Zaginiona Biblioteka

Nauka - Kolonizacja Marsa

BG - 2010-03-21, 22:33
: Temat postu: Kolonizacja Marsa
Jest już co prawda temat o życiu pozaziemskim, ale rozważania o możliwości kolonizacji Marsa to osobny temat.

Co o tym sądzicie? Uważacie, że to możliwe? A jeśli tak, to ile czasu zajęłoby terraformowanie Marsa w kierunku przekształcenia go w planetę z warunkami nadającymi się do życia?

Mars nie ma pola magnetycznego, które utrzymywałoby gęstą atmosferę - taką, jaką miał 3,5 miliarda lat temu - w związku z tym atmosfera szybko zrzedła, przez co planeta stała się zamarznięta. Atmosfera składa się głównie z dwutlenku węgla i w obecnych warunkach nie mogłoby tam zaistnieć życie. Jednak niektórzy naukowcy snują ambitne plany przekształcenia Marsa w świat podobny do Ziemi.

Pierwszym i najważniejszym krokiem byłoby ogrzanie Marsa. Obecnie ma on średnią temperaturę -63 stopnie C; jest zbyt zimny i zbyt suchy, by mogło na nim istnieć życie. Wiadomo, że kiedyś istniała tam woda i że do dziś istnieje tam w formie zamarzniętej zaledwie kilka centymetrów pod powierzchnią, oczywiście oprócz suchego lodu, znajdującego się głównie na biegunach. Możliwe, że znajdują się tam zamarznięte bakterie, które tylko "czekają" na podwyższenie temperatury, by móc się uaktywnić (odłamki przylatujące z kosmosu, z różnych planet, mogą zawierać także baterie; możliwe zresztą, że to właśnie dzięki temu powstało życie na Ziemi; te odłamki mogły zawierać też aminokwasy). Gdyby użyć gazów cieplarnianych, takich jak związki fluoru, siarki i węglany, zasoby suchego lodu mogłyby zostać uwolnione do atmosfery i dzięki temu przyspieszyć efekt cieplarniany, jednocześnie zagęszczając atmosferę. To samo stałoby się z lodem wodnym. W efekcie stopniowo ciśnienie atmosferyczne wzrosłoby na tyle, że marsjańska atmosfera stanowiłaby ochronę przed promieniowaniem kosmicznym i wiatrem słonecznym, a niebo nad Marsem zmieniłoby kolor na błękitny. Pojawiłyby się chmury i opady deszczu, a na powierzchni jeziora. Oczywiście na wyższych szerokościach geograficznych nadal wszystko byłoby zamarznięte i przypominałoby szczyty najwyższych gór na Ziemi lub bieguny ziemskie.

Potem należałoby sprowadzić tam nasiona roślin ziemskich i liczyć na to, że podejmą one "współpracę" z bakteriami i zaczną użyźniać glebę (jest problem obecności azotu na Marsie, choć najprawdopodobniej istnieje on w postaci związków z innymi pierwiastkami, i cyjanobakterie mogłyby go uwolnić). Najpierw pojawiłyby się porosty, potem mchy, potem trawy, aż w końcu drzewa. Nie można mieć pewności, czy coś tam wyrośnie, choć inżynieria genetyczna na pewno by pomogła. Oczywiście, ten etap trwałby o wiele dłużej niż etap pierwszy.

Przy dzisiejszych technologiach zajęłoby to ok. 100-300 tysięcy lat, choć nie wiadomo, jak technika się jeszcze rozwinie.

Nawet jeśli to by się powiodło, takiej atmosfery nie dałoby się na Marsie utrzymywać wiecznie - z wspomnianego braku pola magnetycznego. Ale ten proces trwałby też powoli - miliony lat.

Macie jakieś inne informacje i dane związane z możliwością terraformowania i kolonizacji Marsa?
MORT - 2010-03-21, 23:29
:
Bez pola magnetycznego, cała akcja nie ma wiele sensu, i pewnie nie udałoby się nawet utrzymać jakichkolwiek stabilnych warunków.

Pytanie, czy możemy uaktynić przygasłe jądro Marsa. Na pewno nie z obecnymi technologiami, ale w przyszłości? Kto wie... Szacować cokolwiek ciężko, ale sądzę, że prędzej sami będziemy się modyfikować genetycznie (i inne organizmy towarzyszące), żeby przetrzymać w cięższych warunkach różnych planet (co nie oznacza, że nie będziemy próbować łagodzić ich środowisk), niż na siłę terraformować je przez tysiące lat aby mógł tam żyć człowiek w obecnej postaci.
You Know My Name - 2010-03-22, 09:36
:
BG, oglądaliśmy tem sam program w National Geographic?
Nie poruszono tam kwestii ciągłego wyziębiania tej ´nowej´ atmosfery przez wygasłe jądro planety. To trochę jak budowanie zamku ze śniegu w starej kuchni na ciepłym piecu. Pomysł może i świetny, ale chwilowo nie do zrealizowania.
Wydaje mi się też (nie oglądałem zbyt uważnie), że nie poruszono kwestii tworzenia gleby.
BG - 2010-03-22, 09:47
:
MORT napisał/a:
Bez pola magnetycznego, cała akcja nie ma wiele sensu, i pewnie nie udałoby się nawet utrzymać jakichkolwiek stabilnych warunków.

No właśnie w tym problem. O ile jądro Ziemi jest nadal aktywne, o tyle jądro Marsa już dawno przestało być - i nie ma dipolowego pola magnetycznego, jakie jest na Ziemi.
Mag_Droon napisał/a:
BG, oglądaliśmy tem sam program w National Geographic?

Tak. To właśnie mnie zainspirowało do założenia tego tematu.
Mag_Droon napisał/a:
Nie poruszono tam kwestii ciągłego wyziębiania tej ´nowej´ atmosfery przez wygasłe jądro planety.

Poruszono - powiedzieli, że właśnie z tego powodu nie dałoby się ocieplić Marsa ani zagęścić jego atmosfery na stałe, ale że ponowne rozrzedzanie i powrót Marsa do stanu sprzed terraformowania zajęłyby miliony lat - czyli że przez jakiś czas moglibyśmy się cieszyć skolonizowanym Marsem. Zresztą, Ziemia też kiedyż zostanie zniszczona - jeśli nie przez jakiś bolid, to przez Słońce, które w końcu stanie sie czerwonym olbrzymem. O tym też mówili.
Mag_Droon napisał/a:
Wydaje mi się też (nie oglądałem zbyt uważnie), że nie poruszono kwestii tworzenia gleby.

Widać, że nie oglądałeś zbyt uważnie. ;) Poruszono - na Marsie znajdują się związki azotu, które można by rozbić na części pierwsze przy pomocy bakterii, które dzięki temu pomogłyby też użyźnić glebę. A jak już uda się tam wyhodować porosty (np. zmodyfikowane genetycznie), to one też by użyźniały glebę, czyniąc ją zdatną do wyrastania kolejnych roślin.
Beata - 2010-03-22, 09:59
:
BG napisał/a:
Zresztą, Ziemia też kiedyż zostanie zniszczona - jeśli nie przez jakiś bolid, to przez Słońce, które w końcu stanie sie czerwonym olbrzymem.

No właśnie. Zatem, czy warto inwestować w terraformowanie Marsa ciężką kasę? Może lepiej skupić się na czymś poza naszym systemem słonecznym?
You Know My Name - 2010-03-22, 09:59
:
Pył skalny to nie gleba, ja się pytam skąd miałaby się tam wziąć owa gleba, którą można by potem użyźniać. Na pustyni Gobi też są skały, związki azotu a gleby jako takiej tam na lekastwo. Rozumiesz teraz o co chodzi?
Kolejna sprawa, to że przy niskiej grawitacji grubość atmosfery byłaby bardzo mała. To w połączeniy ze zmrożonymi tak i powierzchnią jak i głębszą warstwą Marsa oraz brakiem ochrony pola magnetycznego łamałoby już pierwsze próby terraformowania.
MrSpellu - 2010-03-22, 10:14
:
BG napisał/a:
jeśli nie przez jakiś bolid, to przez Słońce, które w końcu stanie sie czerwonym olbrzymem. O tym też mówili.

No ale wtedy Mars też pójdzie pod nóż, a przynajmniej życie na nim. No i do tego słonecznego kiedyś ludzie staną się gatunkiem wymarłym. Chyba, że zdążą rozsiać się po galaktyce.
Beata napisał/a:
No właśnie. Zatem, czy warto inwestować w terraformowanie Marsa ciężką kasę? Może lepiej skupić się na czymś poza naszym systemem słonecznym?

Na czymś chyba trzeba ćwiczyć, nie? ;) Najlepsza strategia na najbliższe stulecia, tysiąclecia, to kolonizacja układu słonecznego. Jakiś czas temu odkryta Gliese 581c jest całkiem obiecującą planetą. Znajduje się ona w ekosferze, co daje możliwość występowania na jej powierzchni wody w stanie ciekłym, co jak wiadomo jest jednym z niezbędnych elementów do istnienia życia tlenowego. Obliczono, że temperatura tam waha się między -3 °C, a 40 °C. Orbitę ma krótką (zapinkala wokół swojej gwiazdy w 13 ziemskich dni). Jest trzysta milionów lat młodsza od Ziemi i znajduje się od niej "tylko" 20,5 lat świetlnych. W skali kosmicznej, to niemal po sąsiedzku.

Mag_Droon napisał/a:
Pył skalny to nie gleba, ja się pytam skąd miałaby się tam wziąć owa gleba, którą można by potem użyźniać. Na pustyni Gobi też są skały, związki azotu a gleby jako takiej tam na lekastwo. Rozumiesz teraz o co chodzi?
Kolejna sprawa, to że przy niskiej grawitacji grubość atmosfery byłaby bardzo mała. To w połączeniy ze zmrożonymi tak i powierzchnią jak i głębszą warstwą Marsa oraz brakiem ochrony pola magnetycznego łamałoby już pierwsze próby terraformowania.

Dlatego pewnie najsampierw zostaną założone na Marsie obsadzone jajogłowymi bazy badawcze. Przez kilka dziesięcioleci, może setek lat wykombinują jak ugryźć problem terraformowania. Na chwilę obecną, cala dyskusja to sf.
Beata - 2010-03-22, 10:19
:
Spellsinger napisał/a:
Orbitę ma krótką (zapinkala wokół swojej gwiazdy w 13 ziemskich dni).

Łomatko! :roll: Orbitalny zawrót głowy... ;)
MrSpellu - 2010-03-22, 10:32
:
Ale czujesz? Sylwester co dwa tygodnie? XD
BG - 2010-03-22, 10:54
:
Mag_Droon napisał/a:
Pył skalny to nie gleba, ja się pytam skąd miałaby się tam wziąć owa gleba, którą można by potem użyźniać. Na pustyni Gobi też są skały, związki azotu a gleby jako takiej tam na lekastwo.

Tu masz rację. Tej kwestii Robert Zubrin chyba nie poruszył.
http://www.apokalipsy.for...marsie,393.html - tutaj link do zacytowanego fragmentu jego książki (ostatni post na stronie - ten najdłuższy).
Spellsinger napisał/a:
Jakiś czas temu odkryta Gliese 581c jest całkiem obiecującą planetą. Znajduje się ona w ekosferze, co daje możliwość występowania na jej powierzchni wody w stanie ciekłym, co jak wiadomo jest jednym z niezbędnych elementów do istnienia życia tlenowego. Obliczono, że temperatura tam waha się między -3 °C, a 40 °C. Orbitę ma krótką (zapinkala wokół swojej gwiazdy w 13 ziemskich dni). Jest trzysta milionów lat młodsza od Ziemi i znajduje się od niej "tylko" 20,5 lat świetlnych. W skali kosmicznej, to niemal po sąsiedzku.

Problem w tym, że jej macierzysta gwiazda to czerwony karzeł (jak większość gwiazd), a nie gwiazda typu widmowego G, jak Słońce. A do stworzenia warunków optymalnych dla powstania złożonego życia najlepsza jest właśnie gwiazda typu G.
Jest też mnóstwo innych warunków, które muszą zostać spełnione. Wymieniono je chociażby tutaj:
http://pl.wikipedia.org/w...a_jedynej_Ziemi
Ale to pasuje bardziej do tematu o życiu pozaziemskim.
Beata - 2010-03-22, 10:55
:
Cytat:
Ale czujesz? Sylwester co dwa tygodnie? XD

Czujesz, czujesz. :) Straszne wyzwanie kondycyjne - bo przecież jeszcze inne rocznice są, nie? //mysli
MORT - 2012-03-24, 20:09
:
http://kopalniawiedzy.pl/...stronauta,13947

http://kopalniawiedzy.pl/...-A-Kramer,15402

Oj, coś te ludzie kiepsko się nadają do tego kosmosu ;)
Przebywanie w warunkach mikrograwitacji może prowadzić do poważnych wad wzroku.

Zainteresował mnie jednak w szczególności ten fragment:
Cytat:
U niektórych problemy utrzymywały się przez wiele lat, u innych wzrok szybko powracał do normy.

Może niedługo będzie nas czekała dużo cięższa selekcja [genetyczna] potencjalnych astronautów?
MORT - 2012-07-21, 23:38
:
Jakiś czas temu było o tym głośno: http://mars-one.com/en/

W skrócie:
- pierwszych czterech kolonizatorów ląduje na Marsie w 2023 [część ekwipunku oraz kapsuły mieszkalne już tam będą].
- kolejne drużyny będą wysyłane co dwa lata
- docelowo ma być ich tam 40 osób do 2033 roku [a w każdym razie 40 osób przybyłych z Ziemi - możemy się wszak doczekać marsjańskiego bobaska].
- lecą w jedną stronę (choć jak przejdą na "emeryturę" być może będą mogli wrócić, jeśli zechcą i jeśli do tego czasu będzie odpowiednia technologia na miejscu).
- przedsięwzięcie całkowicie prywatne, a więc bez polityki wtrącającej swoje trzy grosze [w teorii]
- astronauci będą selekcjonowani niezależnie od kraju zamieszkania [w teorii]
- finansowanie? Wezmą kasę od każdego, ale przede wszystkim będą jechać na tantiemach. Zrobią z tego reality TV. :badgrin:

Co sądzicie? Uda się? Nie obraziłbym się.
ASX76 - 2012-07-21, 23:56
:
Operacja zbyt kosztowna do przeprowadzenia. To raz.
Dwa: gdyby "cioci wyrosły jaja" (czytaj: zdarzył się taki cudowny cud), to nikt by nie wrócił. Podróż tylko w jedną stronę. Przy czysto hipotetycznym założeniu, że powrót jest możliwy, osobnik który przeżył wiele lat na Marsie, gdyby się później znalazł na Ziemi, jego kości nie byłyby w stanie utrzymać ciężaru ciała, jak przypuszczam.
Trzy: problem z przystosowaniem organizmu ziemskiego do życia na innej planecie.
Cztery: ci ludzie w końcu dostaną tam zajoba i/lub się pozabijają. Niewielka liczba osób skupionych/zamkniętych na ograniczonej przestrzeni, konflikty interesów/popęd sexualny i nieszczęście gotowe. ;) Kobiety na pewno nie miałyby tam łatwego życia, przy liczebnej przewadze samczyków.
MORT - 2012-07-22, 00:05
:
Tak szybko policzyłeś, że zbyt kosztowna? :-P
Czytaj ze zrozumieniem - domyślnie to JEST podróż w jedną stronę.
Co do osobnika, który wróciłby na Ziemię - skutki negatywne na zdrowiu pewnie będą, ale przesadzasz - Mars to nie nieważkość próżni. Jeśli będą utrzymywać ciała w dobrej kondycji nie powinno być źle.
Czy im odwali? A nawet jeśli - pomyśl jaką by to miało oglądalność! :badgrin:
[Misja ma być oczywiście płciowo mieszana - na pewno zwariowaliby gdyby nie była].
ASX76 - 2012-07-22, 00:32
:
MORT napisał/a:

Czytaj ze zrozumieniem - domyślnie to JEST podróż w jedną stronę.


Czytaj, co sam napisałeś:
MORT napisał/a:

- lecą w jedną stronę (choć jak przejdą na "emeryturę" być może będą mogli wrócić, jeśli zechcą i jeśli do tego czasu będzie odpowiednia technologia na miejscu).


:-P
MORT - 2012-07-22, 00:44
:
//facepalm
A teraz przeczytaj jeszcze raz, powoli, nagłos.
ASX76 - 2012-07-22, 00:49
:
Było nie pisać o "emeryturze"! //osochozi
Fidel-F2 - 2012-07-23, 09:20
:
MORT napisał/a:
Co do osobnika, który wróciłby na Ziemię - skutki negatywne na zdrowiu pewnie będą, ale przesadzasz - Mars to nie nieważkość próżni. Jeśli będą utrzymywać ciała w dobrej kondycji nie powinno być źle.
Mars ma niewielką gęstość i w efekcie jego masa to ok 0,1 masy Ziemi. Kości ludzi przebywających tam latami będą gówniana a mięśnie wymagałyby codziennej wielogodzinnej pracy dla utrzymania ich w dobrym stanie choć i tak nie mogłyby mierzyć się z mięśniami człowieka na Ziemi.

popuszczając wodze fantazji, gdyby stworzyć tam ziemską atmosferę przymocowanie niewielkich nawet skrzydeł pozwalałoby człowiekowi bezproblemowo unosić się w powietrzu, kusząca możliwość
Shadowmage - 2012-07-23, 10:10
:
Tak trochę na marginesie to w "Spinie" Wilson nieźle pokazał jak musieliby dostosować się ludzie (u niego ewolucyjnie, bo i dużo czasu miał), by na przeżyć na (początkowo dosyć kiepsko) terraformowanym Marsie.
MORT - 2013-08-01, 20:02
:
To jak ASX, rozważałeś aplikację? :mrgreen:

http://applicants.mars-on...nguage=&rating=
Trojan - 2017-02-10, 09:42
:
o taka ciekawostka,

w sumie można sobie to porównać do naczelnego "wizjonera" popkultury - Steve'a Jobsa
Choć mam dystans także do osiągnięć Muska to Jobs przy nim to po prostu sprawny akwizytor


Trojan - 2017-02-20, 22:03
:
tyle pier%*(09 o niczym a tu takie rzeczy się dzieją i nikt tego nie wrzuca
https://www.youtube.com/w...d&v=glEvogjdEVY
Fidel-F2 - 2017-02-20, 22:21
:
ładne, w dupeczkę
utrivv - 2017-02-22, 10:15
:
Dziwaczny ten atak rakietowy, głowice z reguły montuje się z przodu.
MrSpellu - 2017-02-22, 11:15
:
E tam, puścili film od tyłu :P
dworkin - 2017-02-22, 11:23
:
Kolonizacja Marsa? Nie, dziękuję.
BG - 2017-02-22, 11:32
:
W razie czego można wysłać na Marsa długopis.
https://www.youtube.com/watch?v=lUuCv1ywBq8
Oczy mu nie wyjdą z orbit (uniknie losu Schwarzeneggera), nie potrzeba mu skafandra ani nawet kurtki, ani wyżywienia - ot, znikoma ilość wymagań. :)
Romulus - 2017-04-25, 18:06
:
Krótki tekst o tym, kiedy możemy polecieć na Marsa i dlaczego nie prędko: http://antyweb.pl/dlaczeg...sa-w-2020-roku/
Trojan - 2017-04-25, 20:42
:
No na tym forum chyba nie ma nikogo kto by uwierzył w Mars2020.
:)
Realnie to i do2030 jest malo prawdopodobny.
utrivv - 2017-04-27, 07:26
:
Nie chodzi o to żeby skolonizować Marsa ale żeby gonić go, zresztą temat jest nośny, zbliża się kolejna zimna wojna a to najlepszy czas do takich projektów, jak się przyłożą to 2030 - 2035 jest całkiem możliwy
Trojan - 2017-04-27, 20:08
:
35 to i mogę brać pod rozwagę.
Co do zimnej wojny. ... to kto z kim ? Teraz nie ma szans na powtórke konfliktu z XXw.
Jeżeli chodzi o Marsa to pierwsi postawią tam stopę Tajkonauci.
Fidel-F2 - 2017-04-27, 20:18
:
2135 chyba
Stary Ork - 2017-04-27, 20:22
:
Trojan napisał/a:


Co do zimnej wojny. ... to kto z kim ? Teraz nie ma szans na powtórke konfliktu z XXw.


Chiny kontra Indie jeśli się wreszcie obudzą?

Trojan napisał/a:
Jeżeli chodzi o Marsa to pierwsi postawią tam stopę Tajkonauci.


Całkiem możliwe.
Trojan - 2017-04-27, 21:55
:
Fidel-F2, ja mówię o zalogowej misji na Marsa. Nie wcześniej jak 35 i to przy prognozie ze Elon nie przewróci się a i to nie on tam będzie a T.
Kolonizacja Marsa. .. hehe he, hehe he ( cytując śp klasyka)

Indie jeszcze nie, jeszcze długo nie.
Trojan - 2017-08-24, 09:44
:
Przepaść Hebes na Marsie. Twór geologiczny znajdujący się nieopodal olbrzymiego kanionu Valles Marineris. Źródło: FB Astrofaza.


Fidel-F2 - 2017-08-24, 10:45
:
I co z nią, oną przepaścią?
Jachu - 2017-08-24, 10:49
:
A co ma być? Ładna jest i dlatego kolega nam ją zaprezentował. Chyba nie było tu jakieś głębszej myśli przewodniej ;)
Trojan - 2017-08-24, 11:31
:
nie widzisz Fidelu ?
tam jest takie małe

"tu byłem"
MrSpellu - 2017-08-24, 13:59
:
Wygląda jak Czerw z Diuny. Z wyrwanymi kłami.
Trojan - 2017-08-24, 15:44
:
wygląda jakby żelazko wypaliło
Trojan - 2018-08-23, 10:38
:
NASA potwierdza obecność wody!
ale
na księżycu ;)

https://www.forbes.com/si...n/#79b643721bf8