyk dla gospodarki ma być! Z obowiązującej dziś maksymalnej stawki 39.6% do 15% (SLD i liniówka się kłania). A najlepsze jest to, że model owner-operator to model firmy Trump Organization. Jak widać, w Polsce cienkie bolki są, w USA prezydent sam sobie obniża podatki, dwukrotnie //spell
Romulus - 2017-06-20, 17:00
:
Swoją drogą, ciekawi mnie, czy Dumbassowi zrobią impiczment. Pewnie nie. Ale cała "zabawa" z nim taka, że on nie przestanie robić tej żenady, którą teraz robi. Nie ma siły. Na razie nieszczęścia nie ma. Ale jest komedia lub farsa.

Aczkolwiek zazdroszczę również Amerykanom instytucji, które są w stanie mu się oprzeć. Tylko one trzymają Amerykę w ryzach mimo prób wprowadzenia chaosu na szeroką skalę przez tego Durnia.

Nasz obszczymurki w postkolonialnym zachwycie pewnie odtańczą przed Dumbassem taniec brzucha i wypną tyłki nie smarując ich przedtem wazeliną, kiedy raczy nas odwiedzić w lipcu. Nie oni pierwsi. Ale przed taką Kreaturą to jednak obciach.
Trojan - 2017-06-21, 11:09
:
nie zrobią impiczmentu bo jak? - gdyby republikanie do tego doprowadzili to by znaczyło że sami sobie zawiesili powróz na drzewie, weszli na stołek i jeszcze sobie do odkopnęli.

prawie jak Lepper.
Romulus - 2017-06-21, 17:42
:
Niby racja. Ale przesłuchanie Comeya było mocne. A przede wszystkim to, na jakie pytania nie odpowiedział zasłaniając się tajemnicą, której nie chciał ujawnić na przesłuchaniu publicznym.

Pewnie Republikanie nie poprą odwołania Dumbassa. Choć, gdyby prezydentem miał zostać Pence - to czemu nie? Nie wiem, czy to możliwe, ale chyba tak. Muszę sprawdzić. A Pence w takim układzie jest dla Republikanów lepszy bo z Matki Partii się wywodzi. Nie to co Dumbass.
Trojan - 2017-06-21, 18:26
:
Romulus napisał/a:
Niby racja. Ale przesłuchanie Comeya było mocne. A przede wszystkim to, na jakie pytania nie odpowiedział zasłaniając się tajemnicą, której nie chciał ujawnić na przesłuchaniu publicznym.



Trochę podobnie było z Nixonem, ale ten po wszczęciu procedury I. sam ustąpił, a Trumph nigdy tego by nie zrobił.
Stary Ork - 2017-06-21, 21:22
:
Pence z automatu zostałby prezydentem do końca obecnej kadencji - i o tym marzy większość GOP, bo dla republikanów Trump to gość który rucha ich bez mydła trzymając nóż na gardle. Ale problemem nie jest sam impeachment, tylko to że Trump zdjęty ze stanowiska z miejsca zrobiłby rozpierduchę pod hasłem "Waszyngtonskie elity obaliły wybranca Ludu". Jak zdejmować Trumpa to tak żeby umazać go w gównie z każdej strony, żeby zminimalizować możliwość że wokół niego zbierze się jakaś znacząca trzecia siła - która przecież nie odbierze głosów demokratom tylko republikanom. Republikanie są teraz w dużej mierze zakładnikami Trumpa i tego Mordoru który go popiera - i siłą rzeczy muszą z uśmiechem na twarzy wypinac się coraz mocniej. Przynajmniej do czasu aż uzbiera się dość łajna żeby go w nim utopić. Bo podstawy do impeachmentu są wystarczająco mocne, poczynając choćby od tego że Trump to nie prezydent tylko żywy konflikt interesów w kształcie świnki morskiej jadącej na bałwanie.
Trojan - 2017-06-22, 09:26
:
impeachment Trumpa to gwóźdź do trumny Republikanów. To nie tak że imp. nie jest problemem - Republikanie musieliby ściągnąć "swojego" prezydenta, nie wiem czy podobna sytuacja miała kiedyś miejsce, i to po prostu za całokształt - nie jak z Nixona za podsłuchy czy Clintona za cygara.
Musieli by ogłosić Amerykanom że postawili na gumisia i że teraz żałują i chcą się wycofać. Dodatkowo muszą się liczyć z tym że Trump rozpęta (im) piekło.
Całościowo może oznaczać odsunięci od koryta na więcej niż dwie kolejne kadencje - tym bardziej że młody delfin też jest mocno umoczony w Trumpie.

a Demokraci na razie obserwują jak się przeciwnicy grillują na własnym ogniu - tym bardziej że "reformy" Trumpa to świerzaki i jeszcze nie dotarły pełną mocą do zwykłego zjadacza hamburgerów.

Nie sądzę aby z upadkiem Trumpa powstały jakieś znaczące siły wokół niego - raczej wzmocni się "trzecia opcja" która w poprzednich wyborach zebrała najwięcej głosów od czasów Rossa Perota. A to bardzo niebezpieczne dla obecnego duopolu.
Stary Ork - 2017-06-22, 12:26
:
Ale zauważyłeś że obaj piszemy z grubsza o tym samym? //spell
Moje uwagi są następujące: za Trumpa - kiedy już gówno walnie w wentylator - nikt w GOP umierać nie będzie, dostanie od partii polityczny dół z wapnem i kulę w potylicę. Tyle że trzeba poczekać aż sam nad ten dół przyjdzie, i myślę że prędzej czy później to nastąpi, bo nawet krystalicznie czyści mężowie stanu mają szkielety w szafie, a co dopiero Trump.
Co do trzeciej opcji - przecież to Trump jest trzecią opcją - populistyczną i antyelitarną - którą republikanie próbowali obłaskawić i wyszło im jak wyszło. Trump jest w stanie zebrać wokół siebie znaczącą siłę kosztem właśnie republikanów których może wykoleic, bo ma prezencję, charyzmę i kasę - and who the fuck is Ross Perot anyway? Trend antyestablishmentowy we współczesnej polityce jest wyraźny, a w USA wręcz zdominował ostatnie wybory, na tej bazie Trump może bez trudu wybić się na niezalezność skoro zdołał wmowić redneckom że właściwie to jest jednym z nich.
Trojan - 2017-06-22, 12:41
:
oczywiście że piszemy o tym samym :)

problemem republikanów jest to że im dłużej będzie rządził tym większe szkody uczyni ich partii
Trump chciałby pozować na 3 opcję ale jaki jest wszyscy widzą, jeżeli go zinpiczmentują :) to nie zbierze wokół siebie poważnych sił,
natomiast warto zwrócić uwagę na kandydatów pobocznych / spoza głównego nurtu / lewackich czy zielonych czyli po prostu antyelitarnych.
Stary Ork - 2017-06-22, 12:53
:
Zależy w jakim stylu by go wywalili - jesli udałoby się wykopać spod Trumpa całą jego bazę oblepiając go łajnem z każdej strony to pozostanie po nim wspomnienie. Ale jesli by odszedł jako obrońca prostego człowieka któremu nóż w plecy wbiły ciemne moce waszyngtońskiego establishmentu - żegnaj GOP, witaj partio populistyczna. Zwróć uwagę że Trump już sprzedał swoim zwolennikom mema że jest jednym z nich mimo że jest dziedzicznym miliarderem bez poglądów. Co jak co, ale na przekazie i współczesnych mediach się zna.
Romulus - 2017-07-12, 05:47
:
Kiedy myślisz, że już nie spotka cię nic gorszego - w plecy strzela ci twój przygłupi syn: http://wiadomosci.gazeta....paign=FB_Gazeta
utrivv - 2017-07-12, 06:12
:
Następnym razem dwa razy się zastanowi zanim odmówi synowi kieszonkowego.
Trojan - 2017-07-12, 09:33
:
jeszcze się okaże że największym wygranym poprzednich wyborów w USA są demokraci.
Trojan - 2017-08-23, 22:12
:

Trojan - 2017-09-11, 02:44
:
Przed hAmeryką kolejny egzamin z państwowości.
dworkin - 2018-02-26, 11:22
:
https://www.usatoday.com/...-blind/2780303/

Cytat:
Iowa is granting permits to acquire or carry guns in public to people who are legally or completely blind.

No one questions the legality of the permits. State law does not allow sheriffs to deny an Iowan the right to carry a weapon based on physical ability.

The quandary centers squarely on public safety. Advocates for the disabled and Iowa law enforcement officers disagree over whether it's a good idea for visually disabled Iowans to have weapons.

Yippee-ki-yay, motherfuckers!
Romulus - 2018-02-26, 17:08
:
Dumbass proponuje uzbroić nauczycieli.

Nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie padł argument, aby dzieci do szkoły chodziłby w kamizelkach kuloodpornych. Albo w ogóle, żeby ludzie chodzili na codzień w kamizelkach kuloodpornych.

Widać jeszcze za mało było egzekucji w przedszkolu, szkole lub jakimś kinie lub mallu.
utrivv - 2018-02-27, 07:05
:
Bo te fikuśne spluwy dziurawią kamizelki jak sito, przypomnij sobie niedawną śmierć policjanta w kamizelce od zwykłego kałacha
Stary Ork - 2018-02-27, 15:24
:
Cytat:
Dumbass proponuje uzbroić nauczycieli.


Stara śpiewka Wayne'a LaPierre'a, zdaje się wyskoczył z takim pomysłem po Sandy Hook. Z resztą Trump nie ma swojego zdania w żadnej sprawie, ma zdanie osoby która z nim rozmawiała jako ostatnia, dlatego głównym najbliższego otoczenia jest pilnowanie z kim się gówniarz spotyka.

Cytat:
Nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie padł argument, aby dzieci do szkoły chodziłby w kamizelkach kuloodpornych. Albo w ogóle, żeby ludzie chodzili na codzień w kamizelkach kuloodpornych.


Bo musieliby zakazać legalnego posiadania broni wojskowej z amunicją przeciwpancerną żeby te kamizelki się na coś zdały.
Romulus - 2018-02-27, 18:21
:
Słusznie.
Czytam teraz "Ogień i Furię" Michaela Wolffa. Czysta zajebistość. Nie trzeba mnie przekonywać, że Dumbass to małpolud przebrany za człowieka. Że jego biznesy to w większości ciężkie szwindle (w Polsce siedziałby już w pierdlu, a nawet jeśli nie - byłby skończony). Wierzę, że kolaborowali z Rosjanami - bo po prostu on i jego ekipa (w szczególności nieodrodny w głupocie jego syn Eric) to banda idiotów. Ale czytanie jak to od kuchni wygląda rozkłada mnie na łopatki. :)
dworkin - 2018-02-27, 19:57
:
Kiedyś skupiałem się tylko i wyłącznie na dostępności broni palnej jako powodzie tych wszystkich samobójstw i rzezi, ale to nie takie proste. Wydarzenia i badania coraz silniej sugerują, że ten aspekt USA jest schorowany, ale nie potrafią wykazać jednoznacznego związku przyczynowo-skutkowego. Np. wg raportu FBI oraz badań przeprowadzonych przez Departament Sprawiedliwości i amerykańskie uniwerki uzbrojeni cywile w znikomym stopniu powstrzymują sprawców strzelanin, a właściwie to równie dobrze co powstrzymują, stanowią dodatkowe ofiary. Np. choć dla różnych krajów istnieje korelacja między liczbą sztuk broni a liczbą zabójstw i samobójstw na mieszkańca, to dla różnych stanów taka korelacja występuje już tylko dla liczby samobójstw. Jak się więc okazuje, stopień kontroli dostępu do broni nie ma chyba znaczenia dla ilości zabójstw z jej użyciem w danym stanie. Dlatego zacząłem szukać też innych przyczyn, równie istotnych, aż trafiłem na ten artykuł: https://eand.co/why-were-underestimating-american-collapse-be04d9e55235

tl;dr - Dostępność broni znacznie ułatwia masakrowanie lewaków, prawaków i wszystkich innych, lecz jego prawdziwym powodem jest frustracja. Frustracja bezdusznością systemu, który zostawia obywateli samym sobie, a wręcz promuje postawy egoistyczne, rozrywając więzi spoleczne. To nie gry komputerowe, a niecywilizowana służba zdrowia, niecywilizowane prawo pracy i niecywilizowane wsparcie socjalne czynią z ciebie masakrera.
Stary Ork - 2018-02-27, 20:14
:
Kłopot w tym, że NRA w zasadzie blokuje konkretne badania nad użyciem broni na poziomie federalnym (zdaje się w 1995 roku przeforsowano zakaz prowadzenia takich badań przez CDC i zakaz ich finansowania z budżetu federalnego), więc tak naprawdę mamy fragmentaryczny obraz. FBI prowadzi swoje statystyki, o ile się w nie wczytywałem to większość ofiar broni palnej (oprócz samobójców) to zabici w rodzinnych i sąsiedzkich sporach - a tutaj dostępność broni jest kluczowa dla zabójczości takich kłótni (łatwiej w gniewie sięgnąć po strzelbę i wydmuchać bratu ze łba szare komóry niż gonić go z młotkiem). Natomiast badania w zasadzie pokazują że broń jako środek do obrony w razie napadu/włamania to tak naprawdę rodzaj placebo zapewniającego poczucie bezpieczeństwa - o ile pamiętam wskaźnik skutecznego posłużenia się bronią w obronie własnej to między 1,5 a 2% przypadków. Poza tym o ile w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ilość broni posiadanej przez Amerykanów mocno wzrosła, o tyle liczba ich posiadaczy spadła - czyli mamy do czynienia z dużą liczbą ludzi posiadających po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt sztuk broni (mówimy o broni współczesnej, nie o kolekcjonerach militariów). To już nie jest kwestia samoobrony, tylko kompletnego pierdolca.
utrivv - 2018-02-28, 07:12
:
dworkin napisał/a:

tl;dr - Dostępność broni znacznie ułatwia masakrowanie lewaków, prawaków i wszystkich innych, lecz jego prawdziwym powodem jest frustracja. Frustracja bezdusznością systemu, który zostawia obywateli samym sobie, a wręcz promuje postawy egoistyczne, rozrywając więzi spoleczne. To nie gry komputerowe, a niecywilizowana służba zdrowia, niecywilizowane prawo pracy i niecywilizowane wsparcie socjalne czynią z ciebie masakrera.

Ależ zapraszamy do nas! Z dolarami --_-
Trojan - 2018-02-28, 09:53
:
niejednokrotnie o tym było - ze 2-3 lata temu na LH był grubszy dyskurs nt - ale tam silniejsze prawica ;) nie to co tu lewactwo..

dyskusja o posiadaniu broni jest prawie taka sama/wspólne cechy jak o wierze/bogu. Zresztą można szukać wspólnego mianownika dla wiara&broń

a USA jest problem taki że tam w sumie nic nie można z tym zrobić - organiczny kult broni, ilość sprzętu na rynku/w posiadaniu... ja nawet rozumiem potrzebę/konieczność posiadania broni w USA.
Romulus - 2018-02-28, 10:14
:
Polecam książkę Arlie Russell Hochschild "Obcy we własnym kraju". Tak, aby jeszcze bardziej zamotać. :mrgreen:
dworkin napisał/a:
Frustracja bezdusznością systemu, który zostawia obywateli samym sobie, a wręcz promuje postawy egoistyczne, rozrywając więzi spoleczne. To nie gry komputerowe, a niecywilizowana służba zdrowia, niecywilizowane prawo pracy i niecywilizowane wsparcie socjalne czynią z ciebie masakrera.

Właśnie ci sfrustrowani najczęściej głosują na tych, którzy im ultrakonserwatywną narrację wciskają. Że rządu trzeba mniej a nie więcej. Więc jest mniej. Że trzeba korporacjom pomagać podatkami - więc im pomagają, a korpo odwdzięczają się za pomoc "importowaniem" taniej siły roboczej zza granicy. I tak dalej. Że publiczna służba zdrowia to wymysł Szatana Obamy. I tak dalej. Problem bardziej złożony.

Ale przede mną książka Dana Bauma "Wolność i spluwa", już zacieram rączki, bo to o kulcie broni w USA. Niech no tylko skończę książkę o Białym Domu Dumbassa. :)
Trojan - 2018-02-28, 11:48
:
ważne żeby co się zdarza w Ameryce zostało w Ameryce.
ludzie są głupie, masy jeszcze bardziej.

lepiej o tych sprawach za dużo nie myśleć - bo cię od razu nachodzi chęć zakupu broni i zrobienia porządku :)
Stary Ork - 2018-02-28, 17:29
:
Trojan napisał/a:
konieczność posiadania broni


Czasem nawet dosłowną - są w USA hrabstwa w których istnieje np. prawny przymus posiadania broni palnej przez głowę rodziny. Mrożek by tego nie wymyślił.
Trojan - 2018-02-28, 20:00
:
Ale
Breivik I tak przerasta każdego amerykańskiego przyglupa z bronią.
nasz, europejski, z bogatego społeczeństwa, dobrze sytuowany, wykształcony. Biały.
martva - 2018-02-28, 20:43
:
Anegdotka ze znajomymi znajomych.
Wezwano ojca do szkoły. Okazało się że była pogadanka że należy trzymać broń zamkniętą w sejfie i pytano dzieci czy mają w domu sejf na broń i dzieciak zgodnie z prawdą powiedział że nie. No więc wytłumaczono ojcu że sejf jest bardzo ważny bo bezpieczeństwo i w ogóle i żeby natychmiast kupił. Na wyjaśnienie że nie ma sejfu na broń, bo nie posiada broni, najpierw się upewniano czy na pewno dobrze rozumieją, a potem padło 'jak nie masz to może ci dam, mam siedem sztuk'.
Romulus - 2018-03-01, 17:32
:
Typowy amerykański "wykluczony" konserwatysta popiera właśnie coś takiego: https://m.sfgate.com/business/tech/article/Amazon-paid-no-US-income-taxes-for-2017-12713961.php?utm_source=CMS+Sharing+Button&utm_medium=social&utm_campaign=fb-mobile Amazon nie zapłacił w 2017 r. podatków. :) Biedak, dla którego spluwa to sens życia będzie tą spluwą bronił prawa Jeffa Bezosa do robienia go w tyłek bez wazeliny. I walczył ze złym rządem, który chciałby podnieść jakość szkolnictwa publicznego albo - nie daj Boże!!! - publicznej służby zdrowia. Rynek to załatwi. Teoria skapywania. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dworkin - 2018-03-24, 18:06
:
http://www.bbc.com/news/world-us-canada-43523797

Cytat:
A Pennsylvania superintendent has described his unique measure to protect students from potential school shooters - arming them with buckets of stones.

"Every classroom has been equipped with a five-gallon bucket of river stone," Mr Helsel said at the state's House Education Committee on 15 March.

"If an armed intruder attempts to gain entrance into any of our classrooms, they will face a classroom full of students armed with rocks and they will be stoned.

"We have some people who have some pretty good arms. They can chuck some rocks pretty fast."

He said the stone defence was intended as a last resort if evacuations failed.


MrSpellu - 2018-03-24, 20:20
:
Ktoś zaraz zaproponuje proce lub miotacze oszczepów. W grudniu będą to już śrutówki i miotacze ognia //spell
Trojan - 2018-03-24, 22:16
:
Skończy się na obowiązkowym posiadaniu broni przez studentów na uczelni/kampusie
Mokry sen prezesa NRA


http://trybun.org.pl/o-mnie/
dworkin - 2018-03-26, 18:08
:
A my się oburzamy jakimś gerrymanderingiem do wyborów samorządowych... https://twitter.com/r_neoliberal/status/978306382645489664

Cytat:
We show empirically that the US tariff structure is biased toward industries located in swing states. Our best estimate is that...a voter living in a non-swing state is worth 77% as much as a voter in a swing state.

Romulus - 2018-03-26, 18:29
:
To jest mocne: https://www.theguardian.c...h-in-full-video Szczere, a krzyczy cisza. Ciekawe, czy taki marsz może coś tam zmienić. Czy republikanie dostaną baty w najbliższych wyborach.
Stary Ork - 2018-03-26, 19:44
:
Romulus napisał/a:
Ciekawe, czy taki marsz może coś tam zmienić.


Już dziewczynie znaleźli że jest kubańską komunistką i lesbijką, a do tego że podarła konstytucję. Niby na drugiej półkuli, a jak w Polsce, panie, jak w Polsce.
Trojan - 2018-03-26, 20:19
:
Stary Ork napisał/a:
Niby na drugiej półkuli, a jak w Polsce, panie, jak w Polsce.


tak samo jak Polaki, Orku.
bez żadnej różnicy.
Adeptus Gedeon - 2018-03-31, 14:23
:
@ Stary Ork
Cytat:
Już dziewczynie znaleźli że jest kubańską komunistką i lesbijką, a do tego że podarła konstytucję. Niby na drugiej półkuli, a jak w Polsce, panie, jak w Polsce.

W sensie, że zarówno w Polsce, jak i na drugiej półkuli opozycja broniąca wolności i demokracji przed wyimaginowanym totalitaryzmem, solidaryzuje się z przedstawicielami totalitaryzmu prawdziwego? Tam komunistka, u nas kodowcy zapraszający na manifestacje ubeków - faktycznie, analogie są oczywiste.

Jeśli ta Pani jest zwolenniczką totalitaryzmu i publicznie okazuje pogardę dla amerykańskiego prawa, a jednocześnie kreuje się na obrończynię wolności i praw człowieka, to dlaczego o tym nie mówić? No chyba, że to kłamstwo - ale tego nie napisałeś. Wygląda na to, ze sam fakt, że prawica wytyka coś osobie o lewicowych poglądach jest dla Ciebie naganny.
Stary Ork - 2018-03-31, 14:33
:
Adeptus Gedeon napisał/a:




Jeśli ta Pani jest zwolenniczką totalitaryzmu i publicznie okazuje pogardę dla amerykańskiego prawa, a jednocześnie kreuje się na obrończynię wolności i praw człowieka, to dlaczego o tym nie mówić? No chyba, że to kłamstwo - ale tego nie napisałeś. Wygląda na to, ze sam fakt, że prawica wytyka coś osobie o lewicowych poglądach jest dla Ciebie naganny.


Kłopot w tym że nie jest zwolenniczką totalitaryzmu, ale prawactwo obrzuca ją gównem licząc że się przyklei.
Adeptus Gedeon - 2018-03-31, 14:43
:
@ Stary Ork
Aha, czyli jednak nie popiera komunizmu? W takim razie, faktycznie źle czynią, przypisując jej tak paskudne konotacje.
dworkin - 2018-05-18, 19:21
:
http://www.pap.pl/aktualn...-zagrozone.html

Cytat:
Prezydent Donald Trump występując w piątek podczas konwencji Krajowego Związku Strzeleckiego (NRA) w Dallas, w stanie Teksas, zapewnił, że "tak długo jak będzie prezydentem" gwarantowane przez II poprawkę do Konstytucji "prawo do posiadania broni palnej nie będzie zagrożone." (...)

Paradoksalnie, podczas piątkowych wystąpień prezydenta Trumpa, wiceprezydenta Pence’a i innych czołowych polityków Partii Republikańskiej w zapełnionej do ostatniego miejsca hali Arena Convention Center w Dallas i w jej okolicy, obowiązywał całkowity zakaz posiadania nie tylko broni palnej, ale jakiejkolwiek broni.


* co prawda w amerykańskich szkołach panuje zakaz noszenia broni, ale Trump ostatnio postulował uzbrojenie nauczycieli, zresztą zwolennicy broni co i rusz do tego wracają
BG - 2018-05-20, 17:43
:
Fajnie, że druga poprawka do konstytucji została wprowadzona w czasie, gdy nie istniała inna broń palna niż jednostrzałowa. I po oddaniu jednego strzału trzeba było ładować broń ponownie. I choć rodzaj używanej broni zmienił się całkowicie, to prawo do posiadania obecnie używanej broni jest oparte o prawo uchwalone w 1791. Dosyć to kuriozalne. Podobnie zresztą jak utrzymywanie systemu elektorskiego w XXI wieku, choć realia dotyczące edukacji i kultury politycznej i prawnej w USA zmieniły się diametralnie od czasu wprowadzenia systemu elektorskiego (w 1787).

Ciekawe, jaki odsetek Amerykanów popiera dostosowanie prawa do obecnych realiów, w tym likwidację systemu elektorskiego. Czy są jakieś wyniki badań opinii publicznej, które by o tym mówiły? Jeśli tak, to ciekawe, jakie argumenty mają zwolennicy utrzymywania tych anachronicznych rzeczy.
Asuryan - 2018-05-20, 18:23
:
BG napisał/a:
Fajnie, że druga poprawka do konstytucji została wprowadzona w czasie, gdy nie istniała inna broń palna niż jednostrzałowa.

Już wtedy były chyba prototypy rewolwerów, a na pewno w miarę powszechnym użytku dubeltówki. No i od dawna organki, ale to już inny kaliber.
Fidel-F2 - 2018-05-20, 18:46
:
rewolwer co najmniej pół wieku potem
MrSpellu - 2018-05-20, 19:33
:
Pierwszy prototyp Colta to 1831.
Stary Ork - 2018-05-20, 19:54
:
Bronie wielostrzałowe próbowano już gdzieś w okolicach XV-XVI wieku, ale brak było technologii żeby stworzyć praktyczne i niedrogie uzbrojenie. Moim ulubionym pomysłem na zawsze pozostanie wiatrówka Girandoniego, w którą zbrojono parę kompanii austriackich jegrów - cicha, precyzyjna, bezdymna, można było z niej oddać siakieś 15 strzałów na minutę, kosztowała tyle co kilkaset zwykłych karabinów skałkowych i żeby ją naprawić trzeba było wzywać zegarmistrza. Więc pierwsze funkcjonalne to była circa about połowa XIX wieku, czyli rewolwery i kartaczownice.
Asuryan - 2018-05-20, 21:55
:
MrSpellu napisał/a:
Pierwszy prototyp Colta to 1831.

Rewolwery znano już od XVII wieku, wynalazek Colta rozpoczął ich rozwój. Chociażby bezpośrednio przed Coltem były "pieprzniczki" - jak by nie było, też rodzaj rewolwerów, tylko wiązkowych, a nie bębenkowych.

A tu chociażby taka ciekawostka z okolic 1580 roku:
https://en.wikipedia.org/wiki/Revolver#/media/File:Drehling_GNM_W1984_ca_1580.jpg

Żeby była jasność nie twierdzę, że broń wielostrzałowa w momencie uchwalenia drugiej poprawki była w powszechnym użytku. Twierdzę tylko, że pisanie o tym, iż była wtedy kompletnie nieznana - to gruba przesada.
dworkin - 2018-05-22, 18:02
:
http://www.rp.pl/Gospodar...i-jedzenie.html

Cytat:
Niemal 51 mln gospodarstw domowych nie zarabia wystarczająco dużo, by pozwolić sobie na miesięczny budżet zawierający opłaty za czynsz, żywność, opiekę przedszkolna, opiekę zdrowotną, transport oraz opłacenie rachunków za telefony komórkowe - wynika z raportu United Way ALICE Project. Według raportu jest to aż 43 proc. wszystkich gospodarstw domowych w USA (...)

Z raportu zaprezentowanego przez CNN wynika także, że 16,1 mln amerykańskich gospodarstw domowych żyje w biedzie, a ilość gospodarstw domowych, gdzie zarobki nie starczają na podstawowe potrzeby życiowe i bytowe, podwoiła się do 34,7 mln.

Stany Kalifornia, Nowy Meksyk i Hawaje borykają się z największymi problemami związywanymi z biedą. Tam aż 49 proc. gospodarstw domowych cierpi niedostatek. Najlepsza sytuacja jest w stanie Dakota Północna - tam biedę cierpi 32 procent gospodarstw domowych.

Ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawe, ze ideologia ekonomiczna, jaka narzuciles swiatu, zmasakrowala cie samego od srodka... Oto creme de la creme Konsensusu waszyngtonskiego :DD
utrivv - 2018-05-23, 22:33
:
No jak to a Old Shatterhand i sztucer Henry'ego? To chyba nie bajka? Prawda? //panda
Stary Ork - 2018-07-11, 11:56
:
- Jak poznać że prezydent Trump kłamie?
- Usta mu się ruszają.

Washington Post śledzi trumpowe brednie, łgarstwa, zmyślenia i oszustwa od objęcia urzędu i wyszło chłopakom, że Trump łże jak pies średnio 6,7 razy dziennie - co więcej, poprawia skuteczność (przez pierwsze 100 dni urzędowania miał średnią dzienną na poziomie marnych 4,9). Gdyby kto chciał prześledzić, naści https://www.washingtonpos...m=.74be60010407 . Frapująca lektura.
utrivv - 2018-07-11, 12:07
:
Dobrze że nasz przywódca jest prawdomówny.
Nie, czekaj....
Stary Ork - 2018-07-11, 12:09
:
Jest prawdomówny, rzeczywistość sama dopasowuje się do Jego słów.
dworkin - 2018-07-16, 15:12
:


To. Jest. Nie-Mo-Żli-We.
Romulus - 2018-07-16, 17:38
:
O, właśnie miałem napisać o tym serialu.
Z*ebał mi system wczoraj. :)

To jest, wiadomo mi było kim jest Sasha Baron Cohen, aka Ali G, aka Borat i co wyczyniał. Bo w tym serialu jest to po prostu coś w tym stylu. Tylko bardziej boli. Czytałem, że kilkoro Republikanów skapowało się, że ich wkręcał i protestowało przeciwko emisji. I to nawet nie byli ci z wczorajszego odcinka. Więc się boję.
dworkin - 2018-07-17, 16:06
:
Gdy to ogladam, zazenowanie walczy we mnie z what the fuckiem. Az musialem sprawdzic, czy ten rzecznik dostepu do broni Philip Van Cleave to nie podstawiony komik, bo nie wierzylem. Ale nie! On jest na serio. Dalej nie wierze.
dworkin - 2018-08-26, 12:11
:
Dla odmiany powiedzmy w temacie coś pozytywnego...

John McCain nie żyje. Nie, nie jest to pozytywna wiadomość, raczej przykra, bo McCain wydawał się w miarę zacnym i godnym naśladowania człekiem. Dość pozytywne są natomiast jego życiorys i zachowanie, którego przykład poniżej. Po ostatnich wyborach trudno wyobrazić sobie taki przebieg kampanii oraz wypowiedzi jej kandydatów, głównie Trumpa. Klasa.


Stary Ork - 2018-08-26, 12:50
:
Na tle całego republikańskiego zoo, od Tea Party począwszy, McCain naprawdę jawił się jako mąż stanu i ostatni sprawiedliwy w Sodomie, w dodatku cieszył się szacunkiem także wśród demokratów. Na pewno będzie go teraz brakowało, zwłaszcza że był nieprzejednanym krytkiem orangutana.
Romulus - 2018-08-26, 17:50
:
Nie chciał także, aby Matoł uczestniczył w pogrzebie.

Na HBO GO jest fajny film dokumentalny o nim. Polecam.
dworkin - 2018-10-15, 09:41
:
https://wiadomosci.wp.pl/usa-strzelanina-na-urodzinach-dziecka-nie-zyja-4-osoby-6306134597367937a

Cytat:
Jak donosi teksańska policja, podczas przyjęcia urodzinowego z okazji pierwszych urodzin dziecka doszło do sprzeczki pomiędzy kilkoma mężczyznami. Po chwili awantura przerodziła się w strzelaninę. Zginęło w niej czterech mężczyzn - 62-latek i jego trzech wnuków - w wieku od 20 do 25 lat [pięć kolejnych osób zostało rannych].

Dzień jak co dzień w USA.
Stary Ork - 2018-10-15, 10:28
:
Większość ofiar broni palnej to nie są dzieciaki zastrzelone w szkole przez zamachowca ani czarni gangsterzy tylko szwagier, mąż albo sąsiad. U nas awantury kończą się mordobiciem, tam strzelaniną, ot, różnice kulturowe. Zabić z broni palnej jest potwornie łatwo, o niebo łatwiej niż dogonić i zarąbać siekierą.
Trojan - 2018-10-15, 10:29
:
https://gazetawroclawska.pl/amerykanscy-zolnierze-zgubili-amunicje-na-autostradzie-a4/ar/13575802

przypadki USArmy w Polsce są niebywałe
ja nie wiem czy aby na pewno chcemy tą stałą bazę ...
dworkin - 2018-11-14, 16:01
:
Juz od jakiegos czasu czulem, ze Trump jest Demokratom na reke: https://www.westmonster.c...to-run-in-2020/

Cytat:
Former Clinton adviser Mark Penn, along with Democrat and former President of New York City Council Andrew Stein (...) in a piece for the Wall Street Journal (...) wrote: “Get ready for Hillary Clinton 4.0. More than 30 years in the making, this new version of Mrs. Clinton, when she runs for President in 2020, will come full circle – back to the universal-health-care-promoting progressive firebrand of 1994.

Romulus - 2018-11-14, 20:07
:
E, jakoś nie wierzę w reboot Hillary. Za stara jest. Ale, przede wszystkim, zgrana. Kto uwierzy w jej nowe/stare oblicze? Bardziej progresywne ekonomicznie? Elisabeth Warren ma większe szanse dostać nominację Demokratów. Ale to i tak pisane patykiem na wodzie, ponieważ chyba jeszcze nie zagrały u nich surmy do wyścigu po nominację.
Trojan - 2018-11-14, 20:40
:
Hę. Hilary? Absurd. Raz że wiek -74 zdaje się na wyborach bedzie. Dwa- już zgrana-przegrana, trzy- kupę ludzi w USA głosowało przeciw HC. Negatywny elektorat. Cztery - nie ma u demokratów nikogo z jajami?
Romulus - 2018-11-14, 23:10
:
Elisabeth Warren, jeśli te jaja miały być metaforyczne. :)
Trojan - 2018-11-15, 00:00
:
Mogą być jajniki
fdv - 2018-11-15, 08:48
:
Z tego co kojarzę to chyba nigdy przegrany kandydat nie stawał ponownie do wyborów, a może w historii był taki przypadek //mysli Osobiście tego nie kupuję, kto postawi na kandydata który przegrał w tak spektakularny sposób ?
Romulus - 2018-11-15, 09:21
:
Mitt Romney chyba dwa razy startował? Ale on nie miał tak negatywnego elektoratu przeciwko sobie i to we własnym obozie.
Trojan - 2018-11-15, 10:35
:
wiki podaje że startował dwa razy ale za pierwszym razem przegrał z McCainem w prawyborach dopiero za drugiem razem wystartował i przegrał z Barakiem


całkiem logiczna zasada o nie wystawianiu przegranego konia do nowego wyścigu.
dworkin - 2019-03-16, 21:01
:
https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/593307,wojny-handlowe-prezydent-usa-trump-pieniadze-gospodarka.html

Cytat:
Mimo starań prezydenta USA deficyt handlowy urósł właśnie do poziomu największego od 10 lat. Roczna różnica między amerykańskim eksportem a importem wyniosła w 2018 r. 621 mld dol. Tylko w grudniu dziura w amerykańskim handlu zagranicznym sięgnęła blisko 60 mld dol. Deficyty w handlu z Chinami, Unią Europejską i Meksykiem są najwyższe w historii. W czasie kadencji Donalda Trumpa wielkość rocznego deficytu powiększyła się o 119 mld dol. Można więc kwestię handlu uznać za jego najbardziej spektakularną porażkę (...)

Prezydent USA może tego nie dostrzegać, bo traktuje państwo jak prywatną firmę, która faktycznie im więcej eksportuje, tym więcej zarabia. Tyle że państwa nie funkcjonują jak prywatne przedsiębiorstwa, a dodatkowo Stany Zjednoczone ze względu na pozycję dolara nie funkcjonują tak jak inne państwa. To, że głowa najważniejszego państwa świata tego nie zauważa, to jeden z najciekawszych elementów składowych zbiegu okoliczności, który sprawia, że żyjemy w tak dziwnych i ciekawych czasach.

Czyli Trump to kolejny roztropek, który niczym ignoranccy korwiniści prowadzenie państwa traktuje jak szczególny przypadek prowadzenia firmy (co niekoniecznie dobrze wróży amerykańskim ludziom pracy, skoro jego firmy bankrutowały łącznie siedem razy). Albo to głębszy strateg, który gadkę o deficycie serwuje maluczkim, a tak naprawdę ma na niego wywalone, bo chodzi mu tylko o ujarzmienie Chin.
fdv - 2019-03-17, 10:29
:
Ale przynosi to jakieś efekty może nie takie jak wyborca Trumpa sobie wymarzył, ale takie które mogą długoterminowo zadziałać na korzyść US

Cytat:
W centrum uwagi rynków finansowych na początku tygodnia są Chiny. Tamtejsze władze opublikowały najnowsze dane dotyczące handlu zagranicznego. Negatywnie zaskoczyły ekonomistów. Okazało się, że zamiast wzrostu eksportu i importu, w grudniu w obu przypadkach statystyki pogorszyły się. I to mocno.

Chiny sprowadziły do kraju o 7,6 proc. mniej towarów niż rok wcześniej wobec prognozowanego wzrostu o 5 proc. O ile dla bilansu w handlu nie jest to zła informacja, ponad 4-procentowy spadek wobec szacowanych 3 proc. wzrostu w eksporcie źle wróży drugiej największej gospodarce świata. Tak złych danych nie było od lipca 2016.


https://www.money.pl/gosp...115019905a.html
dworkin - 2019-03-21, 14:28
:
https://www.foxnews.com/p...s-to-chickenpox

Cytat:
Kentucky Gov. Matt Bevin said Tuesday that he deliberately exposed his nine children to chickenpox in lieu of vaccinating them, actions that follow reports of an outbreak of the contagious disease at a Roman Catholic school in a northern part of the state.

“Every single one of my kids had the chickenpox," Bevin told Bowling Green radio station WKCT. "They got the chickenpox on purpose because we found a neighbor that had it and I went and made sure every one of my kids was exposed to it, and they got it. They had it as children. They were miserable for a few days, and they all turned out fine.”

Bevin said he doesn’t believe vaccines should be mandated by the government.

Dokonało się, antyszczepy już dosłownie rządzą. Każda ultraprawacka brednia, jaką piętnujemy nad Wisłą, to cienki bolkizm za oceanem.
Romulus - 2019-03-21, 18:03
:
Tamtejszy prawicowy mejnstrim to istne wariatkowo. Republikanie zostali przejęci przez wariatów i radykałów (czasami to to samo). Myślę, że w perspektywie dwóch, czterech lat, Demokraci odbiorą im wszystko.

Po ich stronie doszło do takiego wysypu kandydatów do walki wyborczej z Trumpem, że głowa boli na myśl o wyborze. Nie wiem, po co Sanders się znowu pcha.
Trojan - 2019-06-06, 13:56
:
http://wyborcza.pl/7,7539...y#s=BoxWyboImg4

Cytat:
Amerykańska analityczka dostała rekordowo wysoki wyrok - aż pięć lat - za ujawnienie jednego dokumentu: tajnego raportu na temat rosyjskiego majstrowania przy wyborach prezydenckich w USA. Jest siłą uciszana i pozbawiona praw do kontaktu ze światem. O jej sprawie się nie mówi.

dworkin - 2019-06-09, 11:36
:
Murica to jednak stan umyslu... https://twitter.com/steckel/status/1136825825070788608
fdv - 2019-06-09, 11:49
:
dworkin napisał/a:
Murica to jednak stan umyslu... https://twitter.com/steckel/status/1136825825070788608


Trudno żeby nie było "global tyranny of metrric system" przecież to się rozumie samo przez się ;]
Trojan - 2019-06-28, 19:53
:
Kolebka wolności i swobód

https://futrzak.wordpress.com/2019/06/26/tortury-za-pieniadze/

Czyli obozy koncentracji dla dzieci i nie tylko
Romulus - 2019-06-28, 20:47
:
Oj, nie, ty lewaku, nie nadużywaj zwrotu "obozy koncentracyjne". :) Bo się zdewaluują. Słuchaj pożytecznych symetrystów. :)
Crozier - 2019-06-28, 21:11
:
I dobrze, po co ma się panoszyć po Teksasie i handlować heroiną? Ja to bym w ogóle ich odsyłał od razu z powrotem, a nie jeszcze utrzymywał z podatków, jebana meksykańska hołota.

:)

Autorowi tego wpisu ktoś spuscil wodę w mózgu a i tak nie zdołało wypłukać całego fermentujacego tam gówna. Poziom wiedzy na poziomie rozhisteryzowanej studentki europeistyki. Ale wiadomo, temat na czasie, bo zawsze warto ponapierdalać w tego niedobrego Trumpa. Ale i tak to nic nie da, w 2020 spokojnie wygrwa wybory, bo demokraci srają pod siebie i nawet kandydata nie mają. Ostatnio tak tępa dzida Ocasio-Cortez pojechała kurwa zrobić sobie sesje pod płotem i płakała z Rolexem na ręce za Meksykanami przy czymś, co okazało się otwartym ogrodzeniem od parkingu. Ja pierdole xD
Trojan - 2019-06-28, 21:19
:
Jeżeli w USA działają prywatne więzienia To i w obozy jak tam opisano jestem w stanie uwierzyć.
Romulus - 2019-06-29, 06:40
:
Przedstawicielka Trumpa przed sądem powiedziała, że nie mają obowiązku osadzonym w nich dostarczać mydła i szczoteczek do zębów.
https://www.youtube.com/watch?v=FzZwca4rEWc
https://www.bbc.com/news/world-us-canada-48710432

Ale ciiii, to nie są obozy koncentracyjne. To tylko ta tępa dzida Ocasio-Cortez znieważa pełną chrześcijańskiej miłości administrację. A poza tym z tych dzieci to pewnie, panie, gwałciciele wyrosno, zgwałco nasze kobiety i owce, zabijo i zjedzo nasze psy a potem utopio nas w oceanie. Tak, panie, tak byndzie.
Fidel-F2 - 2019-06-29, 06:48
:
I pracę ukradną, nieroby jebane.
dworkin - 2019-06-29, 08:08
:
USA to kraina więzień, mają najwyższy stopień inkarceracji na świecie (procent osadzonych mieszkańców). Wynosi on 0.7%, co znaczy, że w więzieniach siedzą tam ponad 2 mln osób. Drugi jest El Salvador, trzeci Turkmenistan. Oto amerykański sen.

BTW - Polska ma jeden z najwyższych współczynników inkarceracji w Europie. Mimo to wciąż wraca w niej narracja, że sądy są zbyt pobłażliwe.
Fidel-F2 - 2019-06-29, 09:19
:
W USA wynika to pewnie z naturalnego dla sposobu organizacji społeczeństwa wysokiego poczucia prawa do wolności i brania własnych spraw we własne ręce. U nas to raczej bardziej skomplikowane acz nie zgrokowałem tego jeszcze. Może za chwilę.
Trojan - 2019-06-29, 10:31
:
USA ma też (co w sumie naturalne) najwyższy procent społeczeństwa który odbywał karę więzienia.

I wynika on raczej z tego że nie masz pieniędzy (na prawnika, kaucję itp). W usa jak jesteś oskarżonym (nawet kompletnie n8e słusznie ) a nie masz kasy to prewencyjnie trafiasz do pierdla, bo takie mają zasady. Tracisz pracę, bieresz pożyczki na życie, wpadasz w długi = a za długi trafiasz spowrotem do pierdla. :)

Dworkin -sądy są zbyt poblazliwe. "Mój konik" -Stary ddziad potrącił/zabił autobusem dziewczynę na rowerze na DDR -300% jego winy, brak uprawnień, pierwszeństwo wszystko co mozna znaleźć. 2 lata więzienia.
Ciekawe jak wycenią dwóch ostatnich tirowców - 9 osób zabitych. Zbyt poblazliwe w ważnych sprawach.

A i motocyklistę (matka na pasach) !
dworkin - 2019-06-29, 11:09
:
Trojan napisał/a:
USA ma też (co w sumie naturalne) najwyższy procent społeczeństwa który odbywał karę więzienia.

I wynika on raczej z tego że nie masz pieniędzy (na prawnika, kaucję itp).

Co jest naturalną konsekwencją pozostawiania obywateli samym sobie z plakietką "każdy kowalem własnego losu".

I znaczy, że owe poczucie wolności oraz sposób jego organizacji są po prostu spaczone. Nie tylko z powyższego powodu. Wskaźniki znamionujące jakość życia społecznego w USA są ogólnie bezlitosne. Największy procent zabójstw z użyciem broni palnej, największy procent samobójstw z użyciem broni palnej, najwyższy stopień nierówności, największy procent bankructw osobistych spowodowanych wydatkami na leczenie, najwyższy stopień uzależnienia od opioidów (wszystko w cywilizowanym świecie). A to wciąż tylko wierzchołek góry lodowej. Oto co wspomniane podejście i nowoczesny kapitalizm uczyniły ze społeczeństwem Ameryki oraz jego więziami.

Stąd też popularność polityków jak Alexandria Ocasio-Cortez. W USA nazywają ją socjalistką, w Europie byłaby socjaldemokratką, bowiem nie postuluje niczego ponad człowieczeństwo będące standardem na naszym kontynencie. Być może brakuje jej intelektualnej ogłady, ale na poziomie potocznym wyraża dokładnie ten ból, który jest udziałem amerykańskiego społeczeństwa i który wynika z przytoczonych przeze mnie wskaźników.

Trojan napisał/a:
Dworkin -sądy są zbyt poblazliwe. "Mój konik" -Stary ddziad potrącił/zabił autobusem dziewczynę na rowerze na DDR -300% jego winy, brak uprawnień, pierwszeństwo wszystko co mozna znaleźć. 2 lata więzienia.

Właśnie dlatego nasze sądy są "silne dla słabych i słabe dla silnych". Bo polskie społeczeństwo, którego jesteś przykładem, dyszy żądzą zemsty. Tylko odpowiednia wendeta za skutek (wszak niczego więcej ono nie rozpatruje) jest w stanie zaspokoić ją w jego oczach.

Ja, jako przedstawiciel cywilizowanego świata, nie znajduję jednak powodu do systemowej zemsty za w stu procentach nieumyślny wypadek. Co z tego, że będący winą jednej strony? Każdy człowiek popełnia błędy i niektóre z nich kończą się ekstremalnie źle. Jednak bez intencji, bez świadomego złamania zasad to tylko tragiczne wypadki, za które mścić się jest rzeczą nieludzką. Na zachodzie to rozumieją, u nas jeszcze nie.
Romulus - 2019-08-03, 06:16
:
Wczoraj zrobiło mi to dzień: http://wiadomosci.gazeta....alacje-dla.html
Cytat:
O przesłanie dla Polaków z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Donald Trump został poproszony przez Marka Wałkuskiego, korespondenta Polskiego Radia w Waszyngtonie.
W odpowiedzi prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział: - Mam dużo szacunku dla Polski. Wiem, że Polacy mnie lubią, a ja lubię ich. Wkrótce wybieram się do Polski.

- Oni budują dla USA instalację wojskową, za którą zapłacą w 100 proc. - dodał.


I komentarz Łukasza Najdera z Fejsbuka, który ujmuje to co i ja myślę. :)
Cytat:
no i to jest konkret. szczerze, bez ściemniania, że ma jakiekolwiek pojęcie o powstaniu i że w ogóle to jakoś go zajmuje. od razu też w bonusie zwięzły, kissingerowski wykład na temat stosunków polsko-amerykańskich - znać, kto tu jest pochylony, a kto pochwalony. nie ma się co oburzać, bo niektórzy się oburzają, ale wolę takiego otwartego ignoranta od wynajętego zagranicznego przegrywa, który za dużą kasę nieszczerze duka z promptera, jak ważny dla świata był to zryw i że wieczorami nuci razem z kamratami "Pałacyk Michla".

Polska murzyńskość zostanie połechtana, kiedy prezydent przyjedzie. Będzie o wolności, o demokracji, o umieraniu bohaterskim. :) Jebnie w UE i Niemcy, a polskie czarnuchy będą skakać i bić brawo białemu bwanie. :)
dworkin - 2019-08-05, 08:45
:
Za Oceanem stabilnie:

28.07 - Festiwal Czosnku w Gilroy, Kalifornia - 3 ofiary śmiertelne (12 rannych)
30.07 - Walmart w Southaven, Missisipi - 2 ofiary śmiertelne
03.08 - Walmart w El Paso, Teksas - 20 ofiar śmiertelnych (26 rannych)
04.08 - bar w Dayton, Ohio - 9 ofiar śmiertelnych (16 rannych)

Tylko w pierwszym przypadku strzały padły w strefie z zakazem wnoszenia broni, ale i on nie może być argumentem za "gdyby mieli broń...", no bo w sumie mieli. Festiwal ochraniało wielu uzbrojonych policjantów.

Wygląda więc na to, że konserwatyści w USA są już pogodzeni z tym, że ceną za swobodny dostęp do broni jest niemal codzienny wysyp trupów w bezsensownych strzelaninach. Taki lajf.
Trojan - 2019-08-05, 09:00
:
dworkin napisał/a:
Za Oceanem stabilnie:

28.07 - Festiwal Czosnku w Gilroy, Kalifornia - 3 ofiary śmiertelne (12 rannych)
30.07 - Walmart w Southaven, Missisipi - 2 ofiary śmiertelne
03.08 - Walmart w El Paso, Teksas - 20 ofiar śmiertelnych (26 rannych)
04.08 - bar w Dayton, Ohio - 9 ofiar śmiertelnych (16 rannych)

Tylko w pierwszym przypadku strzały padły w strefie z zakazem wnoszenia broni, ale i on nie może być argumentem za "gdyby mieli broń...", no bo w sumie mieli. Festiwal ochraniało wielu uzbrojonych policjantów.

Wygląda więc na to, że konserwatyści w USA są już pogodzeni z tym, że ceną za swobodny dostęp do broni jest niemal codzienny wysyp trupów w bezsensownych strzelaninach. Taki lajf.


dwa pierwsze (chyba( nie liczą się do statystyk masowych strzelanin ;)

oni tam mają jakiś inny hipermarket poza Walmartem ?


poza tem - z dostępem do broni jest dokładnie jak z religią.
Romulus - 2019-08-05, 17:38
:
Można napisać, że amerykańskie drzewo wolności jest podlewane głównie krwią niewinnych upuszczaną przez bandytów. To i taka to wolność.
Trojan - 2019-08-05, 17:47
:
Można powiecie że tradycja. Tak świecka. Niewiele się pod tym względem zmieniło.
Trojan - 2019-08-06, 13:07
:
88 ze 100 amerykańskich senatorów podpisało się pod listem do sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo, aby ten podjął "śmiałe kroki" by "pomóc Polsce rozwiązać sprawę" restytucji mienia ofiar Holokaustu, ich rodzin oraz "innych, którym zostało (to mienie - red.) skonfiskowane w czasach komunistycznych".


https://www.rp.pl/Polityk...-Szantazyk.html

temat wypływa i wypływa aż zapłacimy :)
Trojan - 2019-08-07, 12:19
:
i dalej
http://wiadomosci.gazeta....9&s=BoxNewsLink
Fidel-F2 - 2019-08-07, 14:25
:
Kościołowi oddali, czemu Żydkom mieliby nie oddać?
Trojan - 2019-08-07, 14:44
:
w sumie logiczne.
Trojan - 2019-08-15, 20:32
:
Ja prdl - ciężko chory kraj.
Temat więźniów u Johna Olivera. Miazga.
Stary Ork - 2019-08-26, 07:04
:
Romku, David Koch wyciągnął kopyta i kartę Idziesz do piekła, nie przechodzisz przez Start, nie pobierasz premii 200$, a Ty milczysz? //spell Świat stał się w piątek ociupinkę lepszym miejscem.
Romulus - 2019-08-26, 07:28
:
Ooooo! Umknęło mi. Ciekawe, jak jego spadkobiercy zapatrują się na czynienie zła. :-P
Stary Ork - 2019-08-26, 07:32
:
Bill Maher powiedział że dowiedziawszy się o śmierci Kocha na raka prostaty zmienił zdanie o raku prostaty :badgrin:
Crozier - 2019-08-26, 15:47
:
Niech jeszcze Soros wyciągnie kopyta.
Stary Ork - 2019-08-26, 18:45
:
Jesteś przewidywalny jak Old Faithful.
dworkin - 2019-08-26, 20:44
:
Spekulanta, co wytrąca z równowagi całe gospodarki, nie żal nawet, jeśli część tej kasy przeznacza później na progresywne działania.
bio - 2019-08-26, 21:09
:
A Soros też do piekła? Podobno przyjmują tylko wierzących.
Trojan - 2019-08-26, 21:30
:
I do którego piekła miałby trafić?
Stary Ork - 2019-08-27, 04:29
:
U mnie jest nadkomplet.
Crozier - 2019-08-27, 13:16
:
Stary Ork napisał/a:
Jesteś przewidywalny jak Old Faithful.

Miło, że aż tak ci na mnie zależy.
dworkin - 2019-09-01, 08:08
:
https://noizz.pl/opinie/usa-zniesie-wizy-dla-polakow-ameryka-i-tak-przestala-byc-naszym-marzeniem/2kljrfv?utm_source=noizz.pl_viasg_noizz&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Cytat:
Tymczasem w USA federalna płaca minimalna stoi w miejscu od dekady (a więc, biorąc pod uwagę inflację realnie spada) i wynosi 7 dolarów i 25 centów. Fakt, że 29 na 50 stanów ma własną, wyższą płacę minimalną, ale jeżeli porównamy to z głównymi kierunkami migracji Polaków, to USA wypadają naprawdę biednie. Krajowa godzinowa płaca minimalna w Niemczech jest o ponad 40 proc. wyższa. Podobnie wygląda porównanie z Wielką Brytanią (...)

Pensje w Stanach stoją w miejscu. To znaczy stoją w miejscu dla średniaków. I to od połowy lat 60-tych. To nie znaczy, że Amerykanom się nie poprawia. Poprawia się, ale tylko tym najlepiej wykształconym, dobrze urodzonym, czy pracującym w branży IT (...)

W Stanach Zjednoczonych ubezpieczonych zdrowotnie w niewystarczającym stopniu jest 45 proc. osób w wieku od 19 do 64 lat. 12 proc. spośród tej grupy nie ma ubezpieczenia w ogóle. To kilkadziesiąt milionów ludzi. Procent nieubezpieczonych jest jeszcze wyższy wśród migrantów. Amerykański system ochrony zdrowia jest bezkonkurencyjnie zły jeśli chodzi o wysoko rozwinięte państwa. Ponad 66 proc. upadłości konsumenckich w Stanach Zjednoczonych jest wynikiem zadłużania się ludzi na leczenie, ponieważ ich ubezpieczenie albo nie w pełni, albo w ogóle nie pokrywa kosztów wyjątkowo drogiego leczenia.

W Stanach Zjednoczonych nie ma też ustawowo uregulowanych płatnych urlopów. Co to oznacza? Że o tej sferze decyduje rynek, co – jak w przypadku służby zdrowia – ma opłakane rezultaty, zwłaszcza dla biedniejszych. Jeżeli jesteś lepiej wykwalifikowanym pracownikiem (co, jak pisałem wyżej, nie ma takiego znaczenia wśród migrantów – jeżeli jesteś migrantem wysoko wykwalifikowanym to i tak prawdopodobnie będziesz pracował poniżej kompetencji) i zajmujesz wyższe stanowisko, to pozycja negocjacyjna pozwala ci wyszarpać od pracodawcy trochę płatnego urlopu. Średnio w USA jest to około 15 dni w roku. Jednak niemal jedna czwarta amerykańskich pracowników w ogóle nie korzysta z płatnego urlopu. USA jest również bardzo złym krajem dla matek. Jedynie 50 proc. kobiet po urodzeniu dziecka bierze płatny urlop macierzyński (...)

Nowy Jork wciąż jest miastem o największej liczbie miliarderów na świecie. Żyje tam ich ponad 100. W tym samym mieście, liczącym około 9 milionów mieszkańców, jest 60 tysięcy bezdomnych. W całej Polsce jest nieco ponad 30 tys. bezdomnych. Polska, kraj z PKB per capita według parytetu siły nabywczej w wysokości około 29 tys. dolarów jest w stanie lepiej sobie radzić z problemem bezdomności niż państwo gdzie ten wskaźnik wynosi 55 tys. (nominalne różnice są oczywiście większe). Tutaj widać dwa strukturalne problemy Ameryki, z którym większość europejskich krajów nie musi się mierzyć, przynajmniej nie musi się mierzyć w takim stopniu: ogromne – jak na kraje rozwinięte – rozwarstwienie i niskie zabezpieczenia społeczne.

Głośny raport ONZ wymienia jeszcze kilka przypadłości Stanów Zjednoczonych. W 2013 roku USA notowały najwyższą śmiertelność niemowląt w rozwiniętym świecie. Amerykanie żyją krócej i w gorszym zdrowiu niż mieszkańcy innych zamożnych państw. W USA – na skutek fatalnego zorganizowania służby zdrowia – żyje 12 milionów osób z zaniedbanymi chorobami pasożytniczymi. USA ma najwyższy odsetek osób otyłych w rozwiniętym świecie. Ten jeden z najzamożniejszych krajów znalazł się na 36. miejscu jeśli chodzi o dostęp ludzi do wody. Stany Zjednoczone są krajem z jednym z największych odsetków więźniów na świecie; Ameryka wyprzedza między innymi Turkmenistan, Kubę, czy Rosję.

Cytat:
Stany Zjednoczone z naszej, europejskiej perspektywy, to kraj, w którym wszyscy są freelancerami na śmieciówkach: bez urlopów, z kiepskim ubezpieczeniem, albo w ogóle bez ubezpieczenia, z bardzo niską – w stosunku do kosztów życia – płacą minimalną.

A w mediach znowu o wizach. Tym razem ponoć naprawdę. Tylko że kogo to obchodzi? Odkąd jesteśmy w Unii nie znajduję żadnego powodu, by to Stany Zjednoczone obrać za cel emigracji zarobkowej. Kto normalny chciałby tam żyć? Rozumiem cele turystyczne albo sytuację najwyżej wykwalifikowanych specjalistów (ci ostatni to jednak kropla w morzu). Bo poza tym to nie jest kraj dla zwykłych ludzi.
Trojan - 2019-09-01, 09:44
:
Żeby Podhale mogło w końcu odwiedzić rodziny.

Dawno już mówiłem o tym że wiza (brak) to bzdura. Nikt nie będzie migrowal do usa. Ci co mieli wyjechać już wyjechali.
Fidel-F2 - 2019-09-01, 10:18
:
Że też oni cię nie słuchają. Zadziwiające.
bio - 2019-09-02, 21:23
:
Mnie niepokoi,że nasi się w tej Hameryce się nie mnożą. Jak w liceum mnie uczyli, że jest Polonii 10 milionów, to i dziś tak samo. A może to w sumie idealna subpopulacja na ratowanie Ziemi. Możliwości cywilizacyjne rosną z hektara, a konsumujący nie są jak popcorn w piecyku. Uratowani dzięki Polonii? Chyba się zapędziłem. Co na to Polonia?
MrSpellu - 2019-09-02, 21:33
:
Co na to Polonia?


Trojan - 2019-09-02, 21:53
:
Co na to Forfider?
bio - 2019-09-02, 22:25
:
Bóg, Honor, Ojczyzna i Szwagier.
Fidel-F2 - 2019-09-02, 22:34
:
No bierz tą, kurwa, kurę. :mrgreen:

Fourfeeter, długi na cztery stopy. At least.
MrSpellu - 2019-09-02, 22:45
:
Fidel, nie mów że tego nie znałeś.
Nawet piosenkę o tym napisali:



Trojan - 2019-09-02, 23:23
:
Forfiter ma już ponad 10 lat. ...
Fidel-F2 - 2019-09-03, 07:59
:
No nie znałem :oops:

A blues pierwszorzędny.
Romulus - 2019-09-04, 19:03
:
Trojan napisał/a:
Żeby Podhale mogło w końcu odwiedzić rodziny.

Dawno już mówiłem o tym że wiza (brak) to bzdura. Nikt nie będzie migrowal do usa. Ci co mieli wyjechać już wyjechali.

Koleżanka jest nauczycielką. Pojechała w tym roku odwiedzić rodzinę na Podhalu. Wszyscy, jak ze stereotypu pijanego górala. Na dodatek pisowcy, co w sumie nie powinno dziwić. Kiedy rozmowa - oczywiście, po kilku łykach spirytusu - zeszła na politykę, wujek koleżanki zapytał ją: "No co, po tych ostatnich podwyżkach, to pewnie nie masz co narzekać". :) Wujek, który wszystkie swoje dorosłe dzieci wysłał do USA. Zapierdzielają tam jako typowa polska biała hołota. Kiedy jedno z nich zachorowało na coś tam - nie poszli do lekarza. Wykupili bilet do Polski, aby tu się leczyć, koleś wił się w bólu w trakcie lotu i ponoć pilot chciał zawracać, ale było już za późno i jakoś dolecieli. Wszystko to, aby nie płacić tam za służbę zdrowia. :) Taniej w Polsce. Wujek, jak to wujek - typowy hipokryta, który nawijał jacy to Polacy są źli, że nie pracują w Polsce. :) Oczywiście, wszyscy inni - nie jego dzieci. Oczywiście, to że w USA tak drogo i za lekarza trzeba płacić to wina żydów i demokratów. :) Nie Trumpa, który robi tam porządek.

Choćbyś chciał uciec od stereotypu to się nie da. Kiedy mi to opowiadała płakałem ze śmiechu. Najbardziej z tego frajera, który cierpiał katusze w trakcie lotu. :) Ponieważ, oczywiście, tam się niczego nie dorabiają. Wysyłają dulary do Polszy.

Niech im zniosą wizy. :) Proszę bardzo. Nawet niech całe Podhale tam wyjedzie. Szybciej wymrą od azbestu. Aha, bo ta choroba była spowodowana pracą przy azbeście, bez żadnej ochrony. To mnie zszokowało, że przez tyle lat oni tam niczego się pod tym względem nie nauczyli. Z drugiej strony, niby dlaczego mieli? Przyjeżdżają tam głupie Polaczki i inni imigranci i robią za frajer, bez żadnych praw i zabezpieczeń. Póki jest tanio, to w czym problem. Umrą, to się ich wymieni. :)

Ta opowieść nie ma morału. Tak mi się skojarzyła ta Ameryka w te wakacje. :)
m_m - 2019-10-04, 16:13
:
Zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych staje się faktem. Prezydent USA Donald Trump podpisał zgodę na włączenie Polski do programu ruchu bezwizowego.

https://fakty.interia.pl/swiat/news-prezydent-usa-podpisal-zgode-na-ruch-bezwizowy-z-polska,nId,3260195#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


Już zapierdalam na samolot.
Trojan - 2019-10-04, 16:19
:
To co? Bilety już porezerwowane ? Szikago? Grinpojnt?
Trojan - 2019-10-12, 14:11
:
Trump/USA zdradzili najwierniejszego sojusznika na Bliskim Wschodzie.
Tak samo sprzedadzą wschodnie rubieże UE gdy przyjdzie co do czego.